Znów łączy siły z Adamem bieranem Bieranowskim i prezentuje swą kolejną płytę EP, „Valentina vol. 2 Przewróciłam stronę”. To nie tylko dźwięki i słowa, ale też historia o tym, jak znaleźć w sobie uśpioną moc. Posłuchajcie, co ma nam do zaśpiewania Valentina.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Valentina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Valentina. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 6 listopada 2025
Czy to „Wystarczy”? Premiera albumu „Valentina vol. 2 Przewróciłam stronę”
Krążek opowiada o dojrzewaniu, dorastaniu, porzucaniu dziecięcego lęku i niepewności na rzecz zyskanej w dorosłości odwagi, a każda z czterech zawartych na nim piosenek to muzyczny zapis jednego z etapów tego procesu.
Wesoły klimat większości utworów, mimo trudniejszych tematów, jest zupełnie zamierzony. Kiedy trzeba płakać – płaczę, ale na co dzień wolę dawać ludziom trochę humoru i nadziei. To też mój sposób na radzenie sobie z trudnymi momentami. Łatwiej mi przekuć ból w śmiech i w ten sposób przejść przez kryzysy z większym spokojem. Stylistycznie szukałam siebie – nowych brzmień, energii i przekazu, który chciałabym nieść w świat. Szukałam swojej muzycznej tożsamości. Póki co, ten album wygląda właśnie tak. Humor, dziarskość i kontrasty w tekstach, ale także dużo pokory – dokładnie tak radzę sobie z życiem. Czuję ten album jak twardy krok na ziemi – jak moment, gdy otrzepujesz z siebie błoto i w końcu widzisz własny blask. Wiesz, kim jesteś i dokąd zmierzasz. Po jego wydaniu mogę powiedzieć tylko jedno: wystarczy tego starego. Jestem gotowa na to, co nowe –
mówi Valentina.
Ostatnim z utworów promujących ten materiał jest singiel zatytułowany „Wystarczy”.
Dla mnie to piosenka o zwróceniu się ku sobie i stawaniu się własnym przyjacielem. Przychodzi moment, w którym rozumiesz, że dalej tak, jak jest, już być nie może. Podejmujesz więc kroki i bierzesz się w garść, bo tego za Ciebie nikt nie zrobi. Często to staje się przełomowym momentem w życiu. W takiej chwili masz tylko siebie – ale to wystarczy, cokolwiek przyniesie przyszłość – dodaje wokalistka.
wtorek, 23 września 2025
Valentina mówi „Do widzenia”
Valentina prezentuje nowy singiel i ponownie stawia na poruszające dźwięki oraz silne emocje. Taki właśnie jest utwór „Do widzenia”, traktujący o pełnym wdzięczności pożegnaniu.
Jeśli chodzi o związki, nie chcę bagatelizować rozstań. One zawsze są trudem, a czasem nawet formą żałoby. Warto wtedy przyznać wartość drugiego człowieka, bo przecież nie wszystko, co było między nami, było złe. Łatwiej jest, gdy złość pomaga postawić granice i wybrać to, co dla nas lepsze, ale pozostaje też ta wartość, dla której byliśmy razem. Dlatego tak ważne jest, by w odpowiednim momencie podziękować, dostrzec powody do wdzięczności i – choć to trudne – odpuścić, życząc drugiej osobie wszystkiego, co najlepsze. Wierzę, że ludzie, których spotykamy, nie znikają całkowicie z naszego życia po rozstaniu. Zabieramy ich ze sobą – w sercu, w pamięci, w ciele. Może po to, by spotkać ich znów, w innym miejscu, w innym czasie. Dlatego nie żegnam się, mówię „do widzenia” – mówi Valentina.
środa, 6 sierpnia 2025
Bajeczny singiel Valentiny. Posłuchaj utworu „Panie Wojtku”
W swoim nowym singlu, „Panie Wojtku”, Valentina zabiera nas do baśniowego... a może nawet bajkowego świata, bo przecież wszystko kończy się dobrze. To kolejna zapowiedź nadchodzącego albumu wokalistki, powstającego we współpracy z Adamem bieranem Bieranowskim.
Mam dwadzieścia osiem lat, ale czasem nadal mam ochotę zbudować idealne życie jednym magicznym kliknięciem. Jak w Simsach wpisać kod „motherlode”, mieć wróżkę chrzestną, która wszystko pozałatwia, po czym odlecieć z bratnią duszą księciem do penthouse'a. Nie musi być na białym koniu, może być na brązowym. I najlepiej znów wszędzie płacić liśćmi. Och… wtedy życie było prostsze – opowiada Valentina. – Pisałam to, obserwując czasami własne narzekanie i dziecinną bezradność wobec trudów codzienności, z którą się mierzę. Śmieję się, że to ironiczna bajka o Kopciuszku 2.0, który w sumie już sam potrafi zdjąć pantofelek i wie, że nie musi być ratowany, ale czasami taaak się chce zostać objętą bezpiecznym ramieniem! Patrzę na takie myśli z umileniem, bo nie wstydzę się tej małej słabości. Uważam się za bardzo dzielną dziewczynę. Musiałam dorosnąć dość wcześnie i od dawna radzę sobie samodzielnie, spełniam marzenia, a szczególnie te najważniejsze, muzyczne. Ale dzięki „Panie Wojtku” przemyślałam sobie kwestie delegowania zadań i proszenia o pomoc. Trochę ulżyło mi, gdy mogłam uznać w sobie tę swoją część, która chce założyć różowe okulary, chociaż na chwilę. Działam ze sterem na swoje marzenia, ale zupełnie nie naciskam, by świat spełniał je natychmiastowo. Wystarczy, że znowu wszędzie zapłacimy liśćmi :). A Wojtka żadnego nie znam. To imię przyszło znikąd, może z poprzedniego życia? Jeśli wierzyć w reinkarnację, to może gdzieś chodzi po świecie mój mąż. Zatem długo się już nie widzieliśmy! :) – dodaje wokalistka.
czwartek, 12 czerwca 2025
Valentina i jej „Godzina zła”
Valentina otwiera nowy rozdział swojej kariery. Jego początkiem i równocześnie rozwinięciem jest singiel „Godzina zła” powstały we współpracy z producentem Adamem bieranem Bieranowskim.
Wszyscy – bez wyjątku – przechodzimy przez własne godziny próby. W takich chwilach potrzebujemy właśnie takich piosenek: które dodają otuchy i przypominają, kim jesteśmy. Czuję głęboki zachwyt naszą ludzką zdolnością do trwania, a sama obecność to dla mnie wielki akt odwagi i miłości do życia. Ta piosenka zaznajomiła mnie z Duchem w nas samych – tym, który jest wszechobecny i który zawsze pomoże nam wstać – mówi Valentina.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


