Na ten numer fani Żurkowskiego ostrzyli sobie zęby. Kapela wyciągnęła właśnie „Sztylet” zza pasa i nie zawaha się go użyć!
„Sztylet” to próba wyrwania się z własnego chaosu i tęsknota za wolnością od wewnętrznych demonów. Postanowiliśmy nagrać wideo w naszej salce prób, w której piosenka powstała. Surowy obrazek i surowe brzmienie, taki był zamysł – opowiadają muzycy.
Perkusję zarejestrowano w Happy Lights Studio pod czujnym okiem Maciasa. Produkcją zajął się sam zespół, a za miks i mastering odpowiada Tomasz Zed Zalewski.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz