Joulie Fox oznajmiła właśnie, że „Skończyło się lato”. Nie zmienia to jednak faktu, iż premiera najnowszego singla wokalistki przywołującej na powrót wakacje jest iście gorąca. Zresztą posłuchajcie i przekonajcie się sami.
Urodziłam się jesienią, a sama myśl o tym, że będzie zimno i ciemno, przyprawia mnie o dreszcze. Lato jest moją ukochaną porą roku – długie wieczory, zapach słońca na skórze, przygody, które zapisują się w nas jak w książkach. Co roku pierwszy powiew chłodniejszego powietrza wywołuje u mnie ogromny smutek. Nie wiem, czy to kwestia jakiegoś DNA z poprzednich wcieleń, ale ten podmuch zimnego wiatru autentycznie sprawia, że tracę motywację do działania – opowiada Joulie Fox. – W tym roku moje lato było dużo spokojniejsze, jeśli chodzi o życie w trasie. W związku z tym postanowiłam wykorzystać wolny czas na letnie aktywności, na które nigdy nie miałam przestrzeni. Powiedziałam sobie: „To lato będzie najlepsze!” i dosłownie tak było! Żyłam bardzo spontanicznie: jeździłam nad morze, chodziłam na koncerty i gong baths, podróżowałam po nocach londyńskim metrem, biegałam po lesie i tak powstał utwór „Skończyło się lato”, który opowiada właśnie o tym, żeby brać dobre momenty garściami, choć w przenośni odnosi się do przelotnej wakacyjnej miłości, której chciałoby się po prostu więcej.
Za produkcję singla odpowiada Radek Baranowski, a miksem zajął się Marcin Szwajcar.
Współpraca z Radkiem za każdym razem sprawia, że moje ponure demówki dostają jakiegoś pozytywnego kopa, którego zupełnie się nie spodziewam. Uwielbiam to uczucie, gdy odsłuchuję pierwsze wersje Radka i jestem nimi totalnie zaskoczona, a finalnie uzależniam się na maksa od tego, co zadziało się z moją pierwotną wersją – dodaje artystka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz