Oto jeden z tych duetów, których żaden fan się nie spodziewał, ale każdy na niego czekał. Bo kiedy Smolasty śpiewa tak, że nic Doda, nic ująć, a wszystko dzieje się, „Nim zajdzie słońce”, to musi powstać hit. I taki właśnie status już wkrótce zdobędzie z pewnością świeżo opublikowany pod szyldem Warner Music Poland, warty zachodu singiel.
Za produkcję odpowiadają tu Filip Leon i Wiktor, muzykę skomponowali Filip Pobocha i Wiktor Wójcik, natomiast tekst napisali wspólnie sami wokaliści.
Kto z nas nie nucił nigdy „Chciałbym umrzeć z miłości” razem z zespołem Myslovitz? Dziś Kamil Hasselhoff w nietypowy sposób odnosi się do tego przeboju, opublikując swój pierwszy singiel i stawiając sobie pytanie: „dlaczego w tym mieście NIKT nie umarł z miłości?”. Numerowi towarzyszy nostalgiczny teledysk składający się z prywatnych, zbieranych przez dekadę nagrań artysty.
Za brzmienie tej kompozycji z nurtu quality-pop obok samego Hasselhoffa odpowiadają Mateusz Hulbój (Meek, Oh Why?, Zakopower, Jann) i Foux (Hania, Tymek, Quebonafide, Qra). Piosenka stanowi rodzaj pamiętnika, dotykając kwestii inkluzywności i braku akceptacji.
Kamil Hasselhoff pochodzi z Podkarpacia. Jego utwory doceniono przez ZAiKS w ramach stypendium Funduszu Popierania Twórczości, zauważono je także w radiostacjach i na konkursach songwriterskich. Pytany o inspiracje przy pracy nad debiutanckim materiałem Kamil wskazuje takich wykonawców, jak: Grace Jones, Lana Del Rey, David Bowie, Oliwia Bartosiewicz czy Zenon Martyniuk. Singiel „dlaczego w tym mieście NIKT nie umarł z miłości?” ukazał się w dystrybucji WarnerMusic Poland, a wydany został nakładem współpracy kolektywu JANG z gdyńskim S7Records.