Zuza Wiśniewska uwalnia z klatki „Pliszkę”. Mowa tu o czwartym singlu zapowiadającym płytę „ORTOLAN”, a opowiadającym niezwykle osobistą historię zagubionej młodej kobiety szukającej miłości w niewłaściwych miejscach. Za produkcję utworu Piotr Kajetan Matczuk.
„Pliszkę” napisałam bardzo szybko – mówi Zuza. – To był strumień świadomości wywołany refleksją nad tym, jaka kiedyś byłam: zakompleksiona, smutna, niepotrafiąca znaleźć sobie miejsca. W tamtym czasie dużo piłam i zadawałam się z osobami, które nie szanowały tego, kim jestem. Moja relacja z samą sobą wciąż się buduje, ale... „Pliszka” jest jak mój prywatny wehikuł czasu. Chciałabym, by dodawała innym kobietom siły do zmian na lepsze. A zacząć warto od samoakceptacji.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz