piątek, 24 lutego 2023

Cinemon z antywojennym protest songiem „Bleeding-heart Blues”

Kolejna propozycja od krakowskiego zespołu Cinemon z pewnością trafi do wszystkich rockowo wrażliwych serc. Singiel „Bleeding-heart Blues” porusza bowiem tematykę bezsensowności działań wojennych w dobie rozwoju cywilizacji.



Data premiery najnowszego utworu grupy Cinemon nie jest przypadkowa. Rok po rozpoczęciu wojny na Ukrainie za naszą wschodnią granicą nadal przelewa się krew. „Bleeding-heart Blues” to pierwsza tego typu kompozycja w repertuarze krakowskiej kapeli, stroniącej dotychczas od polityki.

Nie sądziłem, że napiszę kiedyś antywojenny protest song. Jestem z pokolenia, które nie było bezpośrednio dotknięte wojną. Takie tematy wydawały mi się odległe i nie sądziłem, że wojna będzie tuż za rogiem, że dotknie moich przyjaciół. To jakiś niewyobrażalny zły sen – komentuje lider, Michał Wójcik.


„Bleeding-heart Blues” stanowi jedną z cięższych brzmieniowo pozycji w repertuarze Cinemon. Oprócz regularnego składu: wokalu, gitary, basu i bębnów Wójcika, Bysiewicza i Pałki słyszymy tu mocno przesterowane organy Hammonda i syntezator Mooga, za które odpowiada Daniel Sroka. Gdzieś pomiędzy przewija się psychodeliczny wokal opowiadający o chłopaku wbrew swojej woli trafiającym na pierwszą linię frontu. Żołnierz tłumaczy matce, jak naprawdę wygląda wojna, że jego przyjaciele leżą twarzą w dół w zimowym błocie, jednak kobieta wyznaje inną wersję wydarzeń. Porozumienie między biorącymi udział w walce i wierzącymi w propagandę wydaje się niemożliwe. Numer ten nie usprawiedliwia ani nie wybiela agresora. Zwraca za to uwagę na krwawą absurdalność systemów politycznych realizujących swoje abstrakcyjne cele kosztem życia zwykłych obywateli, mających swoje plany, aspiracje, marzenia.


Panicznie boję się bezsensownego uczestniczenia w machinie systemów. To tematy, które zawsze odpychałem, skupiając się na tym, co we mnie i blisko mnie. Okazuje się, że jakkolwiek mocno nie zamykałbym oczu, system nadal mnie widzi i w każdej chwili może mnie przeżuć i wypluć – dodaje Wójcik.


W szerszym wymiarze tekst traktuje o rozczarowaniu cywilizacją, w szczycie swego rozwoju oferującą jednostkom niewiele więcej niż konflikty zbrojne i cierpienie.


Latamy w kosmos, tworzymy sztuczną inteligencję, przetwarzamy miliony terabajtów informacji. I nadal rozjeżdżamy się czołgami w walce o arbitralne cele. Trwonimy pieniądze i życia na eskalowanie atawistycznych konfliktów. Oczywiście nie swoje pieniądze i nie swoje życia.

„Bleeding-heart Blues” to pacyfistyczny manifest, sprzeciwiający się agresji, wtłaczaniu indywidualnych istnień w systemy polityczne prowadzące do przelewania krwi. Sam autor tekstu nawiązuje tutaj mocno do Lennonowskiego hymnu.


Jestem naiwnym idealistą wierzącym, że ludzie potrafią się dogadać i współżyć jako sąsiedzi. Wiem, że w oczach wielu jestem oderwanym od rzeczywistości wrażliwcem, ale nie umiem przejść do porządku nad tym, że wojna wszystkie te marzenia rozjeżdża czołgiem.



zajrzyj po więcej:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz