Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy krążek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy krążek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 grudnia 2018

Beata Drewniak, czyli hiszpańsko-polska diva w natarciu

Beata Drewniak to urodzona w Polsce, ale mieszkająca od lat na Wyspach Kanaryjskich wokalistka i… pilotka wycieczek! Czy będzie konkurencją dla Beaty Kozidrak? Swój głos szkoliła u coacha Celine Dion, nic więc dziwnego, że często odbierana jest jako diva poruszająca się muzycznie na pograniczu kultury polskiej i hiszpańskiej.

Beata Drewniak ukończyła studia magisterskie na kierunku turystyka międzynarodowa i rekreacja oraz studia podyplomowe na kierunku coaching. Od najmłodszych lat łączyła swoje dwie pasje: muzykę i podróże. Śpiewała w musicalu „Guma balonowa”, a także uczęszczała do Opolskiego Studia Piosenki założonego przez Elżbietę Zapendowską, gdzie miała przyjemność współpracować z czołowymi muzykami polskiej sceny. W wieku 17 lat rozpoczęła przygodę muzyczną na castingach do popularnych programów telewizyjnych, takich jak „Idol” czy „Droga do gwiazd”. Wtedy to właśnie chęć zwiedzania świata okazała się jednak silniejsza. Beata rozpoczęła zatem pracę jako rezydentka i pilotka wycieczek w Egipcie, Bułgarii, na Rodos, Korfu, by ostatecznie pokochać najbardziej Wyspy Kanaryjskie - Teneryfę, Gran Canarię, Lanzarote i Fuerteventura. Na tej ostatniej zadomowiła się na dłużej. Wyspa stała się dla niej prawdziwym rajem. Poza piękną pogodą i przyrodą sprzyjającą twórczości, daje jej możliwość kontynuacji występów artystycznych oraz pracy na stanowisku pilota wycieczek. Piosenkarka śpiewała w prestiżowych miejscach, między innymi Jameos De Los Verdes na Lanzarote Las Salinas na Fuerteventura. Materiał na płytę stworzyła wspólnie z Gersonem Galvan, a więc wokalistą z Wysp Kanaryjskich, oraz z wokalistką Yessicą Milan Rosa z Madrytu. W roku 2017 uczestniczyła w warsztatach wokalnych z coachem Celine Dion - Gregiem Enriquez i divą hiszpańską - Lilianą Aracil. Ta prawdziwie europejska kolaboracja zaowocowała przebojami w języku hiszpańskim, wśród których znalazły się „Dónde Irán, Dónde Irás”, „No tengo miedo” i „Quiero volver”. Jej piosenki i teledyski miały już okazję zaistnieć w mediach kanaryjskich. Najmocniejsze uderzenie Beata szykuje na walentynki 2019! To właśnie w tym czasie ukaże się album pełen romantycznej muzyki, a jego promocja będzie miała nie tylko zasięg hiszpański, ale i ogólnopolski.



zajrzyj po więcej:
Beata Drewniak na Facebooku
Bee Music Poland na Facebooku


fot. Paweł Madaj

czwartek, 13 grudnia 2018

Folya prezentuje nową płytę i teledysk do singla „Tylko Blask”

W Internecie ukazał się właśnie najnowszy singiel zespołu Folya i towarzyszący owej piosence teledysk. Utwór „Tylko Blask”, gdyż o nim właśnie mowa, promuje świeżo opublikowany album formacji, zatytułowany „W Nieskończoność”.

Oficjalna premiera płyty i teledysku odbywała się w 7 i 8 grudnia br., kiedy to w Kielcach miały miejsce dwie imprezy związane z tym wydarzeniem. Pierwszego dnia grupa gościła w Chicago Organ Music Club, drugiego zaś w siedzibie Radia Kielce - Studio Gram. Ilustracje zamieszczone na okładce krążka wykonały dzieci z jednej z kieleckich szkół, biorące udział w konkursie. 



zajrzyj po więcej:


wtorek, 6 listopada 2018

„Bunt młodości”, czyli płyta Natalii Moskal z tekstami Kazimiery Iłłakowiczówny

„Bunt młodości” to tytuł albumu EP Natalii Moskal, na którym znalazły się teksty wybitnej poetki Kazimiery Iłłakowiczówny. Muzykę napisał zaś Jan Stokłosa. Wydawnictwo obejmuje pięć przemyślanie wybranych utworów, w których wyczuwalne jest zaangażowanie Iłłakowiczówny w sprawy społeczno-polityczne. Natalia Moskal, jako artystka młodego pokolenia, fascynująca się kobietami potrafiącymi iść pod prąd, postanowiła skupić się na tej części twórczości poetki, która pokazuje jak ważnym głosem w dziejach Polski była poezja Kazimiery Iłłakowiczówny. Płytę promuje singiel „Trąbka”. 

Fascynacja Natalii Moskal Kazimierą Iłłakowiczówną rozpoczęła się po przeczytaniu jej biografii: „Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie” Joanny Kuciel-Frydryszak. Lektura stała się punktem zapalnym do tego, aby bliżej przyjrzeć się tym dziełom, a następnie podjąć decyzję o stworzeniu projektu muzycznego. To kolejna ważna osobowość, której twórczość Natalia postanowiła przybliżyć. Wcześniej przetłumaczyła i doprowadziła do wydania książki „Rodowód” Ester Kreitman, siostry Noblisty Isaaca Bashevisa Singera. Obie kobiety łączy odwaga, niezależność w myśleniu i działaniu, połączona z ogromną wrażliwością. Iłłakowiczówna tłumaczyła także literaturę, co Natalii wydało się w jej bogatej i złożonej biografii interesujące i szczególnie bliskie. Tytuł płyty, a więc „Bunt młodości”, też ma niemałe znaczenie. W odczuciu Natalii jest to bowiem tekst obrazujący przynależność do wspólnoty młodych ludzi, chcących zmienić świat.

Historia Kazimiery Iłłakowiczówny jest niezwykła już od wczesnego dzieciństwa. Najbardziej imponuje mi jej siła, która zapewne była jej niezbędna, aby przetrwać strach przed ostracyzmem społecznym ze względu na bycie nieślubnym dzieckiem, osierocenie, dwie wojny, brak możliwości powrotu do ukochanej pracy w MSZ po II wojny światowej czy też prowadzenie samotnego życia. Mawiała, że poświęciła życie osobiste, aby „przeżywać zbiorowość”. Dokonując wyboru wierszy, skupiłam się na tekstach, które pokazują właśnie zaangażowanie Iłłakowiczówny w losy Polski. Są to utwory, które opowiadają o cierpieniu, niewoli, wojnie, jak również nawiązują do odzyskania niepodległości - mówi Natalia Moskal.

Muzykę do wszystkich pięciu utworów skomponował Jan Stokłosa, odpowiadający ponadto za produkcję krążka. Album jest eklektyczny - łączy między innymi harfę, fortepian, czy kwartet smyczkowy z brzmieniami elektronicznymi. Zróżnicowano także dynamikę utworów. Dwie piosenki („Trąbka” i „Miłość”) są liryczne, bardziej stonowane, a pozostałe trzy dynamiczne i energetyczne. Tytułowy „Bunt młodości” jest transowy i hipnotyczny, adekwatny do jego emocjonalnej siły.

Płytę promuje singiel „Trąbka”Bardzo podoba mi się liryczny charakter tego utworu. Jest niezwykle emocjonalny, ale ma też w sobie pewną lekkość i kołysankowy charakter, który mnie wzrusza. Lubię też tę powtarzalność refrenu, który niby jest tylko zbitką kilku sylab, ale jednocześnie jest w nim ukryta niesamowita moc - dodaje Natalia.

W procesie powstawania krążka wzięli udział:
kompozycje, aranżacje, produkcja muzyczna - Jan Stokłosa
realizacja nagrań/ edycja/ mix/ mastering - Tomasz Budkiewicz
opieka wokalna - Paulina Grochowska, Kamil Dominiak 
fortepian, Hammond, Rhodes, Synths, Programming, Loopy - Jan Stokłosa
perkusja - Błażej Gawliński
bas - Michał Grott
gitara - Andrzej Olewiński
kwartet smyczkowy - Paulina Mastyło-Fałkiewicz, Anna Szalińska-Zaziębło, Sylwia Mróz-Celuch, Dorota Woźniak-Mocarska
harfa - Sandra Kopijkowska
projekt graficzny okładki - Artur Żuchowski
zdjęcia - fotografie ze zbiorów Biblioteki Kórnickiej PAN; Angelika Chmiel

zajrzyj po więcej:



piątek, 26 października 2018

Album „1984” Pawła Domagały już w listopadzie

Już za trzy tygodnie odbędzie się premiera drugiej płyty Pawła Domagały i Łukasza Borowieckiego, zatytułowana „1984”. Jednakże tylko do końca października można zamawiać preorder wydawnictwa uzupełnionego o dodatkową piosenkę. 13 listopada br. ukaże się ponadto nowy singiel i teledysk promujący „1984”, a 16 listopada rusza jesienna trasa koncertowa.

„1984” to rok urodzenia Pawła Domagały, a album stanowi swoiste podsumowanie pierwszej rundy w meczu Paweł Domagała kontra świat. Podchodzę do tej płyty jeszcze bardziej osobiście, niż do pierwszej. Będzie na niej dużo autorefleksji i powrotu do dzieciństwa. Ten temat „chodził za mną” od dłuższego czasu. Czy jestem taką osobą, jaką chciałem być? Co bym powiedział sobie sprzed lat, gdybyśmy się dzisiaj spotkali? Czy w ogóle bym siebie poznał? - mówi wokalista.

Album „1984” zamówiony w przedsprzedaży dotrze do fanów przed premierą (decyduje kolejność zgłoszeń). W każdym albumie znajdzie się podpis Pawła i dodatkowa piosenka. W trzech płytach ukryte są też tak zwane złote bilety umożliwiające wejście na każdy koncerty muzyka. Co więcej, trzy krążki okażą się złote, bo ich zdobywcy otrzymają dotychczasowe i wszystkie nadchodzące wydania płyt Pawła Domagały.

Na jesienną trasę koncertową, która rusza 16 listopada br., nie ma już biletów, ale na prośby fanów Paweł Domagała ogłosił kolejną trasę, tym razem obejmującą trzydzieści miast. I choć bilety rozchodzą się w zawrotnym tempie, dobra informacja jest taka, że wciąż można je kupić. Tutaj znajduje się pełna lista koncertów: www.paweldomagala.pl/koncerty/.

Pierwszy singiel z albumu „1984”, czyli „Weź nie pytaj”, osiągnął już 50 milionów wyświetleń, a według zestawienia AirPlays był najczęściej granym utworem w stacjach radiowych i telewizyjnych.



Paweł Domagała, czyli człowiek z podwójnym życiem - aktorskim i muzycznym. Gra w filmie i teatrze, koncertuje, wydaje płyty, pisze teksty piosenek i monologów kabaretowych. Nie rozstaje się z gitarą, stara się równocześnie być radykalnie pokorny i radykalnie pewny siebie. Niezależnie od gatunku filmu, w którym gra, tworzy barwne postaci. Znany z takich produkcji, jak „7 rzeczy, których nie wiecie o facetach”, „Wkręceni” czy „Exterminator. Gotowi na wszystko”. Występuje w Teatrze Dramatycznym i Teatrze Kwadrat, kolaborował z Kabaretem na Koniec Świata. Przygotowuje się do debiutu reżyserskiego. Jesienią 2016 roku ukazał się jego debiutancki krążek, „Opowiem Ci o mnie”. Wydawnictwo osiągnęło status Platynowej Płyty. Krótko po zakończeniu trasy koncertowej promującej album Paweł Domagała i Łukasz Borowiecki rozpoczęli pracę nad kolejną pozycją w ich dyskografii. Według starej piłkarskiej zasady, że nie zmienia się zwycięskiej drużyny, do współpracy zaprosili tych samych muzyków - perkusistę jazzowego Roberta Rasza oraz gitarzystów Tomasza „Serka” Krawczyka i Krzysztofa Łochowicza, klawiszami zaś zajął Piotr Wrombel. Paweł Domagała zagrał na gitarze, Łukasz Borowiecki na basie.

zajrzyj po więcej:


wtorek, 23 października 2018

Brown i klip do singla „Lśnienie”

Formacja Brown zaprezentowała właśnie najnowszy teledysk zrealizowany do utworu „Lśnienie”. Klip promuje płytę „Trzy słońca”, która swoją premierę miała zaledwie kilka dni temu, tj. 13 października br. 

Korzenie grupy Brown sięgają wczesnych dwutysięcznych. Przez długi czas był to jeden z najbardziej rozpoznawalnych zespołów alternatywnych na polskiej scenie. Teraz formacja powraca z krążkiem „Trzy słońca”, którego premiera odbyła się 13 października br. Jak mówią sami muzycy: Ten album różni się od wcześniejszych wydawnictw. To płyta koncepcyjna, opowiadająca o wędrówce słońca i światła, widzianych z różnej perspektywy. Na tej podstawie stworzyliśmy tytuły, a potem rozpoczęliśmy prace nad muzyką. Warstwa tekstowa zawiera wiele takich odniesień, ale przede wszystkim traktuje o relacjach interpersonalnych. W sensie brzmieniowym chcieliśmy powrócić do naszych początków. Jednak ze względu na ciągle rozwijającą się w nas świadomość muzyczną będzie to kontynuacja naszych dotychczasowych założeń i wypadkowa naszych muzycznych gustów. Wydawnictwo „Trzy słońca” została zarejestrowana w ZED Studio, a osobą odpowiedzialną za produkcję stał się Tomasz Zalewski.



zajrzyj po więcej:


fot. Grzegorz Bukala / Boogeepic

środa, 23 maja 2018

Nowa płyta Stanisławy Celińskiej już 25 maja

Stanisława Celińska zapowiada nową płytę. Album „Malinowa…” ujrzy światło dzienne już 25 maja br.

„Malinowa…” stanowi zestaw czternastu premierowych kompozycji. Stanisława Celińska kontynuuje tu docenioną przez publiczność rolę doskonałej piosenkarki, która wie, jak przyciągnąć słuchacza, wykorzystując pełnię dźwięków i emocji. Nowe wydawnictwo nawiązuje do „Atramentowej”, zostało jednak poszerzone o brzmienia i utwory w innych niż dotychczas klimatach. Prawie wszystkie teksty napisała sama Celińska, a powstały one pod wpływem historii opowiedzianych przez fanów na spotkaniach po koncertach. Podobnie jak przy poprzednich płytach za muzykę, aranżacje i produkcję odpowiada Maciej Muraszko. Gościnnie można usłyszeć tutaj Piotra Fronczewskiego oraz Marcina Wyrostka„Malinową…” promuje utwór „Cudem jest świat”.



Zajrzyj po więcej:


wtorek, 1 maja 2018

Karolina Czarnecka z płytą „Solarium 2.0”

Zaledwie kilkanaście dni temu, tj. 20 kwietnia br., nakładem wytwórni Karrot Kommando ukazała się płyta „Solarium 2.0” Karoliny Czarneckiej. To kolejna po EP „Córka” odsłona twórczości prezentowanej przez autorkę hitu „Hera, koka, hasz, LSD”. 

To baśń miejska w stylu disco śmietnisko, nadawana z niepokoju dziewczyny, która urodzona w roku '89 próbuje rezonować z wolnością i utrzymać się na powierzchni kapitalistycznej wody - zachęca do odsłuchu wydawca. - Tina wróciła właśnie z planety Solarium. Nie pojechała tam metrem, nie odleciała statkiem kosmicznym, nie ruszyła się z miejsca. Zbyt była polska, żeby nie wpaść w króliczą norę. Poobijana, w końcu wróciła. Na krążku znajdują się pamiątki z podróży: książeczka z pierwszej komunii, zbita lufka, gitara elektryczna, pastelowe majtki, kosmiczny pył... Miał byś hajs, love i sława, a co zaoferowało jej miasto? Czy Tina w końcu okiełzna swoje supermoce i opuści larvarium? „Solarium 2.0” to trailer cudu.

Jesteście ciekawi, co kryje się pod tym niezaprzeczalnie intrygującym opisem? Sprawdźcie sami! Krążek jest już bowiem dostępny i można go nabyć między innymi pod adresem https://karrot.pl/solarium.

koncept - Karolina Czarnecka
teksty - Michał Walczak, Karolina Czarnecka
muzyka - Michał Górczyński, Karolina Czarnecka
produkcja - Jacek Kita
nagranie i miks - Andrzej Izdebski studio Iziphonics
mastering - Studio As One
Art Director - Domi Grzybek
grafika - Hekla Studio
zdjęcia - Marek Zimakiewicz

skład zespołu:
Karolina Czarnecka - śpiew, gitara
Michał Górczyński - klarnet kontrabasowy
Jacek Kita - instrumenty klawiszowe
Andrzej Izdebski - gitara

spis utworów:
1. Mój pokój
2. Tina
3. Anaruk
4. Ronja
5. Biały kucyk
6. Wycinanka
7. Inkuby sukkuby
8. Solarium
9. Księżniczowisko
10. Marsz śmieci
11. Piosenka o niekońcu świata
12. Przytulisko
13. Igloo

Zajrzyj po więcej:
Karolina Czarnecka na Facebooku


czwartek, 26 kwietnia 2018

[WYWIAD] Joanna Borysewicz: „W moich żyłach płynie rockowa krew”

Joanna Borysewicz. Jak budziła się w niej pasja do muzyki? Co pragnie nam przekazać za pośrednictwem swojej twórczości? Czy jest optymistką, a może wręcz przeciwnie? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi między innymi na te pytania, zapraszamy do lektury wywiadu z wokalistką!

Powstały we współpracy z KaRRamBą utwór „Zabiję!” jest Twoim debiutem muzycznym. W którym momencie odkryłaś w sobie zamiłowanie do uprawiania tej dziedziny sztuki?
Tak naprawdę nie potrafię odpowiedzieć, w którym momencie odkryłam miłość do muzyki, chyba nie było takie momentu. Może się z tym urodziłam? Pamiętam, że jako dziecko wolałam śpiewać, niż mówić. Wszystkie swoje smutki, żale wyśpiewywałam. Słowa płynęły z głowy... Śpiew mnie uspakajał, ale nigdy nie myślałam o tym, żeby śpiewać na scenie. Nie wiem dlaczego, nie czułam takiej potrzeby albo może zwyczajnie nie miałam na tyle siły i wiary.
Co skłoniło Cię do ujawnienia swoich możliwości na tym polu?
Wydaje mi się, że bardzo młody człowiek  nie może odpowiedzieć na takie pytanie, ale dziś jako dojrzały człowiek wiem, że mogę powiedzieć więcej... Dojrzałość skłania do większej refleksji, zdobyte doświadczenia życiowe kształtują inne spojrzenie na świat, a jednocześnie chęć dzielenia się własnymi przemyśleniami. Jedni zaczynają pisać książki, inni malują obrazy. Ja chcę moje „odkrycia” wyśpiewać.
Nie da się ukryć, że pochodzisz z muzycznej rodziny. W jakim stopniu miało to wpływ na Twoją twórczość ?
Czy miało to wpływ na moją twórczość? To bardzo trudne pytanie. Mając tak utalentowanego tatę, czułam, że nie mam szans. Może gdybym nie była córką wirtuoza, miałabym łatwiej. Z drugiej strony nigdy nie miałam odwagi prosić ojca o jakąkolwiek pomoc, a dziś wiem, że właściwie dobrze się stało, bo jeśli dane mi będzie odnieść sukces, będę miała satysfakcję, że zawdzięczam to tylko sobie.
Jaką dowolną postać ze świata muzyki chciałabyś poznać, a z jaką stworzyć duet? 
Hm... Nie mam jednego faworyta. Podziwiam wielu muzyków i wykonawców. W moich żyłach płynie rockowa krew. Jednocześnie bardzo kręci mnie łączenie gatunków i inne spojrzenie na sposób przekazu. Bardzo cieszę się, że jest mi dane połączenie własnej interpretacji z muzyką KaRRamBy. To człowiek, który wie, czemu służy jego muzyka i na pewno ma coś do powiedzenia. KaRRamBa zaskoczył mnie swoją osobowością, wrażliwością i... przenikliwością. Czuję, że właśnie w tym duecie możemy wszystkich nie raz jeszcze zaskoczyć.
Śpiewasz o pustej szklance. A jaka jest Twoja szklanka? Do połowy pusta czy do połowy pełna?
Nasuwa się tylko jedna krótka myśl... Moja szklanka dopiero czeka na napełnienie...
Jakich sukcesów możemy Ci życzyć? 
Chciałabym żeby ludzie, tzw. ogół, poznali mnie z innej strony. Tej prawdziwej, ale nie jestem skrajną optymistką. Sukcesem dla mnie będzie szczęśliwe życie rodzinne, a jeśli coś ponadto... Życzcie mi uśmiechu gwiazd... Cokolwiek miało by to znaczyć.
I tego właśnie życzę☺. Dziękuję za rozmowę!

Zajrzyj po więcej:


poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Kryminalny Bus KaRRamBy wyrusza w Polskę

Właśnie dziś, tj. 23 kwietnia br., KaRRamBa prezentuje swój nowy album, zatytułowany „Kryminalna Polska”. Z tej okazji w Polskę ruszyły Kryminalne Busy, gdzie można zdobyć za darmo rzeczony krążek podpisany przez rapera i Joannę Borysewicz.

Kryminalne Busy pojawią się w licznych miastach na terenie Polski oraz na autostradach i stacjach benzynowych. Każdy, kto na swojej drodze spotka taki KaRRamBuS, ma szansę otrzymać bezpłatnie specjalny egzemplarz albumu opatrzony autografami. Jedyny warunek stanowi zrobienie sobie zdjęcia z płytą na tle Kryminalnego Busa.

To całkiem fajna, zupełnie nowa i zaskakująca forma promocji albumu, a także doskonały sposób na to, by fani w całej Polsce mogli otrzymać album z naszymi autografami, o co nieustannie nas proszą - mówią zgodnie KaRRamBa i Joanna. Ich singiel „Zabiję!”, wraz z towarzyszącym mu teledyskiem, zdobywa coraz więcej zwolenników. Muzycy już przygotowują się do wspólnych „kryminalnych” koncertów.

„Kryminalna Polska” jest trzynastą pozycją studyjną w dyskografii KaRRamBy i zawiera trzynaście premierowych utworów. Usłyszymy w nich Joannę Borysewicz, ErviMiśka z Nadarzyna oraz redaktora Piotra Szatkowskiego. W chórkach zaś występują gościnnie Shatk0vskaDetergent. Za produkcję muzyczną nagrań odpowiada MB Productions.



Nowe piosenki to kryminalne historie z lat 90. KaRRamBa opowiada o sobie, wspominając legendy świata przestępczego tamtych czasów, między innymi Miśka z Nadarzyna, Florka, Dziada czy Wariata. Raper poddaje pod moralną wątpliwość instytucję „świadka koronnego” oraz tak zwanych „sześćdziesiątek”, czyli byłych gangsterów tracących honor i zasady, kolaborujących z organami ścigania i sprzedających swoich dawnych kompanów w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej.

Wydawnictwo „Kryminalna Polska” zawiera również bardzo osobiste utwory, takie jak: „Gangsterska Miłość” dedykowana mamie, żonie i synowi KaRRamBy, powstała we współpracy z Joanną Borysewicz kompozycja „Zabiję!” traktująca o trudnej, aczkolwiek prawdziwej miłości, nagranie „Wstydź się!” mówiące o nowym, niemoralnym sposobie młodych kobiet na łatwe i bogate bytowanie czy „Błękitna Autostrada” dla wszystkich fanatyków motorów, którzy zginęli na swoich maszynach. KaRRamBa nawija otwarcie o intymnej sferze swojego życia w kawałku „18+”, a także rozlicza się - za pośrednictwem „W Imię Zasad II” - z fałszywymi jednostkami pod pozorem przyjaźni zyskującymi zaufanie i efekcie działającymi na niekorzyść rapera.

Ostatni utwór na najświeższym albumie KaRRamBy nosi tytuł „Charakterne PitBulle”. Na przykładzie konkretnego, młodego człowieka o pseudonimie Siwy pokazuje on, że mimo świadków koronnych i „sześćdziesiątek” są jeszcze w naszym społeczeństwie ludzie trzymający się starych dobrych zasad.

Zajrzyj po więcej:


Grzegorz Kloc wystąpi w Stodole

Już 11 maja br. Grzegorz Kloc zaprezentuje się w warszawskim klubie Stodoła. Będzie to koncert wyjątkowy, ponieważ połączony z premierą nowej płyty wokalisty. Zapowiada się prawdziwa „Eksplozja” dźwięków!

W ramach występu usłyszymy doskonale przeboje muzyka oraz utwory pochodzące z aktualnie promowanego albumu. Po bardzo dobrym przyjęciu krążka „Idę po wodzie” Grzegorz Kloc powraca bowiem z trzynastoma premierowymi kompozycjami. Za cechy charakterystyczne wydawnictwa „Eksplozja” uznać należy gitarowe, soczyste brzmienia, jednak nie zabraknie tu również brzmień przestrzennych, nowoczesnych akcentów i instrumentarium wzbogaconego o smyczki, fortepian i kobzę. Na płycie znajdziemy ponadto kilka duetów, ciekawe chóry, a w powstanie nagrania tytułowego zaangażował się raper Kolah.

Grzegorz Kloc jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich muzyków chrześcijańskich, artystą śpiewającym piosenki z przesłaniem. To wokalista, gitarzysta, kompozytor, producent muzyczny i działacz społeczny. Na swoim koncie ma trzy solowe albumy, czyli „Na skrzydłach miłości”, „Powrót Łazarza” i „Idę po wodzie”, oraz setki koncertów zagranych w Polsce i poza granicami kraju. Współpracował między innymi z formacjami Sixteen, Daab i DeMono, a także Natalią Kukulską, Natalią Niemen, Marylą Rodowicz, Ryszardem Rynkowskim, Beatą Bednarz czy Anita Lipnicką.
.



Podczas występu Grzegorzowi na scenie towarzyszyć będą goście oraz zespół w składzie: Kornel Popławski - gitara basowa, Konrad Zieliński - perkusja, Paweł Zaręba - gitara. Początek wydarzenia zaplanowano na godzinę 19.30. Bilety dostępne są w dwóch wariantach cenowych: 35 złotych w przedsprzedaży i 45 złotych w dniu koncertu. Nabędziemy je w kasie Klubu Stodoła przy ulicy Batorego 10 oraz za pośrednictwem stron www.stodola.pl, www.eventim.pl i  www.ebilet.pl.

Zajrzyj po więcej:


sobota, 3 marca 2018

[RECENZJA] Moonlight - „Nate”

Przeszło dwadzieścia lat po debiucie fonograficznym zespołu Moonlight na rynku muzycznym pojawiła się kolejna propozycja płytowa tej grupy. 19 stycznia br. półkami sklepowymi i naszymi odtwarzaczami zawładnął album „Nate”. 

Krążek otwiera nagranie „Bio”. Mocna kompozycja i takiż tekst korespondują ze sobą w niezwykle energetyczny sposób, sprawiając, że odbiorca już od pierwszych dźwięków zostaje rzucony w wir dźwięków przywodzących na myśl świat robotów, w jaki może zamienić się związek damsko-męski, gdy uczucia zaczynają wygasać bądź ewoluować w niepożądanym kierunku. W piosence zatytułowanej „Off”, zarówno w jej wersji polskiej, jak i anglojęzycznej, pojawia się gościnnie „Łukasz „Luke” Drapała z Chevy o wokalu doskonale współgrającym z głosem Mai Konarskiej. Jest tu nieco łagodniej, ale tylko pozornie, ponieważ obie odsłony tego utworu skutecznie szarpią duszą i emocjami słuchacza. Jednym z moich faworytów znajdujących się na „Nate” jest z pewnością „Sex” z Anną Spice udzielającą się gościnnie na wokalu i Aramem Arabachyanem odpowiedzialnym za intrygujące partie duduka. Tajemniczość i elementy niewątpliwie rockowe tworzą warty uwagi duet.



Opozycję do owej pozycji stanowi następujące po niej „Kiedy myśli mi oddasz”, niemal liryczne, choć z mocnymi refrenami. W skład subtelniejszego i najbardziej wyciszonego na płycie tria wchodzą utwory „Lili” i „Ciężar”, a także „Kołysanka” z Januszem „Kanapą” Jędrzejewskim na kontrabasie i Marcinem Mateckim na pianinie. Muzyków zaangażowanych w proces powstawania „Nate” mamy tu zresztą bez liku. Oprócz wyżej wymienionych usłyszymy tu ponadto Joannę „Calinkę” Lacher z Persival na wokalu w „Zabić siebie”, Magdalenę Traczyk-Borszyńską czarującą brzmieniem fletu w „Roads”, Mateusza Jończyka zajmującego się aranżacją perkusji w „Off” i „Ciężarze”, Łukasza „Szurbo” Szulborskiego z zespołu Curcuma na wokalu w „Col 2016” i „Asuu 2016” oraz Katarzynę Gracz na wokalu w „Sensitive”„Asuu 2016”.

Jeżeli jesteście ciekawi efektu końcowego tych wszystkich kolaboracji, nie ma na to prostszej metody od sięgnięcia po „Nate” i przekonanie się na własne uszy, ile muzycznych niuansów kryje w tym trwającym przeszło godzinę materiale.

Najdłuższym, bo aż ponad dziesięciominutowym przejawem twórczości Moolight okazuje się  „Meren Re Dobranoc” zarejestrowane na żywo podczas jednego z występów formacji łącznie z entuzjastyczną reakcją zgromadzonej publiczności. Szukając zachęty do wzięcia udziału w koncertach grupy, otrzymamy ją właśnie w ramach rzeczonej piosenki.



Zajrzyj po więcej: