Po niemal dwóch pracowitych latach Joulie Fox prezentuje kolejną zapowiedź nadchodzącego wielkimi krokami debiutanckiego wydawnictwa, „Love is a blessing”. Piosence „Fever”, gdyż o niej tu mowa, towarzyszy klip.
Pisząc ten utwór, od razu miałam wizję odpowiedniego teledysku – mówi Joulie Fox. – Porzucona przez miłość dziewczyna nie zakopuje się w łóżku z pudełkiem śmietankowych lodów. Przeciwnie. Zamiast tego skrupulatnie planuje zemstę, a po jej realizacji wywozi ciało ukochanego do lasu... Chciałam, by zarówno utwór, jak i teledysk miały klimat niczym z filmu Tarantino i mam nadzieję, że udało nam się osiągnąć pożądany efekt.
Zapowiadany album, wyprodukowany i w pełni nagrany w Londynie we współpracy z brytyjskim wokalistą i producentem Jamesem Yuill, ujrzy światło dzienne jeszcze w lipcu tego roku, a zawierać będzie także pierwszy singiel, „Bring me”.
Poznałam się z Jamesem w 2020 roku przez Budde Music Publishing. Spotkaliśmy się na sesję songwritingową i po wydaniu pierwszego wspólnego singla, „Don’t be shy”, wiedziałam już, że rozumie moją wizję muzyczną w stu procentach i to z nim chcę wyprodukować pierwszą płytę. Cel zrealizowaliśmy w 2021 roku, częściowo w jego studio i częściowo w moim domu we wschodnim Londynie – wyjaśnia artystka. – „Love is a blessing” nie miała być płytą konceptualną, ale w bardzo naturalny sposób taką właśnie się stała. Kiedy skończyliśmy jej produkcję, zorientowałam się, że wszystkie numery łączy temat miłości. Każdy z utworów ukazuje ją jednak w innej postaci. Toksyczne relacje, żartobliwy stalking, ucieczka od zobowiązań, żal i tęsknota za miłością, której już nie ma... W utworach zawarłam je wszystkie. Jedyny rodzaj miłości, jakiego tu nie znajdziecie, to zdrowa i prawdziwa relacja oparta na szczerym uczuciu i zaufaniu. Niestety, moja inspiracja karmi się głównie złymi doświadczeniami – dodaje.
Joulie Fox przeprowadziła się do Londynu w roku 2015, z miejsca zakochując się w mieście po uszy. Choć ścieżkę muzyczną rozpoczynała z zespołem Chile, po kilku latach, za sprawą youtuberki Globstory i jej widzów, którzy momentalnie pokochali pierwsze solowe nagranie wokalistki, „Wild heart”, zdecydowała się również na rozwój indywidualnego projektu. Ta decyzja doprowadziła Joulie do szybkich sukcesów, jak finał konkursu festiwalu Glastonbury czy użycie jej dwóch singli w brytyjskiej edycji programu „Love Island”. W 2019 roku wybrano ją razem z Chile do line-upu jednego z największych europejskich festiwali, Nos Alive.
zajrzyj po więcej:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz