Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Burcan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Burcan. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 marca 2024

Shandy & Eva wystąpią już jutro w warszawskim klubie Dzik

Przygotujcie się istną dzikość muzycznych serc! Już jutro, tj. 13 marca 2024, Shandy & Eva wystąpią w warszawskim klubie Dzik w ramach wyjątkowego koncertu promocyjnego związanego z premierą wydanej w Dzień Kobiet płyty duetu zatytułowanej „Tylko Ty”. Zapraszamy!



Chociaż „Tylko Ty” nie jest krążkiem debiutanckim, to zdecydowanie otwiera kolejny rozdział w karierze wokalistek i oferuje świeże brzmienia, powstałe we współpracy z producentami Agnieszką Burcan i Pawłem Radziszewskim. Motywem przewodnim albumu okazuje się miłość, lecz znajdziemy tu także przemyślenia dotyczące życia, przemijania i budowania relacji. Brzmieniowo natomiast Shandy & Eva pozostają wierne gatunkowi singer-songwriter i konsekwentnie proponują słuchaczom swój własny odcień popu. W realizacji nagrań udział wzięli goście specjalni: basiści Julia Przybysz (Julia Plays Groove) i Maciek Szczyciński, Benjamin Thomas z solówką gitarową, a także... Danuta Stenka, Kinga Preis, Ewa Konstancja Bułhak i Ramona Rey


piątek, 25 marca 2022

NoVela z coverem utworu „Powiedz ile masz lat” z repertuaru Urszuli

Już za tydzień, tj. 1 kwietnia 2022, światło dzienne ujrzy najnowszy singiel zespołu NoVela, „Powiedz ile masz lat”, będący coverem piosenki z repertuaru Urszuli. To druga muzyczna zapowiedź minialbumu „18 łez” mającego ukazać się wiosną tego roku. Utworowi towarzyszyć będzie klip w konwencji lyrics video.



Podobnie jak w przypadku pierwszego, tytułowego singla promującego EP-kę autorem słów jest tu Marek DutkiewiczTym razem jednak NoVela wzięła na warsztat utwór z lat osiemdziesiątych, często uznawanych za najlepsze dla polskiej muzyki. Wtedy też Dutkiewicz napisał wiele kultowych tekstów, przede wszystkim dla Urszuli. Razem z muzyką Romualda Lipki stworzyły one ikoniczny do dziś wizerunek artystki. Wśród tych kompozycji znalazł się między innymi utwór „Powiedz ile masz lat”powstały w roku 1987 na potrzeby trzeciego wydawnictwa Urszuli„Urszula 3”. Cover tej piosenki w wykonaniu grupy NoVela stanowi połączenie rozpoznawalności i stylistyki oryginału z własnym, nowoczesnym szlifem i odświeżoną aranżacją. Całość brzmi intrygująco, również dzięki Markowi Kościkiewiczowiobok Agnieszki Burcan i Pawła Radziszewskiego odpowiedzialnemu za produkcję coveruEfekt współpracy tych trzech artystycznych indywidualności niewątpliwie spodoba się fanom i klasycznego polskiego poprocka, i współczesnych brzmień.


Pochodzący z Warszawy zespół NoVela w poprzednim roku wydał debiutancką płytę „39:54”, zbierającą bardzo dobre recenzje. Grupa nawiązuje w dużej mierze do światowego poprocka z najlepszych dla gatunku lat osiemdziesiątych., ale i do melodyjnego rocka charakterystycznego dla polskiej muzyki wczesnych lat dziewięćdziesiątych. Słychać inspiracje, lecz nie kopiowanie schematów, gdyż formacja aż iskrzy od własnych pomysłów aranżacyjnych, śmiało czerpiąc też z innych gatunków muzycznych i nie zamykając się na współczesne muzyczne trendy.


zajrzyj po więcej:



piątek, 18 lutego 2022

KOMBI z premierą teledysku do singla „Mam Cię w snach”

„Mam Cię w snach” to kolejny singiel KOMBI pochodzący z płyty „Minerał życia” wydanej w roku 2021 z okazji czterdziestopięciolecia zespołu. Muzykę do tej nastrojowej piosenki skomponował Sławomir Łosowski, tekst zaś napisała Patrycja Kosiarkiewicz.  



Utwór „Mam Cię w snach” odnosi się do tego, co przeminęło i z upływem czasu zaciera się w pamięci, ale powraca w snach. Wspomnienia domu rodzinnego, młodości, miłości i pięknych chwil z bliskimi, którzy dzisiaj są gdzieś daleko od nas lub których już nie ma... Do cofania się w snach do przeszłości nawiązuje w utworze cofający się instrumentalny fragment tuż przed drugą zwrotką. Z kolei symbolem miejsca, gdzie przenoszą bohatera tekstu sny, jest fragment muzyczny po drugim refrenie z bardzo osobistym motywem kompozytora.


Piosenka powstała nad Bałtykiem, gdzie od urodzenia żyję – mówi Sławomir Łosowski. – Na początku i na końcu piosenki nagrałem szum morza oraz króciutkie sola. Te dźwięki ilustrują pewną noc spędzoną przez mnie na plaży w Juracie, gdy przed samym świtem z głębokiego snu, w którym wiele śniłem, wyrwał mnie wzmożony szum morza, a zza morskiego horyzontu wyłaniała się ogromna ognista kula słońca. Warunki pogodowe były wtedy wyjątkowe, gwiaździste niebo, zero chmur i mgły. Widok był tak piękny, że zachwyt pozostał w moim sercu do dzisiaj i dałem temu wyraz w tej piosence. Wschód słońca ukryty w dźwiękach „Mam Cię w snach” można odczytać jako nadzieję, że to, co kochamy, nigdy nie przepada w niebycie.



nagranie instrumentów: SL Sound Studio
nagranie wokalu: Plastic Studio – Agnieszka Burcan
miks i mastering: Marcin Szwajcer
producent: Sławomir Łosowski


W skład KOMBI wchodzą: Sławomir Łosowski (lider, syntezatory, sampler), Zbigniew Fil (śpiew), Karol Kozłowski (bas) i Tomasz Łosowski (perkusja).


zajrzyj po więcej:



poniedziałek, 15 listopada 2021

[WYWIAD] Sławomir Łosowski: „Przyjemnością jest grać dla kogoś”

Zapraszam do lektury wywiadu ze Sławomirem Łosowskim poświęconego między innymi najnowszemu albumowi KOMBI, który ukaże się z okazji czterdziestopięciolecia zespołu.




Czarno na Czarnym: Zaprezentowany kilkanaście dni temu utwór „Jeszcze wszystko przed nami” nawiązuje bezpośrednio do brzmień rodem z lat 80. Muzyka tamtej dekady cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem i wśród odbiorców, i wśród twórców. Które jej cechy w największym stopniu sprawiają, że stała się ona nieśmiertelna?

Sławomir Łosowski: Tak, ale nawiązuje do brzmień KOMBI, a nie innego zespołu. To bardzo ważne, aby nie wpaść w pułapkę, że to dotyczy brzmienia muzyki z lat 80. jako takiej. Patrząc tylko na polską scenę z tamtych lat, można bez trudu stwierdzić, iż brzmienie KOMBI radykalnie różniło się od brzmienia innych polskich zespołów, które miały inne własne brzmienia. Natomiast zupełnie odrębną kwestią jest to, że wiele współczesnych zespołów nawiązuje do różnych trendów muzyki lat 80., bo taka jest moda. Ja nie muszę nawiązywać, gdyż w każdym nowym utworze mniej lub bardziej zawsze będzie słychać to, co mnie określa jako twórcę, a jest niezmienne. A więc słychać także to, co było charakterystyczne u mnie w tamtych latach. Ponadto wciąż używam kilku instrumentów z lat 70. i 80., które w moich rękach zawsze brzmiały i brzmią inaczej z powodu takiego, a nie innego sposobu grania, artykulacji i modulacji. Co do nieśmiertelności szeroko pojętej muzyki lat 80. to zasługa zapewne ładnych melodii i tego,
że nie było stu tysięcy nadawców muzyki. W polskich warunkach jedno ogólnopolskie radio
mogło wypromować piosenkę, bo słuchały go miliony. W ten sposób stawała się hitem i zapadała w sercach słuchaczy.

Czarno na Czarnym: W jaki sposób udało się tak sprawnie odtworzyć klimat tamtych czasów, z jakich „narzędzi” tu skorzystaliście?

Sławomir Łosowski: Jeśli chodzi o aranżację, to główna rola przypadła syntezatorom Prophet 5 i Mini Korg700s oraz perkusji Simmons.

Czarno na Czarnym: Singiel stanowi swoisty ukłon, zarówno pod względem muzycznym, jak i tekstowym, w stronę wiernych, długoletnich miłośników KOMBI. A czy w przypadku innych nagrań słuchacze również mają wpływ na ostateczny kształt nowych propozycji?

Sławomir Łosowski: Tak, spełniamy wiele życzeń fanów, którzy zachęceni zaprezentowaną w 2019 roku nową, bardziej elektroniczną wersją utworu „Bez ograniczeń energii” sugerowali, aby nagrać płytę całkowicie elektroniczną. Ale poszczególne utwory już nie mają takiego konkretnego odniesienia w ich kierunku jak „Jeszcze wszystko przed nami”. Za to jest duża różnorodność nastrojów oraz kolorów, żywa muzyka elektronowa z wokalem.

Czarno na Czarnym: Chciałabym jeszcze na chwilę odnieść się do motywu przewodniego zawartego w tekście autorstwa Patrycji Kosiarkiewicz, czyli relacji z fanami. Kim dla artysty jest fan właśnie?

Sławomir Łosowski: Nie wiem, kim są fani dla innych zespołów. Mogę mówić tylko za siebie. Dla mnie fani KOMBI to ci najważniejsi, dla których komponuję i gram. Gdybym miał grać tylko dla własnej przyjemności, to zaprzestałbym. Dotąd nie zagrałem sobie w domu ani razu żadnego utworu z mojego dorobku ot tak dla przyjemności. Mogę przegrać utwór, aby przypomnieć sobie aranż i przełączenia w trakcie danego utworu, ale nigdy aby czerpać z tego przyjemność. Przyjemnością jest grać dla kogoś.

Czarno na Czarnym: Czy zatarcie granicy na linii idol - fan i skrócenie dystansu do, przykładowo, przyjaźni wydaje się wykonalne?

Sławomir Łosowski: W przypadku naszego zespołu to jest fakt. Mam osobisty kontakt ze sporą grupą fanów KOMBI i uważam ich za przyjaciół zespołu.

Czarno na Czarnym: Czy jako zespół spotkaliście się kiedyś ze zjawiskiem psychofanatyzmu?

Sławomir Łosowski: Spotykaliśmy się z różnymi zjawiskami, ale nie jestem specjalistą od ich diagnozowania. Wręcz unikam wszelkiego psychologizowania i psychoanalizowania. Intuicja jak dotąd mnie nie zawiodła i żadnej patologii w relacji z fanami nie było.

Czarno na Czarnym: Na koniec wróćmy do kwestii samego singla. Według zapowiedzi „Jeszcze wszystko przed nami” to jedyny na zbliżającym się wielkimi krokami albumie utwór tego rodzaju. Jakiego zatem materiału możemy spodziewać się po tym jubileuszowym, powstałym z okazji czterdziestopięciolecia formacji wydawnictwie?

Sławomir Łosowski: To już trzeci singiel i te trzy razem oddają mniej więcej charakter całej płyty. Są na niej piosenki nastrojowe z ważnym przesłaniem jak „Minerał życia”, prześmiewcze jak „Ale co z tego”, optymistyczne jak „Jeszcze wszystko przed nami”, są piosenki o miłości jak „Piękna jest”, premierowe instrumentale jak „Opowieści szafy”, a wszystko prawdziwe, bo nagrane bez ingerencji kogokolwiek, współczesne, ale równocześnie trzymające nadal nasz własny rozpoznawalny styl i brzmienie. Wspólna ze słuchaczami podróż przez kombiową galaktykę w poszukiwaniu „Minerału życia”.

Czarno na Czarnym: Dziękuję za rozmowę i, oczywiście, życzę kolejnych czterdziestu pięciu lat działalności!
Sławomir Łosowski: Dziękuję bardzo.

zajrzyj po więcej: