piątek, 16 października 2026

Matt Wysota podkreśla, że „To nie tak”

Po kilku miesiącach względnej ciszy Matt Wysota serwuje słuchaczom świeżą porcję przebojowego popu pod tytułem „To nie tak”. Singiel ten opowiada o o tym, jak pewne decyzje mogą wpłynąć na relację z drugą osobą.


 

Nowy etap to dla mnie powrót do pisania piosenek z potrzeby tworzenia, już nie z presji, żeby coś komuś udowodnić, ale z doświadczeniem, które zebrałem po drodze – mówi Matt. – Pierwotnie ten utwór powstawał bez żadnych planów wydawniczych. Zrobiłem go przede wszystkim z czystej zajawki. Dopiero później pojawiła się myśl, że może to być dobry moment, żeby wrócić do muzyki i spróbować zacząć od początku, z nową energią i świeżym podejściem.



Formacja Sad Smiles mówi „Dzień dobry”

Zespół Sad Smiles zaprezentował właśnie kolejną zapowiedź płyty „Komercja”. Singiel o przewrotnym w kontekście tekstu tytule „Dzień dobry” to gorzka, zanurzona w rockowym klimacie opowieść o tym, jak trudne bywa zachowanie własnej tożsamości w świecie pełnym oczekiwań.


 

Najtrudniej w dzisiejszym świecie jest być po prostu sobą, nie wchodzić w czyjeś buty, tylko we własne. Okazuje się, że jest to bardzo trudne i żeby to zrobić, trzeba pójść na przekór wszystkiemu, co się robiło do tej pory, bo jest aż tak źle. Trzeba być cholernie niemiłym gburem i ujawnić swoją szarą, ponurą „polaczkowatość”, żeby osiągnąć to, co się chce. Okazuje się, że bycie sobą wcale nie jest takie piękne, kolorowe i wspaniałe, tylko cholernie trudne – mówi Szymon Jarmuła, wokalista i lider zespołu.



Bovska śpiewa dla bohaterki Powstania Warszawskiego w utworze „Niebieska”

Za dokładnie dwa tygodnie, a więc 30 października, setne urodziny obchodzić będzie Halina Rogozińska, uczestniczka Powstania Warszawskiego. Tę okazję uczcić postanowili pomysłodawcy projektu BohaterON i tak powstał nawiązujący tytułem do jednego z pseudonimów bohaterki utwór „Niebieska”, w którym za mikrofonem stanęła Bovska.



W kampanii BohaterON od lat szukamy różnych sposobów i kanałów, by opowiadać historie naszych bohaterów i docierać z nimi do kolejnych odbiorców. Muzyka była więc dla nas naturalnym kierunkiem – mówi pracująca przy owej inicjatywie Agnieszka Łesiuk-Krajewska. – Od dawna chcieliśmy, żeby powstała piosenka dla pani Halinki Rogozińskiej - taka, która opowie o niej, jej niezwykłej energii i sposobie patrzenia na życie, ale zrobi to w świeży, współczesny sposób. Wiedzieliśmy, że potrzebujemy do tego artystki z własnym, wyrazistym językiem. Halina Przebinda, z którą od lat tworzymy koncerty i projekty artystyczne, połączyła nas z Bovską. Tak rozpoczęła się nasza współpraca, a kolejnym krokiem było spotkanie Magdy z panią Halinką. Bardzo szybko okazało się, że między nimi pojawiło się prawdziwe porozumienie – i właśnie z tego narodziła się „Niebieska”.
 

Za inspirację posłużyła tu „gra w zadowolenie”, której panią Halinę nauczyła jej mama. Zabawa ta polega na szukaniu powodów do radości nawet wtedy, kiedy rzeczywistość wcale tego nie ułatwia.

Kiedy usłyszałam o „grze w zadowolenie”, pomyślałam, że mieści się w niej coś znacznie większego niż zwykły optymizm. Po spotkaniach z panią Halinką zrozumiałam to jeszcze mocniej. Ma w sobie niesamowitą pogodę ducha, ciekawość i młodzieńczą energię, której mógłby jej pozazdrościć niejeden dwudziestolatek. A przecież patrzy na życie  z perspektywy niemal stu lat – dodaje Bovska.



czwartek, 15 października 2026

Zbyszek Dróżdż o walce z wiatrakami. Posłuchaj albumu „Don Kichot”

Zbyszek Dróżdż zaprezentował właśnie swój nowy krążek, „Don Kichot”. To nie tylko historia fikcyjnego, powstałego na potrzeby wydawnictwa bohatera, ale i muzyczny zapis drogi, często krętej i niełatwej, jaką przeszedł wokalista


 

Oddaję w Wasze ręce mój najnowszy, długo wyczekiwany album pod tytułem „Don Kichot”. To nie jest zwykły zbiór piosenek. To intymna, muzyczno-teatralna opowieść o człowieku, który zdejmuje codzienną zbroję, by stanąć twarzą w twarz z własnymi emocjami, namiętnościami i pytaniami o sens życiowej drogi. Znajdziecie tu zarówno dojrzałe utwory o miłości do kobiety, jak i głębokie, refleksyjne ballady na pograniczu piosenki aktorskiej. Okładka idealnie oddaje dualizm tej płyty – walkę światła z mrokiem, rozumu z sercem. Dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie w tej artystycznej drodze – mówi Zbyszek. 



ŻYŃY snuje międzygalaktyczną opowieść w singlu „what used to be”

ŻYŃY kontynuuje historię przybysza z kosmosu i w singlu „what used to be”, z gościnnym udziałem Kacpra Krupy, który zagrał poruszające solo na saksofonie, odsłania kolejny jej rozdział. Pełną opowieść znajdziecie na płycie „Simple life”, mającej ukazać się już za miesiąc, 16 listopada. Co tym razem spotkało Milo? Posłuchajcie i przekonajcie się sami.


 

To trzecia historia. W warstwie fabularnej upływ czasu jest nieznany dla Milo. Bohater pierwszy raz ma szansę myśleć o przeszłości w nowy sposób, pierwszy raz odczuwa sentymentalność i przekonuje się, że nie zawsze jego wyobrażenia o przeszłości są zgodne z prawdą – wyjaśnia ŻYŃY.



Osoby szukają „dziury w ścianie”

Zespół osoby w wielkim stylu i nowym składzie. Zaledwie tydzień przed wydaniem swojej pierwszej płyty, „więcej piosenek o spaniu i marnowaniu czasu”, artyści szukają „dziury w ścianie” i prezentują premierowy numer.


 

W przededniu wydania debiutanckiego albumu serwujemy singiel zatytułowany „dziura w ścianie”, który jest ostatnim utworem na płycie i zarazem meta-komentarzem do całego wydawnictwa. „Dziura w ścianie” to dream popowa przejażdżka konna po polskim osiedlu wybudowanym przez pato-dewelopera. [Znajdują się tu] Harmonie wokalne, melodyjne syntezatory przebijające się przez ścianę gitar, melancholia i niepokój, przygnębienie i nadzieja – opowiadają osoby. 



W swoim nowym singlu damazy zapewnia: „Otulę”

W swoim nowym singlu damazy zapewnia: „Otulę”. To jedna z najbardziej osobistych i emocjonalnych propozycji wokalisty, będąca jednocześnie powrotem do mrocznej przeszłości i tęsknotą na pełną światła przyszłością. Co zwycięży w tej walce? Posłuchajcie i przekonajcie się sami.


 

Piosenka „Otulę” opowiada o trudnych doświadczeniach, które, choć minęły, pozostawiły po sobie bolesny ślad. Jednocześnie jednak damazy wlewa do serc słuchaczy nadzieję, mającą swoje źródło w próbie znalezienia ciepła nie poprzez ucieczkę od smutku, a poprzez oswojenie go i znalezienie innej drogi niż ta wiodąca przez wewnętrzną ciemność.