Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koniec. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 grudnia 2022

[WYWIAD] Szymon Pejski: „Chyba jestem romantykiem”

Szymon Pejski wie, jak wiązać „Koniec” z końcem... taki bowiem tytuł nosi jego najnowszy, niedawno opublikowany singiel. Z okazji premiery wokalista udzielił nam wywiadu, do lektury którego zapraszamy. Miłej lektury!



Czarno na Czarnym: To „Koniec”... czekania, oto bowiem ukazał się Twój najnowszy singiel. Czy poczułeś, że nadeszła właściwa na premierowy materiał pora?
Szymona Pejski: Masz rację, od wydania mojej pierwszej płyty minęło już sporo czasu, ale to nie znaczy, że próżnowałem. Grałem dużo koncertów, zacząłem współpracować zespołem Chłopcy z Placu Broni. To był bardzo intensywny czas. Powstało w nim kilka nowych piosenek, ale to jakoś ciągle nie było to, ciągle czegoś szukałem. I właśnie wtedy, na koniec, powstał „Koniec”. To chyba sama piosenka wybrała moment, a nie ja.

Czarno na Czarnym: Ów singiel zwiastuje Twoją następną płytę. Czy na bieżącym etapie możesz już odsłonić kilka kart z nią związanych?
Szymona Pejski: Jak na razie nie chciałbym zdradzać zbyt wiele. Na pewno całość będzie miała podobny klimat do singla, taki pozytywny. Czuję, że to jest dobry czas w moim życiu i to na pewno będzie słychać na płycie.

Czarno na Czarnym: Co więcej, utwór otwiera następny etap Twojej solowej kariery. Zatem czy powstające obecnie numery będą różnić się stylistycznie od Twojej dotychczasowej twórczości?
Szymona Pejski: Na pewno będzie w nich słychać mnie. Moje wcześniejsze kawałki to ja, stamtąd przyszedłem. Ale nie stoję w miejscu, idę dalej, ewoluuję, więc na pewno nie będzie to to samo. Bo ja nie jestem już taki sam.

Czarno na Czarnym: Twoje debiutanckie wydawnictwo nosi tytuł „Piosenki o miłości”. Czy i tym razem należy spodziewać się podobnej tematyki?
Szymona Pejski: Przypomina mi się taki tekst, ze świetnego kabaretu, że o miłości powstało już milion piosenek... A ta będzie milion pierwsza. To trochę tak jest. Dobrze się śpiewa o miłości, dobrze się o niej pisze. Nie mówię, że to będzie jedyny poruszany temat, ale na pewno znajdzie się tam kilka takich pozycji. Chyba jestem romantykiem.

Czarno na Czarnym: A jakich historii nigdy nie opowiedziałbyś w swoich piosenkach?
Szymona Pejski: Niewiele jest takich tematów. Czasem mam wrażenie, że coś jest zbyt osobiste, żeby o tym śpiewać, a czasem w moich piosenkach słychać całego mnie. Moja muzyka w większym stopniu odnosi się do emocji, porusza tematy bliskie mnie, ale też ogólnie bliskie człowiekowi. Na pewno nie chciałbym śpiewać o czymś, co nie byłoby prawdziwe.

Czarno na Czarnym: Jesteś zwolennikiem albumów koncepcyjnych czy zróżnicowanych? Zarówno jako słuchacz, jak i twórca czy wykonawca.
Szymona Pejski: Lubię, kiedy płyta tworzy pewną całość, ale nie na siłę. Płyty koncepcyjne są fajne, tylko osobiście czasem mam wrażenie, że koncepcja jest ważniejsza od muzyki. Z mojej perspektywy do niedopuszczalne. To muzyka jest najważniejsza. Muzyka i emocje, które z sobą niesie. A emocjom czasem ciężko jest dopasować się do jakiejś konkretnej koncepcji.

Czarno na Czarnym: O czym marzy artysta w dzisiejszych czasach?
Szymona Pejski: Rzadko się nad tym zastanawiam. Staram się po prostu chwytać swoje marzenia i je realizować, zamiast o nich myśleć. Najważniejsze jest dla mnie to, że robię to, co kocham. Ale trochę marzy mi się czasem brak ograniczeń, tak, żeby można było zrealizować nawet te najbardziej szalone pomysły. A pomysłów mam co niemiara.

Czarno na Czarnym: I realizacji tych wszystkich pomysłów właśnie Ci życzę. Dziękuję za rozmowę!

poniedziałek, 21 listopada 2022

„Koniec” nowym początkiem Szymona Pejskiego. Posłuchaj premierowego singla wokalisty

Dwa lata po wydaniu pierwszego albumu, „Piosenki o miłości”, Szymon Pejski prezentuje singiel zatytułowany „Koniec”, zapowiadający kolejną płytę wokalisty. Posłuchajcie na dobry początek tygodnia.



Piosenka „Koniec” to utwór, z którym każdy mógłby się zidentyfikować na jakimś etapie życia – mówi Szymon Pejski. – Opowiada o końcu romantycznej relacji między dwojgiem ludzi, ale jej treść można rozumieć też szerzej, odnosząc się do wielu rzeczy, których koniec jest dla nas trudny. Utwór opowiada też o tym, że czasem ciężko nam ten koniec zaakceptować i próbujemy go wyprzeć. Ja myślę, że to jest ok, że to taka faza, którą musimy przejść, kiedy coś w naszym życiu dobiega końca – dodaje.

„Koniec” stanowi przewrotnie zaledwie początek tego, co czeka nas w ramach premierowego materiału. Autorem tekstu i producentem jest tu sam Szymon, obok Łukasza Gorczycy odpowiedzialny ponadto za kompozycję. Teledysk został zrealizowany na ulicach Warszawy i okolic, a pojawiła się w nim Julia Iwańska. 


Szymon Pejski. Pochodzący z Łodzi wokalista i multiinstrumentalista, autor piosenek i tekstów, również do filmów. Muzyczne wykształcenie zdobył w londyńskiej Vocaltec Actontown. Wiele osób pamięta go zapewne z programu „Mam talent”, gdzie występował jako członek zespołu SteamLove. Po debiucie na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu przez kilka lat koncertował z Jackiem Moore’m w projekcie Gary Moore Tribute Band, a od stycznia 2022 śpiewa w formacji Chłopcy z Placu Broni. W roku 2020 Szymon opublikował swój debiut fonograficzny, „Piosenki o miłości”, teraz natomiast pracuje nad drugim solowym wydawnictwem, zwiastowanym przez singiel „Koniec”,  jeszcze przed premierą cieszący się uznaniem takich stacji radiowych, jak: PR Jedynka, RDC, Radio Rzeszów, Radio Kielce, Radio Opole, Radio Łódź czy Radio Gniezno.

zajrzyj po więcej: