Nie od dziś wiadomo, że formacja Rainy Day nie dość, że dobrze rockuje, to jeszcze sprawia, że świetne numery pojawiają się jak grzyby... no właśnie, po deszczu. Tym razem muzycy zabierają swoich odbiorców w pełną niespodzianek podróż, której celem jest malowniczy „Bukareszt”. Oj, zdecydowanie można w tym mieście niejedno zmalować.
„Bukareszt” wpisuje się idealnie w nasz styl, który polega na różnorodności brzmieniowej w ramach melodyjnego rocka i pop rocka – opowiada Wojciech Jakub Kubicki, lider, wokalista, gitarzysta i kompozytor Rainy Day. – Co do tekstu, opowiada on o dziwnych przygodach prawnika w Bukareszcie, który zgubił dokumenty klienta, wyrzucili go z pracy i próbuje stanąć na nogi wykonując zlecenia dla lokalnej ludności – konkretnie Romów, uwikłanych w jakieś niejasne interesy. Wszystko to jest zakrapiane dużą ilością alkoholu i wynikającymi z tego wizjami po spożyciu... Sam szkic utworu napisałem de facto już w 2008 roku, kiedy jako radca prawny byłem w sprawach klienta przez trzy dni w Bukareszcie. To miasto oraz moje własne przeżycia zainspirowały mnie do napisania szkicu tej piosenki. Mam nadzieję, że przypadnie ona do gustu słuchaczom, także tym, którzy cenią głównie nasze rockowe produkcje.
„Bukareszt” stanowi ponadto kolejną zapowiedź nowej płyty Rainy Day, mającej ukazać się jeszcze w tym roku.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz