czwartek, 12 marca 2026

Holy Høly zaprasza na koncert promujący album „Till I Wilt”

Kiedy producent Mudtown spotkał na swojej drodze Holy Høly, stało się jasne, że z tego połączenia artystycznych sił powstanie coś wyjątkowego. Tym sposobem światło dzienne ujrzała płyta EP, „Till I Wilt”, będąca równocześnie hołdem złożonym złotej erze trip-hopu i porcją nowoczesnych brzmień utrzymanych w takim właśnie klimacie. Natomiast już 21 marca będziecie mogli posłuchać owego materiału na żywo, w krakowskiej kawiarni Liberty Cafe. Zapraszamy!



Holy Høly (Ewa Baran) i Mudtown (Doug Jonesnależą do międzynarodowej grupy zrzeszonej wokół kanału na YouTube nazwanego Trip Hop Lovers. Oboje znaleźli się na składance Trip Hop Still Burning vol. 2, od której zaczęła się ich współpraca. Ta ewoluowała z każdym kolejnym utworem. Ewa zaczęła od wokali, ale szybko przejęła też część muzyczną, dokładając bas i pianino. Dzięki temu surowe beaty Douga zyskały więcej melodii i przestrzeni. Słychać to świetnie zwłaszcza w Neon Chapel, numerze z basem Ewy, czy Rusty Rain, piosence w pełni opartej na jej partiach pianina i basu. Albumu można posłuchać w serwisie Bandcamp, gdzie można również zamówić w przedsprzedaży wydawnictwo w formie winylowej, którego premierę zaplanowano na połowę marca.




Karolina Charko prezentuje poruszający serca utwór, „Little bird”

Karolina Charko podzieliła się właśnie najbardziej osobistym utworem w swojej dotychczasowej twórczości. „Little bird” to równocześnie ascetyczna kompozycja i przepełniona emocjami, przedstawiona z perspektywy targanej rozterkami matki opowieść o nieskończonej miłości do dziecka, ale też o obawach związanych z opuszczeniem przez tytułową ptaszynę rodzinnego gniazda.




fot. Adriana Owczarczyk

Piosenkę wyprodukowali wspólnie Karolina Charko, Piotr Lato i pianista Damian Pietrasik, a powstała ona w domowym zaciszu YamaMoose Studio. Karolina i Piotr mieli już okazję współpracować, między innymi przy debiutanckim albumie wokalistki, „Obrazki z letargu”, będącym wypadkową działań różnych uznanych producentów.

Aranżacyjnie ograniczyliśmy się do niezbędnego minimum – ciepłego brzmienia klawisza Wurlitzer, mgiełek w tle, kilku bliżej nieokreślonych dźwięków i przede wszystkim głosu Karoliny – opowiada Piotr Już przy produkcji płyty i prac z rozmaitymi wspaniałymi producentami wszyscy po kolei stawiali głównie na wokal i aranż, który „nie zepsuje” piosenek. My też idziemy w tym kierunku. Sam, nagrywając gitary, łapałem się na tym, że są w zasadzie kompletnie niepotrzebne, i wyrzuciłem wszystko poza lekkimi jak piórko motywami, pojawiającymi się w drugiej części kompozycji – dodaje muzyk, producent i partner artystki.



Jaśmin i Teka mają szeroko „Otwarte oczy”

Gdy Jaśmin i Teka łączą artystyczne siły, to znak, że pierwsze skrzypce zagra rap. Tak też się stało w ich wspólnym utworze, którego warto posłuchać i na który warto mieć... „Otwarte oczy” oraz uszy!



Jaśminowy duet oraz raper i producent w jednej osobie nawołują w „Otwartych oczach” do przebudzenia i empatii. W piosence będącej efektem ich kolaboracji zestawiają lęk przed mrokiem z siłą, jaką dają świadomość i międzyludzka bliskość, oraz przypominają o tym, jak ważny, zwłaszcza w dzisiejszych zbyt intensywnych czasach, jest zwyczajny spokój.



Jak brzmi przebój Krzysztofa Krawczyka po francusku? INKA z premierą utworu „Parce que c’est toi”

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak brzmiałby przebój Krzysztofa Krawczyka, „Bo jesteś Ty”, po francusku? Jeżeli tak, nie musicie już sobie tego wyobrażać. INKA bowiem zaprezentowała właśnie swoją wersję tego poruszającego utworu, zatytułowaną „Parce que c’est toi”. To ostatnia zapowiedź nadchodzącego wielkimi krokami albumu wokalistki, „Les Fleurs.



Poza coverami piosenek stricte francuskich chciałam, żeby płyta miała jakiś polski akcent. Ale nie przez język, a poprzez utwory. Chciałam wykorzystać znane i powszechnie lubiane polskie piosenki, przetłumaczyć je na język Moliera i przyprawić je własną interpretacją muzyczną. Mój wybór padł między innymi właśnie na „Bo jesteś Ty” – po francusku brzmi bardzo przyjemnie, jakby od początku w tym języku zostało napisane. Płyta, która wyjdzie na wiosnę, nosi tytuł „Les Fleurs”, czyli „Kwiaty”. I oto trzeci kwiat z tego różnorodnego, pięknego bukietu. A już niedługo światło dzienne ujrzy cały album i tym samym zapowiadam, że zabiorę Was w podróż po dźwiękach i emocjach, bo chociaż nie każdy zrozumie, o czym śpiewam, na pewno każdy to poczuje – mówi INKA.



poniedziałek, 9 marca 2026

Arek Borzdyński i Liber zapraszają na „Spice Latte”

Arek Borzdyński i Liber zapraszają na „Spice Latte”. Jeżeli macie ochotę się poczęstować i zapewnić sobie dawkę pozytywnej energii, sięgnijcie po wspólny utwór artystów, będący ostatnią zapowiedzią debiutanckiej płyty Arka, „Klinika”, która ukaże się 25 marca.



Jak doszło do tej niespodziewanej kolaboracji?

Po prostu znaleźliśmy wspólny język w pisaniu, co dzisiaj nie jest łatwe… – opowiada Arek. – Zaproponowałem Liberowi współpracę przy tym ostatnim singlu – muszę powiedzieć, że ten duet po prostu dodał mi skrzydeł! – dodaje wokalista.

Za produkcję kompozycji odpowiada Fryderyk HD, a przeplatają się w niej dwa style: z jednej strony mamy balladę na pianino, z drugiej zaś perkusyjny trap, a to wszystko okraszone brzmieniem syntezatorów i specyficznego dzwonu podkreślającego powagę śpiewanych i rapowanych słów. A skoro o tekście mowa, traktuje on o różnych perspektywach poznawania się we współczesnym świecie – szczególnie w kontekście relacji romantycznych i konsekwencji podejmowanych wyborów.

Dzień przed oficjalną premierą, czyli 24 marca, Arek Borzdyński wystąpi w warszawskim klubie Chmury, gdzie po raz pierwszy zaprezentuje na żywo materiał z nadchodzącego albumu. Szczegóły dotyczące wydarzenia znajdziecie tutaj.



Varmia z premierą numeru „der tot Adalbert”

Polski zespół pagan black metalowy, Varmia, zaprezentował właśnie swój nowy numer, „der tot Adalbert”. To zapowiedź piątego albumu w dorobku kapeli, „Lauks”, mającego ukazać się już 27 marca 2026.



Materiał, który znajdziecie na nadchodzącej wielkimi krokami płycie, jest kwintesencją surowego, pierwotnego black metalu, wciąż wiernego swoim bałtyckim korzeniom. Wydawnictwo można już zamawiać w przedsprzedaży.



Projekt A/P/T z premierą numeru „Sleep”

Jacek Perkowski i Anthony Naile połączyli siły w projekcie A/P/T. Pod tym szyldem ukazał się nowy singiel artystów, „Sleep”, traktujący o bezsenności i przychodzącym po zmroku zagubieniu. Z pogrążoną w mroku tułaczką koresponduje towarzyszący numerowi, utrzymany w czarno-białej stylistyce teledysk.



„Sleep” opowiada o stanie, w którym zmęczenie nie oznacza snu. To historia kogoś, kto nie potrafi wyciszyć myśli i zamiast zasnąć, wybiera nocną wędrówkę przez miasto. Bohater opuszcza czyjeś łóżko i zanurza się w przestrzeń nocnej metropolii – przemierza ulice, stacje metra, puste wagony i podziemne przejścia, próbując odnaleźć spokój w ruchu i samotności – wyjaśnia ów polsko-brytyjski duet.