Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy teledysk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy teledysk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 grudnia 2022

Rafał Christa na fali. Posłuchaj singla „Łódź”

Jeżeli wieczorową porą marzy się Wam podróż „Łodzią”, Rafał Christa ma dla Was świetne rozwiązanie. Taki bowiem tytuł nosi singiel tego autorskiego projektu akustycznego, opublikowany niedawno wraz z teledyskiem równocześnie nawiązującym do przekazu zawartego w piosence i od niego odbiegającym. Sprawdźcie sami, dokąd dopłyniecie.



Rafał Christa łączy w swojej twórczości dźwięki gitary, cajonu i basu zanurzone w stylistyce bluesa, folku i alternatywy. Teksty nie stronią od aktualnych tematów społecznych i biorą pod lupę człowieka niepewnego, delikatnego, podlegającego ciągłym zmianom. „Łódź” to hołd złożony imigrantom i uchodźcom, którzy, próbując znaleźć dla siebie i bliskich bezpieczne schronienie, często ryzykują życie.



W skład zespołu wchodzą: Rafał Christa (wokal, gitara), Krystian Sidor (bas) i Wojtek Kidoń (cajon).

zajrzyj po więcej:


ZAZ z podwójną premierą. Edycja specjalna albumu „Isa” i teledysk, który powstał w... Polsce!

Fani ZAZ są już świetnie przygotowani do Bożego Narodzenia! Oto bowiem ukazała się specjalna, rozbudowana wersja albumu „Isa”, wspaniale nadająca się na świąteczny prezent. Równocześnie z krążkiem światło dzienne ujrzał teledysk towarzyszący singlowi zatytułowanemu De couleurs vives”, a informacja ta okazuje się niezwykle cenna zwłaszcza dla polskich miłośników Isabelle Geffroy, gdyż klip ów powstał rok temu... w naszym kraju!


„Isa” stanowi piątą pozycję w dorobku artystki, która zaczęła prace nad tym materiałem wiosną 2020 roku, podczas lockdownu. 

Potrzebowałam spokoju, potrzebowałam się niemal wycofać – mówi ZAZ. – Było to zupełne przeciwieństwo tego, co robiłam przez ostatnie dziesięć lat, co należy uznać za paradoks. 

Niemałą rolę odegrał tu holenderski producent Reyn. Ten pianista i kompozytor muzyki filmowej zaprosił wokalistkę do swego studia znajdującego się w dawnej kaplicy. Kilka piosenek ZAZ nagrała też w swoim domu oraz w studiach w Brukseli i ProwansjiŚwiąteczna edycja została wzbogacona o dodatkową płytę CD z niepublikowanymi dotychczas propozycjami oraz nowymi wersjami znanych wcześniej kompozycji, a także o DVD zawierające zapis przeszło godzinnego koncertu zarejestrowanego w 2021 roku w Prowansji. Najnowszym singlem promującym wydawnictwo jest De couleurs vives. 


„Isa X-mas Repack” | spis utworów

CD 1
1. Les jours heureux
2. Imagine
3. De couleurs vives
4. Ce que tu es dans ma vie
5. Tout là-haut
6. Il faut qu’on se donne
7. Exister
8. A perte de rue
9. Comme tu voudras
10. Avec son frère
11. Le jardin des larmes (feat. Till Lindemann)
12. Le chant des grives
13. Et le reste

CD 2
1. L’une ou l’autre
2. Sans en avoir l’air
3. Animaux fragiles (with Ycare)
4. Serendipia (New Version)

środa, 7 grudnia 2022

Artyści „Uszyci na miarę”. Sławomir i Kajra zapraszają na dancing

Dla nikogo nie jest chyba tajemnicą fakt, że Sławomir i Kajra uwielbiają sprawiać swoim fanom muzyczne prezenty. Jeden z nich, zupełnie wyjątkowy, wręczyli wczoraj, 6 grudnia 2022, wprawiając w zakłopotanie Mikołaja, Dziadka Mroza czy Gwiazdora. Jaki bowiem podarunek ucieszy miłośników Rock Polo bardziej niż nowy teledysk spod owego szyldu? Tym razem artyści postawili na pochodzący z płyty „The Best of” utwór „Uszyci na miarę”. W blasku tych gwiazd zalśni każdy parkiet.



Historię tu opowiedzianą, za pośrednictwem zarówno słów, dźwięków, jak i obrazu, nie sposób streścić, trzeba  po prostu poznać, a nie ma lepszej metody od wizyty w serwisie YouTube na kanale Sławomira [subskrybuj!]. Możemy jedynie zdradzić, iż nie brak tu niezwykłych gości, wciągającej fabuły i zaskakującej pointy, zresztą elementy te już dawno stały się znakami rozpoznawczymi klipów prezentowanych przez ów znakomity duet wokalistów i twórców. Całość zwieńczono poruszającym hołdem złożonym zmarłemu w sierpniu Piotrowi Balickiemu. Jeżeli zaliczacie się do miłośników świetnych brzmień i najwyższej klasy estetyki, nie czekajcie ani chwili dłużej i czym prędzej wciśnijcie przycisk play. Najpierw jednak zapoznajcie się z pewnym ostrzeżeniem: jeżeli zamierzacie obejrzeć „Uszytych na miarę” tylko raz, to nici z tego, gdyż ta iście filmowa produkcja uzależnia!


tekst: Sławomir Zapała 
muzyka: Robert Kurpisz
miks i mastering: Marcin Gajko
nagrania w składzie: Sławomir (wokal), Magdalena Kajra Kajrowicz (chórki, wokal), Piotr Aleksandrowicz (gitara elektryczna i akustyczna), Robert Kurpisz (klawisze, programowanie smyków), Michał Przybyła (gitara basowa), Dawid Motyl (perkusja), Sebastian Feliciak (saksofon), Rafał Dubicki (trąbka), Kuba Gumiński (puzon i aranż sekcji dętej)

scenariusz i reżyseria: Kajra
zdjęcia, oświetlenie: Faster MediaPaweł Pilipienko
asystent operatora: Marek Pilipienko
montaż: Sławomir i Kajra
koloryzacja: Kajra
scenografia: Kajra i SławomirHubert PuchtaTeatr Garnizon Sztuki
make-up: Monika Kędzierska-Tymon
fryzjer: Kasia Rudnik
obsługa planu: KajraSławomirRobert KurpiszTeatr Garnizon Sztuki
grafika: Krzysztof Kasztan Piotrowski
wystąpili: Sławomir i KajraGrażyna WolszczakTomasz BarańskiPiotr Balicki (1984-2022), JurasCarmen BlackQczajRafał DubickiSebastian FeliciakKuba GumińskiPiotr Aleksandrowicz



poniedziałek, 5 grudnia 2022

Fancy i jego świąteczna niespodzianka. Premiera teledysku do singla „Voices from heaven (2022)”

Emocje po poprzedniej premierze jeszcze nie opadły, a już ukazał się drugi singiel promujący album „Diamonds forever (part 1)”. Tym razem Fancy zaprezentował piosenkę „Voices from heaven (2022)”, propozycję idealną nie tylko na wigilijny wieczór i bożonarodzeniowy poranek, ale i na każdy inny dzień, gdyż dzięki temu artyście święta mogą trwać przez cały rok!



Wydana nakładem In OUT Records płyta „Diamonds forever (part 1)” zawiera kilkanaście wybranych hitów tego legendarnego wokalisty, dzięki Team 33 Music nagranych ponownie i zaprezentowanych w nowych wersjach. Oprócz wspomnianego wyżej „Voices from heaven (2022)” stanowi zestaw takich przebojów, jak „Chinese eyes 2022”„Slice me nice 2022”„Lady of ice 2022” czy „Flames of love 2022”. Stawkę zamyka natomiast nieśmiertelny utwór „My way”, któremu Fancy nieodmiennie nadaje kolejne życie i czyni z niego niejako swój hymn. Muzyka bowiem to z całą pewnością jego droga, co udowadnia od paru dobrych dekad.



Ów skarb można zamawiać, kontaktując się z wytwórnią pod adresem inoutrecords@hotmail.com lub przez profil na Facebooku. Zachęcamy do skorzystania z tej opcji. Wasze unikatowe egzemplarze czekają na Was!




zajrzyj po więcej:


czwartek, 1 grudnia 2022

[WYWIAD] Szymon Pejski: „Chyba jestem romantykiem”

Szymon Pejski wie, jak wiązać „Koniec” z końcem... taki bowiem tytuł nosi jego najnowszy, niedawno opublikowany singiel. Z okazji premiery wokalista udzielił nam wywiadu, do lektury którego zapraszamy. Miłej lektury!



Czarno na Czarnym: To „Koniec”... czekania, oto bowiem ukazał się Twój najnowszy singiel. Czy poczułeś, że nadeszła właściwa na premierowy materiał pora?
Szymona Pejski: Masz rację, od wydania mojej pierwszej płyty minęło już sporo czasu, ale to nie znaczy, że próżnowałem. Grałem dużo koncertów, zacząłem współpracować zespołem Chłopcy z Placu Broni. To był bardzo intensywny czas. Powstało w nim kilka nowych piosenek, ale to jakoś ciągle nie było to, ciągle czegoś szukałem. I właśnie wtedy, na koniec, powstał „Koniec”. To chyba sama piosenka wybrała moment, a nie ja.

Czarno na Czarnym: Ów singiel zwiastuje Twoją następną płytę. Czy na bieżącym etapie możesz już odsłonić kilka kart z nią związanych?
Szymona Pejski: Jak na razie nie chciałbym zdradzać zbyt wiele. Na pewno całość będzie miała podobny klimat do singla, taki pozytywny. Czuję, że to jest dobry czas w moim życiu i to na pewno będzie słychać na płycie.

Czarno na Czarnym: Co więcej, utwór otwiera następny etap Twojej solowej kariery. Zatem czy powstające obecnie numery będą różnić się stylistycznie od Twojej dotychczasowej twórczości?
Szymona Pejski: Na pewno będzie w nich słychać mnie. Moje wcześniejsze kawałki to ja, stamtąd przyszedłem. Ale nie stoję w miejscu, idę dalej, ewoluuję, więc na pewno nie będzie to to samo. Bo ja nie jestem już taki sam.

Czarno na Czarnym: Twoje debiutanckie wydawnictwo nosi tytuł „Piosenki o miłości”. Czy i tym razem należy spodziewać się podobnej tematyki?
Szymona Pejski: Przypomina mi się taki tekst, ze świetnego kabaretu, że o miłości powstało już milion piosenek... A ta będzie milion pierwsza. To trochę tak jest. Dobrze się śpiewa o miłości, dobrze się o niej pisze. Nie mówię, że to będzie jedyny poruszany temat, ale na pewno znajdzie się tam kilka takich pozycji. Chyba jestem romantykiem.

Czarno na Czarnym: A jakich historii nigdy nie opowiedziałbyś w swoich piosenkach?
Szymona Pejski: Niewiele jest takich tematów. Czasem mam wrażenie, że coś jest zbyt osobiste, żeby o tym śpiewać, a czasem w moich piosenkach słychać całego mnie. Moja muzyka w większym stopniu odnosi się do emocji, porusza tematy bliskie mnie, ale też ogólnie bliskie człowiekowi. Na pewno nie chciałbym śpiewać o czymś, co nie byłoby prawdziwe.

Czarno na Czarnym: Jesteś zwolennikiem albumów koncepcyjnych czy zróżnicowanych? Zarówno jako słuchacz, jak i twórca czy wykonawca.
Szymona Pejski: Lubię, kiedy płyta tworzy pewną całość, ale nie na siłę. Płyty koncepcyjne są fajne, tylko osobiście czasem mam wrażenie, że koncepcja jest ważniejsza od muzyki. Z mojej perspektywy do niedopuszczalne. To muzyka jest najważniejsza. Muzyka i emocje, które z sobą niesie. A emocjom czasem ciężko jest dopasować się do jakiejś konkretnej koncepcji.

Czarno na Czarnym: O czym marzy artysta w dzisiejszych czasach?
Szymona Pejski: Rzadko się nad tym zastanawiam. Staram się po prostu chwytać swoje marzenia i je realizować, zamiast o nich myśleć. Najważniejsze jest dla mnie to, że robię to, co kocham. Ale trochę marzy mi się czasem brak ograniczeń, tak, żeby można było zrealizować nawet te najbardziej szalone pomysły. A pomysłów mam co niemiara.

Czarno na Czarnym: I realizacji tych wszystkich pomysłów właśnie Ci życzę. Dziękuję za rozmowę!

poniedziałek, 21 listopada 2022

„Koniec” nowym początkiem Szymona Pejskiego. Posłuchaj premierowego singla wokalisty

Dwa lata po wydaniu pierwszego albumu, „Piosenki o miłości”, Szymon Pejski prezentuje singiel zatytułowany „Koniec”, zapowiadający kolejną płytę wokalisty. Posłuchajcie na dobry początek tygodnia.



Piosenka „Koniec” to utwór, z którym każdy mógłby się zidentyfikować na jakimś etapie życia – mówi Szymon Pejski Opowiada o końcu romantycznej relacji między dwojgiem ludzi, ale jej treść można rozumieć też szerzej, odnosząc się do wielu rzeczy, których koniec jest dla nas trudny. Utwór opowiada też o tym, że czasem ciężko nam ten koniec zaakceptować i próbujemy go wyprzeć. Ja myślę, że to jest ok, że to taka faza, którą musimy przejść, kiedy coś w naszym życiu dobiega końca  dodaje.

„Koniec” stanowi przewrotnie zaledwie początek tego, co czeka nas w ramach premierowego materiału. Autorem tekstu i producentem jest tu sam Szymon, obok Łukasza Gorczycy odpowiedzialny ponadto za kompozycję. Teledysk został zrealizowany na ulicach Warszawy i okolic, a pojawiła się w nim Julia Iwańska


Szymon Pejski. Pochodzący z Łodzi wokalista i multiinstrumentalista, autor piosenek i tekstów, również do filmów. Muzyczne wykształcenie zdobył w londyńskiej Vocaltec ActontownWiele osób pamięta go zapewne z programu „Mam talent”, gdzie występował jako członek zespołu SteamLove. Po debiucie na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu przez kilka lat koncertował z Jackiem Moore’m w projekcie Gary Moore Tribute Band, a od stycznia 2022 śpiewa w formacji Chłopcy z Placu Broni. W roku 2020 Szymon opublikował swój debiut fonograficzny, „Piosenki o miłości”, teraz natomiast pracuje nad drugim solowym wydawnictwem, zwiastowanym przez singiel „Koniec”,  jeszcze przed premierą cieszący się uznaniem takich stacji radiowych, jak: PR JedynkaRDCRadio RzeszówRadio KielceRadio OpoleRadio Łódź czy Radio Gniezno.

zajrzyj po więcej:




piątek, 18 listopada 2022

Fancy z premierą teledysku do utworu „Running man 2022”, pierwszego singla promującego album „Diamonds forever (part 1)”




Ów skarb można zamawiać, kontaktując się z wytwórnią pod adresem inoutrecords@hotmail.com lub przez profil na Facebooku. Zachęcamy do skorzystania z tej opcji. Wasze unikatowe egzemplarze czekają na Was!




zajrzyj po więcej:


niedziela, 13 listopada 2022

Halflives z premierą singla „sorry mom x”

W miniony piątek, tj. 11 listopada 2022, zespół Halflives zaprezentował swój kolejny singiel, „sorry mom x”. Ta wpadająca w ucho piosenka traktuje o zdrowiu psychicznym.



Czy kiedykolwiek czuł_ś, że coś z Tobą nie tak? Ja też. Streamuj „sorry mom x” głośno, czujemy w końcu to samo – mówi Linda Battilani, wokalistka i liderka grupy. 


Co symbolizuje tajemniczy znak „x” w tytule? Otóż w wymowie jest pomijany i, podkreślając wydźwięk tekstu, oznacza po prostu buziaka. 


zajrzyj po więcej:



środa, 9 listopada 2022

Black Radio gra w „Warcaby”. Posłuchaj nowego, antypropagandowego singla zespołu

Black Radio zaprasza do partii „Warcabów”. W swoim najnowszym, opublikowanym pod szyldem 33 Records utworze formacja zwraca uwagę na kryzys demokracji w Polsce. Za pośrednictwem muzyki i dosadnego tekstu wyraża sprzeciw wobec posługiwania się niedemokratycznymi narzędziami władzy i łamaniu praw człowieka we współczesnym świecie.

fot. Marta Garbacz

Krótko po zaprezentowaniu płyty EP „Seven rider of the sun”, wieńczącej kolaborację Black Radio z Łukaszem Wasielewskim, skład z Łodzi dzieli się kolejnym singlem. Stanowi on pierwszą zapowiedź nadchodzącego albumu, wyznaczającego dojrzalszy kierunek brzmienia bandu. Dojrzalsze są również refleksje, nad jakimi artyści pochylają się w swojej najnowszej twórczości.

Wychowałem się na zespołach punkowych, takich jak Sex PistolsBlack Flag czy Dead Kennedys – komentuje wokalista i autor słów, Dawid Wajszczyk– To oni wzbudzili we mnie poczucie, że rock powinien być zaangażowany społecznie. Jako młode szczyle grający na Jarocinie zaznajomiliśmy się z historią festiwalu i jego kontekstem politycznym, wiem, jaką rolę odgrywał dla ludzi, którzy mieli swój rozum i chcieli dać wyraz swojej jednostkowości, niezależności. Dlatego dzisiaj, kiedy coś mnie w****ia czy boli, śpiewam o tym dla ludzi, którzy mają tak samo.

Oto następny rozdział w karierze kapeli, otwarty przez ów mocny, agresywny wręcz, rockowy protest song, gdzie tnące niczym brzytwa riffy symbolizują frustrację i brak zgody na samowolne, polaryzujące społeczeństwo, łamiące konstytucję oraz wprowadzające niepokój i strach o przyszłość rządy polityków. Dawid Wajszczyk śpiewa po polsku, bo właśnie Polski dotyczą poruszane przez niego kwestie.


Z niedowierzaniem obserwuję, na jaką skalę dotyka nas ignorancja, dyskryminacja, homofobia, transfobia i wszelkie inne fobie, a narodowcom wydaje się, że mogą atakować ludzi, którzy myślą i czują inaczej. Nie zgadzam się na to, żeby kogoś krzywdzić, oceniać, nazywać człowieka „ideologią” lub ograniczać jego prawa względem własnego ciała. Wzdryga mnie bierność i ciche przyzwolenie na tak wiele zła, na „każdy mały gest”. Z przerażeniem, choć jednoczesnym zafascynowaniem obserwuję, jaką skuteczność ma propaganda i retoryka partyjna. Jestem zszokowany tym, że ludzie naprawdę to kupują, stają się wyznawcami, a nie wyborcami, tak jak w najgorszych i najbardziej skostniałych systemach, jak Chiny czy Rosja. Jako społeczeństwo coraz bardziej oddalamy się od Europy, którą przez tyle lat staraliśmy się dogonić. Tracą na tym nowe pokolenia wartościowych ludzi, których start w życie staje się coraz trudniejszy. To wszystko mnie w****ia, ale zamiast podpalać śmietniki na ulicach, skanalizowałem te emocje w piosence „Warcaby”, która może stać się formą współodczuwania społecznej frustracji. Chcę nawiązać dialog ze wszystkimi, których ta sytuacja przytłacza, żeby nie czuli się osamotnieni w tej bezradności. A śmietniki zawsze zdążę podpalić... – dodaje lider Black Radio.

„Warcaby” ukazały się wraz z teledyskiem, w pogardliwy i sarkastyczny sposób oddającym przesłanie singla. Przedstawiony tu został groteskowy portret despotycznego króla, naprzemiennie wzruszającego, bawiącego i wstrząsającego, a w efekcie skazującego swoje królestwo na rychły i bolesny upadek. Ostatecznie klip przybiera formę przestrogi przed tym, co niesie za sobą milczące przyzwolenie społeczeństwa na nieprawość rządów.


zajrzyj po więcej:



poniedziałek, 5 września 2022

Piotr Bugzel ujawnia, co ma „W sercu”. Posłuchaj nowego singla wokalisty

„W sercu” to drugi singiel Piotra Bugzela zapowiadający nową, zbliżającą się wielkimi krokami płytę. Muzycznie wokalistę wsparł tu Maciej Mano Nowicki, stylizowany na lata osiemdziesiąte teledysk został zrealizowany przez Ryszarda Chmielewskiego.



Maciej Mano Nowicki zajął się aranżacją, basem i perkusją oraz miksem i masteringiem, za produkcję odpowiada natomiast J & P StarsJak wyjaśnia sam wokalista, piosenka opowiada o miłości przechowywanej skrzętnie w pamięci, powracającej w myślach i snach, lecz niezgodnej z oczekiwaniami względem tego uczucia.


Pierwszy album Piotra Bugzela, „Jestem pewnien”, ukazał się w 2006 roku, wzbudzając zainteresowanie polskich rozgłośni. Jeden z rozdziałów swojego życia poświęcił na propagowanie muzyki Elvisa Presleya. Odniósł na tym polu niemały sukces, w roku 2007 kwalifikując się do European Elvis Night, czyli konkursu organizowanego przez angielską telewizję BBC i dostając się do finałowej piętnastki najlepszych w Europie interpretatorów piosenek ElvisaTeraz zaś, po prawie dwudziestu latach, ten wokalista, autor i kompozytor powraca z premierowymi utworami, przygotowując materiał nawiązujący brzmieniem do lat osiemdziesiątych. 

piątek, 8 lipca 2022

Joulie Fox z premierą singla „Fever”

Po niemal dwóch pracowitych latach Joulie Fox prezentuje kolejną zapowiedź nadchodzącego wielkimi krokami debiutanckiego wydawnictwa, „Love is a blessing”. Piosence „Fever”, gdyż o niej tu mowa, towarzyszy klip.



„Fever” z przymrużeniem oka opowiada o zawziętej i mściwej kobiecie, niedawno porzuconej, a teraz planującej odwet na byłym ukochanym. 


Pisząc ten utwór, od razu miałam wizję odpowiedniego teledysku – mówi Joulie Fox Porzucona przez miłość dziewczyna nie zakopuje się w łóżku z pudełkiem śmietankowych lodów. Przeciwnie. Zamiast tego skrupulatnie planuje zemstę, a po jej realizacji wywozi ciało ukochanego do lasu... Chciałam, by zarówno utwór, jak i teledysk miały klimat niczym z filmu Tarantino i mam nadzieję, że udało nam się osiągnąć pożądany efekt. 



Zapowiadany album, wyprodukowany i w pełni nagrany w Londynie we współpracy z brytyjskim wokalistą i producentem Jamesem Yuill, ujrzy światło dzienne jeszcze w lipcu tego roku, a zawierać będzie także pierwszy singiel, „Bring me”


Poznałam się z Jamesem w 2020 roku przez Budde Music Publishing. Spotkaliśmy się na sesję songwritingową i po wydaniu pierwszego wspólnego singla, Don’t be shy”, wiedziałam już, że rozumie moją wizję muzyczną w stu procentach i to z nim chcę wyprodukować pierwszą płytę. Cel zrealizowaliśmy w 2021 roku, częściowo w jego studio i częściowo w moim domu we wschodnim Londynie – wyjaśnia artystka. – „Love is a blessing” nie miała być płytą konceptualną, ale w bardzo naturalny sposób taką właśnie się stała. Kiedy skończyliśmy jej produkcję, zorientowałam się, że wszystkie numery łączy temat miłości. Każdy z utworów ukazuje ją jednak w innej postaci. Toksyczne relacje, żartobliwy stalking, ucieczka od zobowiązań, żal i tęsknota za miłością, której  już nie ma... W utworach zawarłam je wszystkie. Jedyny rodzaj miłości, jakiego tu nie znajdziecie, to zdrowa i  prawdziwa relacja oparta na szczerym uczuciu i zaufaniu. Niestety, moja inspiracja karmi się głównie złymi doświadczeniami  dodaje. 


Joulie Fox przeprowadziła się do Londynu w roku 2015, z miejsca zakochując się w mieście po uszy. Choć ścieżkę  muzyczną rozpoczynała z zespołem Chile, po kilku latach, za sprawą youtuberki Globstory i jej widzów, którzy momentalnie pokochali pierwsze solowe nagranie wokalistki, „Wild heart”, zdecydowała się również na rozwój indywidualnego projektu. Ta decyzja doprowadziła Joulie do szybkich sukcesów, jak finał konkursu festiwalu Glastonbury czy użycie jej dwóch singli w brytyjskiej edycji programu „Love Island”. W 2019 roku wybrano ją razem z Chile do line-upu jednego z największych europejskich festiwali, Nos Alive.


zajrzyj po więcej: