Michał Kisielewski sprawił, że w głośnikach i słuchawkach pojawiło się „Ciało elektryczne”. To energetyczny, utrzymany w klimacie indie rocka numer o przyciąganiu się ludzi o różnym pochodzeniu klasowym i odmiennych charakterach, a nawet urodzonych pod zupełnie inną gwiazdą. Czy mieszkańcy dwóch skrajnych światów mogą znaleźć wspólny język?
Dzika indie-rockowa energia, skrzące się od pożądania organizmy, coś dla zodiakalnych świrów i walka klas w jednym numerze? Proszę uprzejmie. Ten szybki, eksplozywny kawałek ma w sobie to wszystko. Ma też przewrotny tekst, adekwatnie napisany językiem elektrycznego napięcia – mówi Michał.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz