Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julia Sereda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julia Sereda. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 lutego 2021

[WYWIAD] Julia Sereda: „Inspirują mnie ludzie, którymi się otaczam”

Zapraszam do lektury wywiadu z Julią Seredą, młodą wokalistką niezwykle efektownie rozpoczynającą swoją przygodę z muzyką. Jeśli chcecie dowiedzieć się między innymi, gdzie szuka natchnienia i czym są dla niej jej pasje, przeczytajcie koniecznie zapis tej rozmowy :).



Czarno na Czarnym: Jesteśmy krótko po opublikowaniu Twojego najnowszego singla, „Nie wiem jak”. Piosenka ukazała się w dwóch wersjach. Skąd pomysł na taką podwójną premierę?

Julia Sereda: Tak naprawdę „Nie wiem jak” był moim pierwszym studyjnym utworem. Nagrywki miały miejsce wiele miesięcy temu, można już pewnie mówić o latach. Pierwotna wersja miała być kawałkiem klubowym i w takim klimacie go tworzyliśmy. Potem powstało jeszcze kilka aranży, jednak żaden z nich nie zadowalał nas w stu procentach. Po jakimś czasie „odkopaliśmy” piosenkę i zajął się nią Arek Kopera z Black Kiss Records. Mój głos się całkowicie zmienił, więc nagraliśmy wokale od nowa i tak powstała finalna wersja, którą dziś możecie usłyszeć. Jednak z tyłu głowy cały czas pozostawała myśl o początkowej, klubowej wersji – chcieliśmy zrealizować ten pomysł. Przesłaliśmy ścieżki dźwiękowe do 2Lies, a on stworzył świetny remiks, który bardzo nam się spodobał. Będąc w posiadaniu dwóch wersji, po prostu nie mogliśmy ich nie opublikować :).

Czarno na Czarnym: To kolejny już zaprezentowany przez Ciebie utwór. Dotychczas poznaliśmy między innymi „Kampinos” i „Tańczmy”. Czy możemy uznać, iż wspomniane nagrania stanowią zapowiedź Twojej debiutanckiej płyty?

Julia Sereda: Pojawianie się kolejnych singli można w pewnym sensie uznać za zapowiedź mojej debiutanckiej płyty, jednak na razie nie mamy konkretnych terminów. Nie chcę się z niczym śpieszyć, wolę szukać brzmień, eksperymentować, próbować nowych rzeczy. Chcę, aby płyta była zwieńczeniem pewnej drogi, którą przeszłam od początku mojej przygody z muzyką. Na pewno będzie ona różnorodna pod względem muzycznym i tematycznym. Na razie skupiam się nad tworzeniem i wypuszczaniem pojedynczych singli.
 
Czarno na Czarnym: Jak określiłabyś swoją twórczość? Który gatunek jest Ci najbliższy, zarówno z punktu widzenia artystki, jak i słuchaczki?

Julia Sereda: Wydaje mi się, że moja twórczość wpisuje się w szeroko pojęty pop. Jest to gatunek mi bliski i jako artystce, i jako słuchaczce. Jednak nie jest tak, że jestem fanką wyłącznie popu. Moje piosenki są takie, bo po prostu dobrze mi to leży i myślę, że do mnie pasuje. Obecnie tak to wygląda, ale kto wie... Może za jakiś czas wezmę się za inne klimaty. Lubię słuchać też rocka, hardrocka, hip-hopu, numerów z lat 80. i 90. Gdybym miała kogoś konkretnego wymienić, to na pewno jestem fanką COMY – muzyka, którą robią, to dla mnie czyste mistrzostwo. Fajnie mi się śpiewa Się, Rihannę, J Lo i Lady Gagę. Świetnie się bawię do Bon Jovi, Madonny, Whitney Houston i Nelly Furtado. W dużej mierze to, czego słucham, zależy od tego, jaki mam humor albo w jaki nastrój chcę się wprowadzić. 

Czarno na Czarnym: Co Cię inspiruje?

Julia Sereda: Inspirują mnie ludzie, którymi się otaczam. Każdy ma swoją historię, swoje doświadczenia. Lubię z ludźmi rozmawiać, poznawać ich i uczyć się od nich. Jestem zdania, że od każdego można wyciągnąć coś cennego dla siebie: mądrość, myśl, spojrzenie na jakąś sprawę. Inspirujące są też dla mnie zwykłe, małe, miłe gesty. Mam wrażenie, że w tym natłoku codziennych spraw i przez życie w pośpiechu często o nich zapominamy, nie zauważamy ich i nie doceniamy ich piękna. 

Czarno na Czarnym: Sztuka towarzyszy Ci od najmłodszych lat: malowałaś obrazy, pisałaś wiersze i grałaś w szkolnych przedstawieniach teatralnych. W jaki sposób odkryłaś, że to właśnie muzyka będzie Twoją drogą?

Julia Sereda: Odkąd pamiętam, byli w moim otoczeniu ludzie, którzy zajmowali się muzyką. Dzięki temu muzyka zawsze była obecna w moim życiu i mogłam się z nią „oswajać”. Chyba nie doszło tutaj do wielkich odkryć. Po prostu śpiewanie jest czymś, co daje mi ogromną radość i dlatego się za to wzięłam. Mogę powiedzieć, że śpiewam praktycznie przez większość dnia. Może nie jest to śpiewanie w sali prób, z mikrofonem i z pięknym akompaniamentem, ale wykonując każdą, dowolną czynność. zazwyczaj coś tam sobie nucę. Osoby z mojego otoczenia z pewnością mogą to potwierdzić :). 

Czarno na Czarnym: Pasjonujesz się nie tylko muzyką, ale i sportem. Czy dostrzegasz jakieś podobieństwa łączące te dwie dziedziny życia?

Julia Sereda: Tak naprawdę najbardziej podoba mi się w nich to, że się od siebie totalnie różnią. Sport gromadzi we mnie szalone emocje, śpiewanie chyba może dać im upust. To są dwa różne światy: w taekwondo dużą część odgrywa rywalizacja, a wysiłek fizyczny oparty jest na ciągłym wychodzeniu ze swojej strefy komfortu. W muzyce tego nie ma, przynajmniej nie tak bezpośrednio. Fajne jest to, że mogę sobie między tymi światami „skakać”. Obie pasje łączy to, że są one dla mnie mega ważne i dają mi poczucie spełnienia.

Czarno na Czarnym: Czy wśród przedstawicieli obu tych sfer potrafisz wskazać swoje autorytety, swoich idoli?

Julia Sereda: Szczerze mówiąc... chyba nie jestem w stanie podać konkretnej osoby. Poznaję historie różnych ludzi z przeróżnych dziedzin. Ich siła, determinacja i wola walki naprawdę robią wrażenie. Podpatruję od zawodowców rzeczy, które mi się podobają i staram się je wdrażać w swoje działania. 

Czarno na Czarnym: Nazywasz siebie szczęściarą, ponieważ bliscy wspierają Cię na każdym Twoim kroku zawodowym. Czy masz jakąś radę dla osób pozbawionych takiej protekcji ze strony przyjaciół i rodziny, osób zmuszonych do samodzielnej walki o marzenia?

Julia Sereda: Róbcie swoje! Nie każdemu muszą się podobać Twoje plany na siebie. Nikt nie przeżyje Twojego życia za Ciebie. Jeżeli robisz to, co kochasz i jesteś w tym dobry, to postaraj się być w tym najlepszy. Pozwól sobie poczuć, że zajmujesz się tym, w czym się spełniasz. Oczywiście, ważne jest, aby mieć na uwadze zdanie i rady bliskich, jednak nie wydaje mi się, że dobrze jest traktować ich jako wyrocznię ;). Wspaniale jest mieć swoje zdanie i własny plan, do którego realizacji będziemy zmotywowani.

Czarno na Czarnym: A jeżeli o pragnieniach mowa, czy istnieje obecnie jakiś artystyczny lub sportowy cel, do którego dążysz?

Julia Sereda: W obu tych dziedzinach chcę się przede wszystkim rozwijać, stawiać sobie nowe wyzwania, podnosić poprzeczkę i pokonywać swoje słabości. W sferze artystycznej będę na razie dążyć do tego, aby powiększać swój repertuar, tak, aby za jakiś czas móc zacząć poważnie myśleć o płycie. Jeśli chodzi o taekwondo, to chciałabym walczyć i zdobywać medale na najważniejszych imprezach: Mistrzostwach Świata i Europy. Ale moim największym marzeniem jest medal olimpijski!

Czarno na Czarnym: I tego Ci życzę! Dziękuję za rozmowę :).

czwartek, 11 lutego 2021

Julia Sereda z dwiema wersjami utworu „Nie wiem jak”

Julia Sereda powraca w wielkim stylu! Wokalistka zaprezentowała bowiem singiel „Nie wiem jak”... w dwóch wersjach! Teledysk obejrzymy w serwisie YouTube, natomiast obie odsłony piosenki znajdziemy w serwisach streamingowych.



„Nie wiem jak” opowiada o relacjach międzyludzkich „pochłaniających tożsamość“, o braku akceptacji, deptaniu marzeń i zabijaniu wewnętrznego indywidualizmu. Traktuje o sytuacji, w której wygórowane oczekiwania, jakie bliska osoba przed nami stawia, lub jej chęć wpasowania nas w wymyślone przez siebie ramy gaszą, kawałek po kawałku, naszą wewnętrzną iskrę: chęć do działania, chęć do samorozwoju, chęć do uśmiechu, a z czasem i chęć do życia.

Jestem szczęściarą i w każdej dziedzinie swojego życia mam bezwarunkowe wsparcie moich bliskich – mówi Julia. – Nigdy nie kazali mi wybierać między miłością do sportu a miłością do muzyki. Nigdy nie usłyszałam od nich, że sportowiec to nie zawód ani że bycie aktorką czy piosenkarką to fanaberia. Nigdy nie próbowali zmieniać obranej przeze mnie drogi, akceptując każdy mój wybór. Od zawsze miałam prawo do decydowania o sobie, swojej przyszłości czy marzeniach. Ale nie każdy ma takie szczęście. Z moich obserwacji wynika, że wielu ludzi jest wciskanych na siłę w ramki niepasujące do ich marzeń: czy to przez rodziców, czy to przez drugą połówkę. Utwór „Nie wiem jak” ma każdej z tych osób przypominać, że mamy tylko jedno życie i warto być w nim sobą. Warto realizować swoje pasje, spełniać choćby najbardziej niezrozumiałe dla innych marzenia. Warto o siebie walczyć, choćby z całym światem.

Za kompozycję odpowiada tu Karol Chachurski, a także DJ Refresh znany z kolaboracji z takimi artystami, jak Michael ShynesRed Lips czy Ewa Urban. Producentem jest tu zaś Arkadiusz Kopera współtworzący utwory dla Dawida Kwiatkowskiego czy Łobuzów,. Warstwę tekstową stworzyła Beata Ejzenhart pisząca między innymi dla Sylwii PrzybyszMłodego Czuuxa czy Tomka Luberta (VirginVolver i Video). W prezencie dla fanów powstały aż dwie wariacje na temat piosenki, a produkcją jednej z nich, czyli klubowego remixu, zajął się 2Lies.


Julia Sereda urodziła się i wychowała w Warszawie. Od dziecka wyrażała siebie przez sztukę: malowała obrazy, pisała wiersze i grała w szkolnych przedstawieniach teatralnych. Ukończyła szkołę muzyczną I stopnia, gdzie szlifowała umiejętności wokalne i uczyła się gry na pianinie. Obecnie uczęszcza do Liceum Filmowego przy Warszawskiej Szkole Filmowej oraz na warsztaty teatralno-wokalne organizowane przez Teatr Studio Buffo. Nagrała już kilka docenianych przez rozgłośnie radiowe singli, na przykład „Kampinos” i „Tańczmy”.

Równie wielką co muzyka pasją Julii jest sport. Mimo iż musi dzielić swój czas między dwie ukochane fascynacje, a treningi i wyjazdy naznaczone tęsknotą za rodziną są nieodzowną częścią jej życia, nie wyobraża sobie, żeby mogło być inaczej. Śpiew daje ujście jej wrażliwej, artystycznej duszy i stanowi przeciwwagę dla walecznego, sportowego serca. Skreślenie jednego oznaczałoby wyparcie się części siebie, co nie wchodzi w grę. Jak wielokrotnie podkreśla, dzięki wsparciu rodziny i ogromnej determinacji wszystko udaje się ze sobą połączyć. Trenuje Taekwondo Olimpijskie w Klubie AZS AWF w Warszawie. Odniosła liczne sukcesy, na arenie krajowej i międzynarodowej. Zawodniczka Polskiej Kadry Narodowej Taekwondo Olimpijskiego. Zdobyła czterokrotne Mistrzostwo Polski: MP Kadetów (2016), Mistrzostwo Polski Juniorów (2018 i 2019). W minionym roku została złotą medalistką Młodzieżowych Mistrzostw Polski (2020). Na swoim koncie ma ponadto brązowy medal Mistrzostw Europy Juniorów i Mistrzostw Polski Seniorów. Stawała też na podium Pucharów Świata. Dosłownie „dziewczyna na medal”.

środa, 14 sierpnia 2019

„Wielki Wybuch”, czyli debiutancki singiel Julii Seredy

W Internecie ukazał się właśnie debiutancki singiel Julii Seredy zatytułowany „Wielki Wybuch”. Utwór utrzymano w charakterystyce współczesnego, ambitnego popu z elementami house i stanowi on pierwszą zapowiedź planowanej na przyszły rok płyty.


„Wielki Wybuch” to klubowy numer z porywającym refrenem. Kawałek oparto na polskim tekście, inspirowanym teorią wielkiego kosmicznego wybuchu, z którego wyłonił się świat. Jak zapowiada Julia Sereda, na albumie znajdą się kompozycje o dość zróżnicowanym charakterze, możliwe do sklasyfikowania jako szeroko rozumiany pop z lekkim ukłonem w stronę nowoczesnych brzmień klubowych. Autorami muzyki są Radosław Gmurkowski oraz odpowiadający również za tekst Mysław. Co ciekawe, utalentowana wokalnie szesnastolatka ma także duże doświadczenie w sporcie. Julia trenuje Taekwondo Olimpijskie w Klubie AZS AWF Warszawa. Na swoim koncie ma Mistrzostwo Polski Kadetów, Mistrzostwo Polski Juniorów w 2018 i 2019, jest brązową medalistką Mistrzostw Europy Juniorów, brązową Medalistką Mistrzostw Polski Seniorów oraz zawodnikiem Polskiej Kadry Narodowej Taekwondo Olimpijskiego. 

W sporcie bardzo ważna jest koncentracja na celu, to jest coś, co sprawia, że wszystko inne schodzi na dalszy plan i nie ma już nic oprócz sportu. Pokochałam muzykę za to, że pozwala mi się przełączyć i odetchnąć od morderczych treningów i stresu związanego z zawodami. Wiem, że to nietypowe, ale cóż, jestem sportowcem z duszą artystki i mam nadzieję, że moje piosenki dadzą frajdę również słuchaczom... – mówi Julia.