niedziela, 25 października 2026

Joulie Fox oznajmia, że „Skończyło się lato”

Joulie Fox oznajmiła właśnie, że „Skończyło się lato”. Nie zmienia to jednak faktu, iż premiera najnowszego singla wokalistki przywołującej na powrót wakacje jest iście gorąca. Zresztą posłuchajcie i przekonajcie się sami.


 

Urodziłam się jesienią, a sama myśl o tym, że będzie zimno i ciemno, przyprawia mnie o dreszcze. Lato jest moją ukochaną porą roku – długie wieczory, zapach słońca na skórze, przygody, które zapisują się w nas jak w książkach. Co roku pierwszy powiew chłodniejszego powietrza wywołuje u mnie ogromny smutek. Nie wiem, czy to kwestia jakiegoś DNA z poprzednich wcieleń, ale ten podmuch zimnego wiatru autentycznie sprawia, że tracę motywację do działania – opowiada Joulie Fox. – W tym roku moje lato było dużo spokojniejsze, jeśli chodzi o życie w trasie. W związku z tym postanowiłam wykorzystać wolny czas na letnie aktywności, na które nigdy nie miałam przestrzeni. Powiedziałam sobie: „To lato będzie najlepsze!” i dosłownie tak było! Żyłam bardzo spontanicznie: jeździłam nad morze, chodziłam na koncerty i gong baths, podróżowałam po nocach londyńskim metrem, biegałam po lesie i tak powstał utwór „Skończyło się lato”, który opowiada właśnie o tym, żeby brać dobre momenty garściami, choć w przenośni odnosi się do przelotnej wakacyjnej miłości, której chciałoby się po prostu więcej.

Za produkcję singla odpowiada Radek Baranowski, a miksem zajął się Marcin Szwajcar.

Współpraca z Radkiem za każdym razem sprawia, że moje ponure demówki dostają jakiegoś pozytywnego kopa, którego zupełnie się nie spodziewam. Uwielbiam to uczucie, gdy odsłuchuję pierwsze wersje Radka i jestem nimi totalnie zaskoczona, a finalnie uzależniam się na maksa od tego, co zadziało się z moją pierwotną wersją – dodaje artystka.



Mademoiselle Dorota stwierdza, że „W filmach wszystko jest możliwe”

Mademoiselle Dorota stwierdza, że „W filmach wszystko jest możliwe”. Najnowszy singiel wokalistki to historia o tym, że najbardziej obleganym kinem bywa nasza własna imaginacja. Zapraszamy na seans.


 

A gdyby życie naprawdę było jak w filmach? Gdyby ktoś jednak zawrócił? Pobiegł za nami? Zdążył w ostatniej chwili, zanim zamkną się drzwi pociągu? W filmach przecież zawsze jest jeszcze czas na miłość – mówi Mademoiselle Dorota. – A co, jeśli wszystkie te spotkania, wyznania i szczęśliwe zakończenia istniały tylko w naszej wyobraźni? „W filmach wszystko jest możliwe” to melancholijna ballada o tęsknocie za miłością, która nigdy się nie wydarzyła. O samotności pośród tłumu, o marzeniach, do których wracamy, kiedy nikt nie patrzy, i o nadziei, która nie chce zgasnąć, choć rzeczywistość wciąż pisze zupełnie inny scenariusz. Bo czasem najbardziej tęsknimy nie za kimś, kogo straciliśmy, ale za kimś, kogo nigdy nie mieliśmy.



Rzućcie uchem na „Eye”. Premiera nowego singla MSM

W swoim nowym singlu zespół MSM, czyli Mimowolne Skurcze Mięśni, otwiera słuchaczom oczy na to, co czasem ukryte w cieniu. Posłuchajcie singla „Eye”.


 

Przechodzimy przez czas, przestrzeń i percepcję. „Ja” przestaje być tylko odizolowaną jednostką – staje się punktem obserwacji. To psychodeliczna medytacja nad świadomością i przypomnienie, że jesteśmy zarówno widzami, jak i aktorami w tym świecie – mówią o swoim premierowym numerze muzycy.



Sick Saints z premierą albumu „BrutalGlam”

Światło dzienne ujrzała właśnie płyta zespołu Sick Saints, „BrutalGlam”. Materiał tu zawarty stanowi skrzyżowanie hard rocka z glamem i stonerem, które zespół określił mianem służącym też za tytuł premierowego albumu.


 

Na krążku znajdziemy typowe dla Sick Saints elementy: chwytliwe refreny, gitary oparte na przesterowanych riffach, ciężką sekcję rytmiczną i dynamiczne tempo. Kapela szlifowała materiał podczas występów w całej Polsce, w tym w ramach dwóch tournée zorganizowanych w 2025 i 2026 roku oraz w trakcie pierwszej europejskiej trasy obejmującej siedem występów w Anglii, Szkocji, Francji i Holandii.



Pełnia z odwiecznym dylematem: „Być czy mieć”

W swoim najnowszym singlu duet Pełnia zadaje sobie i słuchaczom odwieczne pytanie o to, czy lepiej „Być czy mieć”. Piosenka ta traktuje o poszukiwaniu szczęścia w wielkich chwilach, podczas gdy często kryje się ono w tym, co zupełnie zwyczajne.


 

Często łapiemy się na myśleniu: „jeszcze tylko zrobię to i wtedy skończę projekt, osiągnę kolejny cel, coś się zmieni i wreszcie poczuję, że jestem we właściwym miejscu”. Tylko że za jedną metą bardzo szybko pojawia się następna. Pisząc ten numer, zaczęliśmy się zastanawiać, ile rzeczy umyka nam właśnie przez to ciągłe patrzenie przed siebie – mówią artyści. 



Osoby prezentują „więcej piosenek o spaniu i marnowaniu czasu”

Osoby zaprezentowały właśnie „więcej piosenek o spaniu i marnowaniu czasu”. To debiutancki album zespołu, wydany pod szyldem Koty Records.


 

Na płycie usłyszymy dziesięć piosenek z tekstami w języku polskim, balansującymi między zaangażowaniem a rezygnacją, nadzieją a melancholią. Pod względem kompozycji natomiast znajdziemy tu eklektyczny miks alternatywnej muzyki gitarowej utrzymanej w klimacie takich brzmień, jak post-punk, indie rock, dream pop, jangle pop, avant pop czy shoegaze, z domieszką jazzu i country.



Maciek Bąk oznajmia: „Ja mam Ciebie, Ty masz mnie”

Maciek Bąk oznajmia: „Ja mam Ciebie, Ty masz mnie”. Taki tytuł nosi nowa piosenka wokalisty, stanowiąca zapowiedź minialbumu „Rozpadam się” mającego ukazać się wiosną przyszłego roku.


 

Świeżo opublikowany singiel traktuje o relacji, w której potrzeba bliskości ściera się z potrzebą eskapizmu i z walką z wewnętrznymi demonami. Ów tekst koresponduje z surową, gitarową kompozycją, podbijającą jeszcze zawarty w nim przekaz.