środa, 25 marca 2026

Kinga Mielcarek wie, jak długo goi się „Jedna z mych ran”

Gdy debiutowała w styczniu ubiegłego roku, wzywała „Pomocy”, której ostatecznie udzieliła sobie sama, wyruszając w muzyczną podróż. Po drodze odwiedziła dzielnicę „Shibuya”, ale rzuciła „Chodźmy stąd” do swojego towarzysza, którym okazał się finalista programu „The Voice of Poland”, Bart Derylo. To z nim bowiem pochodząca z Wrocławia Kinga Mielcarek, gdyż o niej tu mowa, nagrała swój najnowszy singiel i teraz już wie, jak długo goi się „Jedna z mych ran”



Utwór przedstawia spojrzenie na toksyczną relację z dwóch różnych perspektyw. Jeśli jednak wsłuchamy się dokładniej w słowa, to usłyszymy, że symboliczny „cień” nie przedstawia tylko drugiej postaci, a nasze lęki i myśli, które nie chcą uciec z naszych głów. To właśnie one nas „prześladują”. Często na co dzień uciekamy przed samym sobą, zamiast zmierzyć się z własnym strachem – wyjaśnia Kinga.

Obecnie wokalistka pracuje nad pierwszym w swoim dorobku albumem. Ukaże się on jeszcze w tym roku, a zawierać będzie zestaw brzmień będących mieszanką emocjonalnego popu, alternatywy i intymnego songwritingu.



Stypa i jej „hibernacja”. Wokalistka zapowiada debiutancki album

W taką „hibernację” aż chce się zapaść. Oto bowiem światło dzienne ujrzał nowy, tak właśnie zatytułowany singiel stypy – wokalistki związanej z shoegaze’owo-triphopowym składem Spirit of the City, a dziś publikującej zapowiedź swojego debiutanckiego albumu, „stypendium”.



Utwór został nagrany zimą i fakt ten nie pozostaje tu bez znaczenia, jednak hibernacja symbolizuje również lata zamrożenia w ciele i zakazywania sobie twórczej ekspresji. Przekaz ten doskonale wpisuje się w koncepcję całej płyty, opowiadającej o zdrowiu psychicznym i dojrzewaniu po trzydziestce. Materiał ten przybrał formę fikcyjnego urzędowego wniosku o „stypendium psychiczne” – dającego prawo do własnego życia i wrażliwości, a także do walki z presją i standardami współczesnego świata.



W sercu wiosna, w głośnikach „Grudzień”. Zagi prezentuje nowy singiel

Choć w kalendarzach na dobre rozgościła się już wiosna, Zagi ogłosiła właśnie, że przyszedł „Grudzień”. Taki bowiem tytuł nosi nowy singiel wokalistki, niezwykle dla niej przełomowy, nic więc dziwnego, iż to naprawdę gorąca premiera.



„Grudzień” stanowi zapowiedź w pełni akustycznego, solowego albumu Zagi. Materiał ów został zrealizowany w domowych warunkach, bez wsparcia producentów czy zespołu. W efekcie powstały utwory będące swoistym powrotem artystki do źródła, gdzie pierwsze skrzypce grają głos, gitara i akustyczne eksperymenty.



wtorek, 24 marca 2026

Michalina Pankiewicz śpiewa „Kołysankę mazurską”

Michalina Pankiewicz zaintonowała właśnie „Kołysankę mazurską”. Wbrew tytułowi nie jest to jednak utwór ułatwiający zasypianie, a taki, który pomimo swojej delikatności i subtelności dodaje energii i pozwala każdemu słuchaczowi znaleźć w nim cząstkę siebie: może melancholijną, może nostalgiczną, ale i wypełnioną szczęściem.  



„Kołysanka mazurska” to sposób na poradzenie sobie z tęsknotą za domem, który kojarzy mi się z naturą, z ciepłem, spokojem i śpiewem ptaków słyszanym na każdym kroku – opowiada Michalina. – To powrót do bezpiecznego miejsca, w którym dorastałam i którego brakuje mi po przeprowadzce do Gdańska. Słowa do tej piosenki były najpierw w formie wiersza, który potem redagowałam, zmieniałam, improwizując do muzyki, która powstała w mojej głowie pewnej nocy. Jest to jedna z najbardziej osobistych piosenek, które napisałam, mimo że nie opowiada o żadnych przeżyciach, które zmieniły moje życie. Opowiada natomiast o miejscu, które je ukształtowało. Funfact odnośnie do tej piosenki – jest to utwór, którego wyprodukowanie było prezentem od moich przyjaciół, z okazji moich dwudziestych trzecich urodzin. Wraz z trójmiejskim producentem (Paweł Ajzeja Belina) zamknęliśmy cały proces w dwóch spotkaniach. Chciałam, żeby głównym skojarzeniem przy słuchaniu tej piosenki była wiosna, stąd moje liczne ciekawe prośby do Pawła, jak: „A znajdziesz taki dźwięk, jaki wydaje z siebie iskrzące słońce?”. Kołysanka mazurska” to pierwszy utwór, przy którego produkcji uroniłam łezkę, bo faktycznie wizja, z którą przyszłam, została spełniona w stu procentach, fajne doświadczenie. Dlatego tak chętnie się nim dzielę. Jestem go pewna i przede wszystkim bardzo dumna z siebie – dodaje wokalistka.



Formacja Jungle wraca do Polski

Czy marzy się Wam wyprawa do dżungli? Jeżeli tak, mamy świetną wiadomość: jeszcze w tym roku to dżungla przybędzie do Was, w dodatku za pośrednictwem Łodzi. Mowa tu o kolejnym koncercie brytyjskiej formacji Jungle w naszym kraju, który odbędzie się 10 listopada w Atlas Arenie, w ramach międzynarodowej trasy promującej nowy album „Sunshine”. Za organizację wydarzenia odpowiada FKP Scorpio Polska. Zapraszamy!


fot. Mason Rose

Płyta „Sunshine” ukaże się 14 sierpnia. Materiał ów zapowiada piosenka „Carry On”, będąca jednocześnie konsekwentnym podążaniem wytyczoną przez zespół ścieżką i kolejnym etapem formowaniem języka muzycznego artystów. Bilety na koncert w Łodzi dostępne są na stronie eventim.pl.



Arek Borzdyński otwiera „Klinikę”

Arek Borzdyński właśnie otworzył „Klinikę”. Usługi w niej świadczone są nie tylko bezpłatne, ale wręcz bezcenne. Album ten stanowi ośmioaktową opowieść o emocjach, pragnieniach, lękach i marzeniach oraz o tym, jak zwłaszcza w dzisiejszych czasach ważna jest troska o zdrowie psychiczne. Trudne tematy zostały ubrane w lekkie, acz niebanalne popowe brzmienia, pomagające oswoić to, co bywa często traktowane jako tabu. Większości piosenek towarzyszą też wyreżyserowane przez wokalistę klipy.



Czułem, że obraz dopełni opowieść. Niektóre teksty są dla mnie bardzo intymne, wręcz prywatne, przez co nie zawsze dosłowne. Teledyski pomagają mi podkreślić to, co najważniejsze w całym albumie – na przekór lub wprost ukierunkować przekaz. Nie chciałem ograniczać się tylko do dwóch czy trzech klipów, bo uwielbiam tworzyć rozbudowane projekty działające na kilka zmysłów równocześnie – być może wyniosłem to z teatru – mówi Arek.



Projekt Atavia z premierą debiutanckiego singla „To the Old Ones”

Atavia to nowy, trzyosobowy projekt Michaliny Mai Rutkowskiej z zespołu Datûra. Pod tym właśnie szyldem ukazał się debiutancki singiel grupy, To the Old Ones”, opowiadający o wejściu w kolejny wymiar dorosłości.



Słowo Atavia zostało zaczerpnięte z terminu „atawistyczna nostalgia” Phila Hine’a, autora książek na temat magii chaosu, a oznaczającego tęsknotę za pierwotnymi siłami drzemiącymi w człowieku, które utracił on w procesie ewolucji. Według Hine’a człowiek jest w stanie przywołać owe siły, obcując ze zwierzętami, czyli swoimi odległymi przodkami. W nazwie projektu wybrzmiewa hołd dla świata niezwerbalizowanego, podświadomego, prymitywnego, a obok Michaliny wyrażają go Tomek Wazia na perkusji i Szymon Stadniczenko na gitarze.