Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Hamela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Hamela. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 marca 2025

Anna Hamela zaprasza do Paryża! Wybierz się w wyjątkową muzyczną podróż

Anna Hamela już wkrótce zabierze swoich słuchaczy w podróż do Paryża... i to bez przekraczania granic! Jak to możliwe? 2 kwietnia 2025 wokalistka i jej dwóch muzyków wystąpią na scenie warszawskiego Domu Kultury Świt i zaprezentują utwory francuskojęzyczne. W repertuarze znajdą się przeboje takich sław, jak Edith Piaf, Joe Dassin, Demis Roussos, Indila, Salvatore Adamo czy Mireille Mathieu, a także autorskie piosenki z albumów „Quand je t'aime”, „Światło” i „Marshal”.



Artystce towarzyszyć będą Grzegorz Stasiuk na fortepianie i Mirosław Wiśniewski na kontrabasie. Bilety można nabyć tutaj.



środa, 19 czerwca 2024

[WYWIAD] Anna Hamela: „Jakość w moim życiu przekłada się na jakość w mojej sztuce”

Lekko, eterycznie i bardzo ciekawie. Tak Anna Hamela opowiedziała nam o swojej najnowszej płycie, „Quand je t’aime”. Posłuchajcie, a raczej przeczytajcie. 



Czarno na Czarnym: Twój najnowszy album, „Quand je t’aime”, to zbiór piosenek po francusku, wśród których znajdują się również swoiste klasyki. Czym kierowałaś się, wybierając te utwory?
Anna Hamela: Kierowałam się sercem i myślę, że wspomnieniami z innych wcieleń. Kierowałam się miłością i radością ze spełnionego marzenia. Za każdym razem, kiedy usłyszałam francuską piosenkę, która zapadła mi w serce, natychmiast pragnęłam umieć ją śpiewać. Więc może to być tak, że to te utwory wybierały mnie, a nie ja je. W tym przypadku nie ma żadnej różnicy.

Czarno na Czarnym: A dlaczego akurat język francuski? Czy Francja jako kraj, kultura ma dla Ciebie jakieś szczególne znaczenie?
Anna Hamela: 
Miłość wyśpiewana w języku francuskim moim zdaniem ma najgłębszy wyraz. Dynamika języka francuskiego wyraża miłość w idealny sposób. Porywają mnie piosenki śpiewane w języku francuskim. Gdy śpiewam po francusku, czuję się, jakbym była jednocześnie i wiatrem, i liściem na wietrze, oceanem spokoju i sztormem. Z każdym taktem śpiewanej piosenki czuję w sobie implozję energii, która winduje mnie wyżej i wyżej; następnie jak po rynnie zjeżdżam w dół, by znów odbić się jak na trampolinie i wznieść się jeszcze wyżej. To prawdziwa magia. Dwa razy w życiu byłam we Francji, raz w swoje urodziny. Czułam się tam tak, jakbym już kiedyś mieszkała i żyła w Paryżu. Dwa razy we śnie odwiedziła mnie Edith Piaf, ale ja na jej grób nie odważyłam się pójść ani razu. Czuję, że kiedyś, lata temu, żyłam we Francji. Uwielbiam śpiewać po francusku.

Czarno na Czarnym: Jeden z utworów, „Alizee”, wydaje się niezwykle osobisty. Opowiedz o nim, proszę.
Anna Hamela: 
„Alizee” to utwór napisany dla mojej córki. To hymn wdzięczności za to, że wybrała mnie na matkę. To w pewnym sensie powrót do dzieciństwa, na które, dzięki mojej córce, mogłam spojrzeć z zupełnie innej perspektywy. Dzieciństwo jest święte, a jego niewinność z perspektywy dziecka jest tak bardzo nieuchwytna i ulotna. Dopiero z perspektywy bycia dorosłym można to dostrzec, kiedy ma się otwarte serce. 

Czarno na Czarnym: Czy materiał znajdujący się na płycie będzie można usłyszeć również na żywo?
Anna Hamela: 22 maja odbyła się premiera płyty 
„Quand je t’aime”. Jestem w trakcie organizowania koncertu w języku francuskim w Kielcach, z moim ulubionym Trio.

Czarno na Czarnym: Jak oceniasz odbiór takiego repertuaru? Zarówno przez słuchaczy, jak i publiczność.
Anna Hamela: 
To, co powiem, powiem z największą pokorą. Latami uczyłam się przyjmować dobre słowa o tym, co robię i w jaki sposób to robię. Z każdym koncertem czułam, że jestem coraz lepsza. Wiele razy chciałam zrezygnować z francuskich koncertów. Gdy powstał „
Marszal”, chciałam śpiewać tylko „Marszala”. Ale publiczność nie pozwoliła mi zrezygnować ze śpiewania francuskich piosenek. Wychodzi na to, że wychodzi mi to świetnie. Wszyscy wychodzimy z koncertów zadowoleni. 

Czarno na Czarnym: Odnoszę wrażenie, że zwłaszcza ostatnimi czasy piosenki wykonywane po francusku stały się niezwykle modne, w tym pozytywnym tego słowa znaczeniu. Co, według Ciebie, stoi za ich popularnością?
Anna Hamela: 
W pewnym sensie odpowiedziałam na to pytanie już wcześniej. Piosenki śpiewane po francusku wyrażają czuły romantyzm w najczulszy sposób. Rozpacz w języku francuskim brzmi jak prawdziwa rozpacz. Tęsknota, wyśpiewana w tym języku, nie ma końca. A miłość, wyśpiewana w tym właśnie języku, brzmi, jakby była jedyną najpotężniejszą mocą na świecie.

Czarno na Czarnym: Na koniec banalnie, ale z treścią: jakie są Twoje najbliższe plany artystyczne?
Anna Hamela: 
Już 20 czerwca w księgarni Nieznany Świat w Warszawie odbędzie się przedpremiera płyty 
„Marszal 2”. W międzyczasie nadrabiam zaległości z malowania obrazów. 20 lipca podczas Festiwalu Wdzięczności odbędzie się premiera „Marszala 2”, wystąpię podczas kilku festiwali w Polsce. Planuję, aby w tym roku poprowadzić warsztaty Rytuały Tybetańskie Hameli. Nieodzownym elementem mojego życia jest ciągły rozwój i poszerzanie świadomości. To powoduje jakość w moim życiu. A jakość w moim życiu przekłada się na jakość w mojej sztuce. Więc gdybym miała szczerze opowiedzieć o moich planach, związanych z życiem artystycznym, to są one takie same jak te, dotyczące życia osobistego. Dążę do miłości, radości i pokoju. Tym pragnę się stać. I tego nam wszystkim życzę.

Czarno na Czarnym: Dziękuję za rozmowę!


sobota, 11 maja 2024

Anna Hamela śpiewa po francusku dla swojej córki. Posłuchaj utworu „Alizee”

Anna Hamela zaprezentowała właśnie niezwykle osobisty, napisany specjalnie dla jej córki utwór wyrażający wdzięczność i radość płynące z obecności dziecka w życiu artystki. Poznajcie „Alizee”.



To muzyczny ślad po wyjątkowym, pełnym miłości natchnieniu. Pisząc piosenkę dla mojej córki, mam w pamięci przeżycia ze swojego dzieciństwa. Chcę i marzę o lepszym życiu dla swojego dziecka. Darzę ją czułością i wiarą, że wszystko, co najpiękniejsze, spotka właśnie ją. Piosenka jest dobrą nadzieją dla wszystkich dzieci i kochających rodziców.  Jest wołaniem o mądre i dobre życie. Jest prośbą o zrozumienie delikatnego serca każdego dziecka. Jest modlitwą, która daje moc i odwagę, aby mimo trudnych doświadczeń wciąż stawać się lepszym człowiekiem, rodzicem, przykładem – mówi Anna.


A już 22 maja 2024 w warszawskim Domu Technika odbędzie się koncert związany z premierą nowej płyty Anny Hameli, „Quand je t’aime”. Album ten zawierać będzie autorskie utwory wokalistki, jak „Alizee”, oraz znane na całym świecie klasyki muzyki francuskiej, między innymi z repertuaru Edith Piaf. Bilety można nabyć tutaj.

wtorek, 20 września 2022

[RECENZJA] Anna Hamela i „Marshal”. Posłuchaj brzmienia magii

Prawdziwą magię znajdziemy tam, gdzie szczerość i otwartość: w przyrodzie, w drugim człowieku, we własnym sercu. Nie brakuje jej też w sztuce, czego przykład stanowi wydany 26 czerwca 2022 drugi już album Anny Hameli, zatytułowany „Marshal”. Co w nim takiego magicznego? Cóż, wygląda na to, że... wszystko.



Zwykło się mawiać, iż nie ocenia się książki po okładce. Książki może nie, ale jeszcze przed umieszczeniem płyty w odtwarzaczu to właśnie okładka przyciąga oko niczym magnes, zachwycając kolorystyką i obiecując niezwykłe audialne doznania. Gdy płyną pierwsze dźwięki, okazuje się ona doskonale oddawać kryjącą się pod spodem zawartość, gdyż brzmienie jest równie barwne i kalejdoskopowo zmienne. Kolejne zaskoczenie, szczególnie dla słuchaczy niemających dotychczas okazji obcowania z twórczością Anny Hameli, przychodzi w momencie, kiedy pojawia się wokal. Egzotycznych słów splatających się z dźwiękami próżno szukać w słownikach. Piosenki składające się na owo wydawnictwo powstały bowiem w języku księżycowym... stworzonym przez samą artystkę. Ezoteryczna miękkość głosu i tajemniczość nieznanych nam wyrazów potęgują wrażenie, że zostaliśmy zaproszeni do świata bajkowego, baśniowego, własnoręcznie wybudowanego, a raczej wyczarowanego przez Annę, odpowiedzialną za warstwę tekstową i kompozycje. Produkcją krążka zajął się zaś Grzegorz Stasiuk, kolaborujący z Maciejem Maleńczukiem czy Jackiem Wójcickim. W efekcie otrzymujemy materiał niestandardowy, niebanalny i dopracowany. 


W każdym z dziewięciu utworów wokalistka snuje osobną historię odkrywającą inny zakątek tej tajemniczej, a zarazem bliskiej krainy. Jednak łączą się one one w spójny, choć jednocześnie zróżnicowany obraz nietrzymający się ram i schematów. Nie jest to porównanie przypadkowe, ponieważ Anna para się ponadto malarstwem, malarstwem intuicyjnym, barwnym i energetycznym, przypominającym pod tym względem muzykę Hameli. „Marshal” jako całość przynosi także ukojenie zaklęte w łagodności, melodyjności i lekkości tego wymyślonego i wymyślnego języka doskonale korespondującego z tą niemal szamańską muzyką. 

Tej płyty nie da się zamknąć w szufladzie opatrzonej etykietą czy nawet deskrypcją. Na szczęście! W owym wymykaniu się wszelkim opisom tkwi wszak wielka siła Anny Hameli, poruszającej się na granicy jawy i magicznego snu. By zgłębić wszelkie tego połączenia niuanse, warto przekonać się o ich mnogości na własne uszy... i dać się zaczarować.

wtorek, 28 czerwca 2022

Anna Hamela z premierą albumu „Marshal”. Wybierz się w metafizyczną podróż

Zaledwie kilka dni temu, a dokładnie 26 czerwca 2022, Anna Hamela zaprezentowała swój drugi już album, „Marshal”. Wraz z jego premierą światło dzienne ujrzał klip do utworu „Hora-Hora”.



Na płycie znajdziemy dziesięć niezwykłych, zaśpiewanych w języku Marshala utworów stanowiących metafizyczną podróż przez duchowy, muzyczny świat artystki. Jak podkreśla sama wokalistka, odkryjemy tu zbiór pieśni energetycznych, powstałych na bazie doświadczeń wielu wcieleń transformujących słuchacza. Wszystkie utwory napisała i skomponowała Anna Hamela. Produkcją zaś zajął się Grzegorz Stasiuk, znany ze współpracy muzycznej i producenckiej z takimi artystami, jak Maciej Maleńczuk czy Jacek Wójcicki.

To opowieść o Mędrcu z krainy Druidów, niosącym dobrą nowinę – mówi o premierowym materiale Anna Hamela. – To historia o Posłańcu Dobrej Nadziei, Odnowy i Wolności. Płyta zaśpiewana w języku wszechświata; pomalowana żywym dźwiękiem. Jest tajemnicą do odkrycia dla każdego, kto czyta i słucha pulsu życia sercem. „Marshal” jest głosem natury. Jest głosem Szamanki, która niestrudzenie, dzień po dniu powtarza jak mantrę słowa: Wstańmy i zacznijmy żyć. To jest ten właściwy moment.


Anna Hamela. Barwna, nietuzinkowa osobowość i wolna dusza artystyczna, określana przez samą siebie mianem kolorowego ptaka, siewcy radości. Autorka tekstów i kompozytorka. Śpiewa po polsku, francusku, hiszpańsku i w języku Marshala. 29 kwietnia 2022 ukazał się promujący album singiel „Taga Tunga”, wcześniej poznaliśmy tytułowy utwór z płyty „Marshal”. Wzięta malarka. Jej malarstwo intuicyjne jest niezwykle kolorowe i energetyczne, tak jak ona sama. Od dziewiętnastu lat praktykuje Rytuały Tybetańskie, prowadzi między innymi warsztaty Rytuały Tybetańskie Hameli. Laureatka jednego z odcinków programu „Szansy na sukces”. Ma na swoim koncie album „Światło”, za produkcję którego odpowiada Marcin Kindla.

piątek, 29 kwietnia 2022

Anna Hamela z premierą magicznego utworu „Taga Tunga”

Właśnie dziś, tj. 29 kwietnia 2022, ukazał się utwór o tajemniczo brzmiącym tytule „Taga Tunga”. Jego twórczynią i wykonawczynią jest Anna Hamela, śpiewająca tę piosenkę... w swoim autorskim języku.


fot. Studio7Piętro

Anna Hamela to barwna, nietuzinkowa osobowość i wolna dusza. Określa siebie mianem kolorowego ptaka i siewcy radości. Autorka tekstów i kompozytorka. Śpiewa po polsku, francusku i hiszpańsku, a ostatnio, w języku Marshala. 

Pośród dziewięciu utworów, które znalazły się na nadchodzącym krążku „Marshal”, singiel „Taga Tunga” jest mi szczególnie bliski – mówi wokalistka. – Opowiadam w nim historię Szamanki, która przy ognisku snuje historię swojego życia. Jej słuchacze postrzegają ją jako szaloną osobę, a tymczasem doskonale rozumieją ją dzieci: niewinne, czyste i ufne. Im nie przeszkadza niezrozumiały język. Instynktownie czują przekaz Szamanki, przez którą przemawia Duch Pokoju i Natury.


Anna Hamela to także wzięta malarka. Jej malarstwo intuicyjne jawi się jako niezwykle kolorowe i energetyczne, tak jak ona sama. Od dziewiętnastu lat praktykuje Rytuały Tybetańskie, prowadzi między innymi warsztaty Rytuały Tybetańskie Hameli. Laureatka„Szansy na sukces”, a konkretnie odcinka z zespołem Bajm, gdzie zaprezentowała piosenkę „Ta sama chwila”. Ma na swoim koncie album „Światło” z Marcinem Kindlą w roli producenta. Wydawnictwo „Marshal” ujrzy światło dzienne wiosną tego roku. Anna śpiewa na nim własne teksty i kompozycje. Produkcją płyty zajął się Grzegorz Stasiuk, znany ze współpracy z Jackiem Wójcickim, Maciejem Maleńczukiem i Antkiem Smykiewiczem. Poznaliśmy już pierwszy, tytułowy utwór z tego krążka.

czwartek, 18 listopada 2021

Anna Hamela z premierą singla „Machua”

Właśnie dziś, tj. 18 listopada 2021, punktualnie o godzinie 18 ukaże się nowy singiel Anny Hameli, „Machua”. Premierę albumu promowanego przez owo nagranie i noszącego tytuł „Marshal” wyznaczono na pierwszą połowę 2022 roku. 



Machua to witalność, czysta, nieokiełznana energia – opisuje wokalistka. – Tańczy, śpiewa i pędzi przez życie jak wicher. Unosi się ponad ograniczenia umysłu, ponad doznania zmysłów... Machua to rwąca rzeka, bystry, górski potok. To kolorowy ptak szybujący wśród chmur na tle błękitnego nieba. Machua to radość bycia sobą... Każdy, jeżeli zechce, może być Machua. Ja uwielbiam być Machua.


Anna Hamela jest postacią wszechstronną i barwną, o unikalnej energii i nietuzinkowym podejściu zarówno do sztuki, jak i jej odbiorców. Jej ciepły głos ma moc przenoszenia słuchaczy w świat osnuty mgłą romantyzmu i tajemniczości. Kompozycje artystki działają niczym plaster na duszę, trafiają prosto do serca, napełniając je spokojem i optymizmem. Warto tu nadmienić, że „Hamela” w sanskrycie oznacza „radość”. Anna emanuje dobrą energią nawet na odległość, jest pomysłodawczynią tak zwanego telefonu z pieśnią na ustach: dzwoni do ludzi, by rozmawiać z nimi i śpiewać wybrane piosenki. Uważa, że świat potrzebuje dzisiaj osób dobrych, szczęśliwych i życzliwych sobie. Została laureatką programu „Szansa na sukces", wykonawszy utwór „Ta sama chwila" zespołu Bajm, wystąpiła również w programie „Must be the music. Tylko muzyka".