Walcząca z komercyjną alternatywą kapela Madame Affair prezentuje swój najważniejszy dotychczas utwór. „Bowaryzm” to satyryczna opowieść o klasowych podziałach, fantazmatach i rozczarowaniach oraz zazdrości miażdżącej młodych ludzi, zwłaszcza w czasach wyidealizowanych profili na Instagramie, co stanowi wyraźne, nieprzypadkowe nawiązanie do powieści „Madame Bovary” Flauberta, której zespół zawdzięcza również nazwę.
Naszą muzyką włada rytm, dlatego wszystkie instrumenty zdarza nam się traktować jako perkusyjne. W „Bowaryzmie” wydobywamy dźwięki tak krótkie, jak tylko potrafimy. Ten poszatkowany, nerwowy groove zmusza ciało do tańca, a jednocześnie oddaje emocje narratora. Uwielbiamy bawić się nieoczywistymi połączeniami słów i muzyki, która (tak jak emocje) jest przeżyciem subiektywnym i złożonym. Funk i disco kojarzone są często z błahymi tematami, mimo że u podstaw tych gatunków stoi walka o równość. Zestawiamy tę tradycję z naszą perspektywą, wpływami elektroniki, popu czy dance punku, aby zostawić na polskiej scenie coś niespotykanego – mówi Arek Gaducewicz z Madame Affair.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz