Paweł Jabłoński znów stawia na oniryczne klimaty. Świeżo opublikowany singiel o tytule „Wakacyjny sen 2.0” stanowi zestaw energetycznych dźwięków doskonałych nie tylko na sierpniowe wieczory. Wydawcą utworu jest ID Records.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dawid Adamiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dawid Adamiec. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 5 sierpnia 2024
Czy spełni się „Wakacyjny sen 2.0”? Paweł Jabłoński z premierą nowego singla
Dla tych, co byli ze mną od jakiegoś czasu, ta piosenka to pewna kontynuacja, a dla nowych – więcej do odkrycia – mówi Paweł.
„Wakacyjny sen 2.0” opowiada o dwojgu nieznajomych, którzy pewnego dnia po prostu się w sobie zakochują. Dzień jest letni, czego nie da się powiedzieć o łączącym ich uczuciu: gorącym i rozpalającym niczym karaibskie słońce. Nic o sobie nie wiedzą, ale oddają się namiętności, oddają się chwili mającej wkrótce minąć jak sen. A może sama jest snem?
poniedziałek, 15 lipca 2024
[WYWIAD] Kasia Chałdaś: „Muzyką wyrażam swoje emocje”
Kasia Chałdaś przedstawiła swojego „Boya”, a my przedstawiamy wywiad z wokalistką, która opowiedziała między innymi o swoim utworze powstałym we współpracy z pewnym znanym i cenionym artystą. Kto to taki? Sprawdźcie sami!
Czarno na Czarnym: Jakiś temu przedstawiłaś szerszej publiczności swojego „Boya”. To piosenka, mówiąc w dużym skrócie, o pokonywaniu słabości. Czy możesz opowiedzieć o tym, jak powstawała?
Kasia Chałdaś: Utwór „Boy” powstawał we współpracy z Tomkiem Lubertem. Była to bardzo długa współpraca, ponieważ zaczęliśmy nad nim pracować jeszcze w 2023 roku. Z Tomkiem miałam przyjemność poznać się na koncercie niedaleko mojej miejscowości Kozienice. Zaśpiewałam tam z Kingą Zawodnik jej piosenkę „Czyste serce”, a razem z nami na scenie wystąpił Tomek. Oboje bardzo się polubiliśmy i tak zaczęła się nasza współpraca. Gdy pierwszy raz przyjechałam do Tomka, zaśpiewałam mu tę piosenkę i od razy zaczęliśmy kombinować, jak ma wyglądać linia muzyczna, czego oczekuję od tego utworu, jakie instrumenty chciałabym, by wybrzmiały, i co najważniejsze, jaki przekaz chciałabym nieść tym utworem. Po nagraniu wszystkich ścieżek wokalnych i instrumentalnych piosenka poszła do produkcji, a niedługo potem nagrałam do niej teledysk. Spotkała się z bardzo dobrym odbiorem.
Czarno na Czarnym: Czy według Ciebie muzyka potrafi dawać moc, gdy cały świat się zdaje się ją odbierać?
Kasia Chałdaś: Muzyka już od dziecka była dla mnie całym światem. Zawsze jak mam jakieś gorsze chwile, włączam sobie jakąś playlistę i od razu wszystkie zmartwienia idą na bok. Pisanie piosenek jest jedną z odskoczni, dzięki którym mogę wyrazić wszystkie swoje uczucia. Uważam, że każda piosenka niesie ze sobą jakieś emocje, w końcu teksty piosenek biorą się z życia ludzi. Muzykę mam we krwi, cała moja rodzina jest umuzykalniona, poprzez dziadka, mamę i rodzeństwo. Odkąd tylko pamiętam, mama śpiewała mi piosenki, czy to na dobranoc, czy w ciągu dnia. Muzyką wyrażam swoje emocje, dzięki niej jestem sobą.
Czarno na Czarnym: Stylistycznie singiel ten nawiązuje do lat 90. Czy estetyka tamtej dekady jest Ci w jakiś szczególny sposób bliska?
Kasia Chałdaś: Muzyka z lat 90. jest skoczna i wesoła, podobnie jak mój utwór „Boy”. Jednak tworząc ten utwór, nie myślałam o tym, że będzie ona nawiązywać do utworów z tego okresu. Jest w niej zawarte wiele nowoczesnych kombinacji oraz, jeśli mogę tak powiedzieć, świeżego spojrzenia na świat okiem nastolatki.
Czarno na Czarnym: Czy planujecie z Tomkiem Lubertem kontynuację Waszej kolaboracji?
Kasia Chałdaś: Oczywiście, że tak. Już niebawem będzie można usłyszeć kolejną piosenkę, w której będzie paręinnych niespodzianek. Z Tomkiem współpracuje mi się bardzo dobrze, oboje nadajemy na tych samych falach, nie tylko muzycznych. Gdy tworzymy razem muzykę, wymieniamy się różnymi spostrzeżeniami na różne tematy. Nie dość, że Tomek jest cudownym producentem, to do tego jest cudowną osobą.
Czarno na Czarnym: A może masz swój wymarzony duet, którego jedną drugą chciałabyś się stać?
Kasia Chałdaś: Chciałabym bardzo nawiązać współprace z Taco Hemingwayem. Chciałabym tym duetem spełnić małe marzenie mojego chłopaka, ponieważ to dzięki niemu zaczęłam go słuchać. Prócz Taco chciałabym też nawiązać współpracę z Margaret.
Czarno na Czarnym: Czego w najbliższym czasie mogą spodziewać się Twoi fani?
Kasia Chałdaś: Kolejnych piosenek oczywiście. Jeszcze w wakacje wyjdzie moja najnowsza piosenka, a potem w kolejce czekają następne. Jeśli będzie to możliwe, to jeszcze w tym roku chciałabym wydać swoją pierwszą płytę.
Czarno na Czarnym: I tego właśnie życzymy zarówno Tobie, jak i wszystkim miłośnikom Twojej twórczości. Dziękuję za rozmowę!
etykiety
Boy,
Dawid Adamiec,
Kasia Chałdaś,
Lubert,
muzyka,
nowa muzyka,
nowa polska muzyka,
nowość,
nowy singiel,
polska muzyka,
premiera,
singiel,
Tomasz Lubert,
Tomek Lubert
poniedziałek, 6 maja 2024
Kasia Chałdaś i jej „Boy”
Kasia Chałdaś przedstawia swojego „Boya”. Ten energetyczny, nawiązujący stylistycznie do klasyki pop lat 90. utwór stanowi efekt współpracy z Tomkiem Lubertem, twórcą niezliczonych hitów odpowiedzialnym tu między innymi za charakterystyczne gitarowe riffy, i producentem Dawidem Adamcem.
Ta piosenka powstała w momencie, gdy musiałam odnaleźć w sobie siłę po uczuciowych perturbacjach. Postanowiłam, że się nie poddam, a swoje rozczarowania przekuję w motywację do jeszcze większej pracy, a przede wszystkim do potraktowania samej siebie z większą miłością i respektem. Stara dobra prawda, że co nas nie zabije, to nas wzmocni, ma sens. Warto walczyć o siebie na każdym polu. Bardzo cieszę się, że udało mi się skomponować ten utwór we współpracy z Tomkiem Lubertem. Tomek jest bardzo kreatywny i ma w sobie ogromną ilość pozytywnej energii do działania. To na pewno nie nasze ostatnie wspólne dźwięki :) – mówi Kasia.
etykiety
Boy,
Dawid Adamiec,
Kasia Chałdaś,
Lubert,
muzyka,
nowa muzyka,
nowa polska muzyka,
nowość,
nowy singiel,
polska muzyka,
premiera,
singiel,
Tomasz Lubert,
Tomek Lubert
czwartek, 30 marca 2023
Karolina Jop zmienia styl i śpiewa „książętach z bajki”. Posłuchajcie singla „Żenada”
Karolina Jop zaprezentowała właśnie swój nowy, odważny singiel o „książętach z bajki”. Stanowi on zapowiedź kolejnego krążka wokalistki, utrzymanego w zupełnie innym niż ten dotychczasowy stylu. Posłuchajcie, jak dźwięczy opublikowana pod szyldem Delphy Records „Żenada”.
fot. Karolina Szymanek
„Żenada” to ostatnio najczęstsze używane przeze mnie słowo, w kontekście tego, co się dzieje w Polsce i na świecie. W związku z tym wpadłam na pomysł, aby napisać piosenkę o tym, co mnie najbardziej żenuje w życiu. A że tych kwestii jest tak wiele, to zdecydowałam się rozszerzyć pomysł na cały album. Na pierwszym miejscu są relacje damsko-męskie i o tym jest pierwszy utwór z EP-ki – mówi Karolina Jop. – Jest to historia o dziewczęcych oczekiwaniach o księciu z bajki, które w realnym życiu są właściwie nie do spełnienia. Żeby była jasność, faceci są fantastyczni i bez nich świat byłby nudny i ponury! Czasem jednak bywają zwyczajnie trudni i nie do końca rozumieją kobiece potrzeby.
„Żenada” otwiera następny rozdział w twórczości Karoliny i zwiastuje minialbum o takim samym tytule. Materiał ten będzie czerpał pełnymi garściami z electro-popu.
Jestem osobą, która nie lubi się szufladkować. Chcę mieszać i zmieniać styl, a teraz zapragnęłam właśnie tego, co słyszycie w „Żenadzie” i co będzie wybrzmiewać na całej EP-ce. Wciąż poznaję i szukam siebie w muzyce, w czym najlepiej się czuję i brzmię. Poza tym uważam, że artyści muszą zaskakiwać swoich słuchaczy.
Piosenka „Żenada” powstała w ramach współpracy z wytwórnią Delphy Records. Tekst artystka napisała razem z songwriterką Agatą Gołemberską, a za produkcję muzyczną odpowiada tu Dawid Del8 Adamiec. Nagraniu towarzyszy klimatyczny teledysk w reżyserii Martyny Chi Wróbel kolaborującej z takimi artystami, jak Julia Rocka czy Dziarma.
środa, 9 lutego 2022
Carla odradza się, prezentując singiel „Feniks”
Po dłuższej przerwie w wydawaniu autorskiej muzyki Carla powraca i odradza się niczym „Feniks”. Taki bowiem tytuł nosi nowy singiel wokalistki, łączący balladowe akcenty z dynamicznym brzmieniem.
Singiel ten ma dla mnie ogromne znaczenie, ponieważ zamyka pewien ciężki okres w moim życiu: walkę z traumą i negatywnym odbiorem własnego odbicia w lustrze – tłumaczy Carla. – Utwór ten ma być drogowskazem dla tych, którzy stracili poczucie bezpieczeństwa, przechodzą depresję, stany lękowe czy traumę. Wszystko to można przezwyciężyć, podnieść się niczym feniks z popiołów i zawalczyć o siebie – dodaje. – Każdy z nas przeszedł w życiu choć raz sytuację lub wydarzenie, które zniszczyło chwilowo bądź na dłużej jego postrzeganie siebie czy otaczającej go rzeczywistości. „Feniks” ma być odrodzeniem dla każdego, kto choć raz czuł, że nie ma odwrotu od stanu, w jakim się znajduje.
„Feniks” powstał na mocy polsko-amerykańskiej kolaboracji. Za muzykę odpowiada tu David Tough, multiinstrumentalista, producent, laureat licznych nagród, twórca muzyki pop, a także muzyki filmowej. Tekst napisała zaś Beata Ejzenhart, specjalistka w ubieraniu emocji, nawet tych trudnych, w skrojone na miarę słowne kreacje. Całość spiął klamrą producent Dawid Adamiec.
W teledysku oprócz artystki zobaczyć można również Kacpra Jasińskiego wcielającego się w postać demona. Carla pozbywa się go w kluczowym momencie, gdy rozbija lustro i odradza się, rozpościerając skrzydła feniksa. Sam klip stanowi ucztę dla miłośników gry świateł, animacji i nieoczywistych wydarzeń trzymających w napięciu do samego końca.
Carla, a właściwie Karolina Winiarska, to dwudziestodziewięcioletnia wokalistka, autorka tekstów, pedagog muzyczny, tancerka, miłośniczka jazdy konnej. Muzyką, tańcem i śpiewem pasjonuje się od najmłodszych lat, pierwsze kroki na scenie stawiała już jako sześciolatka. Przez pięć lat prowadziła studio tańca cieszące się uznaniem na terenie Pomorza. Obecnie prowadzi zajęcia warsztatowe, realizując się w roli pedagoga. Na swoim koncie ma cztery single: „Każdy dzień”, „Niespełnione sny”, „Na zawsze” oraz ten najnowszy, zaprezentowany we współpracy z wytwórnią muzyczną ID Records, „Feniks”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



