Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 listopada 2025

Niezależna Nowa Fala, czyli magiczna podróż do lat 80.

Kolorowe lata 80. ubiegłego wieku uznawane są przez wielu za najlepszą erę muzyki, z jej analogowym chłodem syntezatorów i surową elegancją. Jeżeli tęsknicie za tym bezsprzecznie kultowym, ponadczasowym brzmieniem, albo właśnie je odkrywacie, mamy dla Was propozycję nie do odrzucenia. Już w najbliższą sobotę, 15 listopada 2025, we wrocławskim Centrum Kultury Nowy Pafawag odbędzie się wyjątkowe wydarzenie muzyczno-wizualne, NNF – Niezależna Nowa Fala. Na scenie wystąpią World, Interrupted, Doctor Visor i Nechee, a koncerty te zostaną poprzedzone wernisażem intrygująco mrocznej wystawy fotograficznej „Między czernią a bielą” Natalii Gadzinowskiej. Nie możecie tego przegapić. Zapraszamy!



Poniżej znajdziecie godzinowy rozkład jazdy.

19.30-20.00 – „Między czernią a bielą” (wstęp wolny)

20.00-21.00 – World, Interrupted (industrial, darkwave)
21.00-22.00 – Doctor Visor (synthwave)
22.00-22.40 – Nechee (electronica/idm)

Więcej informacji, między innymi o artystach i biletach na koncerty, znajdziecie tutaj.


sobota, 9 kwietnia 2022

Angelika Pułtorak zaprasza do swojego świata fotografii

Angelika Pułtorak to niezwykle zdolna artystka. Niezwykłe są też jej fotografie, balansujące pomiędzy promieniami słońca a magią księżyca. Zresztą sprawdźcie sami, co potrafi wyczarować!


Fotografuję nie tylko to, co mnie otacza, ale również to, co siedzi w mojej głowie – mówi Angelika. – Potrafię odnaleźć się w każdej sytuacji, a doświadczanie nowego i nieznanego jest prawdziwym motorem mojej pasji – nieprzerwanie od ośmiu już lat. Im bardziej szalone pomysły, tym jestem bardziej chętna do ich realizacji. Specjalizuję się głównie w fotografii portretowej i kreacyjnej: tworzę własne projekty artystyczne, ale nie tylko. Wykonuję również sesje biznesowe, sensualne oraz akty. Czasem i ślub się zdarzy, nie ukrywam. Zapraszam Cię do mojego świata, gdzie wszystko staje się możliwe!

A jak doszło do tego, iż Angelika chwyciła za aparat, po czym zachwyciła efektami swojego zamiłowania? Posłuchajcie!

Kiedyś, cytując klasykę polskiego filmu, odpowiedziałam sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: co lubię w życiu robić. A potem zaczęłam to robić 💁Oczywiście nie od razu założyłam firmę i nie stwierdziłam, że no dobra, od dziś jestem fotografem 😅Trochę lat minęło, zdążyłam skończyć studia żeby uświadomić sobie że, helouuu. Ogrody ogrodami, ale ja to zawsze chciałam tworzyć obrazki 🤔🤔🤔A najlepiej to by było połączyć pasję z pracą 🤔😎Skończyłam jedną edukację i poszłam na drugą 😅Tym razem tylko na rok, ale do akademii fotografii. Bardzo dobrze wspominam ten okres, nie powiem, że nauczyłam się robić lepsze zdjęcia, bo to przychodzi z praktyką, ale na pewno mogę powiedzieć, że ta szkoła otworzyła mi umysł 🧘🤯Obroniłam dyplom, z którego jestem dumna, i nie ukrywam, że chciałabym go wznowić, ale o tym może kiedy indziej ☺️.

zajrzyj po więcej:


piątek, 12 czerwca 2020

Sztuką w przemoc. Wyjątkowe zdjęcia Klaudyny Nowak

Przemoc towarzyszy ludzkości od początku jej istnienia. Mimo, wydawałoby się, ciągłego rozwoju cywilizacyjnego, poszerzania wiedzy i pogłębiania świadomości, spotykamy się z nią niemal na każdym kroku. Próbują z nią walczyć między innymi artyści, tacy jak Klaudyna Nowak, która przygotowała serię zdjęć poruszających problem przemocy wobec kobiet. 

fot. Klaudyna Nowak

„Nauczcie swoje córki, że żaden bukiet róż nie wybaczy agresji, ponieważ kwiaty można zanosić nawet na groby.” Parę dni temu miała miejsce bardzo ważna dla mnie sesja mówiąca o przemocy wobec kobiet... – czytamy na stronie Klaudyna Nowak. Fotografia– Wiem, że moje fotografie nie zmienią całego świata... ale skrycie liczę, że choć niewielka liczba oglądających poczuje poruszenie, przemyśli i uświadomi sobie, że nikt nie zasługuje na doświadczanie przemocy.

fot. Klaudyna Nowak

Czarno na Czarnym: Czy mogłabyś opowiedzieć naszym Czytelnikom o tej niezwykłej sesji? Jak wyglądała jej geneza?

Klaudyna Nowak: Jeśli chodzi o zdjęcia w tematyce przemocy wobec kobiet, a właściwie apelu w tej sprawie, to była moja praca semestralna, ale potraktowałam ją ogromnie poważnie. I tak jak napisałam w poście na swojej stronie, wiem, że moje zdjęcia nie zmienią całego świata, ale liczę, że choć niewielka liczba oglądających weźmie sobie to do serca i przemyśli, jak trudnym problemem w XXI wieku jest przemoc wobec kobiet.

Czarno na Czarnym: Czy odzew, z jakim spotkał się Twój projekt, zaskoczył Cię w jakiś sposób?

Klaudyna Nowak: Tak, na pewno spodziewałam się mniejszej aktywności, jak chociażby komentarze. Nie obyło się bez hejterów, oczywiście, i krytyki, ale bardzo cieszy mnie fakt, że większości ludzi spodobały się moje prace.

Czarno na Czarnym: Wspomniany przez Ciebie hejt dodatkowo podkreśla zasadność powstawania takich inicjatyw, jak Twoja. Czy w związku z tym rozważasz rozbudowanie tej koncepcji o kolejne zdjęcia, nawiązujące, na przykład, do przemocy psychicznej?

Klaudyna Nowak: Tak, szczególnie, że już wkrótce będą wakacje, dlatego też będę miała dużo czasu na realizację zdjęć właśnie dotyczących podobnych tematów.

Czarno na Czarnym: Czy mogłabyś powiedzieć nam coś o odsłonie technicznej przedsięwzięcia? Nieodłącznym elementem Twoich fotografii jest charakterystyczny makijaż. Kto go wykonał? 

Klaudyna Nowak: Jeśli chodzi o kwestie techniczne, miałam paru współpracowników do stworzenia tej sesji. Makijaż akurat wykonała zawodowa Pani Makijażystka, którą cieplutko pozdrawiam.  Przy stworzeniu zdjęć pomagali mi moi przyjaciele: Klaudia oraz Igor, którym również jestem ogromnie wdzięczna za pomoc.

Czarno na Czarnym: Co jeszcze, według Ciebie, można zrobić, by przeciwdziałać przemocy wobec kobiet?

Klaudyna Nowak: Myślę, że przede wszystkim powinny zaostrzyć się kary dla osób dopuszczających się przemocy wobec kobiet. Nie oszukujmy się, ale większość takich mężczyzn czuje się bezkarnych.

Czarno na Czarnym: Jestem pewna, iż wsparcie artystów okaże się tu bezcenne, ponieważ sztuka potrafi dokonywać rzeczy niemożliwych. Dziękuję za rozmowę!

zajrzyj po więcej:


fot. Klaudyna Nowak

wtorek, 29 stycznia 2019

Stopklatka obecności, czyli wystawa Danuty Węgiel w NCK

DANUTA WĘGIEL – Stopklatka obecności
od 31 stycznia do 28 lutego, Szara Galeria CENTRUM
wernisaż 31 stycznia (czwartek), g. 18.00

O SOBIE I PORTRETOWANIU

Rozpoczynając w 1993 roku współpracę z „Tygodnikiem Powszechnym”, nie miałam jeszcze skrystalizowanych zainteresowań fotograficznych. Debiutowałam montażami. Tymczasem redakcja potrzebowała portretów ludzi kultury, w tym pisarzy. Szybko odkryłam, że portretowanie jest dla mnie atrakcyjne zarówno przez osobisty kontakt z portretowanymi, niekiedy tak fascynującymi postaciami, jak Stanisław Lem, jak też przez towarzyszący fotografowaniu dreszcz emocji. Ciekawość ludzi zagłuszała skutecznie lęk, że nie podołam zadaniu. Ważna stawała się chwila samego portretowania i temperatura spotkania. Wiedziałam, że w portrecie chodzi o „coś” więcej, co istnieje poza odwzorowaniem wizerunku lub stanu emocjonalnego. Próbowałam to „coś” znaleźć przy każdym spotkaniu, ale naturalnie z różnym rezultatem. Nieśpieszne spotkania z portretowanymi pociągały mnie coraz bardziej i tak sesje stały się głównym nurtem mojej pracy. Obecnie balansuję pomiędzy fotografią reporterską a kreacyjną. Pracuję, korzystając zarówno z czarno-białych negatywów, jak też z cyfrowej matrycy. Nie stronię od koloru w fotografii, ale lubię korzystać z przestrzeni estetycznej, którą tworzy czarno-biały obraz, wydobywający kształty i światło, wyciszający tło. Myślę, że niektóre portrety potrzebują monochromatyczności, by lepiej przekazać emocjonalność i intensywność osoby portretowanej. Prezentowane na wystawie fotografie są swoistym zapisem moich portretowych spotkań i fascynacji różnymi osobami. Portrety Jerzego Turowicza, redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”, należą do najstarszych, wykonałam je w 1996 roku, wtedy też rozpoczęłam swoją ponad dwudziestoletnią przygodę z portretem, która trwa do dziś.

STOPKLATKA OBECNOŚCI

Co oznacza obecność? Odpowiadamy „jestem”, gdy nauczyciel wyczytuje nasze nazwisko z listy. Obecność opiera się na słowie „jestem” i objawia się przez materialne, świadome istnienie ciała w danym miejscu i czasie. Jednak, wiemy to wszyscy, obecność wymyka się konkretowi. Wystarczy, że przeczytamy list bliskiej nam osoby albo owieje nas zapach znajomych perfum i już czujemy czyjąś obecność. Niech po dawnej rozmowie z przyjacielem przyjdzie do nas szept z głębi pamięci, a możemy mieć pewność, że obecność wymknęła się czasowi. Może potrzebujemy obecności innych i dlatego potrafimy ją w sobie przywoływać. Podążam różnymi tropami myśląc o obecności i jej przejawach. Pytam siebie: czy można zapisać czyjąś obecność w ułamku sekundy w światłoczułej materii? Tak do końca nie wiem, ale chcę uciec czasowi i kraść stopklatki.

BIOGRAM

Danuta Węgiel, ur. w 1961 roku w Elblągu, jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i absolwentką religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1993 roku rozpoczęła współpracę z „Tygodnikiem Powszechnym” i tam sprecyzowała swoje fotograficzne zainteresowania. Od ponad 20. lat portretuje ludzi kultury i nauki, co owocuje licznymi publikacjami w prasie, na okładkach książek oraz plakatach. Współpracuje z Wydawnictwem Znak i Wydawnictwem Literackim, ostatnio z miesięcznikiem „Kraków”. Od 2012 roku związała się z agencją prasową Fotonova.
Wykłada w Instytucie Dziennikarstwa UPJPII w Krakowie.

PORTRET, CZYLI AKT NIEINTERWENCJI

Najtrudniejszą rzeczą w fotografii jest portret. Musisz wejść z aparatem między skórę a koszulę fotografowanej osoby – Henri Cartier-Bresson

Choć Francuz Henri Cartier Bresson, jeden z najwybitniejszych fotografów na świecie, jest nazywany „ojcem” fotografii reportażowej i ulicznej, to właśnie jego słowa wydały mi się najbardziej odpowiednie jako motto portretowej twórczości Dany Węgiel. W pierwszej chwili mogą wydać się zbyt drapieżne, ale wtedy warto przypomnieć kolejną wypowiedź HCB: Trzeba włożyć aksamitne rękawiczki i być czujnym… wstrzymać oddech i uruchomić wszystkie zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości.

Danuta Węgiel od lat portretuje ludzi kultury, w tym najważniejsze postaci polskiej literatury. Przed jej obiektywem stanęli między innymi: Stanisław Lem, Olga Tokarczuk, Jerzy Pilch oraz Andrzej Stasiuk. Szczególne miejsce w sercu i kadrze artystki zajmują poeci, z wieloma była i jest zaprzyjaźniona, jak z Ewą Lipską, co widać zwłaszcza w cyklu „Na styku” zamieszczonym w tomie próz poetyckich Ewy Lipskiej „Pęknięte oko czasu”. Część portretowanych odeszło już do lepszego świata: Julia Hartwig, Tadeusz Różewicz, czy Nobliści: Wisława Szymborska i Czesław Miłosz, jednak pozostają w naszej świadomości właśnie tacy, jak na zdjęciach Dany. Dyskretna intymność jej czarno-białych kadrów sprawia, że przez moment możemy niemal dotknąć ulotności życia i sekretu poezji, zadumać się na chwilę, ale i serdecznie uśmiechnąć. Najwyraźniej poczucie humoru artystki udziela się bohaterom jej fotografii: Marcinowi Świetlickiemu, Janowi Peszkowi czy Leszkowi Sobockiemu. Zgodnie zdają się mówić: traktujmy rzeczywistość z niezbędnym do życia przymrużeniem oka.

W portfolio artystki znajdują się również postaci związane z „Tygodnikiem Powszechnym”, z którym współpracuje od lat 90. XX wieku: dziennikarze, krytycy sztuki i literatury. Portrety Jerzego Turowicza są bardzo często publikowane w materiałach prasowych, na plakatach i okładkach książek (m.in. Znaku i Wydawnictwa Literackiego). Fotografie Dany Węgiel wzbudzają sympatię do ich bohaterów. I chyba to właśnie sprawia, że „się podobają” – są cenione zarówno przez oglądających, jak i przez portretowane postaci. Taka jednomyślność nie jest regułą. Bywa możliwa wtedy, gdy fotograf patrzy na świat nie tylko otwartym okiem, ale i sercem. I gdy traktuje fotografowanie jako akt nieinterwencji (Susan Sontag), jedynie ocierający się o rzeczywistość (Roland Barthes).

AUTORKA TEKSTU: Maja Herzog, Kraków 20 kwietnia 2018

zajrzyj po więcej:

czwartek, 17 stycznia 2019

Nowohuckie Centrum Kultury zaprasza na 61. edycję „World Press Photo”

Najlepsze fotografie prasowe ostatnich miesięcy na wystawie w Nowohuckim Centrum Kultury! Wszystko za sprawą wystawy „World Press Photo 2018” organizowanej przez Fundację World Press Photo we współpracy z firmą Canon.W ramach prezentacji zobaczymy ujęcia nagrodzone w konkursie na najlepszą fotografię prasową. Na 61. edycję konkursu napłynęło przeszło siedemdziesiąt tysięcy prac nadesłanych przez ponad cztery i pół tysiąca fotografów ze stu dwudziestu pięciu krajów. W NCK zobaczymy sto trzydzieści siedem najlepszych fotografii. Grand Prix tegorocznej edycji konkursu zdobył wenezuelski fotoreporter Ronaldo Schemidt, który zwycięski kadr uchwycił w Caracas, swoim rodzinnym mieście, podczas zamieszek wywołanych przez protest przeciwko prezydentowi Wenezueli Nicolás Maduro. Schemidt sfotografował uczestnika protestu, José Víctora Salazar Balzę, uciekającego przed pożarem. Wystawa będzie czynna od 8 do 28 lutego.


Kolejna propozycja to wielkoformatowa wystawa fotografii Adama Gryczyńskiego„Okolice Nowej Huty”. Tak pisze o niej sam autor: Portret ziemi, który sporządziłem, jest próbą uchwycenia jej zanikającego uroku. Jest moją odpowiedzią na gwałtowne przeobrażenia, które tutaj zachodzą i dalej będą postępowały kształtując, lub raczej deformując jej oblicze. Ekspozycja wpisująca się w ramy obchodów 70-lecia Nowej Huty czynna będzie do 28 lutego. 


Wystawa piętnastu fotografii wykonanych latem 2018 roku przez Ryszarda Horowitza, ukazuje z zupełnie nowej perspektywy zakamarki krakowskiego Starego Miasta. Autor, uznany fotograf i prekursor cyfrowego przetwarzania zdjęć, posłużył się nowoczesnym sprzętem fotograficznym, w tym dronami. Wystawę pierwotnie zaprezentowano przed uczestnikami 3. edycji kongresu Open Eyes Economy Summit, w NCK nastąpi jej pierwsza ogólnodostępna prezentacja. Mowa o „Fantazjach krakowskich Ryszarda Horowitza” i wystawie, która czynna będzie od 31 stycznia do 28 lutego.


Autorką kolejnej wystawy – „Stopklatka obecności” – jest Danuta Węgiel. Od lat portretuje ludzi kultury, w tym najważniejsze postaci polskiej literatury. Przed jej obiektywem stanęli między innymi: Stanisław Lem, Olga Tokarczuk, Jerzy Pilch oraz Andrzej Stasiuk. Szczególne miejsce w sercu i kadrze artystki zajmują poeci, z wieloma była i jest zaprzyjaźniona, jak na przykład z Ewą Lipską, co widać zwłaszcza w cyklu „Na styku” zamieszczonym w tomie próz poetyckich „Pęknięte oko czasu”. Część portretowanych odeszła już do lepszego świata: Julia Hartwig, Tadeusz Różewicz czy nobliści Wisława Szymborska i Czesław Miłosz, jednak pozostają w naszej świadomości właśnie tacy, jak na zdjęciach Danuty Węgiel. Jej fotografie wzbudzają sympatię do ich bohaterów. I chyba to właśnie sprawia, że „się podobają” – są cenione zarówno przez oglądających, jak i przez portretowane postaci. Wystawa będzie czynna od 31 stycznia do 28 lutego.


Ostatnią propozycją z cyklu Siła Fotografii to wystawa Władysława Rospondka „Fotograf z Pleszowa”. Artysta mieszka w Krakowie, fotografuje od 1950 roku. Po raz pierwszy nagrodzono go w 1960 roku, kiedy wziął udział w konkursie „Piękno Polski Południowej”. W 1961 roku został członkiem Krakowskiego Klubu Fotograficznego. Jest autorem i współautorem wielu wystaw fotograficznych; krajowych i międzynarodowych; indywidualnych i zbiorowych. Wystawa będzie czynna do 3 marca.

czas trwania wystawy: 8-28 lutego 2019 
wernisaż wystawy: 7 lutego 2019 (czwartek)
miejsce: Biała Galeria CENTRUM – Nowohuckie Centrum Kultury
bilety: 10/8 zł
wstęp na wernisaż: na podstawie zaproszeń

zajrzyj po więcej: