Debiutujący Szumal szukał „Noclegu” i odnalazł go pod szyldem wytwórni Niebieski Label. Taki bowiem tytuł nosi jego grunge’owo-jazzowa opowieść o lęku przed stanem własnej głowy, o strachu przed niezrozumieniem siebie samego i świata.
„Nocleg” to przede wszystkim piosenka o lęku. Dobrze pamiętam, kiedy przytłoczony wszystkim błąkałem się po kuchni w kawalerce na krakowskim Kazimierzu i bałem się wszystkiego, co czekało w tym mieszkaniu i poza nim. W tamtej emocji, nocą późnego listopada, po prostu zaśpiewałem do siebie melodię, która stała się refrenem „Noclegu”. Najdziwniejsze w tym strachu było to, że od zawsze lubiłem się bać. Wtedy jeszcze nie wiedziałem czego – mówi Szumal.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz