Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agora. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agora. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 listopada 2022

Seibert oraz Tomson i Jarecki w utworze „KameleON”

W miniony piątek, tj. 4 listopada 2022, ukazał się nowy singiel Seiberta, zatytułowany „KameleON”. Artyście towarzyszą Tomson i Jarecki.



KameleON to facet mający dość codziennej rutyny, walczący ze schematami, zirytowany życiem pod dyktando. Gdy tylko coś mu nie odpowiada, narzuca na siebie płaszcz i z nieustraszoną duszą rockandrollowca idzie po swoje.


Jak wiecie, lubię nadawać rzeczom znaczenie, a swoim piosenkom szczególnie – mówi Seibert. – W przypadku „KameleONa” dodatkowo postanowiłem podkręcić jego charakter na mocny, żywiołowy, porywczy. Ekstremalnie rockowe głosy chłopaków Tomsona i Jareckiego zrobiły to jeszcze lepiej. Panowie, wielkie dzięki za tę przygodę i muzyczną energię!



słowa: Tadeusz Seibert, Tomasz Lach
muzyka: Tadeusz Seibert, Łukasz Chyliński, Jarek Kubów, Tomasz Lach
wokale: Tadeusz Seibert, Tomasz Lach, Jarek Kubów
produkcja muzyczna i realizacja dźwięku: Marcin Limek 
miks i mastering: Leszek Kamiński
gitara, gitara basowa, instrumenty klawiszowe: Marcin Limek
perkusja: Piotr Matysiak
producent: JG Music
wydawnictwo: Agora
nagrania: studio Radomska Szkoła Rocka


Dzień po premierze muzycy wystąpili w programie „The Voice of Poland”, porywając premierowym numerem publiczność zgromadzoną w studiu i przed telewizorami.



Tadeusz Seibert. Finalista dziesiątej edycji „The Voice of Poland”, uczestnik konkursu Debiutów podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, absolwent Akademii Muzycznej w klasie wokalistyki jazzowej.



piątek, 22 kwietnia 2022

LIKA oświadcza: „Państwu dziękujemy”. Posłuchaj nowego singla z udziałem topowego twórcy

„Państwu dziękujemy”. Tak właśnie brzmi tytuł najnowszego singla wokalistki znanej jako LIKA. Stanowi on efekt ponownej kolaboracji artystki z uznanym producentem i twórcą, Markiem Kościkiewiczem. 



Muzykę skomponował tu Marek Kościkiewicz, autorką tekstu jest zaś LIKA. Za dystrybucję odpowiada Agora Digital.


Pochodząca z Warszawy LIKA, a właściwie AngeLika Wdowczyk, to  wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów i prawniczka. Laureatka programu „Szansy na sukces” (w edycji finałowej wystąpiła z grupą Perfect z piosenką „Ale wkoło jest wesoło”, a w odcinku z zespołem Wawele zaśpiewała „Biały latawiec”), zwyciężyła też w Muzycznej Rebelii Radia Dla Ciebie. Ukończyła z wyróżnieniem klasę wokalną Autorskiej Szkoły Muzyki Rozrywkowej i Jazzowej I i II stopnia w Warszawie pod patronatem Akademii Muzycznej w Katowicach.  Członkini Okręgowej Izby Radców Prawnych z siedzibą w Warszawie. Absolwentka międzynarodowych studiów Master of Laws LL.M. International Law. Założycielka kancelarii prawnej, dyrektor ds. prawnych dużej korporacji międzynarodowej. Spełniona zawodowo i rodzinnie kontynuuje swoją muzyczną przygodę. W listopadzie 2020 roku ukazał się jej pierwszy album, „LIKA”. Na płycie znalazło się dziesięć utworów osadzonych w stylistyce poprockowej z elementami new wave i muzyki elektronicznej, z których znane są single „Toga”, „Złoto” i „Błysk”. Z ostatnim z wymienionych, napisanym przez Marka Kościkiewicza, we wrześniu 2020 wzięła udział w konkursie Debiuty na 57. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie zdobyła nagrodę dla najciekawszej osobowości. 

czwartek, 9 września 2021

[RECENZJA] Iza Klementowska i „Zapach trawy. Opowieści o dzieciach hipisów”

Dziś wzięłam na tapet (w żadnym razie nie na tapetę) najnowszy reportaż autorstwa Izy Klementowskiej, „Zapach trawy. Opowieści o dzieciach hipisów”. Zapraszam do lektury recenzji tej wyjątkowej książki.



Promienie słońca kładą się na otaczającej mnie łące pod owym dziwnym kątem równocześnie wypełniającym umysł beztroską i wywołującym swoisty niepokój. Zostanę tu jakiś czas, póki chłód, przychodzący o tej porze roku zdecydowanie szybciej, niż można by się spodziewać, wygoni mnie do ciepłego pod wieloma względami mieszkania. Myśląc o tym ostatnim, patrzę na spoczywającą obok najnowszą propozycję Izy Klementowskiej, odłożoną tylko dlatego, że zdążyłam ją już przeczytać. Jest bowiem tak łakomym kąskiem dla prawdziwego mola książkowego, iż nie istnieje żaden powód, by przerwać jej lekturę choćby na mgnienie oka. Dlaczego łączę jej wątek z domem, czyli czterema ścianami, będącymi oknem na świat lub ograniczającą przestrzenią? W moim przypadku od zawsze w grę wchodziła jedynie ta pierwsza opcja, lecz nie każdy doznał w życiu tyle szczęścia, o czym przekonali się między innymi bohaterowie „Zapachu trawy”.


Iza Klementowska to reporterka i dziennikarka mająca na swoim koncie mnóstwo tekstów o tematyce niezwykle zróżnicowanej. „Zapach trawy. Opowieści o dzieciach hipisów” Wydawnictwa Agora stanowi kontynuację tego bogatego dorobku literackiego. Tytuł odnosi się bezpośrednio do treści, próżno szukać pułapek czy niedopowiedzeń: w rzeczy samej znajdziemy tu zapis historii zebranych przez autorkę zgłębiającej przestrzeń społeczności wywodzącej się z tej subkultury lub silnie z nią związanej. Całość podzielono na kilka części wprowadzających różne wątki. Poznajemy zatem Anię, Małgosię, Tomka i Jacka, by wymienić tylko wybrane spośród postaci opowiadających o swoich doświadczeniach, niekoniecznie tak barwnych, jak barwni są sami opowiadający. Za niemały atut uznać należy również nakreślenie tła polityczno-historycznego ułatwiającego czytelnikowi umiejscowienie omawianych wydarzeń z przeszłości i zrozumienie wydarzeń teraźniejszych. Język zastosowany przez Izę Klementowską charakteryzuje się przystępnością i przejrzystością, a jednocześnie utrzymany został na zachwycająco wysokim poziomie literackim. W wyniku połączenia tych wszystkich elementów otrzymujemy książkę wciągającą od pierwszej strony niczym dobra powieść, o plastycznie zarysowanym przekazie emocjonalnym i intelektualnym. 


Późne popołudnie ściga się z wczesnym wieczorem i zaczyna ten wyścig przegrywać. Podnoszę się z koca od paru godzin zastępującego mi wygodną kanapę lub od lat chroniony przed wyrzuceniem wysłużony fotel. Rozglądam się, sprawdzając, czy niczego nie zostawiłam na pastwę nocy, i udaję się w drogę powrotną wyznaczaną przez blade światło księżyca. Mentalnie wciąż tkwię w świecie, gdzie teoretycznie królować powinny wolność i miłość. Być może rzeczywiście te wartości sprawują tutaj władzę, choć nie jest to panowanie jednoznaczne, pozbawione trudnych momentów. A kiedy docieram do własnej bezpiecznej przystani, towarzyszy mi tygiel emocji. Najwyraźniej czuję jednak... zapach trawy.


zajrzyj po więcej:



wtorek, 24 sierpnia 2021

[RECENZJA] „Beata. Gorąca krew”. Jezioro czytelniczego szczęścia dla fanów zespołu Bajm

Zapraszam do zapoznania się z recenzją autobiografii Beaty Kozidrak, „Beata. Gorąca krew”. Przygotowany przeze mnie tekst może wydać się Wam dość osobliwy, lecz jego specyfikę rozszyfrują z pewnością wszyscy fani twórczości tej wokalistki :).



Nadchodzi wieczór, czas na lekturę, która potowarzyszy przez kilka kolejnych godzin. Wszelkie nieprzeczytane jeszcze książki wyglądają równie zachęcająco, lecz zwycięzca może być jeden. Okej, nic nie wiem na ten temat, zatem siedzę i myślę. Kiedy jednak uświadamiam sobie, że przede mną stoi szklanka wody, na białym stole zalegają nietknięte mandarynki i pomarańcze, obok plamy na ścianie tańczą żywe cienie, a w dodatku zbliża się noc po ciężkim dniu, wybór staje się prosty. Natchnienie spada na mnie niczym płomień nieba i sięgam po autobiografię Beaty Kozidrak, „Beata. Gorąca krew”. Za moment okaże się, co dla swoich czytelników przygotowała autorka, ale jednego jestem pewna już teraz: to nie będzie krótka historia.

Myśli i słowa zebrano tu w nietypowy sposób. Za niezwykle ciekawy zabieg zastosowany podczas konstruowania książki uznać bowiem należy klamrę łączącą, na wzór mostu sumień, część retrospekcyjną z wątkiem dotyczącym teraźniejszości. Można powiedzieć, iż ta sama chwila została przedstawiona z dwóch różnych perspektyw.

„Beata. Gorąca krew” prowadzi nas dzień za dniem przez życie blondynki przekraczającej złotą bramę i przenoszącą słuchaczy tam, gdzie raj. Znajdziemy tu jednak coś więcej niż biografię: pozbawione kłamstw sekrety, jawiące się niczym dziesięć przykazań traktujących o tym, że plotka bywa jak hiena, że miłość nie zawsze jest łatwa, a życie nie zawsze jest magią. Mimo to autorka daje jednocześnie do zrozumienia, iż choćbyśmy czuli się jak dziecko we mgle, biegnące po kruchym lodzie i modlące się o złoty deszcz, warto zostać na swojej planecie i dbać o własne „ja”, gdyż w końcu nastanie wiosna w Paryżu, wróci tamten maj i lato jak ze snu. „Beata. Gorąca krew” to wielka inwazja ognia i lodu, diamentu i soli, siły i lęku, oraz tego, co piękne i podłe. Opowieść o skrajnościach doświadczanych przez artystkę, matkę, żonę, kobietę. Opowieść o tym, co dzieje się, gdy nastanie wieczna zima, a w dłoni tkwią wyłącznie kolce róż.

Nie ulega wątpliwości, że omawiany tytuł stanowi pozycję obowiązkową w kolekcji wszystkich fanów, których miłość do Beaty Kozidrak i grupy Bajm nigdy nie umiera, a wręcz wybucha niczym Etna. Ponieważ trwają przy idolce na dobre i złe, pozycja ta stanie się dla nich prawdziwym przyjacielem, skarbnicą wiedzy wartą zabrania za siedem gór, siedem rzek, a nawet na bezludną wyspę, gdzie rozpoczynaliby z nią każdy nowy dzień. Bez względu na to, czy pochodzą z męskiego świata czy czują jak kobieta, książka ta zabierze ich nad jezioro czytelniczego szczęścia. 

zajrzyj po więcej:



środa, 24 października 2018

Koncert „Robert Janowski Akustycznie” w Myszkowie

Już w najbliższy piątek, tj. 26 października br., w restauracji Kongres odbędzie się koncert pod hasłem „Robert Janowski Akustycznie”. Ów popularny wokalista, znany przede wszystkim z musicalu „Metro” i roli prowadzącego w programie telewizyjnym, zaprezentuje się w Myszkowie ponownie, ale, według zapewnień organizatorów, czeka nas występ zupełnie inny, gdyż bardziej kameralny.

Robert Janowski to artysta wszechstronny: muzyk, aktor, poeta, kompozytor, autor wielu tekstów, dziennikarz oraz prezenter telewizyjny. Podczas zaplanowanego na piątek wydarzenia usłyszymy z pewnością utwory zawarte na najnowszej płycie piosenkarza, zatytułowanej „Najpiękniejsze melodie” i mającej swą premierę 28 września br., jednak możemy spodziewać się również dźwiękowych zaskoczeń w wyjątkowej atmosferze. Bez wątpienia repertuar ten okaże się odpowiedni dla miłośnika każdego gatunku muzycznego: od liryki, przez pop, do muzyki lat 60. i 70. XX wieku.

Album „Najpiękniejsze melodie” ukazał się nakładem wydawnictwa Agora i pod patronatem Radia Pogoda. Zestaw piosenek zebranych na krążku, reprezentowany przez singiel „Zakochani są wśród nas”, zabierają słuchacza w klimatyczną podróż w czasie. Dzięki takim nagraniom, jak „Umówiłem się z nią na dziewiątą”, „Jej portret” czy „Nigdy więcej”, cofamy się aż do lat 20. i 30. ubiegłego stulecia. Wzruszenia gwarantowane!

„Najpiękniejsze melodie” - spis utworów:
1. Małe mieszkanko na Mariensztacie
2. Już taki jestem zimny drań
3. Nigdy więcej
4. Jest taki jeden skarb
5. Umówiłem się z nią na dziewiątą
6. A mnie jest szkoda lata
7. Kiedy znów zakwitną białe bzy
8. Na pozór
9. Zakochani są wśród nas
10. Jej portret



Restauracja Kongres znajduje się przy ulicy 11 Listopada 6A w Myszkowie. Początek wydarzenia zaplanowano na godzinę 19. Liczba biletów mocno ograniczona!

zajrzyj po więcej: