Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Radzio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Radzio. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 sierpnia 2026

Wasylkowski z premierą singla idealnego na „Lato”

Wasylkowski sprawił właśnie, że najgorętsza pora roku może rozpocząć się w dowolnym momencie. „Lato”, gdyż o nim tu mowa, to produkcja z przebojowym potencjałem, ale też pełny dźwiękowych odniesień numer.


 

„Lato” czerpie z tradycji sowieckich i bałkańskich brzmień elektronicznych, słychać tutaj także połączenie alternatywnego popu, rapu i syntezatorów, co stanowi efekt ponownej współpracy Wasylkowskiego z Piotrem Radzią. Pod względem lirycznym natomiast utwór stanowi opowieść o dorastaniu we wschodniej Europie i zachęca do korzystania z życia, celebrowania codzienności.



piątek, 9 września 2022

Miłość jest „Prosta”. Posłuchaj debiutanckiego singla Koti Dykiel

Gdy nie wiadomo, jakie jeszcze wyzwania przygotował dla nas los, pojawia się ona, Koti Dykiel. Właśnie dziś, tj. 9 września 2022, opublikowała swój debiutancki singiel zatytułowany „Prosta”, będący udzieloną pod szyldem Delphy Records wskazówką, jak uczynić łatwiejszym to, co na łatwe nie wygląda. 



„Prosta” powstała jako odpowiedź na obecne czasy, w których wszystko wydaje się trudne i
skomplikowane, w tym okazywanie miłości – mówi Koti Dykiel. – Chodzi nie tylko o miłość
w związku, ale także miłość „na co dzień”, do samego siebie, do pięknego poranka, do życia.

W procesie powstawania tekstu i kompozycji udział brała Monika Mimi Wydrzyńska pisząca między innymi dla Roksany Węgiel i Justyny Steczkowskiej. Pomogli również współpracujący z Delphy Records producenci Rafał Łępa i Piotr Radzio. Singiel stanowi zapowiedź płyty EP mającej ukazać się w 2023 roku.

Inspiracją do stworzenia piosenki była twórczość takich artystów, jak SiaJessie J czy Ralph KamińskiZ kolei w czasach szkolnych ogromne znaczenie miała dla mnie muzyka z bajek Disneya. Połączenie tych inspiracji oraz moich własnych doświadczeń zaowocowało „bajkowo miłosną” optymistyczną mieszanką, którą przedstawiam w debiutanckim utworze „Prosta”.


Koti Dykiel, a właściwie Kasia Dykiel. Pochodząca z podwarszawskiego Tarczyna wokalistka i nauczycielka śpiewu Modern Vocal Institute. Pasjonuje się także kulturą Węgier, skąd wziął się jej pseudonim Koti, czyli czytane fonetycznie po węgiersku imię Kasia
Ze śpiewem związana jestem od wczesnych lat. Zaraziłam się od muzykującego dziadka, który
wprowadził mnie w świat dźwięków. Prywatnie określam siebie jako „modern boho girl”, chociażby przez swoje przywiązanie do natury i pasję do mindfulness

wtorek, 6 września 2022

Karolina Jop wraca z nostalgią antycypacyjną i singlem „Na zaś”

Rok temu opublikowała swój debiutancki album i wyjechała do Stanów Zjednoczonych, by uczyć się i rozwijać swoją karierę muzyczną. Po kilku miesiącach Karolina Jop powróciła jednak do Polski, gdzie zaczęła koncertować. Napisała też utwór „Na zaś” opowiadający o emocjach towarzyszących jej za granicą. Singiel ten ujrzy światło dzienne 12 września 2022.



Tak naprawdę już w zeszłe wakacje, parę tygodni przed wylotem na nowojorską szkołę New School of Jazz, odczuwałam ogromną tęsknotę za tym, co za chwilę miałam opuścić – mówi Karolina Jop  Zastanawiało mnie to, czy nie jestem dziwna. Dlaczego tak się czuję, dlaczego tak bardzo tęsknię, skoro... wciąż tu jestem? Okazało się, że wiele osób czuje podobne emocje, a profesjonalnie nazwano to nostalgią antycypacyjną. O tym jest mój nowy singiel.

Nostalgia antycypacyjna wzbudza duże zainteresowanie wśród badaczy. To uczucie „tęsknoty do teraźniejszości” odczuwane nie tylko przez dorosłych, ale także
dzieci i młodzież.

Wiedziałam, że dużo stracę po wylocie do Stanów: poczucie bezpieczeństwa, codzienny kontakt z rodziną i przyjaciółmi, poczucie przynależności. Wiedziałam, że bardzo trudno będzie mi to wszystko na nowo zbudować, nie mając nikogo obok. Dlatego tak bardzo „tęskniłam na zaś”, będąc jeszcze w Polsce  dodaje wokalistka.

Piosenka „Na zaś” powstała pod szyldem wytwórni Delphy Records. Tekst stanowi efekt współpracy Karoliny Jop z Moniką Mimi Wydrzyńską, a za produkcję, nagrania oraz miks i mastering odpowiadają Kamil KuklaPiotr Radzio i Patryk Tylza. Singiel jest dostępny we wszystkich platformach streamingowych. Teledysk mu towarzyszący zrealizował Piotr Smoleński.

Karolina Jop. Dwudziestojednoletnia wokalistka z Warszawy, która w 2021 roku wydała swoją pierwszą płytę, Ventrem”, stworzoną pod skrzydłami wytwórni Delphy Records. Krążek zawiera osiem autorskich nagrań, w tym „Kwiaty”„Niewidzialna” i ulubiony przez rozgłośnie radiowe „Strach". „Na zaś” zamyka jeden i jednocześnie otwiera kolejny etap kariery muzycznej Karoliny Jop. Wokalistka koncertuje, sukcesywnie powiększa grono swoich fanów i zapowiada nowe single, będące, jak obiecuje, częścią większego konceptu artystycznego.

zajrzyj po więcej:


wtorek, 7 czerwca 2022

[WYWIAD] Domi Vibes: „Sztuka jest wyzwalająca”

Zapraszam do lektury wywiadu z Domi Vibes. Wokalistka opowiedziała tu o swojej twórczości, ale też przekazała kilka prawd wartych zapamiętania. Zatem... miłego czytania!



Czarno na Czarnym: Niedawno ukazał się Twój debiutancki singiel, „Heart freedom”. Nie mogę nie zapytać o emocje towarzyszące tak wyjątkowej premierze.
Domi Vibes: Przede wszystkim ogromna radość, że ta muzyka mogła popłynąć wreszcie w świat i że spotkała się z tak przychylnym odbiorem, zarówno słuchaczy, jak i mediów, w tym Pana Marka Sierockiego i między innymi Radia Opole, co jest dla mnie ogromnym szczęściem i zaszczytem. Czuję, że mamy w Polsce wielu uważnych, wrażliwych i zaangażowanych słuchaczy, gotowych na muzykę niesztampową i łączącą różne style, kultury i języki artystyczne. Czuję także wdzięczność, że spotkałam na swojej drodze cudownych ludzi, jak między innymi duet iROZi, czyli Ozankę Jarczewską i Ireneusza Kopra, a także Anię Bancerz i Dominika Moroza, bez których teledysk nie wyglądałby tak magicznie.

Czarno na Czarnym: Za co najbardziej lubisz ów utwór?
Domi Vibes: Za przestrzenie uzyskane dzięki pomocy Piotra Radzia, bardzo zdolnego producenta, który współpracuje między innymi z Martą Gałuszewską, i za aranżację, dzięki której utwór buduje energię stopniowo, tak, że na końcu chce mi się tańczyć. Uwielbiam poddawać się muzyce w tańcu, więc ciągnie mnie obecnie mocniej w stronę muzyki tanecznej, zwłaszcza że zbliża się lato, które nastraja nas energetycznie. Czuję, że w kolejnych utworach znajdą się propozycje typowo taneczne lub nawet klubowe.

Czarno na Czarnym: A kto wciela się w Twojego pierwszego recenzenta? Masz taką osobę?
Domi Vibes: Nie mam jeszcze takiej osoby, natomiast liczę się ze zdaniem mojej młodszej siostry, piętnastoletniej Emilki, która ma świetne ucho do muzyki. Staram się, by moja muzyka była intuicyjna, wypływała z czucia i z serca, a któż inny wie lepiej, co czujemy, jeśli nie my sami?

Czarno na Czarnym: Odpowiadasz tu za kompozycję, tekst, aranżację i produkcję, wyreżyserowałaś ponadto teledysk towarzyszący piosence. Nie da się ukryć, że sprawujesz dość kompleksową opiekę nad procesem twórczym. Czy zatem dopuszczasz opcję, by jedną z tych ról przejął inny artysta i na przykład zaproponował Ci napisaną przez siebie muzykę?
Domi Vibes: Oczywiście! Uwielbiam współpracować, łączyć siły i kreację w zespole. To byłoby wręcz błogosławieństwem, gdyż moją główną domeną i miłością jest śpiewanie i improwizacja, więc mogąc współpracować z ludźmi, z którymi czujemy podobnie nie tylko muzykę, ale także mamy podobny vibe i światopogląd, mogłabym skupić się na tym, co kocham najbardziej. Kompleksowa opieka nad kształtem artystycznym singla nauczyła mnie natomiast wiele i jestem wdzięczna za to doświadczenie. Pozwoliła mi między innymi nabrać wprawy w kreacji całości od podstaw, współpracy z ludźmi, podejmowaniu decyzji artystycznych.

Czarno na Czarnym: Chciałam też nawiązać do planów dotyczących podbicia rynku indyjskiego. Dlaczego obrałaś akurat ten kierunek?
Domi Vibes: Inspiruje mnie world music, muzyka z różnych zakątków świata, mam też przyjaciół z Indii i uważam, że ta kultura ma wiele pięknych cech. Być może w którymś poprzednim wcieleniu byłam hinduską :).

Czarno na Czarnym: Zresztą Indie przewijają się przez Twoją działalność dość aktywnie. Wystarczy powiedzieć, że „Heart freedom” przywodzi na myśl dorobek Allaha Rakhy Rahmana, kompozytora pochodzącego właśnie z tego kraju. Czy dopatrywanie się powiązań jest tutaj uzasadnione?
Domi Vibes: Mój przyjaciel z Indii uznał „Heart freedom” za utwór przypominający właśnie muzykę A. Rahmana, indyjskiego kompozytora muzyki filmowej, między innymi muzyki do filmu „Slumdog Millionaire”. To dla mnie ogromny komplement.

Czarno na Czarnym: A skąd pomysł na sięgnięcie po język kreolski?
Domi Vibes: Mój przyjaciel pochodzi z Mauritiusa, gdzie używa się języka kreolskiego mauretańskiego. Jestem ciekawa brzmień innych języków i bardzo lubię mierzyć się z ich wymową. Kreolski mauretański brzmi dla mnie bardzo smakowicie.

Czarno na Czarnym: Opowiedz nam, proszę, o wibracjach niesionych przez Twoje brzmienia. Czym one dla Ciebie są?
Domi Vibes: Wibracje dla mnie to emocje jakie towarzyszą mi przy tworzeniu i słuchaniu muzyki i intencja, z jaką ją tworzę. Tworząc „Heart freedom”, czułam wolność, lekkość, wdzięczność, radość, bezwarunkową miłość i moc, którymi chcę się dzielić ze słuchaczami.

Czarno na Czarnym: Mówisz, iż singiel ten traktuje o znalezieniu własnej wewnętrznej harmonii. Czy, według Ciebie, jej odnalezienie to trudne zadanie i czy sztuka może w nim skutecznie pomóc?
Domi Vibes: Z pewnością w dzisiejszych czasach jest to wyzwanie, wymagające uważności dla naszego wnętrza, naszych myśli i emocji, cichego głosu duszy, intuicji, wyciszenia zewnętrznych rozpraszaczy, nie naszych głosów i opinii. Wymaga to od nas przede wszystkim decyzji, że chcemy coś w swoim życiu zmienić i wytrwałości, gdy pojawią się chwile wątpliwości lub zwątpienia. Jest to proces, który nie dzieje się z dnia na dzień. Składają się na niego codzienne małe wybory, których możemy dokonywać, słuchając cichutkiego głosu serca zamiast głośnego głosu ego. Jest to proces, który nigdy się nie kończy, w którym możemy wciąż wzrastać i to jest najpiękniejsze! Naprawdę warto wejść na ścieżkę serca! Sztuka zdecydowanie przybliża nas do naszej wrażliwości, naszego serca, duszy, Boga, który sam w sobie jest harmonią i miłością. Wszystkim, którzy kochają tańczyć, śpiewać, pisać, malować lub uprawiać jakąkolwiek inną dziedzinę artystyczną lub poprostu czują, że chcieliby spróbować, lecz coś ich powstrzymuje, z całego serca polecam spróbować, pomimo lęku lub innych przeciwności i wracać do tego jak najczęściej. Nie dawać się zniechęcić tysiącom opinii, głosom z zewnątrz ani naszemu wewnętrznemu krytykowi, który może szeptać na przykład „nie dasz rady”, „jesteś za słaby”, „potrzebujesz studiów, certyfikatu lub szkolenia”, „ośmieszysz się”, „co ludzie powiedzą?”. Słuchanie takich głosów może podciąć skrzydła, a prawda jest taka, że wystarczy głębokie pragnienie, radość, która płynie z tworzenia, trochę odwagi, wytrwałość i wiara. Sztuka jest wyzwalająca!

Czarno na Czarnym: Czego powinnam życzyć Ci na tym etapie?
Domi Vibes: Spotkania na mojej drodze cudownych ludzi do współpracy, działających z potrzeby serca i pasji, otwartych na łączenie gatunków muzycznych, podnoszenie wibracji i koncertowanie.

Czarno na Czarnym: I niech tak właśnie się stanie. Dziękuję za rozmowę!


środa, 25 maja 2022

Wolność serca ponad podziałami w utworze „Heart freedom”. Posłuchaj debiutanckiego singla Domi Vibes

Domi Vibes zaprezentowała właśnie utwór „Heart freedom”, stawiając tym samym pierwszy krok na swojej artystycznej ścieżce. Singiel ten stanowi zapowiedź płyty pod roboczym tytułem „Heart path” utrzymanej w klimacie etno-elektro, downtempo i world music. Piosenka ma ukazać się ponadto... na rynku indyjskim.



Podnosząca wibracje twórczość Domi Vibes czerpie pełnymi garściami z nurtów etnicznych i elektronicznych oraz z world music i muzyki polskiej. Unika zaszufladkowania, łącząc nie tylko różne gatunki, ale i języki, takie jak polski, kreolski czy angielski. „Heart freedom” przywodzi również na myśl dorobek indyjskiego kompozytora muzyki filmowej A.R. Rahmana, znanego między innymi ze ścieżki dźwiękowej produkcji Slumdog. Milioner z ulicy”

„Heart freedom” jest o wolności serca, czyli wolności wyboru naszych myśli i emocji – wyjaśnia Domi Vibes.  Często żyjemy w iluzji, że to jedynie czynniki zewnętrzne decydują o naszym samopoczuciu. W rzeczywistości nasze emocje są zawsze naszą decyzją. To jak decydujemy się postrzegać siebie, innych, świat wokół i interpretować to, co nas spotyka, wpływa na nasze emocje i naszą wibrację. Świadomość własnych myśli i wynikających z nich emocji, a także moc ich zmiany przybliża nas do szczęścia. Singiel jest też o znalezieniu własnej wewnętrznej harmonii. Obecne tempo życia i natłok informacji, pomieszanie, jakie nas otacza, utrudnia nam usłyszeć nasz głos wewnętrzny, osiągnąć stan uważności, świadomości siebie, wolności, a przede wszystkim miłości do siebie. „Heart freedom” niesie bezwarunkową miłość do siebie, miłość, która potrzebuje poznania i zaakceptowania naszych jasnych i ciemnych stron. W takim stanie świadomości można pełniej dzielić się tym, co jest w nas najpiękniejsze. Taki stan chcę przekazywać moim słuchaczom, a także osobom, dla których prowadzę medytacje i konsultacje. Moja muzyka to zapis melodii duszy, podróży przez wielobarwny świat emocji i wędrówki ścieżką serca do źródła prawdy o nas samych.

Singiel został w całości stworzony przez Domi Vibes, czyli Dominikę Piotrowską, odpowiedzialną tu za kompozycję, tekst, aranżację i produkcję. Nagrano go w większości w jej domowym studiu, a także w warszawskim Abisound Studio z pomocą Piotra Radzi, który zajął się realizacją części wokali i instrumentów oraz miksem i masteringiem. Teledysk wyreżyserowany przez Dominikę i zrealizowany przez iROZi nakręcono w podwarszawskich raszyńskich plenerach.


Wszystko, co nas otacza, w tym ludzkie ciało i emocje, ma swoje własne częstotliwości. Gdy czujemy gniew, smutek i żal, jesteśmy w bardzo niskiej wibracji. Z kolei gdy jesteśmy przepełnieni miłością, wdzięcznością lub współczuciem, mamy wysoką wibrację. Na to wszystko wpływ mają nasze myśli i emocje. Co ważne, to kto i co nas otacza może wpływać na naszą wibrację, obniżać ją lub podnosić. Wyjątkowe działanie ma na nas zwłaszcza muzyka i dźwięki, jakimi się otaczamy. Singiel „Heart freedom” inspirowany muzyką etniczną, elektroniczną i polską, został stworzony z intencją podnoszenia wibracji słuchaczy dzięki jego przesłaniu i emocjom, które niesie. Muzyka to cudowne medium, które pozwala we wręcz magiczny sposób przekazać emocje i pozytywnie nimi „zarażać”, podnosząc naszą wibrację – dodaje Domi Vibes.

Domi Vibes, a właściwie Dominika Piotrowska, pracowała jako urzędniczka i menadżerka projektów unijnych, jednak finalnie oddała swoje serce muzyce.

Muzyka towarzyszyła mi od dziecka. Śpiewanie koi moją duszę i daje radość. Jest dla mnie także autoterapią i pozwala mi dzielić się najpełniej pięknymi emocjami, jakie pielęgnuję w sobie, podczas podróży powrotnej do siebie, do celu mojej duszy. Muzyka to dla mnie niesamowita wolność, przestrzeń i czysta energia, którą chcę się dzielić. Mimo że lubię się uczyć, próbować nowych rzeczy i nigdy nie ustawać w rozwoju, nie wyobrażam sobie, aby coś mogło zastąpić moją miłość do muzyki i śpiewania. Stąd decyzja, by skoczyć na głęboką wodę debiutującego artysty, który w swych początkach staje się swoim PR-owcem, menadżerem, piosenkarzem, kompozytorem, producentem, reżyserem teledysku, autorem koncepcji wizualnych, scenarzystą, koordynatorem, scenografem. Można powiedzieć, że jest to czasem praca na dziesięć etatów. Jednocześnie działając w zgodnie ze swoim sercem, pasją i miłością, nigdy nie czuję, bym pracowała. Jest to raczej poczucie wypełniania mojej misji, która wciąż się rozwija. Dzięki Bogu spotykam też na swojej drodze cudownych wspierających mnie zawodowców, bez których singiel „Heart freedom” nie brzmiałby i nie wyglądał tak, jak obecnie. Jestem za to ogromnie wdzięczna Bogu i Aniołom, które spotykam na swojej drodze serca. Moimi Aniołami, a także przyjaciółmi stali się między innymi producent muzyczny Pyotr Radzio i warszawskie Abisound Studio, a także dwa zgrane duety, tj. duet filmowo-produkcyjny iROZi, który tworzą Ozi Ozanka Jarczewska i Ireneusz Koper, a także młody zdolny duet taneczny: Ania Bancerz i Dominik MorozWśród Aniołów, które sprawiły, że jestem w tym punkcie życia, była też współpraca z Tomaszem „Ragaboyem” Osieckim, a także podróż i przygoda z Chórem Gospel Lauders, prowadzonym dawniej przez kobietę-orkiestrę Karolinę Drewnik, dzięki której mogłam współpracować z cudownymi muzykami, wokalistami i ludźmi z pasją, takimi jak między innymi Marcin ŚcierańskiGrzegorz KowalskiMateusz GrędzińskiMonika UrlikBłażej GawlińskiAngelika IrauthErnestr StrachotaMichał Mościcki. Jestem także wdzięczna swojemu tacie, Pawłowi Piotrowskiemu, dawniej basiście zespołów Dezerter i Armia za „zarażenie” mnie miłością do różnorodności muzyki i miłością do basu.

Artystka poszukuje obecnie producenta i muzyków do współpracy i rozwijania projektu.

zajrzyj po więcej: