sobota, 18 kwietnia 2026

Tchorsky znalazł „Kogoś, kto”

Tchorsky znalazł „Kogoś, kto” chętnie posłucha jego najnowszego utworu. A tym kimś jest każdy, kto ceni sobie dobrą muzykę, będącą nostalgicznym powrotem do lat 80. i 90. w nowoczesnym klimacie. Za tak skonstruowane brzmienie odpowiada nominowany do Fryderyków Jan Biedziak.



„Kogoś, kto” to rockowa nostalgiczna ballada o osamotnieniu i potrzebie bliskości w świecie, w którym ekrany zastępują relacje. A o te relacje często nie potrafimy zadbać, wpatrzeni w telefony – wyjaśnia Tchorsky.



Igor Jaszczuk wraca do przeszłości. Cyfrowa premiera albumu „Bard Rock Cafe”

Igor Jaszczuk wraca do przeszłości. Efektem tej podróży w czasie jest premiera albumu „Bard Rock Cafe”, który ukazał się pierwotnie w roku 1999, stanowiąc muzyczny zapis ówczesnych realiów. Równocześnie z tym materiałem światło dzienne ujrzał teledysk do singla „Nie musisz mnie kochać”.



Za aranż i produkcję płyty odpowiadał Vidas Svagzdys, a w samych nagraniach oprócz Igora udział wzięli muzycy jazzowi. Publikacja piosenek w nowej formie przypomina, jaką drogę przez blisko trzy dekady przeszedł wokalista.



piątek, 17 kwietnia 2026

Formacja How We Met zaprasza do „Małego miasta”

Zespół How We Met wybrał się w podróż do „Małego miasta”, dzięki której klimat tego miejsca może poznać każdy z nas. Taki tytuł nosi bowiem świeżo zaprezentowany singiel, będący zapowiedzią nadchodzącej wielkimi krokami płyty „Bestia”.



Piosenka ta opowiada o pokonywaniu barier stawianych nam życie i przez nas samych oraz o odnajdywaniu w sobie odwagi, żeby nieustannie się rozwijać. Jak artyści z How We Met śmiało idą przez muzyczny świat, mimo że pochodzą z małego miasta, tak i każdy z nas może pójść przed siebie z wysoko uniesioną głową.



W.R.ONA składa „Origami”

Tak się składa, że W.R.ONA zaprezentował właśnie swój nowy numer, „Origami”. Jest to singiel z nadchodzącej płyty o tym samym tytule i nie traktuje on wcale o uczuciach papierowych, a o tych szczerych, czasem aż do bólu.



Jak mówi sam artysta, „Origami” opowiada o samotności w relacji, o chwilach, gdy bliskość okazuje się fikcją i przestaje dawać poczucie bezpieczeństwa. Za pośrednictwem muzyki W.R.ONA przypomina, że nie do przecenienia są zrozumienie i prawdziwa, dająca oparcie bliskość.



Martyna Sabak oznajmia, że „Można gadać”

Martyna Sabak oznajmia, że „Można gadać”. Mowa tu o trzecim singlu zapowiadającym płytę „Nic nie trzeba”, mającą ukazać się lada chwila. W swoim najnowszym utworze wokalistka pochyla się nad pozostawiającą wiele do życzenia jakością współczesnych rozmów.



Ludzie z czasem odchodzą i pozostają po nich tylko wspomnienia na zdjęciach. Ile czasu poświęcamy na small talki” i rozmowy, z których nic nie pamiętamy, a ile na te, które naprawdę coś znaczą? – mówi Martyna.

W nagraniu udział wziął zespół w składzie: Jakub Łępa (saksofon), Ignacy Wendt (trąbka), Piotr Budniak (perkusja), Adam Jarzmik (fortepian), Tymon Trąbczyński (kontrabas) i Michał Zwierniak oraz Kinga Moczydłowska Katarzyna Motyka-Dziedzic (chórki). Piosence towarzyszy teledysk będący dziełem Mikołaja Kołodziejczyka.




Olka sprawia, że „Znowu wieje”

Olka sprawia, że „Znowu wieje”. To smutna piosenka do tańca i taneczna piosenka do smucenia się, osadzona w klimacie dyskotekowych, kolorowych lat 80., za co odpowiadają syntezatory i pulsujący bit.



Utwór opowiada o relacji przechodzącej próbę czasu i codzienności, o potrzebie zatrzymania się choć na chwilę i zaczerpnięcia oddechu. Jednocześnie znajdziemy tu cichą nadzieję na to, że jeśli wspólne szczęście jest nam pisane, los nas do niego doprowadzi, bo wiatr nie zawsze musi oznaczać zmianę.



Meghan znowu w drodze. Premiera singla „On my way, again”

Meghan znowu wyruszyła w drogę. Tym razem celem podróży jest własna dusza, gdzie po relacji, która okazała się ułudą, trzeba na nowo odnaleźć swoją tożsamość, siłę i wolność. Posłuchajcie „On my way, again”, rockowego numeru dającego nadzieję.



Utwór ten to kolejny krok ku premierze albumu zatytułowanego In Love With The Devil mającego ukazać się jeszcze w tym roku. Za finalne brzmienie zarówno płyty, jak i świeżo opublikowanego singla, odpowiadają Filip Hałucha (ex-Decapitated, UnsunVesania, Rootwater) i jego Heinrich House Studio oraz Mikołaj Kiciak z Sound of Records.