Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 lutego 2026

Antek prezentuje „Nieidealne” dźwięki?

Czy można zaprezentować dźwięki równocześnie „Nieidealne” i trafione w punkt? Zdecydowanie tak, zwłaszcza gdy mowa o najnowszym singlu Antka, tak właśnie zatytułowanym. To opowieść o dojrzałości i autentyczności, a także o zgodzie na własne niedoskonałości, która zajmuje miejsce pretensji i żalu, gdy bliższa relacja zaczyna się psuć.



Bohater piosenki mierzy się z zawodem, samotnością i presją oczekiwań – zarówno tych płynących z otoczenia, jak i własnych. Słuchanie rad, porównywanie się z innymi i zderzenie z ocenami prowadzą do prostego, ale ważnego wniosku: nie trzeba być perfekcyjnym, by żyć dobrze. Za produkcję utworu odpowiada Juliusz Kamil.



wtorek, 21 października 2025

Nadciąga „Burza”. Antek z premierą pełnego autentycznych emocji singla

Nadciąga „Burza”. Deszcz emocji? Gwarantowany. Piorunujące wrażenie? To też Was czeka. Brzmienie podbijające serce lotem błyskawicy? Jak najbardziej. Za tym wszystkim stoi zaś Antek, mlody wokalista, który zaprezentował właśnie swój nowy singiel.



„Burza” powstała z moich osobistych przeżyć. Młodzi ludzie często boją się pokazać, co naprawdę czują – a ja sam długo nie potrafiłem tego zrobić. Dlatego przelałem wszystko na papier i do muzyki. To utwór o zranionej przyjaźni, o kimś, kto z bliskiej osoby stał się kimś toksycznym i fałszywym. Ale to też piosenka o tym, że można się od tego uwolnić i stanąć na nogi – opowiada wokalista.

Za produkcję singla odpowiada Julisz Kamil.

Pisanie całego utworu zajęło nam naprawdę niewiele czasu. Od początku czuliśmy, że mówimy tym samym językiem. Skupiliśmy się na emocjach – tekst był kluczem, ale muzyka musiała oddać to, co siedzi w środku – dodaje wokalista.

Zdjęcia do towarzyszącemu piosence teledyskowi zostały zrealizowane w malowniczych OgrodachDendrologicznych w Przelewicach. W nagraniach udział wzięły Weronika Piórkowska i Alicja Bartos.

Zależało nam, żeby pokazać historię prawdziwie – bez udawania, z naturalnym światłem i kolorem. To obraz o realnych emocjach, które naprawdę przeżyłem – podsumowuje artysta.