Późnojesienną porą AGATA rozgrzewa parkiety, prezentując singiel tętniący synth-popowym, klubowym brzmieniem. Taneczny numer zatytułowany „nie jej wina” opowiada o pewnej siebie kobiecie dającej się ponieść chwilowej zazdrości i fiksacji na punkcie obecnej dziewczyny swojego byłego chłopaka. Utworowi towarzyszy teledysk powstały we współpracy z kolektywem IMAGI.NATION.
„Nie jej wina” to jedna z pierwszych faz przechodzenia przez rozstanie, gdy ogarnia Cię lekka obsesja na punkcie nowego obiektu westchnień Twojej dawnej miłości – opowiada AGATA. – Złamane serce i zraniona duma potrafią czasem zmienić kobietę w najbardziej wykwalifikowanego detektywa. Ta piosenka to dialog, który rzadko kiedy mamy okazję poprowadzić poza swoją wyobraźnią. Która z nas nie chciałaby choć przez chwilę bezwstydnie myśleć, że była najlepszym, co przydarzyło się temu nieświadomemu swojego błędu nieszczęśnikowi? Choć życie to nie film i nie zawsze chodzi o Ciebie, myśl o tym, że to Ty grasz „main character” w historii rozpadu tej relacji, potrafi być pomocna w przejściu przez trudne emocje.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz