Najpierw spadł „Deszcz”, potem odwiedziliśmy „Miasto Grzechu”, następnie poznaliśmy utwór „Fenomenalny”, teraz zaś przyszła pora na „Moje opowieści”. Cris Mili prezentuje nowy singiel, wzorem poprzedników pełny metafor i niedopowiedzeń, skłaniający do przemyśleń. Do kogo tak naprawdę śpiewa wokalistka? Przekonajcie się sami.
W „Moich opowieściach” poruszam wątek relacji, która nie zawsze jest dla nas dobra, a jednak jej pragniemy. Na chwilę jesteśmy w stanie się z niej otrząsnąć, ale pojawia się tęsknota i trudno wymazać piękne chwile z pamięci. Wracamy, ale wiemy, że nie jest to dla nas do końca dobre. On, kimkolwiek lub czymkolwiek jest, kusi i zniewala, powoli od siebie uzależnia i w pewnym momencie zdajemy sobie sprawę, że nie możemy bez niego sobie poradzić – mówi Cris. Numerowi towarzyszy spontanicznie powstały klip. – W takcie minionych andrzejek wpadliśmy na pomysł mojego kolejnego teledysku. Reżyserią i montażem zajął się Piotr Cortés, a większość ujęć zrealizowali Patryk Fudali i Magdalena Zagrajek z Metropoland Entertaiment. Pierwotnie miałam nagrać wyłącznie ujęcia swojego tańca, a teraz czekam na premierę teledysku. Wyszło naprawdę nieziemsko – wspomina artystka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz