TaMalcherek przedstawia swój trzeci singiel, „Bezczas”, przenosząc słuchaczy w stan głębokiego odprężenia, skupienia między jawą a snem. Po prostu stan bezczasu.
fot. Sylwia Gałka
W swojej niedawno zaprezentowanej piosence TaMalcherek zadaje pytania i porusza nurtujące ją tematy, ubierając je w zwiewne słowa i nowocześnie elektroniczne melodie. „Bezczas” przywołuje na myśl momenty pełne świadomości, obudzenia, uwolnienia, pozbawione presji, skłaniając równocześnie do refleksji. Nagraniu towarzyszy teledysk. Za kamerą stanęła tu awangardowa fotograf mody, Sandra Gałka, której zdjęcia publikowane są na całym świecie, jak i w rodzimym „Vogue”.
TaMalcherek, a właściwie Agata Malcherek, pochodzi ze Szczecina. W otoczeniu związanych ze sztuką bliskich osób od wczesnego dzieciństwa uczyła się gry na skrzypcach i nieustannie śpiewała.
Muzyka towarzyszy mi od początku, można by powiedzieć – płynie we krwi. Większość mojej rodziny na czymś gra, od pokoleń muzyka przeplata się w naszych historiach. W domu była od zawsze, a to sprawiło, że wychowałam się na koncertach, otoczona dźwiękami – mówi wokalistka.
W wieku szesnastu lat zaczęła koncertować z grupą jazzową, szerszej publiczności dała się poznać jako uczestniczka popularnego programu muzycznego „Fabryka gwiazd”, gdzie występowała z orkiestrą Adama Sztaby. Z dyplomem dyrygenta Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie prowadzi szkołę śpiewu, gdzie uczęszczali artyści z pierwszych miejsc list przebojów, między innymi: Margaret, Marika, Klaudia Szafrańska, Kasia Sawczuk, Arek Kłusowski, Jagoda Kret, Olga Barej, Rubens, Agnieszka Więdłocha, Paulina Gałązka, Bartek Kasprzykowski czy Maciej Zakościelny. Komponuje, pisze teksty i nagrywa we własnym ministudiu. Nad aranżacjami swoich utworów pracuje z producentem, Emilianem Waluchowskim. Ma na koncie trzy single: „Pokruszone”, „Jeszcze kiedyś będzie słońce” i najnowszy z nich, „Bezczas”.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz