piątek, 28 sierpnia 2026

Premiera płyty „Wrecked” projektu A/P/T

Wokalista Anthony Neale i gitarzysta Jacek Perkoz Perkowski zaprezentowali album „Wrecked”, który ukazał się pod szyldem ich wspólnego projektu, A/P/T. Materiał ten stanowi niepodważalny dowód na to, że wynosząca przeszło półtora tysiąca kilometrów odległość dzieląca artystów potrafi paradoksalnie zmniejszyć dystans dzielący dwa muzyczne światy.


 

„Wrecked” to dwanaście utworów łączących elektronikę, synth-pop, brzmienia rockowe i psychodelię, a przy tym równocześnie nawiązujących do lat osiemdziesiątych i mocno osadzonych we współczesnych, nowoczesnych dźwiękach. Motywem przewodnim jest tu zestawianie przeciwieństw wzbudzających szereg zróżnicowanych emocji: energii i przebojowości z niepokojem i mrokiem, melancholii i nostalgii z gniewem i buntem, nadziei z potrzebą wyrwania się z tego, co nas ogranicza. W efekcie otrzymujemy mieszankę iście wybuchową, odwzorowaną między innymi w singlu promującym wydawnictwo, „Steal Your Thunder”.



Kapela Death By Love przedstawia „Królową Świata”

Uwaga, złóżcie pokłon, bo oto nadchodzi „Królowa Świata”! Taki tytuł nosi bowiem nowy singiel formacji Death By Love, który ujrzał właśnie światło dzienne... i nocne.


fot.  Robert Laska

Kiedy w 1992 roku, jako młoda dziewczyna, przelewałam te słowa na papier, powierzałam mu moje najgłębsze, skryte lęki przed bliskością – mówi Inga Habiba– Tytułowa Królowa Świata staje się tu poetyckim ucieleśnieniem samej miłości, potęgi majestatycznej, absolutnej i władczej, zdolnej odmienić ludzki los, lecz zarazem budzącej głęboki zachwyt przemieszany z paraliżującą trwogą przed zranieniem. Z mojej perspektywy jako autorki tekst ten układa się w intymny solilokwium i ciche, uzdrawiające wołanie. Używając drugiej osoby, pozornie zwracam się do kogoś innego, lecz w rzeczywistości są to szepty mojej własnej podświadomości, która próbuje przebić się przez obronny pancerz. 

Inga i ja od dłuższego czasu rozmawialiśmy o wydaniu utworu w języku polskim – dodaje Peter Guellard, producent i multiinstrumentalista– Polska jest przecież naszą ojczyzną, choć na tym etapie życia spędziłem w Stanach Zjednoczonych więcej lat niż w kraju, w którym się urodziłem.



Kordylas i jej numer jeden. Premiera psychodelicznego singla „Numero Uno”

Nowy singiel Kordylas stał się numerem jeden, jeszcze zanim wokalistka zdecydowała, że ujrzy on światło dzienne. Mowa tu bowiem o „Numero Uno”, psychodelicznej porcji niezapomnianych muzycznych wrażeń, w rytmie alternatywy i przy akompaniamencie hipnotyzującego pianina.


 

Choć „Numero Uno” trafia do słuchaczy dopiero teraz, noszę go w sobie od dawna – opowiada Kordylas– Utwór powstał, gdy miałam dziewiętnaście lat, i był moim pierwszym, w pełni świadomym krokiem w stronę pisania autorskich tekstów po polsku. Warstwa liryczna singla to metaforyczny opis przejścia przez zniszczony świat. Wędruję w nim przez przestrzeń pełną głębokiej ciszy, mijając wspomnienia dawnych łąk i kwiatów, gdzie słońce śpi, a jedyna dostępna radość ubrana jest w czerń. Ta dystopia to symboliczny obraz przeżywania trudnych emocji i życiowych zakrętów. Każde ciężkie doświadczenie zostawia w nas ślad  specyficzną pamiątkę, która zostaje z nami na zawsze, zmieniając sposób, w jaki patrzymy na świat. Kluczowa zmiana następuje jednak w refrenie. Śpiewam w nim, że zamykam oczy i budzę się w lepszym miejscu, będąc w pełni sobą. Z perspektywy czasu ten refren oznacza dla mnie moment symbolicznego przełomu i odzyskania własnej tożsamości.





Maja Laura z premierą singla „OOBE”

Maja Laura zaprezentowała właśnie swój nowy singiel, zatytułowany „OOBE”. Utwór ten powstał  we współpracy gitarzystą Jakubem Kozakiem. 


 

Tekst „OOBE”  nawiązuje do out-of-body experience – stanu, w którym człowiek ma wrażenie opuszczenia własnego ciała. Maja Laura zainteresowała się tym zjawiskiem już jako nastolatka, szukając ucieczki przed rzeczywistością. Piosenka zaś stała się okazją do retrospekcji i spojrzenia z dystansu na własny eskapizm.



Zespół Hedone przyznaje: „Nie mogę Ci nic powiedzieć”

Zespół Hedone przyznaje: „Nie mogę Ci nic powiedzieć”. Może natomiast wszystko wyśpiewać, w swoim nowym singlu nagranym z udziałem tak wyjątkowych gości związanych z łódzką sceną alternatywną i punkrockową, jak Paweł Guma Gumola z grupy Moskwa, który zaśpiewał w chórkach, Ziemek Kosmowski, który chwycił za mikrofon i saksofon, czy Marcin Pryt i Monika Rakieta ze składów 19 Wiosen i Maszynowa.


 

Bardzo się cieszę, że udało się zaprosić do współpracy tak znakomitych muzyków. To artyści, których nie tylko bardzo szanuję za ich dorobek, ale również od lat cenię jako przyjaciół – mówi Maciej Werk, lider formacji.



„Skaza” zespołu Heima wchodzi do gry!

Taką „Skazę” chciałby mieć w swojej twórczości niejeden muzyk! Taki bowiem tytuł nosi premierowy singiel kapeli Heima, zapowiadający oficjalną płytę zawierającą ścieżkę dźwiękową wyczekiwanej na świecie gry – „Holstin”. Utwór zadebiutował w nowym zwiastunie tej produkcji, zaprezentowanym podczas  Gamescom, czyli  największych targów tematycznych w Europie.


 

Tekst Skazy” napisałam o drugiej w nocy. Rzadko zdarza mi się pisać o takiej porze. Wtedy pomyślałam: Okej, dokończę sobie ten tekst, ale pewnie i tak się nie ukaże” – opowiada Olga Stolarek, wokalistka formacji autorka słów– Zazwyczaj boję się poruszać ciężkie tematy, boję się kontrowersji, a w tym przypadku poczułam, że tekst może zostać odebrany zupełnie inaczej, niż powinien. To tekst uderzający w dewotki, nie w religię jako taką. Nie chciałabym, aby ktokolwiek uznał, że miał on na celu obrazę uczuć religijnych  chodziło wyłącznie o wypunktowanie zachowania konkretnej grupy osób. Zaczęłam jednak pokazywać tekst zespołowi, jednej osobie zewnętrznej, drugiej… No i okazało się, że bardzo się podoba i utwór się ukaże. Potem dowiedziałam się, że akurat on zostanie użyty do trailera, co jednocześnie oznaczało, że będzie singlem tej płyty. Pojawił się ponowny strach  co, jeśli ludzie zarzucą mi coś, czego nie miałam na myśli? Ale teraz oto jest, wyszedł publicznie i mam nadzieję, że zostanie dobrze przyjęty, bo uważam, że wykonaliśmy naprawdę świetną robotę. Słychać w nim trochę wpływów metalowych, co wcześniej nam się nie zdarzało, ale usłyszymy tu też piękne, à la kościelne chóry, które niesamowicie budują klimat. Ja mam ciary, jak słucham, i Wam też życzę miłego odbioru! 



BNDK zaprasza do „Klubu”

Jan i Gabor Benedekowie zapraszają do swojego własnego, świeżo otwartego „Klubu” i pod szyldem wspólnego projektu BNDK prezentują nowy, tak właśnie zatytułowany singiel. Ta mieszanka wybuchowa różnych gatunków zwiastuje debiutancką płytę „Vintage” mającą ukazać się 1 października i trasę koncertową, która rozpocznie się tydzień po owej premierze.


 

Nasze ulubione zespoły zawsze podkradały coś z funku, soulu, bluesa czy muzyki tanecznej. My też lubimy mieszać te światy – podsumowują Jan i Gabor.