Kasia Kokoryn zaprezentowała właśnie poruszający, popowo-analogowy utwór. „Czas mi wybaczy” to nie tylko opowieść o odwadze wynikającej z podejmowania trudnych decyzji, ale i muzyczny eksperyment powstały we współpracy z producentem Tomkiem Harrym Waldowskim.
Byłam wtedy nad jeziorem z moją córką. Miałam za sobą gorszy dzień, ogólnie trudny moment w życiu. Czułam się dosłownie przełamana na pół i wtedy zaczęłam nucić: „złamałam dzisiaj siebie na pół…”. Chwilę później w dyktafonie była już połowa utworu. Dzień później poszłam do studia Harry’ego, usiadłam przed starym pianinem i mówię: „Tomek, napisałam balladę na pianino”. Finalnie niewiele z tej ballady zostało, utwór dojrzewał i zmieniał się w trakcie tworzenia. Nie planowaliśmy prawie dziewięciominutowej minisuity, ale to emocje i muzyka nas tam zabrały. Harry miał miliony pomysłów i jedyne, co mu powiedziałam, to: „nie mamy przecież żadnych ograniczeń” – opowiada Kasia. W nagraniu udział wzięli także Rafał Dubicki odpowiedzialny za solo na trąbce, Tomasz Świerk w roli pianisty i kompozytora oraz Jan Gałach grający tu pierwsze skrzypce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz