Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowość 2020. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowość 2020. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 listopada 2020

Julian Lesiński z singlem „Only love can win”

Julian Lesiński zaprezentował nowy singiel, zatytułowany „Only love can win”. Piosenka powstała jako pierwszy efekt współpracy z zagranicznymi producentami i stanowi zapowiedź długo wyczekiwanej płyty wokalisty. Premierę albumu zaplanowano na pierwszą połowę przyszłego roku.


 


Muzykę skomponował szwedzki duet w składzie Niklas Bergqvist i Simon Johansson, natomiast autorem tekstu jest irlandczyk Aidan O'Connor, twórca eurowizyjnego hitu z 2016 roku. Nagranie zrealizowano w Sztokholmie w 2019 roku, jednak światło dzienne ujrzało dopiero kilka dni temu.


Z wielką nieśmiałością, a zarazem dumą leciałem do Szwecji na pierwsze nagrania – opowiada Julian Lesiński. – Zaczęliśmy właśnie od „Only love can win”, czyli utworu, który pokochałem od pierwszego taktu. W tej piosence zawarty został mój cichy apel o pojednanie, miłość i szacunek. Zdecydowałem się na publikację tej piosenki w momencie, gdy cała Polska, cały świat stanął w obliczu zmierzenia się z trudną rzeczywistością pandemii, osamotnienia, straty bliskich...



Julian Lesiński jest wokalistą i aktorem oraz jedynym w Polsce solistą, który nagrał medley wszystkich piosenek reprezentujących Polskę w Konkursie Piosenki Eurowizji. W swojej autorskiej twórczości stawia na współczesne, popowo-elektroniczne brzmienia. Doświadczenie sceniczne i wokalne zdobywał pod okiem krakowskich artystów i to właśnie tam, czyli na scenie Teatru Ludowego, miał miejsce jego debiut aktorski. Laureat ogólnopolskich festiwali piosenki aktorskiej i literackiej, zwycięzca Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Retro w Odessie na Ukrainie oraz finalista litewskiego talent show „Music Talent League” emitowanego w telewizji w 2019 roku. Julian zdobył ponadto tytuł „Osobowość Roku 2018” województwa podlaskiego w kategorii „Kultura” w plebiscycie „Kuriera Porannego” i „Gazety Współczesnej” za wybitne osiągnięcia na międzynarodowych konkursach wokalnych oraz za singiel „Affinity”. Ów utwór został zaprezentowany chociażby podczas białoruskich preselekcji do Konkursu Piosenki Eurowizji 2019. Obecnie wokalista przygotowuje się do koncertów w Polsce i za granicą, pracuje także nad swoim debiutanckim albumem.


zajrzyj po więcej:


piątek, 23 października 2020

(Nie) bój się, nie jesteś sam. „Come play” w kinach już od 30 października

A gdyby okazało się, że ekrany wszystkich otaczających nas urządzeń to wrota do innego, mrocznego świata? Zdesperowana matka toczy walkę o życie i duszę swojego syna, po którego rękę wyciąga przerażająca istota z równoległej rzeczywistości. Larry szuka przyjaciela, a gdy Cię wybierze, już nigdy nie będziesz sam. Mroczny jak „Stranger things” i przerażający jak „To”. „Come play” wchodzi do kin już 30 października.



reżyseria: Jacob Chase
obsada: Azhy Robertson („Historia małżeńska”„Też go kocham”, serial „Spisek przeciwko Ameryce”), Gillian Jacobs („The Box. Pułapka”„Przyjaciel do końca świata”„Mroczne wizje”,  „Dzień z życia blondynki”), John Gallagher Jr. („Cloverfield Lane 10”„Co nas kręci, co nas podnieca”„Jonah Hex”, serial „Westworld”)
gatunek: horror
produkcja: USA 2020
dystrybucja w Polsce: Monolith Films


Czasem przyjaciel jest gorszy niż wróg.  Mały Oliver czuje się inny i samotny. Od urodzenia nie mówi i porozumiewa się ze światem za pomocą smartfona i tabletu. Pewnego dnia za pośrednictwem tajemniczej aplikacji kontaktuje się z nim ktoś z obcego świata, oferując przyjaźń. Chłopiec jest szczęśliwy, że znalazł prawdziwego przyjaciela, i nie podejrzewa, iż właśnie wpuścił do naszego wymiaru istotę o mrocznej duszy. Gdy rodzice Olivera zorientują się, co się dzieje, wrota zostaną otwarte, a ich zamknięcie wymagać będzie potwornej ofiary.

zajrzyj po więcej:



czwartek, 22 października 2020

Magda Adamek z singlem „Niewidzialna”

Muzykę określa mianem uniwersalnego języka przemawiającego do duszy. Gra na fortepianie i śpiewa, pisze teksty i komponuje. Magda Adamek, gdyż o niej właśnie mowa, przez lata brała udział w wielu kooperatywach artystycznych, aczkolwiek swoimi solowymi utworami dzieli się z odbiorcami od niedawna. Nie bez sukcesów, bowiem trzy z sześciu wydanych przez nią singli podbijają listy przebojów. Do tego grona dołączyło najnowsze nagranie, zatytułowane „Niewidzialna”.



„Niewidzialna” nie jest piosenką o mnie, choć w zasadzie mogłaby być o każdym z nas, bo chyba każdy kiedyś doświadczył uczucia „niewidzialności”: kiedy  jednego dnia jesteś dla kogoś całym światem, a za jakiś czas nagle stajesz się niewidzialna/niewidzialny, niezauważalna/niezauważalny. Kiedy ktoś, kogo się kocha, unika cię, udaje, że cię nie widzi, to bardzo boli i jednocześnie zastanawia...  Która z tych rzeczy była prawdziwa: tamta miłość, czy ta „niewidzialność”?  – mówi  Magda  –  Wiele podróży mam już za sobą, wiele muzyki i wiatru we włosach  – opowiada o swojej twórczości.    Piszę o  tym, co czuję, co słyszę i widzę w ludziach. O sobie i o innych, o uczuciach, które tkwią w każdym z nas gdzieś głęboko... O delikatności i tęsknotach. Mam nadzieję, że w moich piosenkach słuchacz znajdzie kawałek siebie. Bo przecież, choć tak bardzo różni, jesteśmy bardzo do siebie podobni.



Magda Adamek, a właściwie Magdalena Moyra Adamek, urodziła się w Lublinie,  lecz mieszka w Oslo i w Warszawie. Z wykształcenia wokalistka  i pianistka. Na muzyce skupiała się już jako dziecko.  Po średniej szkole muzycznej rozstała się muzyką klasyczną. Mimo iż bez  wątpienia dała ona  przyszłej piosenkarce  solidny warsztat i podstawy, to jednak nie stanowiła jej życiowej drogi . Pęd do wolności pchał Magdę w inną stronę. Zaczęła grywać w  zespołach, próbując swoich sił w różnych  stylach i gatunkach: od poezji śpiewanej do punk rocka. Jednocześnie wciąż pisała ... do szuflady. Po studiach wyjechała na wakacje do Norwegii, co  zaowocowało przeprowadzką do kraju fiordów. Żeby przetrwać w obcym środowisku,  pracowała intensywnie, odkładając pasje na bok. Nigdy nie znalazła spełnienia w zawodzie projektanta ogrodów, ponieważ czuła się muzykiem...  a nie ma nic gorszego od bycia artystką niespełnioną.  Po długotrwałym stresie związanym z  prowadzeniem firmy coś w niej pękło.


Poczułam, że wessał mnie ten życiowy Matrix i walka o byt. Praca, praca, praca. Dużo, szybko, więcej, więcej. W pewnym momencie stopklatka. Podjęłam decyzję, że muszę być sobą, nie mogę zabijać swoich własnych marzeń, spychając je stale na dalszy plan. Wróciłam do świata muzyki, który stał się moim azylem od problemów i schronieniem. I tak oto przed Wami moja muzyka.  


Zachęcona przez przyjaciół i rodzinę  wysłała swoje piosenki  do polskich radiostacji. Tym oto sposobem zupełnie nieznana dziewczyna, „dziewczyna znikąd”, jak sama siebie nazywa, nagle znalazła się w pierwszej  piątce Listy Przebojów Radia Rzeszów, a także w Radiu Lublin. Oczywiście nie  można było wybrać gorszego momentu na debiut niż czasy COVID-a, ale, powtarzając słowa jednego z radiowców, „na dobrą muzykę nie ma złych czasów”.


zajrzyj po więcej:

Magda Adamek na Facebooku
Magda Adamek na Instagramie


piątek, 9 października 2020

LIKA prezentuje singiel „Złoto”

W miniony czwartek, tj, 8 października 2020 ukazał się najnowszy utwór LIKI. Muzykę do utworu „Złoto”, gdyż o nim właśnie mowa, skomponował Emilian Waluchowski (znany ze współpracy z Sabiną, Michałem Szczygłem czy Martą Gałuszewską), słowa zaś napisał Kamil Durski.



„Złoto” to utwór o niewymiernej wartości chwil dla siebie – opowiada LIKA. –  Chwil ulotnych, łapanych pomiędzy rutyną dnia. Powstał w momencie, gdy przeorganizowywałam swoje życie i potrzebowałam wytchnienia i skupienia się na mojej pasji – muzyce. Mój zamysł idealnie odczytali zarówno kompozytor, jak i autor słów. To piosenka o spokoju w głowie, którego każdy z nas szuka i potrzebuje. I zazwyczaj znajduje go w tym, co sprawia mu najwięcej radości. Do utworu powstał teledysk, który został zrealizowany na zasadzie „ucieknijmy z miasta w plener i po prostu postawmy na luz i naturę”. Nie czułam się w ogóle skrępowana kamerą, nie miałam nawet specjalnego mejkapu czy stylizacji. Jest spontanicznie, naturalnie... złote chwile! Takich życzę nam  wszystkim codziennie  – dodaje wokalistka.  

Album „LIKA” ujrzy światło dzienne w listopadzie tego roku.

zajrzyj po więcej:


piątek, 25 września 2020

Brathanki z teledyskiem do singla „Kantylena konwaliowa”

„Kantylena konwaliowa” to najnowsza propozycja od zespołu Brathanki. Pod względem muzycznym formacja jest wierna swoim folkowo-rockowym korzeniom, zaś za warstwę tekstową, napisaną z przymrużeniem oka, odpowiada tu Zbigniew Książek.


Piosenka, jakich wiele, o relacjach damsko-męskich, ze śpiewną melodią, refrenem, który zostaje w głowie, a słowa w sercu – opowiada o piosence jej kompozytor, Janusz Mus.



Singlowi towarzyszy animowany teledysk, w którym wykorzystano zdjęcia członków grupy wkomponowane w całość. Zarówno muzyka, jak i klip powstały w trudnym dla wszystkich czasie pandemii. Artyści, zamknięci w domach, stworzyli na odległość utwór i obrazek ilustrujący nagranie. Efekt takiej działalności zaskoczył ich bardzo pozytywnie, ale nie ukrywają, że woleliby już więcej nie pracować w odosobnieniu :).


Wybuch pandemii zastał mnie świeżo po urodzeniu mojej córeczki – mówi Aga Dyk. – Nie nudziłam się, ale z wielką radością przystąpiłam do pracy nad naszym nowym utworem. Wyszło nam to całkiem nieźle i już nie możemy doczekać się odmrożenia dużych koncertów i spotkania z naszą cudowną publicznością. Bardzo za tym tęsknimy. I jesteśmy ciekawi opinii na temat „Kantyleny konwaliowej”!



zajrzyj po więcej:


wtorek, 22 września 2020

„Milion spojrzeń” Magdaleny Piech. Posłuchajcie debiutanckiego singla wokalistki

Młoda, gdyż zaledwie dwudziestotrzyletnia wokalistka z Częstochowy Magdalena Piech postanowiła sprawdzić się w nowej roli i we współpracy z duetem kompozytorskim, czyli Aleksandrą Wiśniewską i Michałem Włodarskim, stworzyła swój debiutancki singiel pod tytułem „Milion spojrzeń”.



Sama Magda wspomina, iż za pośrednictwem tego utworu przełamuje swoje lęki i walczy o marzenia.

Piosenka opisuje moje życie i wielki przełom, który nastąpił w pewnej chwili. Do tej pory bałam się realizować swoje plany i marzenia, bardzo dużo osób mnie od tego odciągało i próbowało wmówić, że to są rzeczy dla mnie nieosiągalne. Tym utworem przełamuję wewnętrzne lęki, zostawiam za sobą złych ludzi i czas. Dojrzałam do pewnych rzeczy i dziś już wiem, że warto mieć marzenia i je sukcesywnie realizować. Miałam bardzo ciężki okres w swoim życiu. Jestem mamą, ciężko pracuję i to moja córka daje mi siłę do działania. 

Na dzień dzisiejszy jest przy mnie wąskie grono osób, które mnie wspiera i bardzo mi pomaga. Jest to moja rodzina oraz przyjaciele. Tym utworem chcę im wszystkim podziękować za wsparcie.


zajrzyj po więcej:



piątek, 11 września 2020

Zespół HOOK z premierą teledysku do singla „II Wieże”

Dokładnie dziś, tj. 11 września br., na oficjalnym kanale YouTube zespołu HOOK pojawił się teledysk do najnowszego singla formacji. Utwór zatytułowany „II Wieże”, gdyż o nim mowa, promuje drugą płytę studyjną grupy, czyli „Próchno”.

fot. Przemysław Sękowski

Historia zawarta w „II Wieżach” nawiązuje do zamachu z 11 września 2001, w którym na skutek uderzenia samolotów pasażerskich w bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku śmierć poniosło blisko trzy tysiące ludzi, a ponad sześć tysięcy zostało rannych. Nagranie jest muzycznym hołdem dla wszystkich ofiar zamachu, a także wyrazem szacunku dla pracowników służb ratowniczych pracujących w niewyobrażalnie niebezpiecznych warunkach, aby ocalić jak najwięcej poszkodowanych. Stąd symboliczna data premiery.

Piosenka „II Wieże” mówi o jednym z najważniejszych dla generacji dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków przeżyć pokoleniowych, jakim był bez wątpienia pamiętny atak na WTC – wyjaśnia Marcin Michalczyk, autor tekstu. – To właśnie wtedy, w atmosferze niepewności, strachu i niedowierzania, przestaliśmy patrzeć na świat przez różowe okulary. Utwór odwołuje się do tych pamiętnych wydarzeń i towarzyszących im odczuć, stanowiąc zarazem diagnozę współczesnego świata, który dawno już przestał być bezpiecznym i przyjaznym miejscem do życia.


HOOK podjął się niełatwego zadania, dotykając wątku dramatycznegouczynił to jednak w sposób wyważony i nienachalny. Mamy tu bowiem do czynienia z brzmieniem równocześnie przyjemnym, poruszającym i elektryzującym. Muzycy udowodnili ponadto, że w warstwie tekstowej nie uciekają przed skomplikowanymi zagadnieniami. Pomimo niepisanego założenia, iż do rockowej kapeli należy przede wszystkim dostarczanie słuchaczowi rozrywki, HOOK pragnie również skłonić swoich odbiorców do refleksji nad dwoistością natury człowieka, a także zwyczajnie zainteresować owym niesławnym rozdziałem z kart historii tych mniej dotychczas poinformowanych. Warto też nadmienić, że słowa powstały „na gorąco”, w 2001 roku, pod wpływem silnych emocji związanych z tamtymi wydarzeniami.

Klip jest prosty, nieprzesycony formą. Warstwa wizualna ściśle koresponduje z tematyką tekstu: współczesne ujęcia zespołu wykonującego swój utwór na pasie startowym lotniska przeplatają się z autentycznymi nowojorskimi nagraniami wideo dokumentującymi przebieg zamachu. Zabieg ten silnie oddziałuje na widza stającego się w tym momencie naocznym świadkiem tragedii sprzed dziewiętnastu lat.

HOOK to czteroosobowa kapela z województwa świętokrzyskiego, funkcjonująca na rynku muzycznym od przeszło sześciu lat. Choć nazwa może kojarzyć się z wyrazem „huk”, faktycznego znaczenia należy upatrywać w angielskim terminie określającym chwytliwy fragment piosenki. Formacja komunikuje, iż jej dorobek artystyczny składa się dźwięków niepokornych, a jednocześnie lekkostrawnych i miłych dla ucha.

zajrzyj po więcej:

HOOK na Facebooku

wtorek, 1 września 2020

Krist Van D i jego goście zapraszają do słonecznego Miami!

Krist Van D zaprasza Was do gorącego Miami! Mowa tu o nowej propozycji muzycznej, z udziałem popularnych postaci znanych z różnych dziedzin życia publicznego. Kim są owi tajemniczy goście? Sprawdźcie sami!


zobaczcie wyjątkowe zaproszenie:
https://www.facebook.com/watch/?v=267185141274417

Singiel ukazał się w Polsce 21 sierpnia 2020 nakładem wytwórni Lemon Records. Został wydany również w Rosji, gdzie swoim zasięgiem radiowym obejmuje już przeszło siedemdziesiąt miast na terenie całego państwa oraz w krajach byłego Związku. Co więcej, zarówno piosenka, jak i teledysk cieszą się niemałą sympatią słuchaczy, stacji radiowych i programów muzycznych, a nagranie usłyszymy niejednokrotnie podczas imprezowych live streamów.

Chciałbym, aby mój nowy singiel „Miami” wprawiał wszystkich tego lata w pozytywny nastrój i wyzwalał u ludzi tylko dobre wibracje – mówi Krist. I cel ten najwyraźniej udało się osiągnąć, ponieważ słuchając piosenki i oglądając klip, można przenieść się mentalnie na jedną z plaż Miami i poczuć gorący klimat South Beach.


Rok 2020 rozpoczął się dla Krista od odświeżenia znanego z lat 80. hitu „You’re a woman” z repertuaru zespołu Bad Boys Blue. Współczesna wersja utworu, wraz z towarzyszącym jej klipem, spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem.

Krist Van D to pseudonim artystyczny Krystiana Dobraszaka, polskiego DJ-a i producenta muzycznego mającego na swoim koncie kilka radiowych hitów, w których zaśpiewali między innymi: Patricia Kazadi, Gosia Andrzejewicz, Dhany (wokalistka Benny Benassi), Niles Mason (wokalista Davida Guetty) i Afrojack.

zajrzyj po więcej:


Karo Szczurowska i Antek Smykiewicz we wspólnym utworze. Posłuchajcie piosenki „Poranna”

W miniony poniedziałek, tj. 31 sierpnia 2020, w Internecie ukazał się singiel stanowiący efekt kolaboracji Karo Szczurowskiej i Antka Smykiewicza. Piosence zatytułowanej „Poranna”, gdyż o niej właśnie mowa, towarzyszy teledysk.


„Poranna” to wyjątkowe spotkanie dwojga uczestników programu „The Voice”: pierwszej edycji „The Voice of Poland” i pierwszej edycji „The Voice Kids”. Pomysł na wspólny utwór narodził się latem tego roku. Nagranie powstało w lipcu, klip zaś zrealizowano w sierpniu. Zarówno audio, jak i wideo oddają atmosferę pracy oraz wzajemnego wsparcia tych utalentowanych artystów. 


muzyka i słowa: Paulina Romaniuk, Grzegorz Stasiuk 
gościnnie: Antek Smykiewicz
nagranie: Wiktor Tatarek (gitara), Jan Drzewiecki (ukulele),  Grzegorz Stasiuk (fortepian, instrumenty klawiszowe), Tomasz Zieliński (bas), Przemysław Kuczyński (perkusja)
produkcja: Grzegorz Stasiuk (www.studio7pietro.pl)
miks: Grzegorz Stasiuk 
mastering: Błażej Domański 
produkcja wideo: FILMVISION 
producent: Dawid Grzesik 
reżyseria: Dawid Grzesik
zdjęcia: Łukasz Bulczyński 
w teledysku wystąpili: Natalia Woźniak, Janek Łapa, Marysia Kuk, Karolina Zawadzka, Ksawery Nałęcz, Ewelina Białoń, Nikola Miernik, Aneta Trzópek, Weronika Goryczka, Kuba Malinowski, Mikołaj Orłowski, Marcel Górka

zajrzyj po więcej:


poniedziałek, 17 sierpnia 2020

T-Rip publikuje „Audiobook z moimi myślami”. Posłuchajcie nowego utworu formacji

W miniony czwartek, tj. 13 sierpnia 2020, w Internecie ukazał się nowy singiel zespołu T-Rip. Posłuchajcie intrygującego utworu „Audiobook z moimi myślami”.


Za grafikę towarzyszącą piosence odpowiada Behance.net/grzegorzpiotrowski. Muzykę skomponowali wspólnie Kozioł, Tomczak i Pilecki, a ostatni z wymienionych jest także autorem tekstu. Nagrania zostały zrealizowane przez Goat. Studio.


zajrzyj po więcej:


poniedziałek, 3 sierpnia 2020

[WYWIAD] Karo Szczurowska: „Chciałabym dawać moim fanom prawdziwe piosenki, moje piosenki”

Mimo młodego wieku ma już na swoim koncie niejedną premierę muzyczną, zaś do sztuki podchodzi z wielkimi emocjami. Karo Szczurowska, gdyż właśnie o niej mowa, specjalnie dla Czytelników portalu Czarno na Czarnym zdradziła parę niuansów związanych z debiutanckim wydawnictwem... i nie tylko! Zapraszam do lektury wywiadu z wokalistką :).

Czarno na Czarnym: Zaledwie kilkanaście dni temu zaprezentowałaś swój najnowszy singiel, zatytułowany „Czekam na znak”. Jakie znaczenie ma dla Ciebie ów utwór?

Karo Szczurowska: „Czekam na znak” to początek czegoś nowego w moim muzycznym świecie. Utwór ten napisałam ponad rok temu, więc kierowały mną zupełnie inne uczucia, natomiast dziś interpretuję tę piosenkę w zupełnie inny sposób i to jest piękne. Teraz jest dla mnie ważny, bo pokazuje moją drogę szukania siebie.

Czarno na Czarnym: Produkcją zajął się Grzegorz Stasiuk, natomiast teledysk wyreżyserował zaś Dawid Ziemba. Jak doszło do tej współpracy?

Karo Szczurowska: Jeśli chodzi o produkcję, to Grzesia poznałam ponad rok temu z polecenia mojego nauczyciela śpiewu. Doskonale się dogadujemy i nagrałam u niego całą płytę :). Jeśli chodzi o teledysk, to wspólnie z moją managerką szukałyśmy według naszych upodobań ekipy, która mogłaby zrealizować piękny obrazek do „Czekam na znak”. Akurat koncept firmy Mind Productions spodobał nam się najbardziej, więc podjęliśmy z nimi współpracę. Nagrywanie w studio, jak i pracę na planie teledysku, wspominam cudownie! Co prawda podczas zdjęć pogoda była bardzo kapryśna i kilka razy uciekaliśmy przed nawałnicą do aut, ale jakoś udało nam się dokończyć zdjęcia i jestem zadowolona z efektu.

Czarno na Czarnym: Wspomniana piosenka stanowi zapowiedź Twojego zbliżającego się wielkimi krokami debiutanckiego albumu. Czy mogłabyś opowiedzieć nam o tej płycie?

Karo Szczurowska: Tak naprawdę rozmowy i prace cały czas trwają. Mogę zdradzić tylko, że to na pewno moja prawda zawarta w tych piosenkach. Większość utworów na tej płycie będzie całkowicie moja. Płyta będzie mieć wiele barw, bo znajdują się na niej różne gatunki muzyczne, więc mam nadzieję że każdy znajdzie coś dla siebie.

Czarno na Czarnym: Marzysz o tym, by zostać lekarzem. A tymczasem leczysz dusze, śpiewając. W jaki sposób odkryłaś w sobie pasję do muzyki? Czy pamiętasz moment, w którym postanowiłaś poświęcić się tej dziedzinie sztuki?

Karo Szczurowska: Haha, tak marzę o zawodzie medycznym ale chyba muzyka to moja najważniejsza zajawka. Pasja do muzyki, czyli moment, w którym byłam świadoma, że sprawia mi to radość, pojawiła się, gdy miałam dwanaście, trzynaście lat. Uczę się śpiewać od czwartego roku życia do teraz. W międzyczasie ukończyłam szkołę muzyczną I stopnia w klasie skrzypiec, więc można powiedzieć, że większość swojego życia poświęciłam muzyce. Jednak gdy miałam piętnaście lat, poczułam, że chcę na poważnie zająć się muzyką....

Czarno na Czarnym: Gdzie widzisz siebie w przyszłości? Wśród pacjentów czy wśród fanów?

Karo Szczurowska: Szczerze mówiąc, widzę siebie na scenie wśród fanów, muzyków... Kocham być na scenie, być dla ludzi. Mam świadomość tego, że taki scenariusz może się różnie skończyć... Dlatego chcę mieć alternatywę, a tą alternatywą będzie medyczny zawód, dzięki któremu zawsze będę umiała pomóc drugiemu człowiekowi w sprawach zdrowotnych.

Czarno na Czarnym: Grasz ponadto na skrzypcach i fortepianie, komponujesz i piszesz teksty. Czy w wirze tych wszystkich aktywności znajdujesz jeszcze czas na słuchanie muzyki? Jeżeli tak, to jacy wykonawcy królują na Twojej playliście?

Karo Szczurowska: Tak! Komponowanie i pisanie jest cudowne! Ale by to robić muszę się kimś / czymś inspirować, więc tak, jak najbardziej słucham muzyki, duużo muzyki. Moi ulubieni wykonawcy ostatnio (bo to się bardzo często zmienia) to: Miley Cyrus, Selena Gomez, Sanah, Sarsa i Harry Styles.

Czarno na Czarnym: Wzięłaś udział w pierwszej polskiej edycji programu „The Voice Kids”. Jak wspominasz tamtą przygodę?

Karo Szczurowska: To była świetna przygoda, wspominam ją cudownie. Poznałam wielu wspaniałych ludzi, nauczyłam się wielu rzeczy, zyskałam dużo odwagi i jakoś tak po prostu uwierzyłam w siebie jeszcze bardziej. Program dodał mi skrzydeł, bo zaraz po nim zdecydowałam się na udostępnienie światu moich autorskich piosenek. Bez zwątpienia był to dla mnie wyjątkowy czas, który zawsze będę pamiętać.

Czarno na Czarnym: Co aktualnie jest dla Ciebie najważniejsze podczas tej artystycznej drogi?

Karo Szczurowska: Wsparcie, które dostaję od ludzi, a przede wszystkim od moich rodziców. Wiara, że jestem w stanie osiągnąć to, co sobie wymarzyłam, zaplanowałam. Prawda, bo tylko ją chcę dawać moim słuchaczom... Oczywiście radość też, ale wszystko rodzi się z prawdy. Chciałabym dawać moim fanom prawdziwe piosenki, moje piosenki <3.

Czarno na Czarnym: Jestem pewna, iż Twoi fani to czują i z utęsknieniem czekają na kolejną porcję materiału :). Dziękuję za rozmowę!

zajrzyj po więcej:

wtorek, 21 lipca 2020

Karo Szczurowska z premierą singla „Czekam na znak”

W miniony piątek, tj. 17 lipca br., Karo Szczurowska zaprezentowała swój nowy klip, stanowiący ilustrację do piosenki „Czekam na znak”. Za tekst i kompozycję odpowiada sama wokalistka, natomiast produkcją utworu zajął się Grzegorz Stasiuk. Teledysk wyreżyserował zaś Dawid Ziemba.  

Karo Szczurowska to obecnie siedemnastoletnia piosenkarka, którą możecie pamiętać z pierwszej edycji „The Voice Kids”, gdzie zachwyciła widzów swoim talentem. Po programie ukazały się jej dwa single: „Uwierz mi” i „Ponad wszystko”.



„Czekam na znak” można interpretować na wiele sposobów – wyjaśnia Karo. – Dla jednych to piosenka o szukaniu upragnionej miłości, tęsknocie, a dla innych to utwór po prostu o szukaniu samego siebie. Często boimy się, co stanie się, gdy powiemy „tak”, mamy w głowie masę konsekwencji. Czas upływa, a my nie potrafimy podjąć żadnej decyzji... Mimo gorszych chwil na drodze do szukania siebie zasadniczą rzeczą jest, byśmy potrafili docenić to, co mamy, i umieli cieszyć się każdą beztroską chwilą... I próbowali czytać znaki, jakie dają nam ludzie dookoła, bo być może dzięki nim dokonamy dobrych wyborów...


Karo Szczurowska pochodzi z Przenoszy w powiecie limanowskim.  Gra na skrzypcach i fortepianie. Uczy się w Krakowie w liceum ogólnokształcącym i marzy o tym, aby zostać lekarzem. Jednocześnie pragnie dalej rozwijać się jako wokalistka i kompozytorka. Jej debiutancki album w stylu pop i funk ukaże się jesienią tego roku.

zajrzyj po więcej:

czwartek, 16 lipca 2020

Rafał Dubicki z premierą teledysku do singla „No.1”

Już dziś, tj. 16 lipca 2020, punktualnie o godzinie 19 w Internecie ukaże najnowszy teledysk Rafała Dubickiego. Tym razem światło dzienne ujrzy ilustracja do utworu „No.1”. To trzeci klip promujący debiutancką płytę artysty, zatytułowaną „Story About Emotions”.


Wideo powstało we współpracy z Jazz Club Akwarium. Album wydawnictwa Soltan Art Group nagrano w składzie: Rafał Dubicki (trąbka, flugelhorn), Michał Sołtan (gitary, wokal), Mateusz Woźniak (kontrabas), Adam Lewandowski (perkusja, cajon).


reżyseria, zdjęcia, montaż: Hubert Kuc (@hubercik.dop)
tancerze: Wiktoria Kruszczyńska (@w.krsc), Krzysztof Zarzycki (@zvrzycki) asystenci kamery: Mikołaj Komaniecki (@komvvn), Kajetan Falkowski (@kajetan_falkowski) asystent reżysera: Gabriel Szałyga (@szage) kostiumy i scenografia: Matylda Furmanek (@matyldaef) kierownik planu: Mateusz Moskal (@goodmusiccruellife) kierownictwo produkcji: Karolina Kałakajło grip: Karol Baranowski (@kbaranowskii), Sebastian Cybe makeup: Claudia Martinez Garcia pomoc na planie: Bernard Wcisło (@beneqq_)

zajrzyj po więcej:


piątek, 10 lipca 2020

Łydka Grubasa z premierą teledysku do singla „Walec”

Zaledwie kilka minut temu w Internecie został opublikowany najnowszy teledysk Łydki Grubasa. Tym razem światło dzienne ujrzała wideoilustracja do singla „Walec”.

W styczniu tego roku ukazała się „Socjalibacja”, czyli najnowszy krążek formacji Łydka Grubasa. Sytuacja związana z pandemią wywróciła do góry nogami plany promocyjne związane z albumem, jednak zespół nie złożył broni. Oprócz licznych koncertów online i utworów specjalnych zaprezentowanych fanom w czasie lockdownu postanowił wrócić do promocji materiału. I tak na oficjalny kanał Łydki na YouTube trafił klip do piosenki „Walec”.


Wszystko to, co planowaliśmy pierwotnie, siłą rzeczy musiało ulec odłożeniu na czas bliżej nieokreślony – mówi Bartosz „Hipis” Krusznicki, wokalista. – Ledwo wydaliśmy płytę, pojawił się wirus, a trasa, klipy, spotkania – wszystko musi poczekać. Początkowo „Walec” nie miał być pierwszym utworem promowanym teledyskiem, ale u nas nigdy nie jest normalnie, więc pomysł uległ głębokiej rekonstrukcji… i stało się! Przede wszystkim dzięki temu, że animowani aktorzy są wyjątkowo odporni na wirusy...

Teledysk, jak można się domyślić, powstał w formie rasowej, kukiełkowej animacji poklatkowej. Wykonali go Łukasz Jedynasty i Zuzanna Staszewska z Rainbow Box Studio. Autorzy dysponują doświadczeniem w pracy z muzykami, wcześniej bowiem stworzyli klipy dla takich artystów, jak Kasia i Wojtek, Adam Krylik czy Kazik i kwartet Pro-Forma.

Do produkcji zużyliśmy około ośmiu litrów farb akrylowych – opowiada Jedynasty – plus kilogram ceramicznej modeliny i pewnie ze dwa razy tyle plasteliny, pół metra sześciennego styropianu, do tego karton, gips, drewno, tkaniny i tym podobne. Jednocześnie z planami zdjęciowymi powstawały lalki: od szkieletów po specjalnie uszyte przez Zuzę kostiumy. Założenie było takie, że wszystko robimy ręcznie, wykorzystując hand-made jako największy atut, bez cyfrowych efektów, bez green screena, bez korekcji barwnej. Wszystko miało powstać, i powstało, na planie. Praca zajęła trzy i pół miesiąca, po dziesięć-dwanaście godzin dziennie. Skończyliśmy, mając na liczniku sześć tysięcy czterysta siedem wykonanych zdjęć. Efekt przerósł moje oczekiwania. To chyba pierwszy teledysk w moim życiu, z którego jestem w pełni zadowolony.


Grupa od dawna planowała zobrazowanie swojej muzyki jakąś formą animacji. Pandemia wyzwoliła dodatkową energię do działań i oblekła ideę w ciało.

Scenariusz nakreśliliśmy sami – wyjaśnia Maciej „Ziggy” Charytoniak. – Był to z grubsza zarysowany koncept, jednak Łukasz zrealizował go niemal całkowicie po swojemu. Bardzo nas to cieszy. Wartość dodana jego pomysłów spowodowała, że rezultat po prostu nas zatkał. Praca Rainbow Box przyniosła na świat arcydziełko, z którego jesteśmy niesamowicie zadowoleni. Mamy szczerą nadzieję, że również i Wam teledysk przypadnie do gustu.

Symbioza opowiedzianej w klipie historii z pogodną kompozycją, a także specyficzna forma artystycznej ekspresji sprawiają, iż obraz wiernie koresponduje z myślą zawartą w tekście „Walca”Zarówno teledysk, jak i sam utwór w sposób humorystyczny i symboliczny przedstawiają zjawisko przemijania obserwowane przez pryzmat indywidualisty z nietypową pasją. Perypetie głównego bohatera i jego godna podziwu determinacja, by w życiu kroczyć własną ścieżką, inspirują do tego, aby mimo upływu czasu robić to, co się kocha, z ważnymi dla nas ludźmi.

Łydka należy do najbardziej aktywnych bandów na polskiej scenie muzycznej. Podczas tych paru minionych miesięcy panowie zdążyli dać kilka koncertów online, wydać singiel i płytę winylową oraz nagrać minialbum akustyczny. Zaczynają też grać letnie koncerty i pieczołowicie pracują nad jesienną trasą klubową, a już teraz prezentują Wam wspomniany teledysk, pierwszy z tegorocznej „Socjalibacji”.

czwartek, 9 lipca 2020

„Wyjątkowa" piosenka Mateusza Mijala. Zobacz teledysk do nowego singla!

Zaledwie kilkanaście dni temu, a dokładnie 24 czerwca 2020, w Internecie ukazał się nowy singiel Mateusza Mijala. Piosence „Wyjątkowa”, gdyż właśnie o niej mowa, towarzyszy teledysk. 

„Wyjątkowa” to taneczny utwór, w sam raz na wakacyjne podróże z przyjaciółmi. Klip powstał w okresie niełatwym dla krajowej branży artystycznej.


Nie był to łatwy projekt. Na co dzień jestem otwarty na różne zwariowane pomysły, jestem optymistą, ale ostatnie miesiące bardzo mnie przygnębiły – mówi  Mateusz Mijal. – Brak możliwości koncertowania i brak narzędzi do wykonywania swojej pracy... Nie był to najlepszy okres w moim życiu, dlatego gdy powstał pomysł, abym zatańczył razem z tancerzami i tancerkami w moim klipie, nie zastanawiałem się zbyt długo. Stąd też ten utwór jest dla mnie wyjątkowy – dodaje wokalista.

W parę dni od premiery teledysk został wyświetlony w serwisie YouTube ponad trzysta tysięcy razy i znalazł się na dwudziestym miejscu na karcie czasu. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce Mateusz odnotuje następny sukces na tym polu w postaci... miliona odsłon!


zajrzyj po więcej: