Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beata Kozidrak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beata Kozidrak. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 grudnia 2022

Muzyczny strzał w dziesiątkę. PIF PAF Peter & Franz z nową wersją hitu „Jezioro Szczęścia”

Nowa odsłona „Jeziora Szczęścia” stanowi muzyczną podróż do przeszłości fundowaną słuchaczom przez formację PIF PAF Peter & Franz. Franz Dreadhunter powrócił do przeboju stworzonego z Beatą Kozidrak i odtworzył go ponownie, ale w taki sposób, jak pierwotnie grał mu w duszy. Wokalną interpretacją doskonale znanych dźwięków zaskoczył tu zaś Peter Prentygast.



„Jezioro szczęścia” napisałem wspólnie z Beatą Kozidrak w roku 1987 – mówi Franz Dreadhunter– Muzykę do tego utworu skomponowałem na gitarze basowej i w takiej formie przedstawiłem Beacie i zespołowi Bajm podczas prac nad płytą „Nagie skały”. Producenci zdecydowali jednak o zmianie koncepcji i gitarę basową, zastąpili syntezatorami... Wersja, którą prezentujemy wspólnie z Peterem Prentygastem, została nagrana w Londynie w roku 2022, a narodziła się w mojej głowie trzydzieści pięć lat temu.

To było dla mnie jak bomba. Któregoś dnia Franz zaprosił mnie do wspólnego koncertu, który miał zwieńczyć mój wykon utworu „Jezioro Szczęścia”. Nie mogłem odmówić! W dniu koncertu Franz zaprasza mnie na scenę, siada na krzesełku, trzyma bas i opowiada historię tego, jak zapoczątkował ten utwór. Słuchając tych basowych brzmień, aż dostałem gęsiej skórki. Pierwszy raz słyszałem go w tej wersji, no i popłynąłem z wokalem. Po koncercie zaproponowałem, żebyśmy kiedyś nagrali go w takiej aranżacji. I oto jest – dodaje Peter Prentygast.


PIF PAF Peter & Franz. Skład powołany do życia na Wyspach Kanaryjskich w 2020 roku z inicjatywy Petera Prentygasta i Franza DreadhunteraPeter Prentygast mieszka w Londynie, to producent muzyczny, właściciel PM STUDIO i organizator koncertów. Kompozytor Franz Dreadhunter na przestrzeni trzech dekad lat współpracował z takimi wykonawcami, jak: Bajm, Tilt, Chłopcy z Placu Broni, Pudelsi, Kora, Homo Twist, PRL, Deuter, Dupa, Maciek Maleńczuk, Beata Kozidrak, Tomek Lipiński czy Bogdan Łyszkiewicz. W 2021 roku muzycy zarejestrowali swój pierwszy utwór, „Santa Cruz”, w roku 2022 stali się właścicielami własnego „Jeziora Szczęścia”, a w roku 2023 dorzucą do dorobku artystycznego autorski singiel„Tak po prostu jest”.

zajrzyj po więcej:



wtorek, 24 sierpnia 2021

[RECENZJA] „Beata. Gorąca krew”. Jezioro czytelniczego szczęścia dla fanów zespołu Bajm

Zapraszam do zapoznania się z recenzją autobiografii Beaty Kozidrak, Beata. Gorąca krew”. Przygotowany przeze mnie tekst może wydać się Wam dość osobliwy, lecz jego specyfikę rozszyfrują z pewnością wszyscy fani twórczości tej wokalistki :).



Nadchodzi wieczór, czas na lekturę, która potowarzyszy przez kilka kolejnych godzin. Wszelkie nieprzeczytane jeszcze książki wyglądają równie zachęcająco, lecz zwycięzca może być jeden. Okej, nic nie wiem na ten temat, zatem siedzę i myślę. Kiedy jednak uświadamiam sobie, że przede mną stoi szklanka wody, na białym stole zalegają nietknięte mandarynki i pomarańcze, obok plamy na ścianie tańczą żywe cienie, a w dodatku zbliża się noc po ciężkim dniu, wybór staje się prosty. Natchnienie spada na mnie niczym płomień nieba i sięgam po autobiografię Beaty KozidrakBeata. Gorąca krew. Za moment okaże się, co dla swoich czytelników przygotowała autorka, ale jednego jestem pewna już teraz: to nie będzie krótka historia.

Myśli i słowa zebrano tu w nietypowy sposób. Za niezwykle ciekawy zabieg zastosowany podczas konstruowania książki uznać bowiem należy klamrę łączącą, na wzór mostu sumień, część retrospekcyjną z wątkiem dotyczącym teraźniejszości. Można powiedzieć, iż ta sama chwila została przedstawiona z dwóch różnych perspektyw.

Beata. Gorąca krew prowadzi nas dzień za dniem przez życie blondynki przekraczającej złotą bramę i przenoszącą słuchaczy tam, gdzie raj. Znajdziemy tu jednak coś więcej niż biografię: pozbawione kłamstw sekrety, jawiące się niczym dziesięć przykazań traktujących o tym, że plotka bywa jak hiena, że miłość nie zawsze jest łatwa, a życie nie zawsze jest magią. Mimo to autorka daje jednocześnie do zrozumienia, iż choćbyśmy czuli się jak dziecko we mgle, biegnące po kruchym lodzie i modlące się o złoty deszcz, warto zostać na swojej planecie i dbać o własne „ja”, gdyż w końcu nastanie wiosna w Paryżu, wróci tamten maj i lato jak ze snu. Beata. Gorąca krew” to wielka inwazja ognia i lodu, diamentu i soli, siły i lęku, oraz tego, co piękne i podłe. Opowieść o skrajnościach doświadczanych przez artystkę, matkę, żonę, kobietę. Opowieść o tym, co dzieje się, gdy nastanie wieczna zima, a w dłoni tkwią wyłącznie kolce róż.

Nie ulega wątpliwości, że omawiany tytuł stanowi pozycję obowiązkową w kolekcji wszystkich fanów, których miłość do Beaty Kozidrak i grupy Bajm nigdy nie umiera, a wręcz wybucha niczym Etna. Ponieważ trwają przy idolce na dobre i złe, pozycja ta stanie się dla nich prawdziwym przyjacielem, skarbnicą wiedzy wartą zabrania za siedem gór, siedem rzek, a nawet na bezludną wyspę, gdzie rozpoczynaliby z nią każdy nowy dzień. Bez względu na to, czy pochodzą z męskiego świata czy czują jak kobieta, książka ta zabierze ich nad jezioro czytelniczego szczęścia. 

zajrzyj po więcej: