Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Plan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Plan. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 czerwca 2025

Arek Borzdyński ma świetny „Plan”

Arek Borzdyński wyjawił, jak brzmi jego „Plan”. Nowy utwór wokalisty traktuje o przeznaczeniu, które wydaje się przyjacielem, a okazuje się bezwzględnym przeciwnikiem. Co się wydarzy, gdy niewinne dziecięce marzenia skonfrontujemy z brutalną dorosłą rzeczywistością?



Przez lata myślałem, że mam wszystko poukładane. Aż przyszedł moment, kiedy zdałem sobie sprawę, że to właśnie ten plan mnie więzi – mówi Arek. –  „Plan” to piosenka o tym momencie, kiedy patrzysz na siebie jako dziecko i widzisz, jak bardzo się myliłeś. To boli, ale też wyzwala.



piątek, 12 stycznia 2024

Kolumbia ma świetny „Plan”

Zamiast robić noworoczne postanowienia, Kolumbia opracowała szczegółowy „Plan” i w dodatku podzieliła się nim na forum publicznym. Mowa tutaj o świeżo opublikowanym singlu zespołu, przenoszącym słuchaczy z zimowego uścisku pod gorące, wakacyjne słońce. 


fot. Bartosz Marciniak

Kolumbia to warszawska formacja parająca się przebojową alternatywą inspirowaną latami osiemdziesiątymi. „Plan” stanowi pierwszą stronę zupełnie nowego rozdziału w twórczości grupy, związanego ze zmianami w brzmieniu i stylistyce. Muzycznych niespodzianek jeszcze przed nami wiele, ale już teraz wiadomo, iż nie zabraknie gitarowego indie, syntezatorów rodem z Depeche Mode i britpopowej energii.


poniedziałek, 16 grudnia 2019

Hubert Jabłoński odsłania kolejne karty solowego projektu. Posłuchajcie singla „Plan”

Singiel „Plan” trafił do Internetu 5 grudnia. To drugi już utwór stanowiący zapowiedź solowego projektu Huberta Jabłońskiego. Debiutancki album muzyka ukaże się na rynku wiosną 2020 roku. 


Choć autorstwa tego samego duetu, czyli wokalisty Huberta Jabłońskiego i kompozytora Piotra Gozdka, piosenka „Plan” brzmieniowo różni się od swojego starszego brata, a więc wydanego latem nagrania „Pod prąd”. Ta opowieść o walce z własnymi emocjami została przedstawiona w  formie fabularnego filmu drogi. Dopełnienia ją nostalgiczna, wzbogacona o elektroniczne dźwięki warstwa muzyczna. 

Utwór powstawał w trudnym dla mnie okresie, kiedy czułem, że natłok otaczających mnie spraw to nie moje miejsce ani mój czas  – wyjaśnia  Hubert Jabłoński.  – Byłem apatyczny, nie miałem ochoty podnosić się z łóżka, a przez to dużo czasu zajęło mi wyrwanie się z letargu, który powodował, że wszystko, co do tego czasu rozwijałem, zupełnie się zatrzymało. Stąd również teledysk jest pełen mroku i rozrywających bohatera emocji, ale i tam cały ból ma swoje szczęśliwe zakończenie. Iskierką nadziei jest ostatnia scena. Jeśli jeszcze nie widzieliście teledysku, wszystko stanie się jasne po jego obejrzeniu – komentuje wokalista. – Być może to odarcie się z emocji pomoże komuś w jego trudniejszym okresie. Jeśli tak się stanie, będę mógł się tylko cieszyć, że to, co robię, ma naprawdę sens – dodaje.

Za produkcję odpowiada agencja One Aim.


zajrzyj po więcej: