Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Żmijewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Żmijewska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 lipca 2022

Shandy & Eva z premierą singla „Window of hope”

„Window of hope” to nowy singiel duetu Shandy & Eva, a zarazem refleksja na temat życia, miłości i relacji z drugą osobą. Za produkcją utworu stoją Aga Burcan i Paweł Radziszewski, czyli zespół Plastic.



„Window of hope” opowiada o tym, że mimo przeciwności losu jesteśmy razem i wierzymy, iż świat będzie dla nas łaskawszy. Doceniamy zarówno swoje zalety, jak i wady oraz dążymy do wspólnych celów.

Staramy się odpowiedzieć na pytania o przyszłość, czy to możliwe, aby wiedzieć na pewno, że jesteś z właściwą osobą, z tą jedyną. Patrzymy na przyszłość pozytywnie, przez okno nadziei – mówią Ewa i Shandy.


W skład projektu Shandy & Eva wchodzą Shandrelica Casper (pochodząca z Curaçao perkusistka i wokalistka) oraz Ewa Żmijewska (wokalistka i gitarzystka z Warszawy, córka aktora Artura Żmijewskiego). Artystki poznały się na studiach muzycznych w Los Angeles, gdzie rozpoczęły karierę, a w 2015 roku połączyły siły.  Obecnie stacjonują w stolicy Polski. Wspólnie komponują, piszą teksty i aranżują swoje piosenki, miksują różne style muzyczne, w tym pop, country, singer-songwriter i jazz.

 Istniejący od 2003 roku Plastik para się  eklektyczną odmianą alternatywnego popu. Oprócz własnych kompozycji produkuje i remiksuje dla wielu wykonawców. Muzycy pracowali między innymi nad „Pumped up kicks”  Foster the People i „Miracle” Hurts, zremiksowali też „Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!” grupy Hey.

sobota, 30 października 2021

Duet Shandy & Eva z premierą utworu „Where my heart belongs”

Duet Shandy & Eva zaprezentował właśnie swój najnowszy singiel, zatytułowany „Where my heart belongs”. Ta melodyjna propozycja nawiązuje swoim klimatem do oldschoolowych amerykańskich piosenek country pop. Obie artystki są wielkimi fankami tego gatunku i próbują przenieść go także na nasz polski rynek muzyczny, oczywiście we własnym wydaniu.



Teledysk towarzyszący utworowi został zrealizowany latem tego roku podczas trasy koncertowej formacji. Za jego ostateczny kształt odpowiada Wiktor Żmijewski, młodszy brat Ewy.


To piosenka o dorastaniu, poszukiwaniu samego siebie, swojego miejsca na ziemi i podróży przez życie... – mówi Ewa. – „Where my heart belongs” to kolejna nasza produkcja międzynarodowa, łącząca muzyków z Brazylii, Stanów Zjednoczonych i Polski. 


Duet Shandy & Eva powstał w Los Angeles na początku 2015 roku. Ewa Żmijewska poznała Shandrelicę Casper w Los Angeles College of Music w Kalifornii, gdzie obie podjęły studia na wydziale Vocal Performance i właśnie tam połączyły siły. Już na samym początku istnienia zespołu oryginalne brzmienie dwóch głosów urzekło publiczność w Kalifornii, w Polsce, a nawet na karaibskiej wyspie Curacao, skąd pochodzi Shandrelica. W 2017 roku artystki podjęły współpracę z polskim producentem, inżynierem i kompozytorem, Krisem Górskim. W 2019 ukazał się ich debiutancki album. W marcu 2021 światło dzienne ujrzał singiel „Tacy sami”, niosący ważne przesłanie. Inspiracją do jego powstania były bowiem wydarzenia na przestrzeni ostatnich lat mocno dzielące nasze społeczeństwo.


zajrzyj po więcej:


wtorek, 3 marca 2020

Premiera teledysku do singla „Więcej” duetu Shandy & Eva

Pierwszego dnia meteorologicznej wiosny w Internecie ukazał się nowy utwór akustycznego duetu Shandy & Eva, zatytułowany „Więcej”. To kolejna propozycja z tekstem w języku polskim zaprezentowana przez artystki.


Piosenkę utrzymano w klimacie muzyki pop lat 90. Słowa napisała Ewa Żmijewska, a kompozycja stanowi wspólne dzieło dziewczyn. Teledysk nakręcono w Los Angeles, a udział w nim wzięli przyjaciele Shandy i Evy.

Utwór i teledysk dedykowany jest naszym przyjaciołom, zarówno tym w USA, jak i w innych krajach – mówią wokalistki. – Mamy ich całkiem spore grono, dzięki naszym studiom. Nie tracimy z nimi kontaktu, ciągle mamy nowe pomysły i plany. To piosenka dla nich od nas. Abyśmy nigdy nie zapomnieli, co jest w życiu ważne. Jak bardzo ważna jest przyjaźń i wzajemne wsparcie. Chcemy, aby trwało to jak najdłużej...


Shandy & Eva to formacja, która powstała w Los Angeles na początku 2015 roku. Ewa Żmijewska poznała Shandrelicę Casper w Los Angeles College of Music w Kalifornii, gdzie obie podjęły studia na wydziale Vocal Performance i właśnie tam zaczęły współpracę. Już na samym początku istnienia zespołu oryginalne brzmienie dwóch głosów urzekło publiczność w Kalifornii i w Polsce, a nawet na karaibskiej wyspie Curacao, skąd pochodzi Shandrelica. W 2017 roku duet połączył siły z polskim producentem, inżynierem i kompozytorem, Krisem Górskim. W studio AudioPlanet w Trójmieście nagrali pierwsze szkice autorskich piosenek. W sierpniu ukazał się ich debiutancki album, promowany przez singiel „Czasem”. Obecnie grupa koncertuje w całej Europie i pracuje nad drugą płytą.

zajrzyj po więcej:


piątek, 9 sierpnia 2019

[RECENZJA] Shandy & Eva: dwanaście kroków do wolności

Shandrelica Casper i Ewa Żmijewska, czyli Shandy & Eva, to duet nietypowy i egzotyczny. Ich debiutancka płyta, a więc „Give It a Try”, prezentuje się podobnie, choć słuchając jej, odbiorca czuje się jednocześnie tak, jak gdyby po długiej, może trochę męczącej podróży wreszcie wrócił do domu i usiadł w ulubionym fotelu. Zgodnie z tytułem – spróbujecie? 



Stawkę otwiera singiel „Sunrise”. Już sam tytuł wskazuje, jest to muzyczny wschód słońca... w dodatku wart zachodu! Piosenka od początku uświadamia mi, iż za moment wrócę do niej. I jeszcze raz, i jeszcze... Sięga do stęsknionych, ogarniętych swego rodzaju melancholią zakamarków duszy, w czym swój niemały udział ma nie tylko linia wokalu, ale i rzewna – w pozytywnym znaczeniu tego słowa – solówka gitarowa.


Propozycja numer dwa to kolejny singiel, „Czasem”. Zestawienie tych dwóch utworów, czyli anglo- i polskojęzycznego, wywołuje miły dla ucha, urozmaicający efekt. Zwłaszcza że jako następne głośnikami zawładnie tytułowe „Give It a Try”. Zadziorny wstęp przepełniony został energią przełamującą dotychczasową atmosferę spokoju i wyciszenia. Niczym w życiu codziennym: potrzebujemy i delikatności, i mocniejszego akcentu. „Night by Night” mieści się gdzieś pośrodku, gdyż zdaje się równocześnie dążyć do ukołysania słuchacza i nieść ze sobą pewny rodzaj audialnego smutku.


Przejmujące, ascetyczne rozpoczęcie „Me You” uaktywnia zupełnie inny odcień emocjonalny. Im dłużej trwa piosenka, tym więcej dźwięków znajdujemy, chociaż najważniejszym z nich jest tu dźwięk rozdzieranego serca. „Don't know why” mogę chyba z powodzeniem nazwać jedną z moich faworytek i, wbrew nazwie, doskonale wiem, dlaczego. Za ów stan rzeczy odpowiada ceniony przeze mnie niepokój przepełniający kompozycję, połączony z chwytliwym motywem, na długo zapisującym się w pamięci. Wystarczy jedno odsłuchanie, by piosenka towarzyszyła Wam przez cały dzień. I bardzo dobrze!

Będąc w połowie wydawnictwa, wracamy do łagodności reprezentowanej przez „Playing With Fire”, „Homeland” i „You'll Always Be The One”. I znów wielką rolę odgrywa między innymi gitara, której wzruszający płacz zjawia się ukradkiem. Zaraz po owym triu następuje „Cisza”... Lecz nie martwcie się, ponieważ nie chodzi tutaj o przedwczesne zakończenie albumu! Tak bowiem zwie się drugi i ostatni utwór z tekstem w języku polskim. Przywodzący na myśl bossa novę numer zabiera nas w blisko czterominutową wycieczkę do Brazylii. Wokalistki żegnają się za pośrednictwem dość zaskakującego kontrastu zrównoważonego „Your Eyes” i porywającego „Scared No More”. Drugie z wymienionych nagrań oznacza rozstanie... jednak wyłącznie od nas zależy, jak długo ta rozłąka potrwa. Po wygaśnięciu ostatnich nut natychmiast chce się mianowicie wcisnąć przycisk „odtwórz”, przed czym nie należy się bronić!

Niewykluczone, iż zastanawiacie się, skąd dwanaście kroków do wolności. Otóż zestaw utworów znajdujących się na płycie „Give It a Try”, obejmujący właśnie tuzin nagrań, uwalnia nas od trosk, przenosząc do zaczarowanego świata. A jeśli nasz własny świat jest  już zaczarowany, odkrywa w nim nieznaną nam do tej pory krainę. Tu wszystko wolno, tu wszystko dzieje się wolno. Bo po co spieszyć się, kiedy na każdą sprawę przyjdzie właściwa pora?

zajrzyj po więcej: