A gdyby tak połączyć w jednej piosence zaproszenie na parkiet i nostalgię za kimś, kogo nie ma obok? Na taki pomysł wpadł Michał Kisielewski, który w swoim najnowszym singlu przyznaje: „Śni mi się, że latam”. Sprawdźcie, co jest celem jego onirycznej podróży.
Czasem jesteśmy po prostu pijani tęsknotą. W swoistym półśnie mamy ciężkie serce, ale nosi nas tak, że aż chce się tańczyć. Taki właśnie jest ten numer – mówi Michał.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz