Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karol Kozłowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karol Kozłowski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 listopada 2021

[WYWIAD] Sławomir Łosowski: „Przyjemnością jest grać dla kogoś”

Zapraszam do lektury wywiadu ze Sławomirem Łosowskim poświęconego między innymi najnowszemu albumowi KOMBI, który ukaże się z okazji czterdziestopięciolecia zespołu.




Czarno na Czarnym: Zaprezentowany kilkanaście dni temu utwór „Jeszcze wszystko przed nami” nawiązuje bezpośrednio do brzmień rodem z lat 80. Muzyka tamtej dekady cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem i wśród odbiorców, i wśród twórców. Które jej cechy w największym stopniu sprawiają, że stała się ona nieśmiertelna?

Sławomir Łosowski: Tak, ale nawiązuje do brzmień KOMBI, a nie innego zespołu. To bardzo ważne, aby nie wpaść w pułapkę, że to dotyczy brzmienia muzyki z lat 80. jako takiej. Patrząc tylko na polską scenę z tamtych lat, można bez trudu stwierdzić, iż brzmienie KOMBI radykalnie różniło się od brzmienia innych polskich zespołów, które miały inne własne brzmienia. Natomiast zupełnie odrębną kwestią jest to, że wiele współczesnych zespołów nawiązuje do różnych trendów muzyki lat 80., bo taka jest moda. Ja nie muszę nawiązywać, gdyż w każdym nowym utworze mniej lub bardziej zawsze będzie słychać to, co mnie określa jako twórcę, a jest niezmienne. A więc słychać także to, co było charakterystyczne u mnie w tamtych latach. Ponadto wciąż używam kilku instrumentów z lat 70. i 80., które w moich rękach zawsze brzmiały i brzmią inaczej z powodu takiego, a nie innego sposobu grania, artykulacji i modulacji. Co do nieśmiertelności szeroko pojętej muzyki lat 80. to zasługa zapewne ładnych melodii i tego,
że nie było stu tysięcy nadawców muzyki. W polskich warunkach jedno ogólnopolskie radio
mogło wypromować piosenkę, bo słuchały go miliony. W ten sposób stawała się hitem i zapadała w sercach słuchaczy.

Czarno na Czarnym: W jaki sposób udało się tak sprawnie odtworzyć klimat tamtych czasów, z jakich „narzędzi” tu skorzystaliście?

Sławomir Łosowski: Jeśli chodzi o aranżację, to główna rola przypadła syntezatorom Prophet 5 i Mini Korg700s oraz perkusji Simmons.

Czarno na Czarnym: Singiel stanowi swoisty ukłon, zarówno pod względem muzycznym, jak i tekstowym, w stronę wiernych, długoletnich miłośników KOMBI. A czy w przypadku innych nagrań słuchacze również mają wpływ na ostateczny kształt nowych propozycji?

Sławomir Łosowski: Tak, spełniamy wiele życzeń fanów, którzy zachęceni zaprezentowaną w 2019 roku nową, bardziej elektroniczną wersją utworu „Bez ograniczeń energii” sugerowali, aby nagrać płytę całkowicie elektroniczną. Ale poszczególne utwory już nie mają takiego konkretnego odniesienia w ich kierunku jak „Jeszcze wszystko przed nami”. Za to jest duża różnorodność nastrojów oraz kolorów, żywa muzyka elektronowa z wokalem.

Czarno na Czarnym: Chciałabym jeszcze na chwilę odnieść się do motywu przewodniego zawartego w tekście autorstwa Patrycji Kosiarkiewicz, czyli relacji z fanami. Kim dla artysty jest fan właśnie?

Sławomir Łosowski: Nie wiem, kim są fani dla innych zespołów. Mogę mówić tylko za siebie. Dla mnie fani KOMBI to ci najważniejsi, dla których komponuję i gram. Gdybym miał grać tylko dla własnej przyjemności, to zaprzestałbym. Dotąd nie zagrałem sobie w domu ani razu żadnego utworu z mojego dorobku ot tak dla przyjemności. Mogę przegrać utwór, aby przypomnieć sobie aranż i przełączenia w trakcie danego utworu, ale nigdy aby czerpać z tego przyjemność. Przyjemnością jest grać dla kogoś.

Czarno na Czarnym: Czy zatarcie granicy na linii idol - fan i skrócenie dystansu do, przykładowo, przyjaźni wydaje się wykonalne?

Sławomir Łosowski: W przypadku naszego zespołu to jest fakt. Mam osobisty kontakt ze sporą grupą fanów KOMBI i uważam ich za przyjaciół zespołu.

Czarno na Czarnym: Czy jako zespół spotkaliście się kiedyś ze zjawiskiem psychofanatyzmu?

Sławomir Łosowski: Spotykaliśmy się z różnymi zjawiskami, ale nie jestem specjalistą od ich diagnozowania. Wręcz unikam wszelkiego psychologizowania i psychoanalizowania. Intuicja jak dotąd mnie nie zawiodła i żadnej patologii w relacji z fanami nie było.

Czarno na Czarnym: Na koniec wróćmy do kwestii samego singla. Według zapowiedzi „Jeszcze wszystko przed nami” to jedyny na zbliżającym się wielkimi krokami albumie utwór tego rodzaju. Jakiego zatem materiału możemy spodziewać się po tym jubileuszowym, powstałym z okazji czterdziestopięciolecia formacji wydawnictwie?

Sławomir Łosowski: To już trzeci singiel i te trzy razem oddają mniej więcej charakter całej płyty. Są na niej piosenki nastrojowe z ważnym przesłaniem jak „Minerał życia”, prześmiewcze jak „Ale co z tego”, optymistyczne jak „Jeszcze wszystko przed nami”, są piosenki o miłości jak „Piękna jest”, premierowe instrumentale jak „Opowieści szafy”, a wszystko prawdziwe, bo nagrane bez ingerencji kogokolwiek, współczesne, ale równocześnie trzymające nadal nasz własny rozpoznawalny styl i brzmienie. Wspólna ze słuchaczami podróż przez kombiową galaktykę w poszukiwaniu „Minerału życia”.

Czarno na Czarnym: Dziękuję za rozmowę i, oczywiście, życzę kolejnych czterdziestu pięciu lat działalności!
Sławomir Łosowski: Dziękuję bardzo.

zajrzyj po więcej:



piątek, 29 października 2021

KOMBI z utworem „Jeszcze wszystko przed nami”

„Jeszcze wszystko przed nami” to trzeci singiel zapowiadający nową płytę KOMBI. Ukaże się ona jeszcze w tym roku, z okazji czterdziestopięciolecia zespołu. Za muzykę odpowiada tu Sławomir Łosowski, tekst zaś napisała Patrycja Kosiarkiewicz.



fot. 
Andrzej Tyszko

Piosenka ta, jako jedyna na zbliżającym się wielkimi krokami albumie, nawiązuje melodycznie, tekstowo, rytmicznie i dźwiękowo do hitów z kultowego wydawnictwa formacji, „Nowy rozdział”, wydanego w roku 1983 nakładem Polskich Nagrań. Zamysł lidera KOMBISławomira Łosowskiego, był właśnie taki, by z racji wspomnianego jubileuszu sprawić muzyczny prezent swoim wiernym miłośnikom, przywiązanym do brzmień ulubionej grupy i nieustannie powracającym do świata winyli i kaset. W utworze „Jeszcze wszystko przed nami” znajdą elementy charakterystyczne dla twórczości KOMBI z lat 80. Warstwę instrumentalną nagrano na perkusji Simmons, a wiodące brzmienia zagrano na tych samych barwach syntezatorów Prophet-5 i Mini Korg 700sna których Łosowski gra od początku w piosenkach „Słodkiego miłego życia” i „Kochać cię za późno”. Autorka tekstu, Patrycja Kosiarkiewicz, świetnie uchwyciła ideę kompozytora i napisała opowieść o relacji Łosowskiego z fanami. Wielu z nich od przeszło czterech dekad przyjeżdża na koncerty z odległych miejsc. Przez ten czas między liderem i resztą bandu a fanami powstały piękne więzi. Ze względu na bardzo osobisty charakter utworu Sławomir Łosowski udzielił też swojego głosu we fragmencie „tyle ognia ciągle w nas” i zaśpiewał refreny wraz ze Zbigniewem Filem.


nagranie instrumentów: SL Sound Studio
nagranie wokalu: Plastic Studio – Agnieszka Burcan
miks i mastering: Marcin Szwajcer
producent: Sławomir Łosowski

W skład zespołu wchodzą: Sławomir Łosowski (lider, syntezatory, sampler), Zbigniew Fil (śpiew), Karol Kozłowski (bas) i Tomasz Łosowski (perkusja).

zajrzyj po więcej:




wtorek, 13 kwietnia 2021

KOMBI zastanawia się: „Ale co z tego?”. Zobacz nowy teledysk zespołu

W miniony piątek, tj, 9 kwietnia 2021, w Internecie ukazał się najnowszy teledysk zespołu KOMBI, towarzyszący piosence zatytułowanej „Ale co z tego?”.



„Ale co z tego?” to drugi singiel zapowiadający kolejną płytę KOMBI, która z okazji jubileuszu czterdziestopięciolecia formacji ujrzy światło dzienne jeszcze w tym roku. Po nastrojowym „Minerale życia” grupa prezentuje piosenkę dynamiczną i taneczną, gwarantującą świetną zabawę. Jednakże w obu tych utworach słychać nowe elektroniczne brzmienie. Łosowski bowiem z wyczuciem łączy tu to, co stworzył w latach osiemdziesiątych, z trendami i możliwościami dzisiejszej technologii i produkcji muzycznej.


Prezentując drugą piosenkę z nowej płyty, ujawniamy, że muzyka i nastroje będą na tej płycie różnorakie – mówi Sławomir Łosowski. – Taki zresztą jest nasz zamysł, aby płyta dawała radość i wzruszenie. I jak przy „Minerale życia” niejednej osobie popłynęła łza rozczulenia (o czym słuchacze pisali w komentarzach), to przy „Ale co z tego?” – mamy nadzieję – obficie popłyną łzy śmiechu. Co do części instrumentalnej, to większość klawiszy nagrana została na moich starych analogach. Te analogi mają obecnie w muzyce światowej swój mocny powrót. Skorzystałem również ze współczesnych technik przetwarzania dźwięku. Sporo pobawiłem się samplingiem, z którym jestem w nierozerwalnym związku od 1985 roku.


Ta piosenka to jedna z tych opowiastek z morałem: miłości nie kupisz  dodaje autorka tekstu, Patrycja Kosiarkiewicz Ale też dowód na to, że wszechświat zawsze odpowiada na nasze zamówienia. Sławek lubi humor w piosence, o czym powiedział mi na samym początku naszej współpracy. Ja zawsze chciałam tak pisać, ale dotąd nie było okazji. No i udało się. Co więcej, zdradzę, że razem poszliśmy tym tropem nie tylko w „Ale co z tego?”.


Postanowiliśmy opowiedzieć historię dwojga bohaterów ze świata zwierząt ujętą w formie animowanych fotokolaży  zdradzają twórcy teledysku, czyli Kocha Lubi Szeruje– Pomimo konwencji wizualnego absurdu zwierzęcy bohaterowie przeżywają ludzkie dramaty. W klipie wprawionych w ruch zostało aż tysiąc dwieście sześćdziesiąt osiem indywidualnie dobranych elementów. Zależało nam na tym, aby każda zatrzymana klatka klipu była plastyczną kompozycją, bogatą w detale, symbolikę, a także humor.



W skład KOMBI wchodzą: Sławomir Łosowski (lider, syntezatory, sampler), Zbigniew Fil (śpiew), Karol Kozłowski (bas) i Tomasz Łosowski (perkusja).


zajrzyj po więcej:



środa, 30 stycznia 2019

KOMBI i utwór„Słodkiego miłego życia” z orkiestrą symfoniczną

Przedstawiamy klasyk polskiej muzyki rozrywkowej, czyli utwór „Słodkiego miłego życia” w unikalnym wykonaniu KOMBI na żywo z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej oraz… publiczności.


24 sierpnia 2018 roku zespół KOMBI zagrał w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie koncert z towarzyszeniem tamtejszej Orkiestry Symfonicznej. Pomysłodawcą wydarzenia był koncertmistrz i dyrygent orkiestry Paweł Maślanka, autor aranżacji orkiestrowych utworów KOMBI, organizatorem zaś Filharmonia. Koncert zatytułowany był „Jaki jest wolności smak” i odbył się w ramach świętowania 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Główną część jego programu stanowiły utwory nawiązujące do tematu wolności, wzbogacone wizualizacjami autorstwa gdańskiego artysty Filipa Ignatowicza. Ponadto zespół zagrał swoje największe hity i piosenki z najnowszego albumu. Występ zarejestrowano na potrzeby archiwalne, ale z uwagi na wyjątkowość materiału zmiksowane zostały jego fragmenty i jako pierwszy z nich zaprezentowano ten oto wielki hit KOMBI, uważany za muzyczne logo formacji, czyli piosenkę „Słodkiego miłego życia”.


Po raz pierwszy singiel ukazał się na płycie „Nowy rozdział” z 1984 roku. W tym samym roku utwór zdobył nagrodę publiczności Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu i od tego czasu nie obył się bez niego chyba żaden występ KOMBI. Poza dwoma nagraniami studyjnymi z lat 1984 i 1991 zespół w ciągu swojej historii wielokrotnie rejestrował wykonanie live owej piosenki. Niektóre z nagrań znalazły się na krążkach. Trzy najbardziej znane są na albumach z jubileuszowych koncertów 10-lecia, 15-lecia i 40-lecia. Obecnie prezentowana odsłona jest wyjątkowa, bo to pierwsza i dotychczas jedyna wersja „Słodkiego miłego życia” z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej. Przy okazji warto przypomnieć, że piosenkę tę Sławomir Łosowski skomponował w listopadzie 1982 roku, a premierę radiową miała rok później w Trójkowej Liście Przebojów.



Grupa KOMBI wystąpiła w składzie: Sławomir Łosowski (lider, instrumenty klawiszowe), Zbigniew Fil (śpiew) Karol Kozłowski (bas) i Tomasz Łosowski (perkusja elektroniczna) oraz Wiktor Tatarek gościnnie (gitara).

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii w Szczecinie: Paweł Maślanka (dyrygent, aranżacje na orkiestrę)
produkcja audio: SL SOUND STUDIO Dariusz Michalski (rejestracja)
rejestracja i miks: Marek Heimbürger

zajrzyj po więcej:


poniedziałek, 5 listopada 2018

KOMBI z teledyskiem na 100-lecie niepodległości Polski

W Internecie pojawił się właśnie teledysk do nowego singla zespołu KOMBI. „Jaki jest wolności smak” to piosenka, za pośrednictwem której formacji włącza się w świętowanie 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. 

Tematem piosenki jest wolność i konieczność walki o nią, gdy jest odebrana lub zagrożona -wyjaśniają muzycy. - W tekście piosenki mowa jest między innymi o tym, że smaku wolności z reguły nie znają nawet ci, którzy podejmują o nią walkę. Walka o wolność jest sprawą honoru, bo nie da się żyć na kolanach. Piosenka, a wraz z nią prezentowany w mediach wideoklip autorstwa Filipa Ignatowicza, to wyraz wdzięczności dla pokoleń, które walczyły o wolność Polski i dzięki którym żyjemy dzisiaj w wolnym kraju.



W utworze pojawiają się: Sławomir Łosowski (syntezatory, sampler, carillon), Zbigniew Fil (śpiew), Karol Kozłowski (gitara basowa) i  Tomasz Łosowski (perkusja, timpani). Gościnnie wystąpili zaś Jacek Gawłowski (gitary elektryczne) i Joanna Łosowska (flet). Nagranie zostało zrealizowane przez SL STUDIO Sławomir Łosowski. Za mix i mastering odpowiada JG MASTERLAB Jacek Gawłowski, a za produkcję ponownie SL SOUND.

zajrzyj po więcej:


środa, 30 maja 2018

KOMBI z przebojem na Mundial

„Polska Drużyna” to tytuł najnowszego nagrania od zespołu KOMBI. Formacja ta postanowiła bowiem wesprzeć naszą Reprezentację i tym sposobem, z okazji nadchodzących Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Rosji, powstał przebój na Mundial.

Utwór „Polska Drużyna” będzie można usłyszeć między innymi podczas tegorocznego Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, w ramach koncertu „Polska Drużyna”, który odbędzie się 8 czerwca.

„Polska drużyna” to jedna z najlepszych propozycji na hit tegorocznego Mundialu, a także na wszystkie kolejne mecze polskiej Reprezentacji. W nagraniu udział wzięli: Sławomir Łosowski (syntezatory, sampling, vocoder), Zbigniew Fil (wokal), Karol Kozłowski (gitara basowa), Tomasz Łosowski (perkusja) i Wiktor Tatarek (gitara). W refrenach wraz z zespołem zaśpiewali: Dariusz Michalski, Klaudiusz Nowak, Leszek Ebel i Konrad Ebel.



Zajrzyj po więcej: