piątek, 15 maja 2026

Margo i jej „Historia ognia”

Margo snuje swoją „Historię ognia”. Najnowszy singiel wokalistki to opowieść o relacji, która jednocześnie buduje i niszczy, daje szczęście i rani, ale przede wszystkim gwarantuje falę gorących emocji.



Moja muzyka to przestrzeń, w której emocje mogą płonąć bez kontroli. „Historia ognia” opowiada o tym, co dzieje się, gdy pozwalamy sobie spłonąć  bez gwarancji, że zostanie po nas coś więcej niż tylko popiół – opowiada Margo



Tydeusz przyznaje: „Nie mam w czym pójść na pogrzeb”

W swoim najnowszym singlu Tydeusz przyznaje: „Nie mam w czym pójść na pogrzeb”. Ta piosenka o intrygującym tytule jest wielowymiarową historią o tym, że nic nie zostało nam dane na zawsze.


 

„Nie mam w czym pójść na pogrzeb” to jest w zasadzie w pierwszej kolejności piosenka ekologiczna. Nie dbamy o swoją planetę, zaczniemy, jak już będzie za późno. A czasu nie wrócimy... I ogólnie [utwór opowiada] o decyzjach, których nie da się cofnąć, o czasie, którego nie da się zatrzymać – wyjaśnia Tydeusz



Formacja Madame Affair wybiera się w podróż do „Orlando”

Co powiecie na podróż do „Orlando”? Z taką propozycją przychodzi zespół Madame Affair, który zaprezentował właśnie nowy singiel, będący ostatnią zapowiedzią albumu „Post-Funk”.


 

Można powiedzieć, że od lat próbowaliśmy napisać ten utwór. Tekst był zmieniany wielokrotnie, aż w końcu w pełni z nami zarezonował. Jeden z motywów graliśmy swego czasu jako koncertowe intro, a wyłaniający się w połowie utworu riff gitarowy powstał na początku naszej działalności. „Orlando” opowiada o czymś, co jest już za nami, ale przez długi czas było codziennością. To historia o cichym lęku, który pojawia się, gdy masz wrażenie, że życie stoi w miejscu. O godzinach pracy oddanych bez reszty, które mimo to wydają się puste, o ciągłym czekaniu na dobre wieści, które nie nadchodzą, i kryzysie wiary we własne możliwości, który sabotuje wszystkie działania. To wyznanie przed samym sobą, na które nie zawsze jest się gotowym – opowiada Olga z Madame Affair



Dead Star Talk z premierą singla „No more losing”

Kapela Dead Star Talk zaprezentowała właśnie drugi singiel zapowiadający jej wyjątkowe, bo podwójne wydawnictwo. „No more losing” to muzyczna zachęta do porzucenia nostalgii na rzecz obecności tu i teraz, to opowieść o zaprzestaniu idealizowania przeszłości i skoncentrowaniu się na potencjale teraźniejszości.


projekt okładki: Christian Holl Buhl

Utwór został zarejestrowany w Sweet Silence Studios pod czujnym okiem Flemminga Rasmussena, nagrodzonego Grammy legendarnego producenta Metalliki, który nagrał takie albumy, jak „Ride the Lightning”, „Master of Puppets” czy „...And Justice for All”.



Nowy singiel imasleep sprawia, że żyje się „lepiej”

Zespół imasleep stawia kolejny krok na drodze ku premierze płyty „vermilion” i prezentuje nowy singiel. Tym razem muzycy sprawiają, że za sprawą ich twórczości po prostu żyje się „lepiej”, nawet jeśli wiadomo, iż Będzie Ciężko.


 

Utwór opowiada o bezsilności wobec cierpienia bliskich, a równocześnie podkreśla, jak ważne jest wsparcie, płynące z chociażby samego bycia obok. Bo nawet to, co kruche, może dać siłę.



Czy burek zniknął „bez śladu”?

Czy burek zniknął „bez śladu”? Wręcz przeciwnie! Światło dzienne ujrzał bowiem nowy singiel artysty, tak właśnie zatytułowany.



To opowieść o emocjonalnym zmęczeniu i pustce po utracie bliskiej osoby. O momencie, w którym zamiast walki pojawiają się rezygnacja, samotność i brak siły, by dalej utrzymywać relacje czy szukać sensu. W tle przewija się pragnienie ucieczki od bólu – nie jako dosłowny ruch, ale jako metafora odcięcia się od świata i własnych emocji. Utwór jest introspekcyjną podróżą przez zagubienie, niepewność i ciche pytania o dalszy kierunek życia – wyjaśnia burek.



Nadeszło „Ciało elektryczne” Michała Kisielewskiego

Michał Kisielewski sprawił, że w głośnikach i słuchawkach pojawiło się „Ciało elektryczne”. To energetyczny, utrzymany w klimacie indie rocka numer o przyciąganiu się ludzi o różnym pochodzeniu klasowym i odmiennych charakterach, a nawet urodzonych pod zupełnie inną gwiazdą. Czy mieszkańcy dwóch skrajnych światów mogą znaleźć wspólny język?



Dzika indie-rockowa energia, skrzące się od pożądania organizmy, coś dla zodiakalnych świrów i walka klas w jednym numerze? Proszę uprzejmie. Ten szybki, eksplozywny kawałek ma w sobie to wszystko. Ma też przewrotny tekst, adekwatnie napisany językiem elektrycznego napięcia – mówi Michał.