Kiedy muzycy z zespołu Czarny Las pytają: „Jak się masz?”, odpowiedź może być tylko jedna: „Wspaniale!”. A to wszystko za sprawą debiutanckiej płyty tego wyjątkowego, poetycko-eklektycznego projektu, która ujrzała właśnie światło dzienne.
Czarny Las wyrósł na podłożu artystycznym przygotowanym przez Tomka Frejtaga i Piotra Orzechowskiego wiosną ubiegłego roku. Kilka miesięcy później do duetu dołączył Mariusz Menes z łódzkiego SeeSound Studio, od tamtej pory odpowiedzialny za rejestrację wokali, reamping wybranych partii gitarowych oraz miks i mastering. W efekcie powstał materiał oscylujący wokół mrocznych dźwięków inspirowanych hip-hopem, downtempem czy post-rockiem, pełny refleksyjnych teksów podanych za pomocą rapu, spoken wordu i skandowania, a także śpiewu, w wykonaniu chociażby Ani Alimowskiej z grupy Spalone Mosty, którą możemy usłyszeć gościnnie w utworze „Infinityzm”.
