piątek, 2 stycznia 2026

Tydeusz puszcza „Frajerwerki”

Kolejny sylwester przeszedł do historii przy akompaniamencie drażniącego uszy huku i w toksycznym blasku świateł rozrywających brutalnie niebo. Tydeusz jednak zagrał na nosie tej niechlubnej tradycji i puszcza własne „Frajerwerki”, bo tak zatytułował swój nowy singiel. I to jest dopiero prawdziwa petarda.



Zawarte w utworze życzenia „wszystkiego, co nie byłoby niczym” składa gość tworzący, jak sam mówi, na przekór algorytmom, dobrym radom, sztucznej inteligencji, a nawet zdrowemu rozsądkowi. We „Frajerwerkach” ironicznie komentuje zwyczaj odpalania petard i zastanawia się, jaki właściwie ma on sens. W tych przemyśleniach artystę wspiera jego wierna kura o imieniu Borubar. Jak brzmi efekt tej współpracy? Posłuchajcie ko-ko-ko-koniecznie.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz