Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 lipca 2026

Projekt BNDK okazuje swoją „Miłość”

Jan Benedek i jego syn Gabor, tworzący pod wspólnym szyldem BNDK, okazują wszystkim słuchaczom swoją „Miłość”. Taki bowiem tytuł nosi nowy singiel artystów, zapowiadający album „Vintage”.


 

Pisząc ten tekst, myślałem o tym, co daje mi spokój i sprawia radość, nie ograniczając się do rzeczy stricte widocznych, ale takich, które możemy odczuć w sercu – opowiada Gabor. – Nigdy nie lubiłem gadania o duszy i sprawach duchowych, dlatego tym utworem chciałem przekazać, jak ja to wszystko widzę. Jest więc to podróż trochę personalna, ale każdy znajdzie w niej coś osobistego. 

To już jest nasz czwarty singiel, który promuje płytę pod tytułem „Vintage”. Na pewno jest to najbardziej mainstreamowy i uniwersalny numer ze wszystkich, jakie wypuściliśmy do tej pory. – dodaje Jan. – Staramy się znaleźć nasz własny styl. 



piątek, 4 listopada 2022

Gabor i jego podnoszący na duchu utwór „Chcemy być sobą”

Najnowszy singiel Gabora, „Chcemy być sobą”, funduje słuchaczowi solidną dawkę pozytywnego myślenia i mobilizacji do realizowania marzeń. Czy utwór pójdzie w ślady swojego poprzednika, czyli piosenki „Miłość”, i odniesie równie duży sukces? Przekonajcie się sami! Poleca ID Records.



Wspomnianą wyżej „Miłość” doceniło wiele stacji telewizyjnych i rozgłośni, jak 4fun.tv, Radio SuperNova czy Radio Eska, gdzie pojawiła się podczas New Music Friday i wybraną ją hitem sierpnia 2022.Tym razem Gabor stawia na ważny, uniwersalny przekaz. Wokalista nawołuje tu do walki o osiągniecie upragnionego celu i przekonuje, iż każdy z nas ma prawo do własnych przekonań, w czym pomaga skupianie się na sobie i tworzenie własnego stylu.


Mamy jedno życie, kilka chwil na tym świecie, które trzeba wykorzystać na maksa i czerpać z tego radość. Jestem zdania, że trzeba do tego dążyć i jak się nie da jednym sposobem, to się szuka kolejnego, a czasem trzeba lekko nagiąć reguły gry, żeby się spełnić. Los nas nie

traktuje równo, ale nie trzeba patrzeć na to, co mają inni – podkreśla Gabor.


Gabor. Pochodzący z Rudy Śląskiej dwudziestosiedmioletni wokalista, instrumentalista, kompozytor i tekściarz, koncertujący oraz nagrywający autorski materiał. Jego twórczość cechuje się różnorodnością, opiera się ona na współczesnych brzmieniach dopełnionych chwytliwymi melodiami w klimatach popu, rocka, hip hopu czy nowoczesnego R&B. Początkowo Gabor zasilał skład zespołu Ages, z którym nagrał swój debiutancki krążek, „Moon”. Pojawił się w programie „Must Be the Music. Tylko muzyka”, gdzie zdobył uznanie jurorów, został również wyróżniony w „Szansie na sukces”. Na swoim koncie posiada ponadto płytę zaprezentowaną na nieco bardziej undergroundowym etapie kariery, dlatego stała się ona pewnego rodzaju kolekcjonerskim zwieńczeniem jego pierwszych solowych kroków.


zajrzyj po więcej:



piątek, 13 września 2019

[PREMIERA] #Rozmówka z... Belą Komoszyńską (Sorry Boys) | odcinek 63

Zapraszam do obejrzenia 63 odcinka cyklu wywiadów „#Rozmówka z...”, w którym Tomasz Ochota rozmawia z artystami na tematy czysto muzyczne.
__________________________
Gościem świeżo opublikowanego odcinka jest Bela Komoszyńska, wokalistka zespołu Sorry Boys, która opowiedziała o najnowszej płycie, zatytułowanej „Miłość”, oraz zbliżającej się trasie koncertowej. 
______________________________


______________________________

gość: Bela Komoszyńska

Facebook: 
https://www.facebook.com/sorryboysmusic/
Instagram:
https://www.instagram.com/sorryboysmusic/
strona oficjalna:
http://www.koncerty.sorryboys.pl/
__________

prowadzący: Tomasz Ochota

Facebook:
https://www.facebook.com/tomaszochotarozmowka/
Instagram:
https://www.instagram.com/tomaszochota/
Snapchat:
https://www.snapchat.com/add/tomaszochota
______________________________

fot. Kasia Sochacka

wtorek, 19 lutego 2019

„Miłość”, czyli muzyczna niespodzianka Oleny

„Miłość” to drugi singiel zapowiadający debiutancki album Oleny, polskiej wokalistki, kompozytorki i skrzypaczki.

Nagranie „Miłość” opublikowane zostało 14 lutego br. jako walentynkowa niespodzianka dla fanów. Klip stanowi kontynuację historii zapoczątkowanej w teledysku „Sen”, o czym dowiadujemy się pod koniec utworu. Zdjęcia zrealizowano w sali balowej należącej żyrardowskiej, zabytkowej Resursy. Piosenka różni się od dotychczasowych przejawów twórczości Oleny między innymi aranżacją. Jest ukłonem w stronę bardziej akustycznych i ciepłych brzmień minionych lat. Słychać tu wpływ różnych gatunków muzycznych. Za tekst i muzykę odpowiada sama wokalistka.

Wszystko, co tworzę, muzyka i teksty, są opisem emocji, które przeżywam, moich przemyśleń. Chcę, by to, co komponuję, było autentyczne i uniwersalne. W „Miłości” pokazuję intensywne, silne emocje, kontrast i konflikt wewnętrzny. Desperację człowieka, któremu zależy na drugiej osobie, ale nie chce dawać wszystkiego, chce kochać, ale nie całkowicie poświęcając siebie - wyjaśnia Olena.



Premiera albumu planowana jest na 2019 rok.


zajrzyj po więcej:

środa, 21 lutego 2018

[WYWIAD] Sławomir: „Prawdziwej miłości trzeba szukać w górach”

Nikogo nie zaskoczy chyba stwierdzenie, iż 14 lutego to święto zakochanych. Dlatego też, będąc na walentynkowym koncercie Sławomira, nie mogłam nie zapytać wokalisty właśnie o miłość. Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak wygląda owo uczucie z perspektywy króla Rock Polo i co łączy Sławomira z Andrzejem Piasecznym, przeczytajcie poniższy wywiad. Miłej lektury! 

W minioną środę, tj. 14 lutego, odwiedziłeś wraz z zespołem starachowicki klub ChillOut, gdzie odbył się Twój walentynkowy koncert. Zacznijmy więc od miłości, a konkretnie od „Miłości w Zakopanem”. Jakie to uczucie dla artysty, kiedy jego teledysk zostaje wyświetlony przeszło sto milionów razy? 

Cześć tu Sławomir. To ogromna radość. Ten teledysk i piosenka są podziękowaniem dla fanów, którzy wsparli powstanie naszej debiutanckiej płyty „The Greatest Hits”. Cieszę się, że tak pięknie sobie radzi. A od kilku dni „Miłość w Zakopanem” jest numerem 1 na trzech najważniejszych, radiowych  listach przebojów. To marzenie każdego piosenkarza.

Najpierw Internet i koncerty, potem radio i telewizja, a teraz nawet mowa potoczna, gdyż fragmenty tekstu wspomnianej piosenki przytaczane są w najróżniejszych kontekstach. „Miłością w Zakopanem” nazwano między innymi rekolekcje powołaniowe dla młodzieży. W którym momencie zdałeś sobie sprawę z tego, że ten niezaprzeczalny hit wszedł na stałe do kanonu muzyki rozrywkowej?

Wiesz, ja cały czas dużo pracuję i nie myślę o tym. Mam w głowie kolejne pomysły i piosenki do nagrania. Bardzo mi miło, jeśli ktoś uczy się Miłości pod tym hasłem. Tej prawdziwej miłości trzeba szukać właśnie w górach. Tam, gdzie jest cicho i gdzie niebo jest bliżej.

Od Anety do Megiery - taką historię miłosną Sławomira doskonale znamy. A jak wyglądały pierwsze perturbacje uczuciowe króla Rock Polo? 

Pamiętam, że z miłości do koleżanki z liceum zacząłem chodzić na lekcję gry na gitarze. Byłem zakochany i zdeterminowany. Zapytałem mojego kumpla z ławki, czy mam jakieś szanse. On popatrzył na mnie i powiedział: 
- Sławomir, szczerze?
- Tak.
- Żadnych szans nie masz. 
Szanse były, ale musiałem śpiewać piosenki Piaska. [śmiech]

Fani pokochali Cię za różne role: wokalisty, aktora, twórcy cyklu „Fura Gwiazd”... Media obiegła ponadto informacja, iż do owego zestawu dołączyć może także stanowisko prowadzącego w programie „Big Music Quiz”. Czy zdradzisz coś na ten temat? 

Im większy sukces osiąga projekt Sławomir, tym ciekawsze propozycje aktorskie dostaje. Mamy tak ogromne zasięgi i potężną liczę fanów, że producenci doceniają to. Ostatnio przyjąłem główną rolę w komedii „Skok w Bok” w warszawskim Teatrze Capitol. Serdecznie zapraszam na ten spektakl, tym bardziej, że gramy tam razem z Kajrą. 
Wiem, że jestem brany pod uwagę jako prowadzący „Big Music Quiz”. Kocham muzykę. Jeśli dostanę takie wyzwanie, to podejmę rękawice. 

Za co Sławomir najbardziej kocha Ojczyznę? 

Za poczucie humoru. To, że jestem w takim momencie kariery, jest dowodem na to, że Polacy mają ogromne poczucie humoru. Chcą się bawić ze Sławomirem. Zapomnieć o trudnej codzienności i po prostu śmiać, tańczyć. Po to dla nich gramy. 
Za gościnność i serce,  jakie dostaję, koncertując po całym Kraju. 
Za wartości, które są stałe, za najlepsze trunki w Europie [śmiech] i fantazję.

Czym dla Sławomira jest miłość?

To bardzo poważne pytanie. Dla mnie prawdziwa miłość jest w małżeństwie. Trzeba się o nią bardzo starać, pielęgnować. 
Trzeba dla niej walczyć z własnym egoizmem. To jest dla mnie najtrudniejsze. Rodzina jest pięknym poligonem miłości.
Jest też „Miłość w Zakopanem”. Ta jest najprzyjemniejsza i najprostsza. Wystarczy Magdalena, muza i szampan. [śmiech]

Dziękuję za rozmowę!


Sławomir w klubie ChillOut (fot. Paulina Kalinowska)

Zajrzyj po więcej: