„Najmocniej” zapraszamy na premierę! Taki bowiem tytuł nosi świeżo zaprezentowany przez Sophie Szklarską singiel. Tym razem, ku własnemu zaskoczeniu, wokalistka postawiła na tematykę... miłosną. Posłuchajcie.
Nigdy nie myślałam, że będę pisać piosenki o miłości... a tu proszę ;) – mówi Sophie. – Zawsze uważałam, że to zbyt banalny temat na stworzenie ciekawego utworu. Przecież już tyle ich powstało. Jednak teraz już wiem, dlaczego wszyscy piszą piosenki właśnie o miłości. Pod słowem „miłość” kryje się tyle różnych emocji, często skrajnych, że sztuką jest to wszystko opisać słowami. Najwięcej i najbardziej intensywne emocje pojawiają się w pierwszej fazie tego emocjonalnego rollercoasteru, w fazie tak zwanego zauroczenia. Nie da się przeżyć dnia bez tej osoby, każde rozstanie to największa tragedia pod słońcem, skrajne emocje pojawiające się podczas najmniejszych interakcji. Siedzenie w aucie do rana i chodzenie niewyspanym do pracy albo w ogóle rezygnowanie z pracy, żeby spędzić trochę więcej czasu razem. Mnie często zdarzało się oszukiwać, każda wymówka była dobra, żeby być z nią chociaż o minutę dłużej. Człowiek myśli sobie w tych momentach: kurde, moje życie jest ciekawsze niż niejeden serial. To wszystko wydaje się takie nierealne. Mówią, że miłość to choroba psychiczna i ja totalnie tak to czuję. Jestem szczęśliwie chora od prawie roku i naprawdę ciężko te emocje opisać słowami. Podjęłam jednak próbę przedstawienia ich w utworze „Najmocniej”. Tak po swojemu. Zajęło mi to bardzo dużo czasu, w porównaniu do innych piosenek, bo chciałam żeby ta była wyjątkowa. Wyjątkowa jest na pewno, bo dzięki niej popchnęłam samą siebie do powiedzenia dwóch magicznych słów, które zmieniają wszystko. Chociaż może nie zmieniają, a przenoszą na inny level.
Sophie Szklarska, a właściwie Zofia Szklarska, to wokalistka, producentka, autorka tekstów i kompozytorka. Razem ze swoim zespołem gra alternatywę elektroniczną ze sporą dawką basu. W projekcie tym udział biorą Zofia Karandyszowska vel. Niska Perkusistka (perkusja), Marek Krause (bas) i Maciej Bąk (klawisze), muzycy jazzowi i absolwenci Bydgoskiej Akademii Muzycznej, dzięki którym koncertowe aranżacje są dynamiczne, nieprzewidywalne i okraszone szczyptą szaleńczej improwizacji. Nadają nowego wydźwięku elektronicznym numerom i sprawiają, iż show staje się pełniejsze, a muzyka bogatsza.
zajrzyj po więcej:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz