wtorek, 1 września 2026

„Tęsknota” za zespołem Młot Na Czarownice

Czy ogarnia Was „Tęsknota” za nowym singlem formacji Młot Na Czarownice? Jeżeli tak, to świetnie trafiliście, bowiem światło dzienne ujrzała właśnie kolejna zapowiedź muzyczna płyty mającej ukazać się jeszcze w październiku tego roku. 


 

„Tęsknota” to heavy metalowa ballada, co czyni ten numer reprezentantem dość nietypowego gatunku. Pod względem lirycznym natomiast utwór traktuje o dążeniu do wolności, a także o przełamywaniu schematów narzucanych przez uporządkowaną codzienność, prowadzącym niechybnie do konfrontacji autentycznego życia z ramami socjalizacyjnymi i społecznymi oczekiwaniami.



EDGƎCΛSE z premierą numeru „Jutro, zaraz, potem, nigdy”

Jeśli macie obawy, że nowy singiel projektu EDGƎCΛSE pojawi się „Jutro, zaraz, potem, nigdy”, to możecie spokojnie przestać je żywić. Oto bowiem światło dzienne ujrzał numer noszący taki właśnie tytuł, a będący zastrzykiem punkowej energii i traktujący o tym, że odkładanie wszystkiego na później przeistacza się w pewnym momencie ze zwykłego lenistwa w pętlę natrętnych myśli.


 

To zapis zderzenia z własną niemocą, narastającym lękiem i próbą wyrwania się z mechanizmu, który samemu trudno zatrzymać. Bez mentorowania – za to z autoironią i świadomością, jak absurdalnie potrafi działać własna głowa – mówi Łata, twórca projektu.



Natalia Agape i Andy Birds łączą siły w singlu „KTMS”

Natalia Agape zaprezentowała właśnie swój nowy singiel, „KTMS”, z gościnnym udziałem Andy'ego Birdsa. To z pozoru lekki, ale tak naprawdę wypełniony głębokim przekazem utwór, będący jednocześnie zapisem stanu emocjonalnego wokalistki i uniwersalną opowieścią zdolną poruszyć niejednego słuchacza.


 

Napisałam tę piosenkę, żeby uspokoić człowieka, który bał się, że mogę się zakochać. Paradoks polega na tym, że dziś słyszę w niej coś zupełnie innego – opowiada Natalia– Nie lubię odpowiadać na pytanie, o czym jest piosenka. Bardziej interesuje mnie to, co usłyszy w niej druga osoba. Jeśli po wysłuchaniu „KTMS” ktoś pomyśli o własnej historii, to znaczy, że ta piosenka zaczęła już żyć własnym życiem  i o to chodzi!



Kapela Witch Doctor debiutuje numerem „The First Time”

Krakowski zespół Witch Doctor debiutuje singlem „The First Time” inspirowanym heavy metalem lat osiemdziesiątych. Na pierwszy ogień poszła opowieść o nowych początkach i poszukiwaniu własnej drogi w niepewnym świecie.



Jak mówią sami muzycy, już na samym początku przygody w Witch Doctor obrali sobie jeden prosty cel: tworzyć brzmienia w duchu hard'n'heavy, przesiąknięte mistyczną aurą, gdzie ciężkie riffy i hipnotyzujące melodie otwierają drzwi do świata pełnego tajemnic, cieni i nieokiełznanej energii. Przekonać się o tym na żywo będziecie mogli już 5 września podczas DeadFest, kiedy to zespół wystąpi w krakowskim Garage Pubie.



piątek, 28 sierpnia 2026

Premiera płyty „Wrecked” projektu A/P/T

Wokalista Anthony Neale i gitarzysta Jacek Perkoz Perkowski zaprezentowali album „Wrecked”, który ukazał się pod szyldem ich wspólnego projektu, A/P/T. Materiał ten stanowi niepodważalny dowód na to, że wynosząca przeszło półtora tysiąca kilometrów odległość dzieląca artystów potrafi paradoksalnie zmniejszyć dystans dzielący dwa muzyczne światy.


 

„Wrecked” to dwanaście utworów łączących elektronikę, synth-pop, brzmienia rockowe i psychodelię, a przy tym równocześnie nawiązujących do lat osiemdziesiątych i mocno osadzonych we współczesnych, nowoczesnych dźwiękach. Motywem przewodnim jest tu zestawianie przeciwieństw wzbudzających szereg zróżnicowanych emocji: energii i przebojowości z niepokojem i mrokiem, melancholii i nostalgii z gniewem i buntem, nadziei z potrzebą wyrwania się z tego, co nas ogranicza. W efekcie otrzymujemy mieszankę iście wybuchową, odwzorowaną między innymi w singlu promującym wydawnictwo, „Steal Your Thunder”.



Kapela Death By Love przedstawia „Królową Świata”

Uwaga, złóżcie pokłon, bo oto nadchodzi „Królowa Świata”! Taki tytuł nosi bowiem nowy singiel formacji Death By Love, który ujrzał właśnie światło dzienne... i nocne.


fot.  Robert Laska

Kiedy w 1992 roku, jako młoda dziewczyna, przelewałam te słowa na papier, powierzałam mu moje najgłębsze, skryte lęki przed bliskością – mówi Inga Habiba– Tytułowa Królowa Świata staje się tu poetyckim ucieleśnieniem samej miłości, potęgi majestatycznej, absolutnej i władczej, zdolnej odmienić ludzki los, lecz zarazem budzącej głęboki zachwyt przemieszany z paraliżującą trwogą przed zranieniem. Z mojej perspektywy jako autorki tekst ten układa się w intymny solilokwium i ciche, uzdrawiające wołanie. Używając drugiej osoby, pozornie zwracam się do kogoś innego, lecz w rzeczywistości są to szepty mojej własnej podświadomości, która próbuje przebić się przez obronny pancerz. 

Inga i ja od dłuższego czasu rozmawialiśmy o wydaniu utworu w języku polskim – dodaje Peter Guellard, producent i multiinstrumentalista– Polska jest przecież naszą ojczyzną, choć na tym etapie życia spędziłem w Stanach Zjednoczonych więcej lat niż w kraju, w którym się urodziłem.



Kordylas i jej numer jeden. Premiera psychodelicznego singla „Numero Uno”

Nowy singiel Kordylas stał się numerem jeden, jeszcze zanim wokalistka zdecydowała, że ujrzy on światło dzienne. Mowa tu bowiem o „Numero Uno”, psychodelicznej porcji niezapomnianych muzycznych wrażeń, w rytmie alternatywy i przy akompaniamencie hipnotyzującego pianina.


 

Choć „Numero Uno” trafia do słuchaczy dopiero teraz, noszę go w sobie od dawna – opowiada Kordylas– Utwór powstał, gdy miałam dziewiętnaście lat, i był moim pierwszym, w pełni świadomym krokiem w stronę pisania autorskich tekstów po polsku. Warstwa liryczna singla to metaforyczny opis przejścia przez zniszczony świat. Wędruję w nim przez przestrzeń pełną głębokiej ciszy, mijając wspomnienia dawnych łąk i kwiatów, gdzie słońce śpi, a jedyna dostępna radość ubrana jest w czerń. Ta dystopia to symboliczny obraz przeżywania trudnych emocji i życiowych zakrętów. Każde ciężkie doświadczenie zostawia w nas ślad  specyficzną pamiątkę, która zostaje z nami na zawsze, zmieniając sposób, w jaki patrzymy na świat. Kluczowa zmiana następuje jednak w refrenie. Śpiewam w nim, że zamykam oczy i budzę się w lepszym miejscu, będąc w pełni sobą. Z perspektywy czasu ten refren oznacza dla mnie moment symbolicznego przełomu i odzyskania własnej tożsamości.