Wszystko wskazuje na to, że formacja Ballbreaker śpiewa „Piosenkę o dupie Maryni”. Wbrew utartemu sformułowaniu kawałek ten nie opowiada jednak o niczym, a wręcz przeciwnie: wzbudza mnóstwo emocji, w dodatku samych pozytywnych. Numer powstał z gościnnym udziałem Agnieszki Wiechnik i Sonyi Cherri, które usłyszymy w chórkach oraz Maurycego Idzikowskiego, Tomasza Orłowskiego i Tomasza Dworakowskiego, chwytających tu odpowiednio za trąbkę, saksofon i puzon.
Za kilka dni rozpoczynamy nagrywanie naszego drugiego albumu. Piosenki będą po angielsku, a gro ludzi domagało się od nas numeru po polsku. Zawsze miałem opory przed pisaniem w ojczystym języku, ale „Marynia” wpadła do głowy znienacka, podczas pracy nad nowymi numerami. No bo kto nie zna powiedzenia o dupie Maryni? – opowiada autor tekstu i perkusista Ballbreaker, Misiek Ślusarski. – Do „Piosenki…” zrealizowaliśmy teledysk. Założenie było dość proste – dać sobie i ludziom odrobinę uśmiechu i dobrej zabawy. Po dobie od premiery mogę stwierdzić, że cel został osiągnięty. Dla nas nagranie tego singla to taki rozpęd przed realizacją następcy naszego debiutu – „Evil Town”. Nowa płyta będzie oscylowała w mocnym hard rockowym stylu (nawet ze szczyptą heavy metalu), ale znajdzie się na niej też miejsce na poważniejsze i lekko mroczniejsze kompozycje – dodaje muzyk.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz