W swoim najnowszym, poruszającym serca singlu, „Jestem, jesteś”, Sylwia Wasilewska śpiewa nie tylko dla swoich słuchaczy, ale i o nich. Piosenka ta nie jest jedynie zestawem słów i dźwięków – to także wspólne prawo do bycia, a nie wyłącznie bytowania.
Ten utwór napisałam z głębokiego głodu akceptacji. Dedykuję go Tobie – jeśli dziś rano znów pomyślałaś, że musisz się bardziej postarać, by Cię zauważono. Tobie, która przepraszasz, że żyjesz, i Tobie, która czujesz, że Twój głos nie ma znaczenia, bo nie jest idealny. Chcę, żebyś wiedziała jedno: nie musisz niczego w sobie naprawiać. Nie musisz być lepszą wersją siebie. Jesteś właściwa dokładnie w tym momencie, w którym teraz oddychasz. Nawet jeśli wszystko w Tobie drży – mówi Sylwia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz