środa, 1 kwietnia 2026

Sprawdź, co Mailov zakodowała w swoim „DNA”

Nic dziwnego, iż nowy singiel Mailov ujrzał światło dzienne w prima aprilis. „DNA” traktuje bowiem o tym, że dzisiejsze metody randkowania to na ogół jeden wielki żart. W tej pulsującej energią piosence kryje się przekaz – może niełatwy, ale na pewno ważny.



W świeżo opublikowanym numerze Mailov, jak sama mówi, „stanowczo odrzuca powierzchowne znajomości, stawia na partnera, którego energia pozwala na bezpieczny powrót do wrażliwej natury. Zwykła, niemal dziecięca potrzeba bliskości i przytulenia zderza się tutaj z brutalnym pośpiechem, w którym brakuje czasu nawet na kawę czy zadanie pytania o zupełne minimum”. Czy szybkie randki to również szybkie rozczarowanie? Posłuchajcie i przekonajcie się sami.



Ola Królik prosi z przymrużeniem oka: „Nie patrzcie tak na mnie”

W swoim najnowszym singlu Ola Królik prosi z przymrużeniem oka: „Nie patrzcie tak na mnie”. To przewrotna opowieść wokalistki o tym, co można czasem odkryć podczas zwyczajnego sprzątania i jakie emocje wywołują takie znaleziska.



Wiosenne porządki, domowe wykopaliska, obrazy, zapachy, podskoki serca stały się tematem mojej kolejnej piosenki. Na początku był wiersz, zapisany w „tajnym zeszycie”, później poprosiłam Krzysztofa Pabiana o uruchomienie swoich mocy twórczych przy tworzeniu muzyki. Szkicowa wersja piosenki stała się moim prywatnym samochodowo-prysznicowym przebojem. Mam nadzieję, że spodoba się Wam ten trochę zabawny utwór – opowiada Ola.



Yaskati ogłasza nadejście „Równonocy”

Jedna jaskółka wiosny nie czyni... ale Yaskati już tak. W etymologii starosłowiańskiej nazwa tego zespołu, łączącego nowatorski, dobry pop z elektroniką i nawiązaniami do tradycji, oznacza bowiem właśnie owego ptaka, symbolizującego wolność, lecz i przywiązanie do korzeni. Dziś światło dzienne ujrzał debiutancki singiel muzyków, „Równonoc”, wpisujący się w to połączenie.



„Równonoc” opowiada o poszukiwaniu prawdziwej stabilności, gdzieś między nocą a dniem, na krańcach starego i nowego. Daje nadzieję i przypomina, że w naturalnym rytmie, w pozornie nudnej rzeczywistości, tętnią witalność i radość życia każdego z nas. Wystarczy tylko wsłuchać się we własną duszę. Piosence towarzyszy teledysk, za który odpowiadają Szymon Król (scenariusz i realizacja wideo) i Paweł Kontny (reżyseria, ogólna koncepcja).



Stacha apeluje: „Żyj”. Posłuchaj przesiąkniętego łzami utworu

W swoim najnowszym singlu Stacha ma do słuchaczy jeden prosty, ale jakże ważny apel: „Żyj”. To piosenka podejmująca temat trudny, niemal tabu, lecz równocześnie dająca nadzieję, że z czymkolwiek zmagasz się na dnie duszy, nie jesteś w tym sam.



W wielkim skrócie utwór traktuje o depresji. O momentach, gdy brakuje siły, by wyjść z domu, mimo że wszyscy dookoła sypią złotymi radami. Najczystszy nawet kruszec nie pomoże jednak tam, gdzie milczenie jest głośniejsze od krzyku. Produkcją tej przejmującej kompozycji zajął się Piotr Kołodyński, czyli oysterboy, a o podbijające klimat brzmienie perkusji zadbał Artur Chołoniewski, perkusista zespołu Kathia.



wtorek, 31 marca 2026

Formacja KAJOA przyznaje: „Kocham kwiecień”

Który miesiąc jest Waszym ulubionym? Z opowiedzią na to pytanie z pewnością nie ma trudności zespół KAJOA, który jednym głosem wyznaje: „Kocham kwiecień”. Tak brzmi tytuł kolejnego singla artystów ponownie poruszających w swojej twórczości temat miłości.



Tym razem jest to opowieść wiosenna. A wiosna ze swoim niewypowiedzianym urokiem stanowi tło dla upojnego uniesienia dwojga kochanków. W swoim miłosnym spotkaniu kobieta i mężczyzna doświadczają zarówno mistycznej bliskości tu i teraz, jak i rozbudzonej tęsknoty za czymś więcej, za nie do końca nazwanym, lecz przenikającym ich serca i ciała ostatecznym spełnieniem. Pragną zostać tu, gdzie są, bo jest im dobrze, a jednocześnie czują zew, aby wyruszyć dalej. Chcą wędrować, aby dotknąć jeszcze większych tajemnic miłości – opowiadają muzycy.



Sprawdź, jak wygląda nowy „Tatuaż” kapeli Volentiles

Nowy singiel zespołu Volentiles jest tuż-tuż... a raczej tusz-tusz, bowiem nosi tytuł „Tatuaż” i znalazł się już w serwisach streamingowych. Bohater tego alt-rockowego numeru doświadcza czegoś, czego, niewykluczone, będzie kiedyś żałować, ale to integralna część jego historii, która zostanie z nim na zawsze.



Piosenka traktuje o fascynacji przeradzającej się uzależnienie, o obsesji na punkcie dziewczyny z tatuażu, wracającej w myślach, w snach, ale nie w realnym świecie. Jej nie da się odszukać, jej nie da się zrozumieć. Można ją jedynie nosić pod skórą, balansując między bliskością a dystansem, wyobrażeniem a rzeczywsitścią.



Ładne kwiatki! INKA zaprezentowała album „Les Fleurs”

Jeśli macie ochotę odwiedzić kraj ze stolicą w Paryżu bez wychodzenia z domu, mieszkająca w Gdańsku INKA dysponuje biletem wielokrotnego użytku. Jej opublikowany właśnie album zatytułowany „Les Fleurs” to francuskojęzyczny zestaw historii o kwiatach, wzruszeniach, rozczarowaniach, miłości i złamanym sercu.



Płytę otwiera singiel „Voyage voyage”, czyli zaproszenie w podróż polsko-francuską. Każdy utwór z osobna jest małym dziełem sztuki, tak jak i całość, słuchana jedno po drugim. Prace nad tym krążkiem trwały ponad rok, przyłożyło do niego rękę wiele przezdolnych ludzi, którzy wypełnili swoimi dźwiękami te miejsca, które ich potrzebowały. Jestem niesamowicie dumna z tego, co stworzyliśmy. Płyta nosi tytuł „Les Fleurs”, czyli „Kwiaty”. Składają się one w piękny bukiet. I chociaż nie każdy zrozumie, o czym śpiewam, na pewno każdy to poczuje – opowiada INKA.