piątek, 6 lutego 2026

Dildo Baggins stwierdza, że „Niejednemu psu na imię miłość”

„Pijak i złodziej” nadchodzi wielkimi krokami. A raczej zatacza się za najbliższym winklem i łypie na fanty, których właścicielem może się za chwilę stać. Ale spokojnie, to wyjątkowo sympatyczny jegomość. Zapozna nas z nim wkrótce Dildo Baggins, czyli autor i wykonawca albumu kryjącego się pod tym właśnie tytułem. Ostatnim singlem zapowiadającym płytę jest „Niejednemu psu na imię miłość” z gościnnym udziałem Kafi z zespołu BAiKA. Twierdzicie, że nie czekaliście na ten numer? Cóż, zaraz te słowa... odszczekacie!



Pamiętam, że główna fraza Psa, bo tak roboczo nazywał się ten numer, nawiedziła mnie pewnej nocy, którą spędzałem w Łodzi. Bez ostrzeżenia zapukała w moją papierową torbę i wbiła się głęboko w moją tekturową pamięć. Zapałałem do niej uczuciem bezwarunkowym ze względu na prostotę i jednoczesną siłę, którą biła od tego wersu. Od razu wiedziałem, że będzie z tego piosenka, która będzie dla mnie wyjątkowa. Do tej pory nie znalazłem bardziej dobitnego wersu, który podkreślałby fakt, iż nasze wszystkie miłości pomimo tego, że nazywamy je tak samo, to w rzeczywistości różnią się od siebie tak bardzo, że czasem wydaje się, że zestawianie ich i określanie tym samym mianem wydaje się niedorzeczne. Wychodzi na to, że miłość miłości nierówna i choć to smutne, to właśnie przesłanie pieśni „Niejednemu psu na imię miłość”. No i nie można zapomnieć o Kafi, dzięki której całość nabrała wyjątkowego charakteru, ja po prostu uwielbiam jej głos i słyszę go w wielu swoich piosenkach, czasami udaje się mi usłyszeć go nie tylko w mojej głowie, ale sprawić również, aby usłyszeli go inni. I właśnie w tym przypadku to marzenie stało się ciałem – opowiada Dildo.



Kapela imasleep pierwszy raz po polsku. Posłuchaj singla „bies”

Kapela imasleep zaprezentowała właśnie swój pierwszy z tekstem w języku polskim singel, zatytułowany „bies”. To kolejna zapowiedź albumu „vermilion”, będącego konceptualną historią o utracie, przemianie i poszukiwaniu sensu poprzez intensywne doświadczenia duchowe.



Tytułowy bies, zaczerpnięty ze słowiańskich wierzeń jako istota wroga człowiekowi, w utworze imasleep stanowi metaforę strachu. Nie jest potworem z zewnątrz, lecz wewnętrznym cieniem towarzyszącym vermilionowi, czyli bohaterowi płyty. Bies ucieleśnienia frustrację, lęk i emocjonalne rozbieżności, symbolizuje moment konfrontacji, przed którą nie da się uciec.



Żaneta Chełminiak przyznaje: „Urosłam”

Żaneta Chełminiak przyznaje: „Urosłam”. Taki tytuł nosi nowy singiel wokalistki, będący autobiograficzną opowieścią o radości płynącej z bycia sobą i świadomości tego, kim się jest.



Urosłam, urastam, wzrastam, dojrzewam, zmieniam się  na lepsze. To piosenka, która opowiada o tym, żeby żyć po swojemu, nie przejmować się zdaniem innych i pozwolić sobie być dla siebie ważną. Nie przedkładać dobra wszystkich nad własne. Nie mieć wyrzutów sumienia z powodu stawiania siebie na pierwszym miejscu – mówi Żaneta. Tekst stanowi efekt współpracy wokalistki z Magdaleną Wójcik też znaną jako GoyaZa warstwę muzyczną i producencką odpowiadają natomiast Karol Serek i Paweł Wawrzeńczyk z kolektywu Liker$.



czwartek, 5 lutego 2026

Ania Szarmach otwiera bramę ku nowej twórczości. Premiera singla „Seven Hundred Gate”

Jak kocha, to poczeka! Nawet jeśli owo czekanie trwa dziesięć lat. Tę zasadę wyznają fani Ani Szarmach, której ostatnia dotychczas płyta ukazała się właśnie dekadę temu. Dziś światło dzienne ujrzał singiel „Seven Hundred Gate”, który nie dość, że sam w sobie jest zaskakujący, choć wciąż utrzymany w popowo-jazzowym klimacie tak charakterystycznym dla wokalistki, to jeszcze zapowiada pełny materiał mający stać się zupełnie nowym rozdziałem jej twórczości.



Seven Hundred Gate to symbol momentu granicznego. Punktu, w którym każdy kolejny ruch prowadził do tego samego rozwiązania. Błędnego koła, w którym setki otwartych bram kończyły się w tym samym miejscu – miejscu, w którym nie chciałam już być – mówi AniaTak jak utwór pokazuje drogę, którą artystka pokonała, by znaleźć się tu, gdzie teraz jest, bardziej świadoma, uważna, obecna, tak klip towarzyszący piosence w pewien sposób odwzorowuje proces powstawania nadchodzącego wydawnictwa. – Był to czas intensywny, pełen ruchu, odkryć i wewnętrznego napięcia. Napędzały mnie ciekawość, determinacja i potrzeba rozumienia samej siebie. Po poprzednim albumie skupiłam się na koncertowaniu oraz prowadzeniu warsztatów dla wokalistów i muzyków. Spotkania z ludźmi stały się dla mnie ogromnym źródłem inspiracji. Poznawałam ich historie, a równolegle poprzez pracę z głosem  coraz głębiej wchodziłam w obserwację ludzkiej natury. Szczególnie poruszyły mnie opowieści kobiet. Zauważyłam, jak wiele mamy wspólnych doświadczeń i jak często poruszamy się po podobnych emocjonalnie mapach. Pojawiła się myśl, że mogę stać się głosem zbiorowym  nie w imieniu wszystkich, ale z miejsca, które jest dla nas wspólne. Dlatego w teledysku pojawiają się aż cztery wokalistki. Łączą nas wrażliwość, sposób odczuwania i relacja z dźwiękiem. Znam ich historie  każda z nich niesie własną narrację, pełną symboliki i wewnętrznych przełomów – dodaje. Singiel powstał we współpracy Ani z producentami Maciejem Envee Golińskim i Grzegorzem Jabco Jabłońskim. Wszystkie umieszczone na krążku kompozycje są efektami improwizacji w studiu, a instrumenty, które w nich usłyszymy, zostały znalezione na aukcjach na całym świecie. Pochodzą głównie z lat 80. i 70., a po renowacji zyskały nowe życie. Jak zabrzmią z głosem Ani Szarmach? Przekonamy się już wkrótce.



wtorek, 3 lutego 2026

Posłuchaj metalu szlachetnego na żywo! Obsidian Mantra, Asteriæ i Death Has Spoken we wspólnej trasie koncertowej

Obsidian Mantra, Asteriæ i Death Has Spoken wyruszają we wspólną trasę! Pierwszą okazję do posłuchania na żywo metalu szlachetnego będziecie mieć już w najbliższy piątek, 6 lutego. Wszystkie wydarzenia są realizowane we współpracy agencji Stage Dive Bookings, Sarniak i The Hanged Men Booking. Zapraszamy!





Zaplanowane na luty i marzec tournée obejmie sześć miast w trzech krajach: Polsce, Litwie i Niemczech. Szczegóły i informacje o biletach znajdziecie tutaj.

6 lutego 2026 | Białystok | Klub Podlaska Adamczycha dawniej MotoPub
7 lutego 2026 | Kowno (Litwa) | Lemmy Club
8 marca 2026 | Warszawa | Chmury
27 marca 2026 | Poznań | Klub Pod Minogą]
28 marca 2026 | Berlin (Niemcy) | Reset
29 marca 2026 | Wrocław | Liverpool


Pierwszy Śnieg znów spada fanom z nieba. Premiera singla „hello”

Pierwszy Śnieg znów spadł swoim fanom z nieba. Tym razem zespół zaprezentował singiel „hello”, będący kolejną zapowiedzią płyty mającej ukazać się 20 marca tego roku.



W swoim najnowszym numerze muzycy konfrontują się z niosącą niegdyś cierpienie przeszłością. Okazuje się jednak, że dziś złe wspomnienia nie sprawiają już bólu, a związane z nimi negatywne emocje zdążyły wygasnąć, pozostawiając po sobie coś wręcz przeciwnego: spokój, który przyszedł wraz z przelaniem doznań na papier, zamienieniem ich na słowa i dźwięki.



poniedziałek, 2 lutego 2026

Nina Anto jest na „Fali”

Nina Anto właśnie udowodniła, że zdecydowanie jest na „Fali”. A to za sprawą pierwszego w dorobku wokalistki rapowanego singla, opowiadającego o własnej definicji dojrzałości i niezależności.



„Fala” opowiada o tym, że chcę tworzyć swoją własną dorosłość i czuć się w niej wolna. Miałam ogromną radość z tworzenia tego utworu, mieliśmy sporo zabawy podczas jego powstawania, a całemu procesowi towarzyszyła pozytywna energia. Odnalazłam w tym wszystkim trochę dystansu do siebie i do świata, czego przez dłuższy czas mi brakowało, a co pomogło mi odnaleźć mieszkanie w słonecznym Los Angeles – mówi Nina.

Numeru można posłuchać tutaj.