Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patrycja Kosiarkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patrycja Kosiarkiewicz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 lutego 2022

KOMBI z premierą teledysku do singla „Mam Cię w snach”

„Mam Cię w snach” to kolejny singiel KOMBI pochodzący z płyty „Minerał życia” wydanej w roku 2021 z okazji czterdziestopięciolecia zespołu. Muzykę do tej nastrojowej piosenki skomponował Sławomir Łosowski, tekst zaś napisała Patrycja Kosiarkiewicz.  



Utwór „Mam Cię w snach” odnosi się do tego, co przeminęło i z upływem czasu zaciera się w pamięci, ale powraca w snach. Wspomnienia domu rodzinnego, młodości, miłości i pięknych chwil z bliskimi, którzy dzisiaj są gdzieś daleko od nas lub których już nie ma... Do cofania się w snach do przeszłości nawiązuje w utworze cofający się instrumentalny fragment tuż przed drugą zwrotką. Z kolei symbolem miejsca, gdzie przenoszą bohatera tekstu sny, jest fragment muzyczny po drugim refrenie z bardzo osobistym motywem kompozytora.


Piosenka powstała nad Bałtykiem, gdzie od urodzenia żyję – mówi Sławomir Łosowski. – Na początku i na końcu piosenki nagrałem szum morza oraz króciutkie sola. Te dźwięki ilustrują pewną noc spędzoną przez mnie na plaży w Juracie, gdy przed samym świtem z głębokiego snu, w którym wiele śniłem, wyrwał mnie wzmożony szum morza, a zza morskiego horyzontu wyłaniała się ogromna ognista kula słońca. Warunki pogodowe były wtedy wyjątkowe, gwiaździste niebo, zero chmur i mgły. Widok był tak piękny, że zachwyt pozostał w moim sercu do dzisiaj i dałem temu wyraz w tej piosence. Wschód słońca ukryty w dźwiękach „Mam Cię w snach” można odczytać jako nadzieję, że to, co kochamy, nigdy nie przepada w niebycie.



nagranie instrumentów: SL Sound Studio
nagranie wokalu: Plastic Studio – Agnieszka Burcan
miks i mastering: Marcin Szwajcer
producent: Sławomir Łosowski


W skład KOMBI wchodzą: Sławomir Łosowski (lider, syntezatory, sampler), Zbigniew Fil (śpiew), Karol Kozłowski (bas) i Tomasz Łosowski (perkusja).


zajrzyj po więcej:



poniedziałek, 15 listopada 2021

[WYWIAD] Sławomir Łosowski: „Przyjemnością jest grać dla kogoś”

Zapraszam do lektury wywiadu ze Sławomirem Łosowskim poświęconego między innymi najnowszemu albumowi KOMBI, który ukaże się z okazji czterdziestopięciolecia zespołu.




Czarno na Czarnym: Zaprezentowany kilkanaście dni temu utwór „Jeszcze wszystko przed nami” nawiązuje bezpośrednio do brzmień rodem z lat 80. Muzyka tamtej dekady cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem i wśród odbiorców, i wśród twórców. Które jej cechy w największym stopniu sprawiają, że stała się ona nieśmiertelna?

Sławomir Łosowski: Tak, ale nawiązuje do brzmień KOMBI, a nie innego zespołu. To bardzo ważne, aby nie wpaść w pułapkę, że to dotyczy brzmienia muzyki z lat 80. jako takiej. Patrząc tylko na polską scenę z tamtych lat, można bez trudu stwierdzić, iż brzmienie KOMBI radykalnie różniło się od brzmienia innych polskich zespołów, które miały inne własne brzmienia. Natomiast zupełnie odrębną kwestią jest to, że wiele współczesnych zespołów nawiązuje do różnych trendów muzyki lat 80., bo taka jest moda. Ja nie muszę nawiązywać, gdyż w każdym nowym utworze mniej lub bardziej zawsze będzie słychać to, co mnie określa jako twórcę, a jest niezmienne. A więc słychać także to, co było charakterystyczne u mnie w tamtych latach. Ponadto wciąż używam kilku instrumentów z lat 70. i 80., które w moich rękach zawsze brzmiały i brzmią inaczej z powodu takiego, a nie innego sposobu grania, artykulacji i modulacji. Co do nieśmiertelności szeroko pojętej muzyki lat 80. to zasługa zapewne ładnych melodii i tego,
że nie było stu tysięcy nadawców muzyki. W polskich warunkach jedno ogólnopolskie radio
mogło wypromować piosenkę, bo słuchały go miliony. W ten sposób stawała się hitem i zapadała w sercach słuchaczy.

Czarno na Czarnym: W jaki sposób udało się tak sprawnie odtworzyć klimat tamtych czasów, z jakich „narzędzi” tu skorzystaliście?

Sławomir Łosowski: Jeśli chodzi o aranżację, to główna rola przypadła syntezatorom Prophet 5 i Mini Korg700s oraz perkusji Simmons.

Czarno na Czarnym: Singiel stanowi swoisty ukłon, zarówno pod względem muzycznym, jak i tekstowym, w stronę wiernych, długoletnich miłośników KOMBI. A czy w przypadku innych nagrań słuchacze również mają wpływ na ostateczny kształt nowych propozycji?

Sławomir Łosowski: Tak, spełniamy wiele życzeń fanów, którzy zachęceni zaprezentowaną w 2019 roku nową, bardziej elektroniczną wersją utworu „Bez ograniczeń energii” sugerowali, aby nagrać płytę całkowicie elektroniczną. Ale poszczególne utwory już nie mają takiego konkretnego odniesienia w ich kierunku jak „Jeszcze wszystko przed nami”. Za to jest duża różnorodność nastrojów oraz kolorów, żywa muzyka elektronowa z wokalem.

Czarno na Czarnym: Chciałabym jeszcze na chwilę odnieść się do motywu przewodniego zawartego w tekście autorstwa Patrycji Kosiarkiewicz, czyli relacji z fanami. Kim dla artysty jest fan właśnie?

Sławomir Łosowski: Nie wiem, kim są fani dla innych zespołów. Mogę mówić tylko za siebie. Dla mnie fani KOMBI to ci najważniejsi, dla których komponuję i gram. Gdybym miał grać tylko dla własnej przyjemności, to zaprzestałbym. Dotąd nie zagrałem sobie w domu ani razu żadnego utworu z mojego dorobku ot tak dla przyjemności. Mogę przegrać utwór, aby przypomnieć sobie aranż i przełączenia w trakcie danego utworu, ale nigdy aby czerpać z tego przyjemność. Przyjemnością jest grać dla kogoś.

Czarno na Czarnym: Czy zatarcie granicy na linii idol - fan i skrócenie dystansu do, przykładowo, przyjaźni wydaje się wykonalne?

Sławomir Łosowski: W przypadku naszego zespołu to jest fakt. Mam osobisty kontakt ze sporą grupą fanów KOMBI i uważam ich za przyjaciół zespołu.

Czarno na Czarnym: Czy jako zespół spotkaliście się kiedyś ze zjawiskiem psychofanatyzmu?

Sławomir Łosowski: Spotykaliśmy się z różnymi zjawiskami, ale nie jestem specjalistą od ich diagnozowania. Wręcz unikam wszelkiego psychologizowania i psychoanalizowania. Intuicja jak dotąd mnie nie zawiodła i żadnej patologii w relacji z fanami nie było.

Czarno na Czarnym: Na koniec wróćmy do kwestii samego singla. Według zapowiedzi „Jeszcze wszystko przed nami” to jedyny na zbliżającym się wielkimi krokami albumie utwór tego rodzaju. Jakiego zatem materiału możemy spodziewać się po tym jubileuszowym, powstałym z okazji czterdziestopięciolecia formacji wydawnictwie?

Sławomir Łosowski: To już trzeci singiel i te trzy razem oddają mniej więcej charakter całej płyty. Są na niej piosenki nastrojowe z ważnym przesłaniem jak „Minerał życia”, prześmiewcze jak „Ale co z tego”, optymistyczne jak „Jeszcze wszystko przed nami”, są piosenki o miłości jak „Piękna jest”, premierowe instrumentale jak „Opowieści szafy”, a wszystko prawdziwe, bo nagrane bez ingerencji kogokolwiek, współczesne, ale równocześnie trzymające nadal nasz własny rozpoznawalny styl i brzmienie. Wspólna ze słuchaczami podróż przez kombiową galaktykę w poszukiwaniu „Minerału życia”.

Czarno na Czarnym: Dziękuję za rozmowę i, oczywiście, życzę kolejnych czterdziestu pięciu lat działalności!
Sławomir Łosowski: Dziękuję bardzo.

zajrzyj po więcej:



piątek, 29 października 2021

KOMBI z utworem „Jeszcze wszystko przed nami”

„Jeszcze wszystko przed nami” to trzeci singiel zapowiadający nową płytę KOMBI. Ukaże się ona jeszcze w tym roku, z okazji czterdziestopięciolecia zespołu. Za muzykę odpowiada tu Sławomir Łosowski, tekst zaś napisała Patrycja Kosiarkiewicz.



fot. 
Andrzej Tyszko

Piosenka ta, jako jedyna na zbliżającym się wielkimi krokami albumie, nawiązuje melodycznie, tekstowo, rytmicznie i dźwiękowo do hitów z kultowego wydawnictwa formacji, „Nowy rozdział”, wydanego w roku 1983 nakładem Polskich Nagrań. Zamysł lidera KOMBISławomira Łosowskiego, był właśnie taki, by z racji wspomnianego jubileuszu sprawić muzyczny prezent swoim wiernym miłośnikom, przywiązanym do brzmień ulubionej grupy i nieustannie powracającym do świata winyli i kaset. W utworze „Jeszcze wszystko przed nami” znajdą elementy charakterystyczne dla twórczości KOMBI z lat 80. Warstwę instrumentalną nagrano na perkusji Simmons, a wiodące brzmienia zagrano na tych samych barwach syntezatorów Prophet-5 i Mini Korg 700sna których Łosowski gra od początku w piosenkach „Słodkiego miłego życia” i „Kochać cię za późno”. Autorka tekstu, Patrycja Kosiarkiewicz, świetnie uchwyciła ideę kompozytora i napisała opowieść o relacji Łosowskiego z fanami. Wielu z nich od przeszło czterech dekad przyjeżdża na koncerty z odległych miejsc. Przez ten czas między liderem i resztą bandu a fanami powstały piękne więzi. Ze względu na bardzo osobisty charakter utworu Sławomir Łosowski udzielił też swojego głosu we fragmencie „tyle ognia ciągle w nas” i zaśpiewał refreny wraz ze Zbigniewem Filem.


nagranie instrumentów: SL Sound Studio
nagranie wokalu: Plastic Studio – Agnieszka Burcan
miks i mastering: Marcin Szwajcer
producent: Sławomir Łosowski

W skład zespołu wchodzą: Sławomir Łosowski (lider, syntezatory, sampler), Zbigniew Fil (śpiew), Karol Kozłowski (bas) i Tomasz Łosowski (perkusja).

zajrzyj po więcej:




poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Alicja Sękowska z premierą singla „Nie śpię do rana”

W miniony piątek, tj. 6 sierpnia 2021, światło dzienny ujrzał kolejny singiel Alicji Sękowskiej, „Nie śpię do rana”. 



Po dobrze przyjętym singlu „Inni” z gościnnym udziałem Jacka Moore'a, syna legendarnego Gary'ego Moore'a, przyszedł czas na zupełnie nową odsłonę Alicji Sękowskiej. Tym razem wokalistka proponuje piosenkę w iście wakacyjnym klimacie. 


„Nie śpię do rana” to lekki, radosny i przyjemny utwór, który mówi o zakochaniu, o tym, jakie emocje w początkowej fazie wywołuje w nas to uczucie, o euforii z tym związanej i poczuciu „oderwania się od ziemi” – mówi Alicja.


Muzykę skomponował tu Tomasz Lubert, czyli kompozytor, gitarzysta, i producent muzyczny znany z zespołów VirginVideo i Volver, wraz z Patrycją Kosiarkiewicz, a więc wokalistką, kompozytorką i autorką wielu hitów, między innymi „Idealnie” Sound’n’Grace czy „Pokonaj siebie” Iwony Węgrowskiej i grupy FeelPatrycja odpowiada również za warstwę tekstową. Producentem utworu jest natomiast Chris Aiken, współpracujący z najpopularniejszymi artystami polskiej sceny muzycznej, takimi jak Edyta GórniakMargaret czy Viki Gabor.



Alicja Sękowska to wokalistka i dziennikarka, autorka tekstów piosenek i melodii. Swoją pasję do muzyki odkryła w Studiu Piosenki w Opolu. Wydała już kilka singli i uczestniczyła w licznych konkursach wokalnych, często zajmując wysokie miejsca. Kolaborowała z gwiazdami polskiej sceny muzycznej, między innymi z grupą Blue Café.


zajrzyj po więcej:

wtorek, 5 listopada 2019

Red Lips prezentuje teledysk do singla „Cappuccino” i zapowiada nową płytę

W miniony poniedziałek, tj. 4 listopada br.,w Internecie ukazał się nowy singiel zespołu Red Lips. Piosence „Cappuccino”, gdyż to niej mowa, towarzyszy teledysk i stanowi ona zapowiedź kolejnego, trzeciego już albumu formacji, zatytułowanego „Ja wam zatańczę”. Płyta ujrzy światło dzienne w najbliższy piątek, czyli 8 listopada 2019.

Materiał balansuje na krawędzi kilku gatunków muzycznych. Jest to bowiem brzmieniowy romans gitar z nowoczesnymi samplami elektronicznymi oraz połączenie chwytliwych melodii z charakterystycznym głosem wokalistki grupy, Rudej.

Sami zastanawiamy się, jak to się stało, może nasłuchaliśmy się Chemical Brothers, może też nazbierało się już trochę rożnych wątków wymagających innej ekspresji – przyznają zgodnie Ruda i Lazer.  – Z zasady jesteśmy rockowym zespołem i bunt mamy we krwi, dlatego na tej płycie znajdziecie charakterystyczne dla nas elementy, ale tym razem zaaranżowane w zupełnie nowy, świeży sposób. Taka zmiana wynika z potrzeby rozwoju artystycznego i osobistego. Tym razem postanowiliśmy sięgnąć po bardziej nowoczesne środki wyrazu – dodają muzycy. 


Do procesu twórczego, w wyniku którego powstał wspomniany krążek, zespół zaprosił uznanego producenta Arkadiusza Koperę (Męskie Granie 2019). Za warstwę tekstową odpowiada Ruda we współpracy z cenionymi tekściarzami, takimi jak Mysław Wałczuk, Michał Wiraszko czy Patrycja Kosiarkiewicz. Utwory zostały nagrane w warszawskim studiu Black Kiss Records.


zajrzyj po więcej: