Najbliższy weekend upłynie miłośnikom wydarzeń kulturalnych nie tylko pod znakiem Nocy Muzeów. W wybranych kinach odbędą się bowiem przedpremierowe pokazy filmu „Książę”, opowiadającego o najgłośniejszej i dotychczas jedynej kradzieży dzieła sztuki z Galerii Narodowej w Londynie. Dystrybutorem w Polsce jest Monolith Films.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kempton Bumpton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kempton Bumpton. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 12 maja 2022
Wielka kradzież na wielkim ekranie. Zobacz przedpremierowo film „Książę”
Już od najbliższego piątku, tj. od 13 maja, w wybranych kinach w całej Polsce dostępne będą przedpremierowe pokazy filmu „Książę” z laureatami Oscarów w rolach głównych: Jimem Broadbentem i Helen Mirren. Duet ten gwarantuje aktorstwo na najwyższym poziomie, a zważywszy na fakt, iż mamy tu do czynienia z dziełem producenta takich hitów, jak „Notting Hill”, „Boska Florence”, „Judy”, „Królowa”, „Slumdog, milioner z ulicy” czy „Żelazna dama”, widzowie powinni przygotować się na znakomitą rozrywkę, łzy wzruszenia i kryminalną akcję w tle. Obraz wchodzi do kin w naszym kraju 20 maja 2022.
„Książę” opowiada o Kemptonie Buntonie, niepozornym brytyjskim taksówkarzu, za swoje przekonania gotowym walczyć nawet z władzą. Został on oskarżony o wykradzenie z Galerii Narodowej w Londynie „Portretu Księcia Wellingtona” autorstwa Francisca Goyi. Była to pierwsza tego typu sytuacja w dziejach tej renomowanej instytucji i do dziś pozostaje jedyną kradzieżą w jej obecnie niemal dwustuletniej historii. Czynem tym Kempton ośmieszył brytyjskie władze, dokonał tego jednak w szczytnym celu.
Oczywiście znakomity scenariusz i reżyseria są bardzo istotne, ale dziennikarzy i widzów najbardziej zachwycają aktorskie kreacje Jima Broadbenta wcielającego się w postać Kemptona Buntona i Helen Mirren w roli jego żony, Dorothy Bunton.
Jestem przekonana, że widzowie zakochają się w filmowym Kemptonie, bo Jim zagrał go tak, jak tylko on potrafi: z wdziękiem i szelmowską iskierką w oku – mówi Nicky Bentham, producentka.
Byłem pod dużym wrażeniem przygotowania Helen, jej aktorskiej transformacji. Jestem pewien, że zaskoczy widzów tą rolą – dodaje Roger Michell, reżyser.
Wielką Brytanią wstrząsa szokująca wiadomość o zuchwałym skoku na Galerię Narodową. Policja twierdzi, iż za kradzieżą bezcennego portretu Księcia Wellingtona pędzla wielkiego Goyi stoi prawdopodobnie potężna międzynarodowa szajka. Czytając te wiadomości, skromny taksówkarz, Kempton Bunton, nie może powstrzymać śmiechu, ponieważ bezcenny Książę spoczywa w jego własnej szafie, w domu w Newcastle. Bunton lubi swoje proste życie, kocha żonę i synów, lecz nie znosi wszelkiej niesprawiedliwości. Pod tym względem jest niepoprawnym idealistą, co nierzadko wpędza go w mniejsze lub większe kłopoty. Kradzież obrazu to z pewnością nie lada wyskok, aczkolwiek cel należy uznać za szlachetny. Kempton w anonimowych listach proponuje władzom zwrot dzieła, pod warunkiem wprowadzenia pewnych świadczeń na rzecz najbiedniejszych. Gdy policja wpadnie na jego trop, Robin Hood z Newcastle będzie musiał zmierzyć się z brytyjskim wymiarem sprawiedliwości oraz, co gorsze, z gniewem własnej żony.
zajrzyj po więcej:
wtorek, 12 kwietnia 2022
Jim Broadbent i Helen Mirren w filmie „Książę”. Poznaj historię iście artystycznej kradzieży
W roku 2021 minęło równo sześćdziesiąt lat od kradzieży namalowanego przez Goyę „Portretu księcia Wellingtona”. Był to pierwszy i dotychczas jedyny przypadek tak zuchwałej kradzieży z londyńskiej Galerii Narodowej. Już 27 maja 2022 do polskich kin trafi produkcja zatytułowana „Książę”, opowiadająca o kulisach tej sprawy. W rolach głównych zobaczymy znakomity aktorski duet: Jima Broadbenta i Helen Mirren. Za dystrybucję w naszym kraju odpowiada Monolith Films.
Zdobywcy Oscarów, Jim Broadbent i Helen Mirren, w zabawny i poruszający sposób udowadniają, że w życiu zawsze trzeba grać vabank. Do hitów „Boska Florence”, „Judy”, „Królowa”, „Slumdog. Milioner z ulicy” i „Żelazna Dama” dołącza właśnie „Książę”, czyli nowa komedia ich producenta, oparta na niesłychanych, lecz prawdziwych wydarzeniach i traktująca o zwykłym człowieku, niczym Robin Hood ośmieszającym brytyjskie władze i w szczytnym celu dokonującym zuchwałej kradzieży pewnego arcydzieła.
W 1961 roku Kempton Bunton, niepozorny sześćdziesięcioletni taksówkarz, wykradł z Galerii Narodowej w Londynie ceniony obraz namalowany przez mistrza Francisco Goyę: „Portret księcia Wellingtona”. Mężczyzna zaczął wysyłać żądania okupu, gdzie wyraźnie zaznaczał, iż chętnie zwróci słynną zgubę, ale pod jednym warunkiem: brytyjski rząd ma zainteresować się na poważnie dobrobytem emerytowanych obywateli Wielkiej Brytanii. Okazało się, że Bunton od dawna wzywał polityków do zapewnienia emerytom dostępu do bezpłatnej telewizji, uważanej przez niego za istotną kwestię w codzienności zasłużonych i zmęczonych życiem starszych osób. Wszystko, do czego doszło w kolejnych dniach, tygodniach, miesiącach i latach, sprawiło, iż narodziła się nowa wersja legendy o Robin Hoodzie, zabierającym bogatym i dającym biednym. Co było prawdą... ale nie do końca, w tym przypadku miała ona bowiem kilka oblicz. Autentyczna historia Kemptona, zaprzeczająca w wielu aspektach tej utrwalonej, ujrzała światło dzienne aż pół wieku później. Pośród istniejących mitów jedynym faktem okazał się ten, iż Bunton był dobrym człowiekiem, który postanowił zmienić świat i uratować własne małżeństwo za pomocą obrazu.
Pewnego słonecznego dnia brytyjska producentka Nicky Bentham otrzymała e-mail od Christophera Buntona, wnuka Kemptona. W elektronicznej wiadomości mężczyzna opisał pokrótce dokonania swojego dziadka i wyjaśnił, dlaczego uważa, że będą one doskonałą podstawą podnoszącego na duchu filmu dla wszystkich pokoleń.
Nie potrafiłam uwierzyć w to, co czytam. Historia wydawała się zbyt szalona, by mogła być
prawdziwa – wspomina Bentham. – Postanowiłam jednak sprawdzić, na ile pokrywa się z faktami, a na ile została podkoloryzowana. Z zaskoczeniem stwierdziłam, że Christopher mnie nie okłamał w ani jednym słowie. Byłam w szoku, że nikt jeszcze nie podjął się ekranizacji tak fantastycznej opowieści.
I tak oto narodził się „Książę”. O tym, jak bardzo fascynujące stały się losy Kemptona Buntona, przekonamy się już wkrótce!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
