Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydra. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 października 2026

Wydra zapowiada album singlem „Mother in LOW”

Wydra zaprezentowała właśnie muzyczną zapowiedź swojej debiutanckiej płyty, która ukaże się w styczniu przyszłego roku, a traktować będzie o rozczarowaniach i utracie własnego miejsca czy choćby nadziei na jego odnalezienie. Singiel „Mother in LOW” to emocjonalna, utrzymana w duchu bluesa kompozycja, gdzie jako gość specjalny pierwsze skrzypce gra literalnie Jan Gałach.



Tytuł utworu oparty został na grze słów złożonej z wyrażenia „mother-in-law” (ang. „teściowa”) 
i wyrazu „low” (ang. „niski”, „na dole”), co ma podkreślić, jak pełna manipulacji, presji i ciągłego „ściągania w dół” bywa relacja z synową nieustannie informowaną o tym, że aby zasłużyć na miłość ukochanego synka toksycznej mamusi, powinna zmienić swoje ciało i duszę, a także przesunąć własne granice. Z czasem bohaterka w osobie samej Wydry zaczyna podporządkowywać się owym oczekiwaniom, próbując stać się kimś, kogo można pokochać  – nawet jeśli ceną za tę miłość jest powolna utrata samej siebie. Piosence towarzyszy klip, w którym pojawia się owiany legendą i cieszący się złą sławą pojazd symbolizujący tutaj strach, kontrolę i mroczną obecność. Ciekawa jest również zastosowana w procesie tworzenia teledysku technika: zamiast wygenerowanych komputerowo efektów imitujących analogowy obraz wykorzystano bowiem kamerę VHS. 

Historie o Czarnej Wołdze w dzieciństwie opowiadała mi babcia. Ten motyw mocno we mnie został, dlatego chciałam wykorzystać go w klipie. Kiedy myślę o Czarnej Wołdze z miejskich legend, czuję dreszcz. Jest dla mnie symbolem tych historii, po których trudno zasnąć. Kiedy myślę o historii, którą opisałam w tekście, również przechodzą mnie dreszcze. Właśnie dlatego te dwa światy tak dobrze się ze sobą łączą – mówi Wydra. – Zero udawania analogowego looku. Prawdziwe błędy, prawdziwy przypadek. Chciałam, żeby było surowo, wolno i niemodnie – wbrew algorytmicznemu tempu współczesnych mediów. W czasach, kiedy można wygenerować praktycznie wszystko, chciałam postawić na coś, czego nie można powtórzyć.