„Squid Game” to tytuł odmieniony dotychczas chyba przez wszystkie przypadki. Premiera drugiego sezonu tego bijącego rekordy popularności serialu spowodowała wysyp inspiracji, od gadżetów kolekcjonerskich, przez memy, na książkach skończywszy, dodajmy, że bardziej lub mniej udanych. Do kategorii „bardziej” należy z pewnością opublikowana pod szyldem Wydawnictwa RM powieść, za którą odpowiada Cameron Smith. Ta „Śmiertelna gra” jest po prostu warta świeczki.
piątek, 3 stycznia 2025
[RECENZJA] Cameron Smith i „Śmiertelna gra”
wtorek, 6 sierpnia 2024
[RECENZJA] Katarzyna Maria Bodziachowska i „Henryk Wieniawski”
Henryk Wieniawski to muzyk tak znany i ceniony, że jego życiorys został już odmieniony chyba przez wszystkie przypadki. A przynajmniej mogłoby się tak wydawać przed premierą najnowszego tytułu autorstwa Katarzyny Marii Bodziachowskiej, który ukazał się pod szyldem Oficyny Wydawniczej RYTM. Na czym polega wyjątkowość tej książki? O tym przekonajcie się sami, ale jedno możemy Wam zdradzić: świetnie opowiedziana historia... gra tu pierwsze skrzypce.
sobota, 11 maja 2024
[RECENZJA] Ewa Solińska wyjawia „Tajemnice Chopina”
Gazebo od wielu już lat śpiewa, że lubi Chopina. A czy my go lubimy? Czasem można odnieść wrażenie, że to nie tyle ów wirtuoz jest naszym dobrem narodowym, co zachwyt nad jego twórczością wypełniający szczelnie nasz kraj od morza do gór, od wschodu do zachodu, zachwyt nad artystą wpatrzonym w dal tęsknym wzrokiem i uderzającym w klawisze z natchnionym wyrazem twarzy. A co, jeśli Chopin nie był chorowitym melancholikiem, a rock'n'rollowcem fortepianu? Czy wtedy przestalibyśmy darzyć tego wielkiego muzyka należnym mu przecież szacunkiem? Odpowiedzi na tak postawione pytanie szuka poniekąd Ewa Solińska odkrywająca w jednej ze swych książek „Tajemnice Chopina”.
poniedziałek, 26 lutego 2024
Maciej Stuhr ma to wszystko w standupie! Dżentelmen humoru w akcji
Jak Polska długa i szeroka Maciej Stuhr ogłasza, że ma to wszystko w standupie! A co ma w nim konkretnie? Historie rozbawiające do łez! Dowiecie się między innymi, kto urządza sceny na scenie i jakie jest największe przekleństwo teatru, nie zabraknie też... paneli dyskusyjnych. Brzmi intrygująco? Zatem sprawdźcie, które miejscowości zdobędzie szturmem ten aktor z komedią (i nie tylko) we krwi. Zaprasza Adria Art.
niedziela, 25 lutego 2024
[RECENZJA] Maciej Stuhr oznajmia: „Mam to wszystko w standupie!”. Artysta rozbawił do łez ostrowiecką publiczność
Maciej Stuhr wziął się za stand-up. „A kto teraz tego nie robi?” – zapytacie i owszem, jest to branża obecnie dość popularna, ale można zajmować się nią z kasą albo z klasą bądź też ani bez jednego, ani bez drugiego. Natomiast samozwańczy średni Stuhr (bo pomiędzy panem Jerzym a małym Tadzikiem) z pewnością do średnich stand-uperów nie należy. Wręcz przeciwnie: jak przekonaliśmy się między innymi w miniony piątek w Ostrowcu Świętokrzyskim, artysta prezentuje w swoim programie humor wysokich lotów, mimo że uparcie i niemal buntowniczo twierdzi: „Mam to wszystko w standupie!”. Co dokładnie w nim ma? Sprawdźcie sami! Zaprasza Adria Art.
poniedziałek, 19 lutego 2024
[WYWIAD] The Dames: „Będą fontanny, girlandy i wodotryski!”
Zapraszamy do Klubokawiarni! A także do lektury nowego wywiadu, którego bohaterem jest tym razem zespół The Dames.
poniedziałek, 5 lutego 2024
[RECENZJA] The Dames i „Live! At Klubokawiarnia”
Na swoim nowym albumie zespół The Dames wykłada kawę na ławę. I nie tylko dlatego, że tytuł płyty to „Live! At Klubokawiarnia”. Formacja opublikowała materiał zarejestrowany podczas występu w jednym z gdyńskich lokali i trzeba przyznać, że nagranie poszło artystom iście koncertowo.
niedziela, 1 października 2023
[RECENZJA] Sylwia Trojanowska i Malwina Kozłowska twierdzą, że „Facetom nic do tego”
Uwaga, uwaga, pasażerowie udający się na Wenus proszeni są o podejście do bramki numer dwa. Przypominamy, że Waszymi przewodniczkami zostaną dziś Sylwia Trojanowska i Malwina Kozłowska, a za komfort i najwyższy poziom lotu odpowiada Wydawnictwo Książnica. Zapnijcie pasy i przygotujcie się na niezłą jazdę... a „Facetom nic do tego”!
„Facetom nic do tego” to kontynuacja przygód Ingi, Baśki i Anki, czyli bohaterek stworzonych przez tandem pisarski Sylwia Trojanowska i Malwina Kozłowska. Tym razem dziewczyny korzystają z uroków oferowanym im przez egzotyczny kurort. Jeżeli jednak wydaje się Wam, iż czeka Was powieść o słońcu, piaszczystych plażach i nieskazitelnie błękitnym niebie zlewającym się w całość z falującą leniwie wodą... macie całkowitą rację. Z tą tylko różnicą, że na owym tropikalnym tle zgrane trio znów bierze udział w wydarzeniach nie z tej ziemi. Czy to bowiem rajska wyspa, czy zaśnieżona Polska, te trzy trenerki personalne w dziedzinie samoakceptacji zawsze znajdą dla siebie jakieś nietuzinkowe wyzwanie, w ramach którego raz jeszcze przekonają się o mocy, jaką daje łącząca je przyjaźń, bowiem jawią się dla siebie nawzajem jako simply the best. Historię tę, wzorem poprzedniczki zatytułowanej „Facetom wstęp wzbroniony”, spisano językiem lekkim, acz niebanalnym, pełnym poczucia humoru z przerwami na wzruszenie. Przeczytana jednym tchem, być może w jedno popołudnie lub deszczowy wieczór, dostarczy powodów do uśmiechu i przeniesie, choć na chwilę, w świat zupełnie inny, a zarazem całkiem bliski. Pomyli się jednakże ten, kto odgórnie weźmie książkę za przejaw zbyt daleko idącego, przerysowanego feminizmu. Owszem, autorki stawiają na kobiecą siłę, lecz równocześnie podkreślają, jak ważną na ich planecie rolę pełnią również mężczyźni. I nie chodzi tu o czarne charaktery. Tacy Lutkowie, Jakubowie czy nawet Arystotelesowie witani są na scenie życia z szeroko otwartymi ramionami, nierzadko spragnionymi przecież bliskości płci przeciwnej. I tak naprawdę przecież... facetom coś do tego.
wtorek, 8 sierpnia 2023
[RECENZJA] Jarosława Łytwyn i „Rok rozpusty Klausa Ottona Bacha”
Czy jesteście gotowi na niezwykłą podróż? Naszym celem okaże się Ukraina, a konkretnie jej niezbadane rewiry i jeszcze bardziej niezbadane oblicze. Naszym dopiero uczącym się na swoich błędach przewodnikiem będzie Niemiec poszukujący tu miłości, permanentnie zadziwiony zderzeniem z obcą mu kulturą. A wszystko w najnowszej powieści Jarosławy Łytwyn, „Rok rozpusty Klausa Ottona Bacha”, w Polsce opublikowanej pod szyldem Wydawnictwa Książnica.
Klaus Otto Bach to dość przeciętny mieszkaniec Kilonii. Kawaler po czterdziestce, lubi piwo, dobre jedzenie i... pewną damską część garderoby. No dobrze, jeżeli chodzi o ostatnie z wymienionych, wzbudza ono w Klausie coś więcej niż tylko sympatię. I tutaj zaczynają się kłopoty, choć na początku nic na taki stan rzeczy nie wskazuje. Mężczyzna poznaje przez internet młodą, atrakcyjną i, zdaje się, mocno zainteresowaną nim Ukrainkę. I kiedy relacja rozwija się coraz intensywniej, a Klaus zakochuje się po uszy, dziewczyna nagle znika, zacierając wszelkie po sobie ślady. Co robi zdesperowany i wypełniony nieodwzajemnionym uczuciem Niemiec? Porzuca dotychczasowe kotwice codzienności, rzuca się też na głęboką wodę i wyrusza w pogoń za wybranką, prosto do jej ojczystego kraju. Przygody, jakie stają się udziałem wykreowanego przez Jarosławę Łytwyn bohatera momentami są tak abstrakcyjne, że przywodzą na myśl niemal oniryczną rzeczywistość alternatywną, jednak jedyny sen, w jaki zapada bohater, jest snem na jawie. Snem o emocjach, takich na zawsze, bliskości w każdym jej wymiarze i zwyczajnym szczęściu pomiędzy dwojgiem ludzi. Czy odkryje je wśród różnic dzielących Niemcy i Ukrainę, Niemców i Ukraińców? Czy pokona przeciwności losu namnażające się na drodze ku spełnieniu? Czy opuści go jego wierny towarzysz pech? O tym przekonajcie się sami, sięgając po tę zabawną, ale też skłaniającą do refleksji książkę. A jeśli spodziewacie sztampowego zakończenia, bądźcie pewni, iż próżno go na tych kartkach szukać. Zatem czas na wycieczkę! Zaopatrzcie się w wygodne buty oraz w spory zapas... rajstop.
środa, 26 lipca 2023
[RECENZJA] Kudelski i malowany smutkiem album „Call the Distant”
Są takie piosenki, które mają w sobie tyle smutku, że... podnoszą na duchu. A gdyby tak zaserwować sobie cały zestaw takich audialnych pocieszycieli, wypełniaczy szarych dni? Rozwiązania nie trzeba szukać daleko: wystarczy sięgnąć po album „Call the Distant” Kudelskiego i pozwolić sobie na podróż po różnych odcieniach melancholii.
Płyta „Call the Distant” zawiera osiem propozycji zróżnicowanych pod względem gatunku i inspiracji. Mimo tego eklektyzmu tworzą one jednak spójną historię. Uwagę zwraca od razu niebywale intymny klimat, otaczający, a wręcz otulający słuchacza ze wszystkich stron, niczym miękki koc i zapach świeżo zaparzonej kawy. Zresztą ten aromatyczny napój przywołano tu także z tego powodu, iż można go sączyć z równie wielką przyjemnością, co dźwięki podawane nam przez artystów odpowiedzialnych za projekt Kudelski. Duet w składzie Tomasz Kudelski i Jacek Szabrański dba bowiem o to, abyśmy my, odbiorcy, samodzielnie regulowali smak brzmienia: czasem zdecydowanie gorzki, gdy dotyka najczulszych w sercu i duszy miejsc, innym zaś razem bardziej słodki, gdy na moment wznosi ponad nostalgię. Co ciekawe, wśród utworów o dość standardowym czasie trwania znajdziemy również te oscylujące wokół mniej klasycznych siedmiu minut. Snują się one bądź skradają, zaskakują lub uspokajają, nieodmiennie zachwycając utkaną przez siebie atmosferą. O tym materiale można mówić jeszcze dużo, lecz im mniej zostanie powiedziane, tym więcej zostanie dosłyszane, oddajmy więc głos nutom. Jedno jest pewne: przecząc niejako drugiemu z tytułów, zatapiając się w „Call the Distant”, wygrywa każdy.
niedziela, 18 czerwca 2023
[RECENZJA] Sylwia Trojanowska i Malwina Kozłowska zapraszają do klubu „Facetom wstęp wzbroniony”
Kiedy w ręce spragnione świeżej lektury wpadła mi pozycja „Facetom wstęp wzbroniony” duetu pisarskiego Sylwia Trojanowska i Malwina Kozłowska, w pewnym sensie spodziewałam się, jakie za jej sprawą atrakcje zaplanowało dla swoich czytelników Wydawnictwo Książnica. Nie dałam się zaskoczyć, gdyż otrzymałam wszystko, czego oczekiwałam: dużo dobrego humoru, niebanalne rozwiązania i szaloną przygodę wciągającą od pierwszej do ostatniej strony.
Trzy skrzywdzone przez los przyjaciółki urządzają współczesną wersję sabatu czarownic i przygotowują harmonogram zemsty na oszustach i krętaczach oraz złodziejach, nie tylko serc. Tak w dużym skrócie jawi się fabuła książki „Facetom wstęp wzbroniony”. Nie brakuje tutaj śmiechu, skutecznych w swojej niespodziewaności pomysłów i zwrotów akcji przyprawiających o, nomen omen, zawrót głowy. Opowieść tę czyta się tak szybko, jak szybko zmieniają się stroje i nastroje bohaterek. Wbrew pozorom nie chodzi tu jednak o pean na cześć kobiecości, a tym bardziej o feministyczny manifest przemycony pod postacią lekkiej w odbiorze powieści. To nawet nie protest song zaśpiewany głosem Beaty Kozidrak. Tak naprawdę to historia o sile jednej z czołowych w życiu każdego człowieka wartości: przyjaźni. I mimo że autorki podkreślają jej damsko-damskie wydanie, kiedy zajrzymy głębiej, przekonamy się, iż wierzą one w moc płynącą ze wsparcia podarowanego przez drugą osobę bez względu na fakt, czy jest ona tej samej co my płci, czy wręcz przeciwnie. Wszak w świecie Ingi, Ani i Barbary znajdują się też, używając określenia prosto ze słownika stosowanego przez dziewczyny, egzemplarze, które, będąc rodzaju męskiego, okazują się być również mężczyznami. A te dwie kwestie nie zawsze idą w parze. Rzeczywistość bowiem nigdy nie będzie czarno-biała bądź różowo-błękitna, a kosmos nigdy nie ograniczy się wyłącznie do Wenus i Marsa. Przecież dowolny Jakub, Zenek lub Siergiej także może śmiało zakrzyknąć „girl power” i... zerknąć za próg „Facetom wstęp wzbroniony”.
wtorek, 20 września 2022
[RECENZJA] Anna Hamela i „Marshal”. Posłuchaj brzmienia magii
Prawdziwą magię znajdziemy tam, gdzie szczerość i otwartość: w przyrodzie, w drugim człowieku, we własnym sercu. Nie brakuje jej też w sztuce, czego przykład stanowi wydany 26 czerwca 2022 drugi już album Anny Hameli, zatytułowany „Marshal”. Co w nim takiego magicznego? Cóż, wygląda na to, że... wszystko.
piątek, 27 maja 2022
[RECENZJA] NoVela i minialbum „18 łez”
W kontrze do powszechnie panującej opinii piątek trzynastego może być dniem wyjątkowo pozytywnym. Teza ta znalazła potwierdzenie 13 maja 2022, wtedy bowiem ukazał się minialbum zespołu NoVela, „18 łez”, zdecydowanie szczęśliwy dla fanów świetnych brzmień.
wtorek, 30 listopada 2021
[RECENZJA] Album „Milion nowych szans” Juliana Lesińskiego
Zapraszam do zapoznania się z recenzją debiutanckiej płyty Juliana Lesińskiego, „Milion nowych szans”.
czwartek, 25 listopada 2021
[RECENZJA] Dagmara Kaźmierska i „Prawdziwa historia Królowej Życia”
Zapraszam do zapoznania się recenzją książki Dagmary Kaźmierskiej, „Prawdziwa historia Królowej Życia”, przyznanej mi dzięki uprzejmości ESPR Public Relations.














