Nowy singiel formacji Nawłoć to historia o tym, że życie nie składa się jedynie z dobrych momentów, wszak są tu także chwile zwątpienia i zawodu oraz zwyczajna, szara codzienność. Numer zatytułowany „W zawieszeniu” wyjaśnia, jak trudne jest czekanie, gdy nie można pchnąć wskazówek zegara choćby o milimetr.
Tę piosenkę napisaliśmy z Marcinem Gontarzem zafascynowani progresją akordów tak zwanych „zawieszonych”. Postanowiliśmy zgłębić tematykę trwania w zawieszeniu. Bohaterką tekstu stała się letnia kurtka, która podczas chłodnych dni wisi w szafie, oczekując na cieplejszą pogodę. Kurtka ta stała się metaforą kondycji psychicznej, poczucia niedostosowania do warunków zewnętrznych oraz przeżywania gorszego czasu, który trzeba przeczekać. Przy tym kurtka, a zarazem osoba, jest „idealna na lato”, a więc na sprzyjające okoliczności, „cienka i szybko przemaka”, czyli cechuje się niską odpornością na życiowe burze, „od dawna w niej guzików brak”, co oznacza, że ma już pewien bagaż doświadczeń. Obserwując inne gatunki odzieży, lepiej do chłodu przystosowane („puchy, płaszcze, kożuchy”), pozostaje jej czekać „na swój czas”. Pomimo że wpadanie w stan znieruchomienia i dysocjacji pozbawia ją elementów kluczowych dla jej natury („boi się tak stracić swój smak”), to jednak pozostaje w przekonaniu, że słońce w końcu nadejdzie – opowiada Kaja Szwarnóg.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz