Czy pustkę po kimś, kto zniknął z naszego życia, da się jakoś wypełnić? A może najlepszym wyjściem jest iść dalej przed siebie, ucząc się świata na nowo? Odpowiedzi na te pytania szuka zespół EKHTO, który zaprezentował właśnie poruszający utwór o tytule „Etna”
W pewnym momencie naprawdę zafascynowały mnie wulkany, ich cisza przed wybuchem, żar ukryty pod skórą ziemi. Pociąga mnie to napięcie, lawa drzemiąca głęboko pod powierzchnią, która przez długi czas udaje spokój. Kiedy ktoś odchodzi, kiedy kogoś tracisz, to jak krajobraz po erupcji. Zastanawiasz się, czy jeszcze wróci, czy już zniknął na wieki. Czy zostały tylko pył i cisza, czy pod tą czarną pokrywą zaczyna już kiełkować coś nowego? Czy to koniec, czy tylko przemiana? Wulkany nauczyły mnie, że zniszczenie i narodziny są nierozłączne, a strata czasem jest przestrzenią, w której ziemia stygnie powoli, by kiedyś znów zapłonąć – mówi Anita Barton, autorka tekstu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz