wtorek, 7 kwietnia 2026

Lyrre z premierą singla „Ephemeral”

Zespół Lyrre, parający się folk i alt metalem kolaborującym z brzmieniem liry korbowej, zaprezentował właśnie utwór zatytułowany „Ephemeral”. To subtelny, wyciszający zestaw słów i dźwięków traktujący o nieuchronności przemijania.


autor grafiki: Adam Bohun Strzelczyk

„Ephemeral” jest trzecim singlem zapowiadającym drugi album formacji. Wbrew swojej nazwie płyta Nothing is Promised ujrzy światło dzienne 7 maja tego roku.



Deadly Nightshade z premierą płyty EP „Fatum Ultimum”

Kapela Deadly Nightshade zaprezentowała właśnie minialbum zatytułowany „Fatum Ultimum”. Materiał ten to sześcioaktowa opowieść o drodze w różnych jej wymiarach i znaczeniach.



Płytę otwiera budujące napięcie intro. Po nim następuje pięć utworów, których wspólnym mianownikiem jest podróż: od tej przez najmroczniejsze zakamarki ludzkiego umysłu, przez taką ku śmierci klinicznej i z powrotem, aż po tę ku najlepszej formie produkcyjnej numeru. Dokąd prowadzą zawarte tu dźwięki i słowa? Posłuchajcie i przekonajcie się sami.



RobGitarnik znalazł swoją „Przestrzeń”

RobGitarnik właśnie znalazł swoją „Przestrzeń”. Co ciekawe, nie zabraknie w niej miejsca dla nikogo z Was. Taki bowiem tytuł nowi nowy singiel wokalisty, opowiadający o odwadze bycia sobą, wartości bezcennej na każdym etapie życia i w każdym czasie.



W świecie, w którym presja pokazywania w mediach społecznościowych rzekomego idealnego życia staje się coraz bardziej przytłaczająca, towarami iście deficytowymi są prywatność, stawianie wyraźnych granic i rezygnacja z udawania. I o tym właśnie też traktuje tekst autorstwa Łukasza Kleszowskiego, kładącego nacisk na to, jak ważna jest wolność, jak bardzo potrzebujemy widzieć na zdjęciach siebie, a nie sztucznie spreparowany twór. Z owym przekazem koresponduje muzyka skomponowana przez samego Roba, do którego należy Sound Travel Studio, gdzie utwór został nagrany, wyprodukowany i zrealizowany.



niedziela, 5 kwietnia 2026

Kasia Kokoryn z premierą poruszającej ballady „Gdy już odrzucisz mnie”

Kasia Kokoryn śpiewa dla kobiet i o kobietach. Jej najnowszy utwór, „Gdy już odrzucisz mnie”, to poruszająca ballada o złamanym sercu, ale też o odzyskaniu nadziei, poczucia własnej wartości i świadomości, że wszystko dzieje się po coś. Singiel ten stanowi drugą zapowiedź debiutanckiego albumu wokalistki, „Sygnał wysłany do Księżyca”.



To list do mnie samej sprzed wielu lat. Mówię w nim sobie: „uwierz w to, że łzy też mogą być początkiem szczęścia, i naucz się kochać siebie, zanim pokochasz innych”. Ta miłość do samej siebie pozwala wyznaczać granice i budować relacje oparte na szacunku. „Gdy już odrzucisz mnie” to słowa i dźwięki nadziei dla każdej z nas, która wypłakała niejedną łzę, gdy kolejny raz coś nie wyszło i zastanawiała się: „dlaczego?”. Każdej, która miała wrażenie, że mimo iż jest pięknie, to koniec jest nieuchronny, przez co nie umiała cieszyć się daną chwilą. Każdej, która kiedykolwiek czuła, że może wcale nie jest wystarczająco dobra i wyjątkowa, by być kochaną. Przeszłam tę drogę, nie była łatwa, ale łzy zastąpił uśmiech, który zapalił lampkę w moim pokoju. Tego życzę też Tobie – opowiada artystka.

Pod względem muzycznym natomiast „Gdy już odrzucisz mnie” jest kompozycją, gdzie pierwsze skrzypce grają pianino, za którym usiadł Michał Rorat, i bębny, w które z uczuciem walił Tomek Harry Waldowski. Piosence towarzyszy teledysk zrealizowany przez studio Konewka (Julia Jaracz i Patryk Patynowski), udziałem aktorki Grety Burzyńskiej.

Uwielbiam scenę, kiedy wraz z Gretą leżymy na podłodze – ona w tym trudnym momencie, a ja wiedząca już, że wszystko skończy się dobrze. Mimo że to była gra aktorska na planie polały się łzy – dodaje wokalistka.



sobota, 4 kwietnia 2026

Reedycja debiutanckiego albumu Macabre

„Gloom” to debiutancki, opublikowany w 1989 roku album kapeli Macabre, łączącej w swojej twórczości takie gatunki, jak death czy grind. Dziś, w ramach serii Classic Blast, światło dzienne ujrzała reedycja tego kultowego materiału.



Płyta dostępna jest w kilku formatach: CD jewel sase, blue marble LP i splatter LP. By ją zamówić, wystarczy kliknąć tutaj.



piątek, 3 kwietnia 2026

Shallow Retrospection z premierą numeru „No Sea Can Tear Us Apart”

Jednoosobowy projekt metalowy Shallow Retrospection zaprezentował właśnie swój nowy numer, „No Sea Can Tear Us Apart”. To solidna porcja dobrego grania, która zatrzęsie Waszymi głośnikami i buchnie ze słuchawek, atakując bębenki w najlepszym tego słowa znaczeniu.



Pod szyldem Shallow Retrospection kryje się Marcin Werner znany między innymi z zespołu Violent Answer. Świeżo opublikowany singiel zapowiada płytę ,,Desperate Within” mającą ukazać się jeszcze w tym roku nakładem Restoring Force Publishing. Będzie ona zawierać dwanaście piosenek zmiksowanych i zremasterowanych przez Pawła Olmę, z gościnnym udziałem osobowości ze sceny oscylującej wokół metalu. Czego możemy spodziewać się po tym materiale? Mieszanki dźwięków szlachetnie ciężkich i opowieści bliskich sercu autora.



Babcia la la zrobiła sobie „Tatuaż”

Babcia la la się nie patyczkuje. Ledwo weszła na scenę muzyczną, a już zrobiła „Tatuaż”, co w praktyce oznacza, iż zostanie Wam pod skórą na zawsze. Zresztą nic dziwnego, skoro kryjąca się pod takim szyldem wokalistka i perkusistka weszła w kolaborację z diabelnie wręcz zdolnym gitarzystą. Jak brzmi efekt, oprócz tego, że piekielnie dobrze? Posłuchajcie debiutanckiego numeru projektu i przekonajcie się sami.



„Tatuaż” to pierwszy singiel z płyty „Szepty jęki zawodzenia”. Czego można się spodziewać po twórczości spod szyldu Babcia la la? Jęków, owszem, ale nie tych powodowanych zawodem, choć i zawodzenia tu nie zabraknie. Szepty natomiast spadną na Was gęstą lawiną, ale nie będziecie chcieli się spod niej uwolnić. Dodajcie do tego hipnotyzujący rytm oraz filozoficzno-miłosne opowieści i refleksje nad nieodwracalnością śmierci, a otrzymacie materiał, obok którego nie da się przejść obojętnie.