poniedziałek, 2 października 2023

[WYWIAD] .usmi: „Na pewno nie zmienimy świata sami, ale chcielibyśmy być częścią zmiany”

Czego chciałby duet .usmi? Czym zajmowali się artyści, zanim zadebiutowali pod tym tajemniczym szyldem? I co oznacza owo enigmatyczne miano? Przeczytajcie wywiad i przekonajcie się sami. Miłej lektury!



Czarno na Czarnym: O czym opowiada pierwszy singiel zespołu .usmi?
.usmi: „Chciałbym” opowiada o tym, jak łatwo jest się zgubić w świecie, który pędzi jak szalony. Często z wiekiem zaczynamy wpadać w pewne schematy, przyjmowane zwykle przez nas w dzieciństwie. Nasz utwór to przebudzenie ze stanu bezrefleksyjnego podążania ścieżką „dorosłości”, która objawia się życiem z dnia na dzień bez poczucia celu, czymkolwiek miałby on być. Przebudzenie to prowadzi do buntu wobec zastanego stanu rzeczy, a co za tym idzie - chęci zmiany.

Czarno na Czarnym: W teledysku wystąpili aktorzy znani z dużego i małego ekranu. W jaki sposób doszło do Waszej z nimi współpracy?
.usmi: Wszystko dzięki naszemu reżyserowi Krystianowi Kornelowi, którego poznałem przypadkowo na grupie facebookowej, zrzeszającej niezależnych muzyków. Wysłałem mu „Chciałbym” w nadziei współpracy przy powstawaniu teledysku. Utwór spodobał się Krystianowi na tyle, że nim się obejrzałem, przemienił nasz pomysł na klip w scenariusz, zorganizował ekipę, znalazł odpowiednie lokacje i dobrał aktorów. Muszę się więc przyznać, że Adama i Bogusię (odtwórców głównych ról) poznałem dopiero na planie, jednak od pierwszych chwil bił od nich onieśmielający mnie profesjonalizm, przez co wcale nie zdziwiło mnie, iż oboje mają już za sobą duże produkcje telewizyjne.

Czarno na Czarnym: A jak przebiegała praca na planie?
.usmi: Był to mój pierwszy plan filmowy, jednak już jadąc na miejsce, wiedziałem, że zapamiętam go na długo. Choćby dlatego, że zdjęcia zaczynaliśmy w sobotę o 6.00, podczas gdy w piątek wieczorem graliśmy jeszcze koncert kilkaset kilometrów dalej. Mimo trudów zdjęć plenerowych prace przebiegały prawie zawsze zgodnie z planem, co jest niewątpliwie zasługą Marka (Mogilskiego, operatora), który jednym sprawnym ujęciem potrafił zniwelować wszechobecny niedoczas. Spędziłem więc te dwa dni w towarzystwie nie tylko profesjonalnej, ale i przyjaznej ekipy filmowej.

Czarno na Czarnym: Pod szyldem .usmi jest to Wasz debiut. Czy przed tą erą byliście zaangażowani w inne projekty muzyczne?
.usmi: Bębniarz.usmi i poeta.usmi pod różnymi szyldami grają razem jedenaście lat. Zaczynaliśmy od garażowych kapel metalowych, grywaliśmy też „koncerty z obiadem” oraz jako live band dla innych pieśniarzy, aż w końcu po pandemii ruszyliśmy z projektem .usmi, który chodził nam po głowie przez wiele długich lat. Choć zagraliśmy razem już wiele, dopiero teraz czujemy, że wiemy o co nam chodzi, zarówno na scenie, jak i poza nią.

Czarno na Czarnym: Twórczość .usmi określacie mianem narcobeatu. Co rozumiecie przez ten termin?
.usmi: Termin ten ukuł się jeszcze w czasach, gdy zespół.usmi nie był duetem.usmi. Narcobeat to dla nas muzyka, która z jednej strony wprowadza w trans, z drugiej zaś przynosi refleksje, które przychodzą często bez zapowiedzi. Tym dla nas jest też sztuka: zadawaniem niewygodnych pytań, wywoływaniem emocji. Nie ma być po prostu estetyczna, ma „coś nam robić”.

Czarno na Czarnym: Nie mogę też nie zadać najbanalniejszego pod słońcem pytania: co oznacza nazwa, którą sobie nadaliście? :)
.usmi: Nazwa ta oznacza ni mniej, ni więcej, że przed nami byli siódmi, a po nas dziewiąci, a więc my byliśmy ósmi. „U” zamiast „ó” to już element estetyczny, natomiast często pomijana kropka na początku to nasz znak rozpoznawczy: jesteśmy zespołem.usmi, gramy muzykę.usmi, a teraz udzielamy wywiadu.usmi. Wymyśliliśmy tę nazwę podczas pewnego przeglądu, na który pojechaliśmy jeszcze występując pod imieniem i nazwiskiem poety.usmi. Jako że występowaliśmy jako ósmy zespół w kolejności, zastanawialiśmy się, jak prawidłowo wymówić ten liczebnik porządkowy. Reszta to już historia. W tajemnicy mogę powiedzieć, że jedną z innych dyskutowanych wcześniej nazw było Tomek i Przyjaciele, więc cieszę się, że pojechaliśmy na ten przegląd :).

Czarno na Czarnym: A czego chciałby zespół .usmi?
.usmi: „Chciałbym patrzeć jak powoli kręci się świat”. Chcielibyśmy dotrzeć do ludzi, którzy zdają sobie sprawę, w jakim świecie żyjemy, choć na pewno chcielibyśmy też dotrzeć do tych, którzy jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy, by razem z tymi pierwszymi mogli zacząć działać. Na pewno nie zmienimy świata sami, ale chcielibyśmy być częścią zmiany: pokolenia świadomych ludzi, którzy chcą zostawić po sobie ślad we wszechświecie. Oczywiście chcielibyśmy też, byście wysłuchali naszego najnowszego singla i podzielili się nim z całym światem, ale najpierw byście sami odpowiedzieli sobie na pytanie, czego „Chciałby” każdy z Was.

Czarno na Czarnym: Dziękuję za rozmowę!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz