Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy klip. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy klip. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 października 2021

Clödie prezentuje klip do singla „Hold on”

Zespół Clödie zdobył popularność dzięki coverowi utworu „Zombie” The Cranberries cieszącemu się pozytywnymi recenzjami z całego świata i dużą popularnością w serwisie YouTube. Po ciepłym przyjęciu poprzednich singli przyszedł czas na kolejny, czyli „Hold on”. 



„Hold on” traktuje o kimś zagubionym, nieszczęśliwym, przygnębionym. Słowa piosenki podawane są z perspektywy anioła stróża, wyjątkowej osoby, istoty, którą każdy z nas ma obok siebie, która jest zawsze przy nas i zrobi wszystko, abyśmy poczuli się lepiej. Stanowi apel, by szukać dobrych stron życia i cieszyć się dniem tak, jak gdyby miałby być ostatnim, oraz by pamiętać o miłości, bo potrafi ona pokonać złe chwile.


Za muzykę odpowiadają Olaf OlszewskiAda Karpińska i Jakub Mańkowski, za warstwę tekstową zaś Nikos Sofis.



zajrzyj po więcej:




piątek, 12 marca 2021

Halina Mlynkova z premierą teledysku do singla „Szkło”

 W miniony czwartek, tj. 11 marca 2021, ukazał się najnowszy singiel Haliny Mlynkovej. Piosence „Szkło”, gdyż o niej właśnie mowa, towarzyszy teledysk. Tekst do utworu napisała Bovska.



Swoją przezroczystością szkło niejednokrotnie wprowadza nas w błąd, ponieważ, pozornie nieobecne, wytycza granice. Jedyną szansą na przejście przez szybę jest jej rozbicie. To kwestia wyboru. Można przez całe życie szukać wymówek i omijać przeszkody albo podjąć wyzwanie i pokonać każdą z nich, idąc dalej. Nawet tę najmniej widzialną dla wszystkich, a tak trudną dla pokonującego. A potem nadchodzi odrodzenie. 

Za bardzo kocham życie, by czekać na  samotność, więc „Szkło” jest dla mnie pewną drogą odrodzenia. Idę dalej. Po prostu – opisuje swój najnowszy utwór artystka.


Muzykę skomponowali Miro Kępiński i Jan Smoczyński, warstwę tekstową natomiast, jak już wspomniano, stworzyła Bovska Jan Smoczyński odpowiada tu także za miks, mastering i instrumenty klawiszowe. Całe przedsięwzięcie koordynowała firma JG Music.

 zajrzyj po więcej:


Dosłownie kilka chwil temu zespół Łydka Grubasa zaprezentował najnowszy singiel, zatytułowany  „Pinokio”. Świeżo opublikowanej piosence towarzyszy teledysk.



„Pinokio” stanowi rezultat szybkiej sesji studyjnej, jaką Łydka odbyła pod koniec minionego roku, kiedy to muzycy zarejestrowali trzy utwory.


Podczas obserwacji tego, co dzieje się w Polsce i na świecie, urosło w nas sporo ciśnienia –mówi Bartosz „Hipis” Krusznicki, wokalista – Przekuliśmy tę parę w dźwięk. Wyszło na tyle dobrze, że zameldowaliśmy się w studiu Hertz. Rezultat jest ostry i bezkompromisowy. Namnożyło nam się Pinokiów z coraz dłuższymi nochalami, które z każdym dniem bardziej zasłaniają nam prawdę. Nie lubimy być tymi nosami poszturchiwani, stąd i pomysł na kawałek. Teledysk jest minimalistyczny, ale bardzo dynamiczny – zapraszamy do oglądania,będzie zaskoczenie...



Łydka Grubasa podczas pandemii nie zrobiła sobie wakacji. Po minialbumie akustycznym, koncertach online i kilku singlach to już kolejna nowość podarowana fanom przez tę formację. Pomimo obecnych obostrzeń grupa zapowiada również swoje pierwsze wydarzenia w 2021 roku. Bardzo nas cieszy, że kultura ma szansę wrócić do działania na tyle, na ile to możliwe – wyjawia Marcin Koćmierowskimenager. – Chociaż nie jest łatwo, organizujemy koncerty na pięćdziesiąt procent publiczności, z zachowaniem reżimu sanitarnego. Branża jest w rozsypce i dużo czasu zajmie poskładanie wszystkiego do kupy, ale Łydka jest już gotowa na głośne, donośne granie. Mamy wielką nadzieję na powrót do koncertowania i na to, że nie będziemy musieli nic odwoływać w ostatniej chwili. Liczymy też na wsparcie publiczności, która, jak widzimy po sprzedaży biletów, jest głodna koncertów i którą serdecznie zapraszamy na nasze występy. Zapewniamy, że będzie bardzo miło, ale i bezpiecznie.


W najbliższym czasie Łydka Grubasa pojawi się 20 marca 2021 w Łodzi, 26 marca 2021 w Biłgoraju i 27 marca 2021 w Krakowie.


zajrzyj po więcej:


  

poniedziałek, 15 lutego 2021

Niezależna Lil Masti z singlem zatytułowanym „Uległa”

Mentorka prawie miliona obserwatorów na Instagramie i legenda Internetu, Lil Masti, w ramach walentynkowego prezentu dla narzeczonego wydała właśnie najnowszy singiel, zatytułowany „Uległa”. Para wystąpiła wspólnie w zmysłowym klipie zrealizowanym... w pałacu.



Silna. Niezależna. Zdeterminowana. Sama sobie dyktuje warunki. Jest sobie sterem, żeglarzem  i okrętem. Ona nie goni za trendami, ona je wyznacza. Piękna i bestia w jednym ciele. Nie odcina się od przeszłości, lecz czerpie z niej dumnie pełnymi garściami. Motywatorka, sportsmenka, wojowniczka i artystka. Kobieta żywioł. Tak właśnie jawi się Lil Masti. A co mówi o swoim świeżo zaprezentowanym utworze?

Singiel „Uległa” już samym tytułem miał prowokować do przemyśleńSkandal? Z dostawą do domu poproszę. Jestem niezależną kobietą, która się przed nikim i niczym nie ugina, nie można mnie zmusić do uległości, a jednak jest taka sfera mojego życia, w której sama tego chcę. To taka sfera, kiedy opuszczam gardę, rzucam w kąt diamentowy miecz, pozwalam zedrzeć z siebie złotą zbroję i staję się małą Mastereczką, gotową na klapsa. Jestem kobietą. Jestem kobietą w pełnym tego słowa znaczeniu i ze wszystkimi wynikającymi z tego faktu konsekwencjami i przywilejami. Jestem kobietą, która nigdy nie wstydziła się swoich pragnień i od zawsze mówiła o nich głośno. Uczyłam pokolenia internautów, jak żyć w zgodzie z samym sobą i akceptować w pełni siebie i swoją seksualność, jak nie wstydzić się własnych pragnień, własnych marzeń, własnych potrzeb i w końcu jak czerpać z życia to, co ma nam do zaoferowania. Dążę do perfekcji w każdym calu, ale nigdy kosztem siebie i swojej tożsamości. Moja niezależna strona jest mi tak samo bliska, jak dziki zwierz, który wychodzi ze mnie z pełną siłą, kiedy walczę w oktagonie i nie mniej bliska, jak moje kolejne, bardziej perwersyjne oblicze w postaci Mastereczki, która budzi się we mnie sam na sam z ukochanym mężczyzną. Mam w sobie niewyczerpane pokłady wewnętrznej siły i zakorzenioną głęboko w mojej podświadomości pewność, że miłość może przezwyciężyć wszystko. Miłość do siebie samej i miłość do mojej drugiej połówki. Wiele mnie we mnie, ale to właśnie przy Tomaszu jestem swoją ulubioną wersją siebie i to jemu dedykuję ten utwór. Szczęściarz z niego, czyż nie?

„Uległa” to klimatyczne nagranie łączące groove i funk z amerykańskim new schoolem odpowiadającym dzisiejszym standardom. W rolę producenta i kompozytora wcielił się tu Mike Johnson, twórca między innymi głośnego hitu „Eluwina”, zaś tekst razem z Lil Masti napisała Beata Ejzenhart, współpracująca na przykład z Sylwią Przybysz i Tomkiem Lubertem.



Dildo Baggins z klipem do singla „Będziemy się razem bać”

Dildo Baggins prezentuje swój drugi utwór. W miniony piątek, tj. 12 lutego br., w Internecie ukazał się singiel „Będziemy się razem bać” wraz z teledyskiem.


„Będziemy się razem bać” stanowi zapis wizyty po latach w dawnym miejscu schadzek pewnej pary. To spacer po zapomnianym lesie i próba wskrzeszenia rozrzedzonych w pamięci emocji i chwil. Dildo Baggins zaprasza do świata obaw, lęków i tęsknoty, które towarzyszą przemijaniu, zarówno ludzi, jak i miłości. Nowy singiel formacji jest historią o strachu, ale nie o smutku, gdyż w obliczu nieuchronnego losu można jedynie „zdusić powiekami łzy i wycisnąć z nich śmiech”.



poniedziałek, 12 października 2020

Folya z premierą teledysku do singla „Chmura”

W miniony piątek, tj. 9 października 2020, w Internecie pojawił się najnowszy teledysk zespołu Folya. Tym razem światło dzienne ujrzała ilustracja do singla „Chmura”, stanowiącego pierwszą zapowiedź nadchodzącego wielkimi krokami albumu.



Słowa i muzykę stworzył duet autorski w składzie  Kamil Wojtczak i Rafał Baka. Za realizację nagrań, miks i mastering odpowiada  Filip Gołda z 8records, natomiast produkcją wideo i jego realizacją zajęli się Grzegorz Makuch z  CINEFINETomek Żywolewski i Damian Opyd. W klipie wystąpili: Folya ( Rafał BakaFilip GołdaKuba MazurKamil Wojtczak), a także Agnieszka PalusKinga SabatPiotr GnatowskiMarcin KarbownikŁukasz „Kuki” KlimaszewskiMichał StefaniakPaweł Wroński i Bartosz Żółtek.



zajrzyj po więcej:


czwartek, 17 września 2020

Projekt sedguy zaprasza do „Nowego Jorku”

W miniony wtorek, tj. 16 września 2020, w Internecie ukazał się najnowszy singiel projektu sedguy wraz z towarzyszącym piosence teledyskiem. „Nowy Jork” to kolejny już utwór wydany przez Kayax w ramach programu wspierającego młodych artystów, czyli My Name Is New.

Za warstwę tekstową, muzykę i produkcję odpowiada tu sedguy, miksu dokonał zaś Juliusz Kamil z MJK Music. Produkcją i montażem klipu zajął się natomiast Wojciech Trusewicz.


Jednoosobowy projekt muzyczny sedguy powstał na gruzach przeróżnych doświadczeń muzycznych oraz grania w licznych zespołach. Jak podkreśla sam wokalista, niewiele jest rzeczy fajniejszych niż współtworzenie kapeli, jednak czasem nachodzi potrzeba, żeby samemu sobie być sędzią, z nikim nie musieć iść na kompromisy i z nikim nie walczyć o dźwięki i słowa.

J

zajrzyj po więcej:


poniedziałek, 3 sierpnia 2020

[WYWIAD] Karo Szczurowska: „Chciałabym dawać moim fanom prawdziwe piosenki, moje piosenki”

Mimo młodego wieku ma już na swoim koncie niejedną premierę muzyczną, zaś do sztuki podchodzi z wielkimi emocjami. Karo Szczurowska, gdyż właśnie o niej mowa, specjalnie dla Czytelników portalu Czarno na Czarnym zdradziła parę niuansów związanych z debiutanckim wydawnictwem... i nie tylko! Zapraszam do lektury wywiadu z wokalistką :).

Czarno na Czarnym: Zaledwie kilkanaście dni temu zaprezentowałaś swój najnowszy singiel, zatytułowany „Czekam na znak”. Jakie znaczenie ma dla Ciebie ów utwór?

Karo Szczurowska: „Czekam na znak” to początek czegoś nowego w moim muzycznym świecie. Utwór ten napisałam ponad rok temu, więc kierowały mną zupełnie inne uczucia, natomiast dziś interpretuję tę piosenkę w zupełnie inny sposób i to jest piękne. Teraz jest dla mnie ważny, bo pokazuje moją drogę szukania siebie.

Czarno na Czarnym: Produkcją zajął się Grzegorz Stasiuk, natomiast teledysk wyreżyserował zaś Dawid Ziemba. Jak doszło do tej współpracy?

Karo Szczurowska: Jeśli chodzi o produkcję, to Grzesia poznałam ponad rok temu z polecenia mojego nauczyciela śpiewu. Doskonale się dogadujemy i nagrałam u niego całą płytę :). Jeśli chodzi o teledysk, to wspólnie z moją managerką szukałyśmy według naszych upodobań ekipy, która mogłaby zrealizować piękny obrazek do „Czekam na znak”. Akurat koncept firmy Mind Productions spodobał nam się najbardziej, więc podjęliśmy z nimi współpracę. Nagrywanie w studio, jak i pracę na planie teledysku, wspominam cudownie! Co prawda podczas zdjęć pogoda była bardzo kapryśna i kilka razy uciekaliśmy przed nawałnicą do aut, ale jakoś udało nam się dokończyć zdjęcia i jestem zadowolona z efektu.

Czarno na Czarnym: Wspomniana piosenka stanowi zapowiedź Twojego zbliżającego się wielkimi krokami debiutanckiego albumu. Czy mogłabyś opowiedzieć nam o tej płycie?

Karo Szczurowska: Tak naprawdę rozmowy i prace cały czas trwają. Mogę zdradzić tylko, że to na pewno moja prawda zawarta w tych piosenkach. Większość utworów na tej płycie będzie całkowicie moja. Płyta będzie mieć wiele barw, bo znajdują się na niej różne gatunki muzyczne, więc mam nadzieję że każdy znajdzie coś dla siebie.

Czarno na Czarnym: Marzysz o tym, by zostać lekarzem. A tymczasem leczysz dusze, śpiewając. W jaki sposób odkryłaś w sobie pasję do muzyki? Czy pamiętasz moment, w którym postanowiłaś poświęcić się tej dziedzinie sztuki?

Karo Szczurowska: Haha, tak marzę o zawodzie medycznym ale chyba muzyka to moja najważniejsza zajawka. Pasja do muzyki, czyli moment, w którym byłam świadoma, że sprawia mi to radość, pojawiła się, gdy miałam dwanaście, trzynaście lat. Uczę się śpiewać od czwartego roku życia do teraz. W międzyczasie ukończyłam szkołę muzyczną I stopnia w klasie skrzypiec, więc można powiedzieć, że większość swojego życia poświęciłam muzyce. Jednak gdy miałam piętnaście lat, poczułam, że chcę na poważnie zająć się muzyką....

Czarno na Czarnym: Gdzie widzisz siebie w przyszłości? Wśród pacjentów czy wśród fanów?

Karo Szczurowska: Szczerze mówiąc, widzę siebie na scenie wśród fanów, muzyków... Kocham być na scenie, być dla ludzi. Mam świadomość tego, że taki scenariusz może się różnie skończyć... Dlatego chcę mieć alternatywę, a tą alternatywą będzie medyczny zawód, dzięki któremu zawsze będę umiała pomóc drugiemu człowiekowi w sprawach zdrowotnych.

Czarno na Czarnym: Grasz ponadto na skrzypcach i fortepianie, komponujesz i piszesz teksty. Czy w wirze tych wszystkich aktywności znajdujesz jeszcze czas na słuchanie muzyki? Jeżeli tak, to jacy wykonawcy królują na Twojej playliście?

Karo Szczurowska: Tak! Komponowanie i pisanie jest cudowne! Ale by to robić muszę się kimś / czymś inspirować, więc tak, jak najbardziej słucham muzyki, duużo muzyki. Moi ulubieni wykonawcy ostatnio (bo to się bardzo często zmienia) to: Miley Cyrus, Selena Gomez, Sanah, Sarsa i Harry Styles.

Czarno na Czarnym: Wzięłaś udział w pierwszej polskiej edycji programu „The Voice Kids”. Jak wspominasz tamtą przygodę?

Karo Szczurowska: To była świetna przygoda, wspominam ją cudownie. Poznałam wielu wspaniałych ludzi, nauczyłam się wielu rzeczy, zyskałam dużo odwagi i jakoś tak po prostu uwierzyłam w siebie jeszcze bardziej. Program dodał mi skrzydeł, bo zaraz po nim zdecydowałam się na udostępnienie światu moich autorskich piosenek. Bez zwątpienia był to dla mnie wyjątkowy czas, który zawsze będę pamiętać.

Czarno na Czarnym: Co aktualnie jest dla Ciebie najważniejsze podczas tej artystycznej drogi?

Karo Szczurowska: Wsparcie, które dostaję od ludzi, a przede wszystkim od moich rodziców. Wiara, że jestem w stanie osiągnąć to, co sobie wymarzyłam, zaplanowałam. Prawda, bo tylko ją chcę dawać moim słuchaczom... Oczywiście radość też, ale wszystko rodzi się z prawdy. Chciałabym dawać moim fanom prawdziwe piosenki, moje piosenki <3.

Czarno na Czarnym: Jestem pewna, iż Twoi fani to czują i z utęsknieniem czekają na kolejną porcję materiału :). Dziękuję za rozmowę!

zajrzyj po więcej:

wtorek, 21 lipca 2020

Karo Szczurowska z premierą singla „Czekam na znak”

W miniony piątek, tj. 17 lipca br., Karo Szczurowska zaprezentowała swój nowy klip, stanowiący ilustrację do piosenki „Czekam na znak”. Za tekst i kompozycję odpowiada sama wokalistka, natomiast produkcją utworu zajął się Grzegorz Stasiuk. Teledysk wyreżyserował zaś Dawid Ziemba.  

Karo Szczurowska to obecnie siedemnastoletnia piosenkarka, którą możecie pamiętać z pierwszej edycji „The Voice Kids”, gdzie zachwyciła widzów swoim talentem. Po programie ukazały się jej dwa single: „Uwierz mi” i „Ponad wszystko”.



„Czekam na znak” można interpretować na wiele sposobów – wyjaśnia Karo. – Dla jednych to piosenka o szukaniu upragnionej miłości, tęsknocie, a dla innych to utwór po prostu o szukaniu samego siebie. Często boimy się, co stanie się, gdy powiemy „tak”, mamy w głowie masę konsekwencji. Czas upływa, a my nie potrafimy podjąć żadnej decyzji... Mimo gorszych chwil na drodze do szukania siebie zasadniczą rzeczą jest, byśmy potrafili docenić to, co mamy, i umieli cieszyć się każdą beztroską chwilą... I próbowali czytać znaki, jakie dają nam ludzie dookoła, bo być może dzięki nim dokonamy dobrych wyborów...


Karo Szczurowska pochodzi z Przenoszy w powiecie limanowskim.  Gra na skrzypcach i fortepianie. Uczy się w Krakowie w liceum ogólnokształcącym i marzy o tym, aby zostać lekarzem. Jednocześnie pragnie dalej rozwijać się jako wokalistka i kompozytorka. Jej debiutancki album w stylu pop i funk ukaże się jesienią tego roku.

zajrzyj po więcej:

piątek, 10 lipca 2020

Łydka Grubasa z premierą teledysku do singla „Walec”

Zaledwie kilka minut temu w Internecie został opublikowany najnowszy teledysk Łydki Grubasa. Tym razem światło dzienne ujrzała wideoilustracja do singla „Walec”.

W styczniu tego roku ukazała się „Socjalibacja”, czyli najnowszy krążek formacji Łydka Grubasa. Sytuacja związana z pandemią wywróciła do góry nogami plany promocyjne związane z albumem, jednak zespół nie złożył broni. Oprócz licznych koncertów online i utworów specjalnych zaprezentowanych fanom w czasie lockdownu postanowił wrócić do promocji materiału. I tak na oficjalny kanał Łydki na YouTube trafił klip do piosenki „Walec”.


Wszystko to, co planowaliśmy pierwotnie, siłą rzeczy musiało ulec odłożeniu na czas bliżej nieokreślony – mówi Bartosz „Hipis” Krusznicki, wokalista. – Ledwo wydaliśmy płytę, pojawił się wirus, a trasa, klipy, spotkania – wszystko musi poczekać. Początkowo „Walec” nie miał być pierwszym utworem promowanym teledyskiem, ale u nas nigdy nie jest normalnie, więc pomysł uległ głębokiej rekonstrukcji… i stało się! Przede wszystkim dzięki temu, że animowani aktorzy są wyjątkowo odporni na wirusy...

Teledysk, jak można się domyślić, powstał w formie rasowej, kukiełkowej animacji poklatkowej. Wykonali go Łukasz Jedynasty i Zuzanna Staszewska z Rainbow Box Studio. Autorzy dysponują doświadczeniem w pracy z muzykami, wcześniej bowiem stworzyli klipy dla takich artystów, jak Kasia i Wojtek, Adam Krylik czy Kazik i kwartet Pro-Forma.

Do produkcji zużyliśmy około ośmiu litrów farb akrylowych – opowiada Jedynasty – plus kilogram ceramicznej modeliny i pewnie ze dwa razy tyle plasteliny, pół metra sześciennego styropianu, do tego karton, gips, drewno, tkaniny i tym podobne. Jednocześnie z planami zdjęciowymi powstawały lalki: od szkieletów po specjalnie uszyte przez Zuzę kostiumy. Założenie było takie, że wszystko robimy ręcznie, wykorzystując hand-made jako największy atut, bez cyfrowych efektów, bez green screena, bez korekcji barwnej. Wszystko miało powstać, i powstało, na planie. Praca zajęła trzy i pół miesiąca, po dziesięć-dwanaście godzin dziennie. Skończyliśmy, mając na liczniku sześć tysięcy czterysta siedem wykonanych zdjęć. Efekt przerósł moje oczekiwania. To chyba pierwszy teledysk w moim życiu, z którego jestem w pełni zadowolony.


Grupa od dawna planowała zobrazowanie swojej muzyki jakąś formą animacji. Pandemia wyzwoliła dodatkową energię do działań i oblekła ideę w ciało.

Scenariusz nakreśliliśmy sami – wyjaśnia Maciej „Ziggy” Charytoniak. – Był to z grubsza zarysowany koncept, jednak Łukasz zrealizował go niemal całkowicie po swojemu. Bardzo nas to cieszy. Wartość dodana jego pomysłów spowodowała, że rezultat po prostu nas zatkał. Praca Rainbow Box przyniosła na świat arcydziełko, z którego jesteśmy niesamowicie zadowoleni. Mamy szczerą nadzieję, że również i Wam teledysk przypadnie do gustu.

Symbioza opowiedzianej w klipie historii z pogodną kompozycją, a także specyficzna forma artystycznej ekspresji sprawiają, iż obraz wiernie koresponduje z myślą zawartą w tekście „Walca”Zarówno teledysk, jak i sam utwór w sposób humorystyczny i symboliczny przedstawiają zjawisko przemijania obserwowane przez pryzmat indywidualisty z nietypową pasją. Perypetie głównego bohatera i jego godna podziwu determinacja, by w życiu kroczyć własną ścieżką, inspirują do tego, aby mimo upływu czasu robić to, co się kocha, z ważnymi dla nas ludźmi.

Łydka należy do najbardziej aktywnych bandów na polskiej scenie muzycznej. Podczas tych paru minionych miesięcy panowie zdążyli dać kilka koncertów online, wydać singiel i płytę winylową oraz nagrać minialbum akustyczny. Zaczynają też grać letnie koncerty i pieczołowicie pracują nad jesienną trasą klubową, a już teraz prezentują Wam wspomniany teledysk, pierwszy z tegorocznej „Socjalibacji”.

czwartek, 9 lipca 2020

„Wyjątkowa" piosenka Mateusza Mijala. Zobacz teledysk do nowego singla!

Zaledwie kilkanaście dni temu, a dokładnie 24 czerwca 2020, w Internecie ukazał się nowy singiel Mateusza Mijala. Piosence „Wyjątkowa”, gdyż właśnie o niej mowa, towarzyszy teledysk. 

„Wyjątkowa” to taneczny utwór, w sam raz na wakacyjne podróże z przyjaciółmi. Klip powstał w okresie niełatwym dla krajowej branży artystycznej.


Nie był to łatwy projekt. Na co dzień jestem otwarty na różne zwariowane pomysły, jestem optymistą, ale ostatnie miesiące bardzo mnie przygnębiły – mówi  Mateusz Mijal. – Brak możliwości koncertowania i brak narzędzi do wykonywania swojej pracy... Nie był to najlepszy okres w moim życiu, dlatego gdy powstał pomysł, abym zatańczył razem z tancerzami i tancerkami w moim klipie, nie zastanawiałem się zbyt długo. Stąd też ten utwór jest dla mnie wyjątkowy – dodaje wokalista.

W parę dni od premiery teledysk został wyświetlony w serwisie YouTube ponad trzysta tysięcy razy i znalazł się na dwudziestym miejscu na karcie czasu. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce Mateusz odnotuje następny sukces na tym polu w postaci... miliona odsłon!


zajrzyj po więcej:


poniedziałek, 8 czerwca 2020

Weź Nie Pytaj, czy o „Cichej wodzie” będzie głośno!

Już za dwa dni, tj. 10 czerwca br., w Internecie ukaże się teledysk do singla zatytułowanego „Cicha woda” zespołu Weź Nie Pytaj. Zgodnie z nazwą formacji nie ma żadnych wątpliwości, że na tę wyjątkową premierę naprawdę warto czekać!


A tymczasem możecie obejrzeć sfilmowane kulisy powstawania klipu. Jak zapewniają muzycy, uwieczniono tu zaledwie połowę tego, co zobaczycie w najbliższą środę.

Weź Nie Pytaj: Sylwia Morcinek, Wojciech Morcinek, Mateusz Śmieja
producenci teledysku: Marcin Świątek, Marcin Kotyński, Daniel Raszka
scenariusz: Marcin Świątek, Marcin Kotyński, Daniel Raszka
reżyseria: Marcin Świątek, Marcin Kotyński, Daniel Raszka
kamera: Szymon Chałupka
dron: Piotr Chrobak
make-up: Ann Marie Make Up Beauty Lashes
lokacja: Wisła, Skolonity
choreografia: Dawid Bawor
fotosy na planie: Aleksandra Smith
tancerze: Oliwia Pajonk, Katarzyna Dec, Natalia Wieszczek, Artur Gołuch, Mateusz Pollok, Dawid Bawor
muzyka: Daniel Raszka, Marcin Świątek, Sylwia Morcinek, Marcin Kotyński
słowa: Marcin Świątek, Daniel Raszka, Sylwia Morcinek, Marcin Kotyński
miks i mastering: Paweł „Neros” Mildner
nagranie wokali: Krzysztof „Leon” Lenard
wokal: Sylwia Morcinek
chórki: Sylwia Morcinek, Daniel Raszka, Wojciech Morcinek, Mateusz Śmieja
instrumenty elektroniczne: Daniel Raszka, Marcin Świątek
saksofon tenorowy: Wojciech Morcinek
saksofon altowy: Mateusz Śmieja
gitara: Szymon Kucharczyk
skrzypce: Justyna Mrozek
trąbka: El Gustavo

W skład grupy Weź Nie Pytaj wchodzi trójka przyjaciół, których połączyła muzyka. Na początku prezentowali przeboje znanych twórców, a od roku 2020 skupiają się na własnych produkcjach. Wszyscy pochodzą ze ŚląskaWojtek i Sylwia ze Skoczowa, a Mateusz z MnichaSylwia serca słuchaczy zdobywa mocnym wokalem, niezwykle pogodnym usposobieniem oraz emocjonalną wirtuozerią. Znakami rozpoznawczym Mateusza są z kolei improwizacje saksofonowe oraz ciekawy głos. Natomiast Wojciech gra zapamiętale na saksofonie i na gitarze (zdarza się, że równocześnie ;)). Cicha woda, wrażliwy artysta i ekspresywny sangwinik. To właśnie Weź Nie Pytaj!


zajrzyj po więcej:


piątek, 29 maja 2020

Pyton z premierą teledysku do singla „Niekompatybilni”

Zaledwie kilka minut temu, a dokładnie 29 maja 2020 o godzinie 18, w Internecie ukazał się najnowszy singiel zespołu Pyton. Piosence „Niekompatybilni”, gdyż o niej właśnie mowa, towarzyszy teledysk.


„Niekompatybilni” to najmocniejszy z utworów, które pojawią się na debiutanckiej płycie Pytona. Choć pierwotnie formacja zamierzała podzielić się ze słuchaczami nieco lżejszym, zarówno w formie, jak i w treści, singlem, ostatecznie zdecydowała się na publikację numeru celniej odbijającego się w zwierciadle otaczającej nas rzeczywistości. W warstwie tekstowej „Niekompatybilnych” Pyton bierze bowiem na tapet problemy w relacjach międzyludzkich, samoczynnie generowane w wyniku ścierania się niepasujących do siebie charakterów. 

Kwarantanna narodowa, sprawiająca, że tak wielu z nas zostało „uziemionych” we własnych domach z rodziną, partnerem czy współlokatorami, okazała się prawdziwym sprawdzianem weryfikującym to, czy faktycznie znamy ludzi uważanych do tej pory za bliskich, oraz czy rzeczywiście potrafimy bezwarunkowo akceptować ich takich, jakimi są: w „pakiecie” z wadami i irytującymi nawykami. Okazuje się, iż im więcej czasu spędzamy z kimś na co dzień, tym wyraźniej dostrzegamy nawzajem swoje prawdziwe „ja”. I wtedy zaczynają się problemy, a trwałość relacji wystawiona jest na próbę. Kazimierz „Kazio” Ulewicz, wokalista i autor tekstu, podsumowuje tematykę piosenki w następujących słowach: 

Lockdown 2020, zamknięty w domu z kobietą. Poprzez izolację konflikty i brak zrozumienia narastają. Bo kubek leży nie tam, gdzie trzeba, bo wyprała jeszcze znośnie czystą koszulkę, bo za głośno mrugasz. Ile jesteś w stanie wytrzymać z jedną osobą bez przerwy, nie zaczynając wojny? O tym właśnie są „Niekompatybilni”.


Pyton to pięcioosobowy tygiel esencjonalnego rock'n'rolla stanowiący połączenie klawiszy rodem z lat siedemdziesiątych, soczystych heavymetalowych riffów i potężnego, drapieżnego wokalu odnajdującego się doskonale w klimacie bluesa czy country. Zespół tworzą muzycy niegdyś aktywnie udzielający się w projektach Cremaster, Speculum i Gary Moore Tribute Band. Grupa bawi się muzyką, lubi eksperymentować i nie zamierza zamykać się w kanwie konkretnego nurtu muzycznego.

Ponieważ Pyton nie przestaje kreatywnie wykorzystywać czasu kwarantanny, a umilanie słuchaczom trudów codzienności uważa za swój obowiązek, nagrał kilka utworów ku pokrzepieniu serc fanów zastygłych w domowej stagnacji.

„Domowy”



Zabawa muzyką w najczystszej postaci. Klasyczna mieszanka znanych utworów zrealizowana przez zespół zdalnie i spontanicznie.

„Children of the grave”

https://bit.ly/358spuS

Cover heavymetalowego utworu Black Sabbath w wersji dark country. Poprzez tę autorską aranżację Pyton udowadnia, że nie boi się brać na tapet repertuaru zagranicznego i swobodnie meandruje między skrajnie odmiennymi muzycznymi gatunkami.

zajrzyj po więcej: