czwartek, 22 lutego 2024

Mateusz Gędek gra z „Orkiestrą”

Mateusz Gędek gra z „Orkiestrą”! Taki bowiem tytuł nosi jego nowy, opublikowany pod szyldem Magic Records singiel, powstały we współpracy z kompozytorem i producentem, Juliuszem Kamilem. Utwór ten będzie można usłyszeć premierowo już dziś, w warszawskim klubie Hydrozagadka, gdzie wokalista wystąpi jako support Adena Foyera.



„Orkiestra” to przełamanie formy i podejścia do mojej dotychczasowej twórczości. Zamiast nostalgii czy delikatnego smutku pojawia się równie ciekawe uczucie, którym jest niepokój. Specyficzne elektroniczne brzmienia mogą budzić poczucie zagrożenia i sprawiać delikatny dyskomfort, a niepokojąco brzmiący topline współgra z tekstem, który opowiada o coraz większym zatraceniu się w niepewności i braku poczucia bezpieczeństwa. Czy dotyczyć może każdego? Możliwe – mówi Mateusz

„Orkiestry” w serwisach streamingowych posłuchacie tutaj.

środa, 21 lutego 2024

Bartek Mieżyński zaprasza do „Tanich piekarni na obrzeżach centrów stolic”

Czas na wielkie otwarcie! „Tanie piekarnie na obrzeżach centrów stolic” są już dla Was dostępne, a ich właścicielem... a raczej wykonawcą jest Bartek Mieżyński. Wokalista opublikował właśnie piosenkę o takim tytule, a jej znalezienie w serwisach streamingowych to po prostu bułka z masłem.


fot. Adrianna Wanda Gołębiewska

„Tanie piekarnie na obrzeżach centrów stolic” to artrockowa tęsknota za dobrocią, a równocześnie trzeci singiel promujący płytę „Katastrofa” mającą ukazać się w kwietniu tego roku, a opowiadającą o przewlekłym zmaganiu się z samotnością.


wtorek, 20 lutego 2024

[WYWIAD] Anna Lan: „Smutne piosenki potrafią wyciągnąć z apatii”

Bohaterką dzisiejszego wywiadu jest Anna Lan. Artystka opowiedziała między innymi o swojej nowej, uderzającej w struny serca piosence. Zapraszamy do lektury.



Czarno na Czarnym: Jesteśmy krótko po premierze utworu „Nie wiem, gdzie jesteś”. Pytanie to pewnie zabrzmi banalnie, w przeciwieństwie, bez wątpienia, do odpowiedzi: skąd pomysł na inspirowaną fugą kompozycję?
Anna Lan: Lubię kombinować z formą i harmonią. Długie lata śpiewałam w chórze licealnym, dlatego ciągnie mnie do wielogłosowości. Jednak przede wszystkim chciałam w ten sposób oddać monotonię czekania – poprzez ostinato na słowach „nie wiem, gdzie jesteś” oraz narastające napięcie i niepokój wraz z pojawianiem się kolejnych głosów.

Czarno na Czarnym: Czy koncepcja wielogłosu nawiązuje w jakiś sposób do tekstu?
Anna Lan: Jak najbardziej. Poza budowaniem napięcia, rosnącym zniecierpliwieniem bohaterki, ukazuje doskwierającą jej samotność, szerzący się chaos i osaczenie przez uporczywe myśli.

Czarno na Czarnym: A skoro już o słowach mowa: historia, którą tu poznajemy, jest niezwykle poruszająca. Czy wynika ona z doświadczeń, z obserwacji?
Anna Lan: Nie są to moje osobiste doświadczenia. Kiedy zaczynałam pisać teksty, były one przede wszystkim oparte na moich przeżyciach. Teraz historie przychodzą do mnie również z zewnątrz, czasem jest to coś zasłyszanego, przeczytanego w internecie, czasem od bliskich. Moja podświadomość wczuwa się w te nastroje i przekłada na swój język.

Czarno na Czarnym: Mówisz, że to opowieść o nadziei w beznadziei. Czy możesz owo stwierdzenie rozwinąć? Wydaje się ono niezwykle trafne.
Anna Lan: Nadzieja na powrót ukochanego jest motywem przewodnim utworu. Jednak w miarę upływu czasu nadzieja stopniowo gaśnie, wypiera ją narastający lęk przed odrzuceniem i spotkaniem twarzą w twarz z bolesną prawdą. Poniekąd o tym też jest ten utwór: bardzo często uciekamy od cierpienia w iluzję własnych wyobrażeń, oszukujemy sami siebie.

Czarno na Czarnym: A czy muzyka potrafi, według Ciebie, dawać lub przywracać nadzieję?
Anna Lan: Oczywiście, na wiele sposobów. I to nie tylko ta radosna, pozytywna, ale wbrew pozorom smutne piosenki potrafią wyciągnąć z apatii, pomagając przeżyć emocję, od której uciekamy. Często zamrażamy swoje trudne uczucia, żeby nie cierpieć. Melancholijna muzyka może pozwolić je wydobyć na powierzchnię. Wtedy przychodzi ulga.

Czarno na Czarnym: Singlowi towarzyszy bardzo ciekawy teledysk. W jaki sposób powstał?
Anna Lan: Najpierw powstały piękne kolaże autorstwa Magdy Malickiej (na podstawie analogowych zdjęć wykonanych przez Mateusza Żurowskiego), które następnie ożywiła utalentowana animatorka Karolina Kajetanowicz. Magda wraz z Brianem FitzPatrickiem przygotowali storyboard do teledysku. Przyznam, że osobiście jestem bardzo zadowolona z efektu – uważam, że Magda i Karolina pięknie uchwyciły charakter piosenki i zawarty w niej przekaz.

Czarno na Czarnym: Czy przygotowujesz już dla swoich fanów kolejne nowości?
Anna Lan: Tak, szykują się zarówno kolejne piosenki, jak i koncerty. Jeszcze chwilkę trzeba poczekać, ale sporo będzie się działo w tym roku. Zapraszam do obserwowania moich profili w mediach społecznościowych, aby być na bieżąco.

Czarno na Czarnym: Zatem do zobaczenia i usłyszenia! Dziękuję za rozmowę.

poniedziałek, 19 lutego 2024

Rewelacyjni rewelersi powracają! Voice Band i Ewelina Flinta z premierą utworu „Fernando”

Voice Band, jedyny w Polsce zespół czerpiący z tradycji dawnych chórów męskich – rewelersów, ma już na swoim koncie album „W siódmym niebie” nagrany z Anitą Lipnicką. Teraz zaś powraca z nowym repertuarem i gościnnym udziałem kolejnej wokalistki. Oto duet doskonały: „Fernando” i Ewelina Flinta!


fot. W. Olszanka

Kiedy pojawiła się propozycja, bym zastąpiła Anitę podczas koncertów Voice Bandu, byłam zachwycona, bo – choć niewielu o tym wie – byłam świadkiem tego, jak powstawał ten zespół. Dla mnie to nie jest sięganie po zapomniane utwory, tylko powrót do mojego dzieciństwa i piosenek, które śpiewali mi moi dziadkowie. I naprawdę się nie spodziewałam, że kiedyś będzie mi dane uczestniczyć w tym, co tworzyli naprawdę wielcy Artyści, a jednocześnie bohema tamtych czasów! – mówi Ewelina Flinta.

Pierwszym singlem promującym materiał jest „Fernando”, ogniste, andaluzyjskie tango z 1939 roku, stworzone przez Jerzego Gerta i Ryszarda Franka do słów Zbigniewa Drabika, wykonywane między innymi przez Mieczysława Fogga. Tekst ten traktuje o żalu po utracie miłości i choć został napisany osiemdziesiąt pięć lat temu, nie traci na aktualności. To jedna z niewielu przedwojennych piosenek, gdzie stroną porzuconą są zrozpaczeni mężczyźni, głosem rozsądku zaś kobieta tłumacząca, że uczucia nie da się zatrzymać za wszelką cenę. Za klimatyczny, zrealizowany w warszawskim Teatrze Kamienica teledysk odpowiada Archon, laureat licznych nagród i twórca współpracujący z topowymi polskimi muzykami.


Anna Lan przyznaje: „Nie wiem, gdzie jesteś”. Premiera nowego singla wokalistki

Anna Lan podzieliła się właśnie swoim nowym singlem. „Nie wiem, gdzie jesteś” to utwór wielogłosowy, nietypowo dla muzyki popularnej inspirowany fugą.



Piosenka opowiada o nadziei w beznadziei. Ukochany bohaterki tej historii nagle znika i chociaż czas mija, kobieta wciąż wierzy, że partner wróci. Zostawia uchylone drzwi i zapalone światło, szykuje kubek i talerzyk, które lubił najbardziej. Żyje złudzeniami, aby stłumić gniew, rozpacz i strach przed odrzuceniem. Odwraca wzrok od chaosu narastającego w jej głowie i jej otoczeniu. Nie chce pogodzić się z prawdą i rozstać z przeszłością. Co z tego wyniknie? Posłuchajcie sami.


Kasia Chałdaś debiutuje singlem „With You”

Siedemnastoletnia Kasia Chałdaś zaprezentowała swój debiutancki utwór, „With You”. Za kompozycję i tekst tej nastrojowej, skierowanej do bliskiej osoby ballady odpowiada sama wokalistka.



Kasia Chałdaś pochodzi z iście artystycznej rodziny: dzięki grającemu i śpiewającemu dziadkowi oraz równie uzdolnionemu rodzeństwu była związana z tą dziedziną sztuki od najmłodszych lat. Zdobyła wiele nagród, między innymi Grand Prix w ramach Ogólnopolskiego Festiwalu Dzieci i Młodzieży Jana Wojdaka w Krakowie czy pierwsze miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Młodych Talentów New Music Star Lipno 2022. Razem z uznanym polskim producentem pracuje obecnie nad kolejnym singlem. 


[WYWIAD] Karina Opyrchał: „Każdy koniec jest początkiem nowego rozdziału”

Pojawiła się „Iskierka” nadziei na kolejny wywiad... i oto jest! Naszą rozmówczynią została dziś Karina Opyrchał, która zaprezentowała niedawno swój najnowszy singiel. Zapraszamy do lektury!



Czarno na Czarnym: Czym jest dla Ciebie tytułowa iskierka?
Karina Opyrchał: Iskierka to dla mnie symbol dojrzałości, który wprowadza słuchaczy w unikatową wartość, ponieważ niesie za sobą przesłanie relacji międzyludzkich. W tej całej planecie uczuć skrywa się niestabilność emocjonalna, która z czasem pozwala nam przejść proces przemiany.

Czarno na Czarnym: Wiemy, że do napisania tekstu skłoniły Cię własne doświadczenia. Jaka to była historia?
Karina Opyrchał: Każdy koniec jest początkiem nowego rozdziału w naszym życiu. Gdy pisałam  „Iskierkę”, z przymrużeniem oka nawiązałam tutaj do narcystycznej osobowości, Czas jest dla nas weryfikacją, dlatego wiele kobiet nie dostrzega niepowodzeń i wkracza w etap nieświadomych decyzji i złych wyborów, patrząc przez różowe okulary, które mogą okazać się  błędnym kołem w przyszłości. 

Czarno na Czarnym: Piosenka ta to swoiste zaproszenie na parkiet. Czy według Ciebie złe emocje można z siebie wytańczyć? :)
Karina Opyrchał: Myślę, że jak najbardziej, ponieważ kumulowanie tych emocji może wprowadzić  nas na oślep i w złe samopoczucie.

Czy masz już w planach kolejne niespodzianki dla fanów?
Karina Opyrchał: Ściśle współpracuję z producentami nad nowymi utworami, w planach mam kolejny klip. Moją receptą jest wewnętrzna siła, to napędza mnie do działania w tworzeniu. 
Pozdrawiam wszystkich czytelników portalu Czarno na Czarnym oraz życzę pomyślności w nowym roku.

Czarno na Czarnym: Dziękujemy, również życzymy tego, co najlepsze, i do usłyszenia!