Francis Tuan powraca z przepisem na niezapomniane muzyczne wakacje. Artysta zaprezentował właśnie nowy singiel i okazuje się, że tym razem zaserwował swoim słuchaczom... „Lody naturalne”.
fot. Piotr Nykowski
W świeżo opublikowanym utworze Francis Tuan jawi się zdecydowanie bardziej rock’n’rollowo niż dotychczas. Idylliczne indie-popowe kompozycje ustąpiły tu miejsca nostalgicznemu indie-rockowi kojarzonemu ze sceną gitarową wczesnych lat dwutysięcznych. W efekcie otrzymujemy przebojowe brzmienie połączone ze współczesnym tekstem bazującym na młodzieżowym, nawiązującym do aktualnych trendów slangu.
Pytanie, czy w tym wszystkim nie wchodzimy na zupełnie surrealistyczny poziom tęsknoty za czymś, czego nie mamy prawa pamiętać – mówi o piosence Francis Tuan. – Ja na przykład zupełnie nie jestem w stanie przypomnieć sobie czasów, gdy rodzice robili zdjęcia analogowymi aparatami, a przecież wszystkie dzisiejsze aplikacje dążą właśnie do takiego efektu. Do tego odwołuje się też teledysk, który powstał do singla „Lody naturalne”. Wideo jest zlepkiem przypadkowych ujęć z przeszłości i naszych backstage’owych nagrań potraktowanych sepią, która nadaje im efekt archiwalności. Nostalgia do kwadratu!
„Lody naturalne”, początkowo uważane za nie do końca poważny numer zrodzony ze spontanicznego żartu muzycznego podyktowanego dłuższą niemożnością twórczą, stały się aktualniejsze, niż ktokolwiek zakładał. Są bowiem skondensowaną opowieścią o dzisiejszym świecie i jego ideach zamkniętych już w pierwszym zdaniu refrenu: „Chciałbym, by znów wszystko jak lody było naturalne”.
„Lody naturalne” stanowią pierwszą zapowiedź albumu powstającego pod producenckim okiem Pawła Cieślaka, współpracującego z takimi artystami, jak Happysad, COMA, Ralph Kamiński, Żurkowski, Odpoczno czy Swiernalis. Owo wydawnictwo napisane w całości w języku polskim ujrzy światło dzienne w przyszłym roku nakładem wytwórni Karrot Kommando.
Twórczość Francisa Tuana można określić mianem piosenek stadionowych zagranych w garażu. Lekkie i donośne melodie spotykają się z muzycznym przybrudzeniem i energią. O współczesności pisze ironicznie, o przeszłości zaś nostalgicznie. Od czasu do czasu sięga też po wietnamskie etniczne instrumenty, poszukując tego, co naturalne. Razem ze zgranym zespołem od kilku lat wydaje płyty, występuje również w Polsce i za granicą. Pojawił się między innymi na licznych festiwalach: Open’er Festival, Halfway Festival, Slot Art Festival, szwedzkim Live at Heart czy kanadyjskim Canadian Music Week. Ma w dorobku minialbum „Poems" z 2017 roku, zawierający znany z Listy Przebojów Trójki utwór „I thank you God for most this amazing”. W 2020 roku wydał krążek „Let’s pretend” z singlami „Borders” i „First Mover” (nr 1 na liście Radia Afera).
zajrzyj po więcej:
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz