Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mùlk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mùlk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 listopada 2023

Zespół Mùlk budzi się o „4:33 A.M.” Premiera nowego singla w dniu premiery albumu

Formacja Mùlk prezentuje nowy singiel, „4:33 A.M.”. Utwór ten pochodzi z drugiego albumu kapeli, zatytułowanego „DWA” i mającego premierę również dzisiaj. Poleca Mystic Production.



Moja żona, kiedy wieczorami wraca do domu, nie słucha muzyki w stereo, jedno ucho musi być czujne i nasłuchiwać, czy nikt za nią nie idzie, nic jej nie grozi. I chyba bardzo dużo dziewczyn tak ma. Wyobraziłem sobie takie nerwowe, pełne napięcia wykonanie klasycznego „4:33” Johna Cage'a, ale nie na fortepian czy orkiestrę, a na asfalt nocą i obcasy. Żyjemy w bardzo nierównym świecie... Muzycznie to krzyżówka Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu z Dillinger Escape Plan. Zapraszam do stanów lękowych przy lekturze, ale takich z uśmiechem – mówi Bolo, wokalista.


środa, 25 października 2023

Mùlk nie musi „DWA” razy powtarzać. Premiera singla i zapowiedź albumu

Formacja Mùlk ma dla swoich fanów niespodziankę... i to razy „DWA”! Taki bowiem tytuł nosi zapowiedziana na 24 listopada 2023 płyta, na której znajdzie się między innymi zaprezentowany właśnie singiel „K.O.”. Poleca Mystic Production.



W utworze „K.O.” nie zabrakło gości specjalnych: pojawił się tu Jørgen Munkeby znany z norweskiej grupy Shining, a na klawiszach zagrał Szymon Burnos. Klip towarzyszący piosence zrealizował Bartosz Hervy.


Po koncercie ktoś powiedział nam, że gramy tantrycznego punka i z takim stwierdzeniem mogę się zgodzić, jeśli tantryzm jest celebrowaniem wewnętrznego, latami kiełkującego w**rwu, czyli zupełnie nie mogę się zgodzić. Gdy piłuję pysk w refrenie „K.O.”, singla zwiastującego nasz najnowszy album, to zrzucam z siebie balast bezwyjściowości – mówi wokalista, Boluś.



Krążek „DWA” został wyprodukowany przez członków grupy, w tym perkusistę Łukasza Kumańskiego odpowiedzialnego ponadto za miks. STEM masteringiem zajął się natomiast Marcin Szwajcer.

„DWA” to paranoiczna, eklektyczna wycieczka od black metalu, poprzez pop, jazz aż po rock progresywny i hip-hop. „DWA” to płyta kwantowa, w superpozycji, bo jednocześnie jest to kontynuacja, słychać, że to ten sam zespół, a z drugiej strony zupełnie tego nie słychać. „DWA” to hołd dla bezkompromisowości „NWA, lirycznie i nielirycznie. Nic tylko słuchać i oburzać się  dodaje Kuman.