poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Death Has Spoken po raz pierwszy na winylu

Polski zespół death-doom metalowy Death Has Spoken zapowiedział swoje pierwsze wydawnictwo winylowe. Będzie to materiał znany z krążka CD zatytułowanego „Elegy”, a w tej limitowanej, obejmującej dwieście egzemplarzy formie ukaże się on 11 września tego roku nakładem belgijskiej wytwórni Meuse Music Records.


 

„Elegy” to zestaw autorskich kompozycji w klimacie death-doom metalu opowiadających o przemijaniu i stracie oraz o tym, co nieznane. Za mastering wydania winylowego odpowiada Greg Chandler (Esoteric) z Priory Recording Studios w Birmingham.



niedziela, 16 sierpnia 2026

Dawid Tyszkowski domyka projekt „Chciałbym umrzeć z miłości”

Dawid Tyszkowski domknął właśnie składający się z dwóch płyty projekt „Chciałbym umrzeć z miłości”. Obie części opowiadają o różnych odcieniach miłości oraz o lękach. Drugą odsłonę wydawnictwa promują single „Kości” i „Lucy”.


 

„Lucy” to utwór o dystopijnym śnie, w którym wszystko chce zrobić ci krzywdę, a znaki na niebie przypominają o tym, co zrobiłeś. Ten utwór to wyrzut sumienia – mówi Dawid.



Martyna Wrochna rozdaje „Francuskie pocałunki”

Martyna Wrochna rozdaje „Francuskie pocałunki”. Taki tytuł nosi bowiem nowy utwór wokalistki, stanowiący kolejną zapowiedź jej debiutanckiej płyty.


 

Mimo że „Francuskie pocałunki” pod względem kompozycyjnym są pełne energii i tanecznego brzmienia, nie jest to lekka piosenka w sam raz na imprezę. To historia o momencie, w którym człowiek przestaje żyć zgodnie z oczekiwaniami innych i decyduje się zawalczyć o własny spokój. Martyna Wrochna śpiewa tu o odwadze, by w końcu odejść, kiedy serce od dawna podpowiada, że nadszedł czas na zmianę.



piątek, 14 sierpnia 2026

SATVRN z premierą numeru „JAXA”

Zespół SATVRN zaprezentował właśnie utwór zatytułowany „JAXA”. To nie tylko zapowiedź albumu, mającego ukazać się już w październiku tego roku nakładem 33 Records, ale też wyraźne zarysowanie nowego kierunku, w jakim podąża twórczość muzyków.


 

„JAXA” to pierwszy singiel z naszej nadchodzącej płyty „V”. Wracamy po dłuższej przerwie wydawniczej z trochę innym planem na muzykę. Odchodzimy od akustycznego brzmienia, stawiamy mocniej na elektronikę w bardziej klubowym wydaniu  opowiada Rafał Dutkiewicz, perkusista formacji.  Utwór nawiązuje do londyńskiej sceny drum'n'bassowej z przełomu lat 90. i 2000. Jest to wręcz pewnego rodzaju hołd złożony muzyce naszej młodości. Choć to premierowy singiel z najnowszej płyty, wydaje się nam, że kontrastuje z resztą kompozycji, w których znajdziemy więcej współczesnych brzmień  



Igausagi mija „czerwone światła”

Czy zdarza się Wam ignorować ewidentne ostrzeżenia dawane Wam przez los, bo wybrana przez Was droga zdaje się tą właściwą tylko dlatego, że kierujecie się emocjami? O tym w dużym skrócie śpiewa igausagi, mijająca w nowym singlu „czerwone światła” symbolizujące tu rozum ignorowany w imię uczuć.


 

Robię muzykę dlatego, że to mój sposób na wyrażanie emocji, kiedy zwykłe słowa to za mało. Chcę, żeby ludzie czuli, że nie są sami w tym, co przeżywają – mówi igausagi w kontekście między innymi swojego najnowszego numeru.



Magda Szlęzak czuje się „Błogo”

Magda Szlęzak czuje się „Błogo”. Co więcej, wokalistka chętnie podzieli się z Wami tym doznaniem, wystarczy tylko, że posłuchacie jej najnowszego singla, o takim właśnie tytule.


 

Pomysł na „Błogo” pojawił się kilka lat temu, kiedy wróciłam do rodzinnego domu podczas wakacyjnej przerwy od studiów. W upalne letnie popołudnie melodia i pierwsze słowa pojawiły się zupełnie naturalnie, a piosenka powstała niemal jednym tchem. Choć od tamtego momentu minęło trochę czasu, jej przesłanie pozostało dla mnie niezmienne. To historia o chwilach, które warto zatrzymać, i o miejscach, do których wracamy po spokój, oddech i poczucie bliskości – opowiada Magda.



Natalia Marczuk i jej podróż do „Nadwodnego miasta”

Natalia Marczuk zaprezentowała swój nowy, przepełniony mrokiem i emocjami utwór. „Nadwodne miasto” to opowieść o wyprawie do miejsca, które miało być azylem, a stało się źródłem trudnych pytań i jeszcze trudniejszych odpowiedzi.


 

Przez lata marzyłam, żeby tam zamieszkać. Nie przyszło mi do głowy, że kiedyś będę chciała stamtąd uciec. Przeprowadzki nigdy nie są łatwe, ale ta była inna. Jako dziecko wracałam do Gdańska co wakacje. Później, kiedy przyjeżdżałam tam już jako dorosła, potrafiłam płakać ze wzruszenia, wyobrażając sobie, że właśnie tam zacznie się moje życie, tam będzie mój dom – opowiada Natalia