Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Płaczkowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Płaczkowska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 września 2025

Prusinski dobrze rockuje w numerze „You Don't Care”

„You Don't Care” to świeżo opublikowany utwór Prusinskiego, potwierdzający tezę, że nawet niełatwy przecież temat da się ubrać w rockowe, pełne pozytywnej energii brzmienie, które zatrzęsie Waszymi duszami. Efekt ten artysta osiągnął dzięki współpracy, jaką po raz kolejny nawiązał z gwiazdą muzycznego pióra, Anną Płaczkowską.



[Piosenka ta opowiada] O trudnych, przemocowych związkach, kiedy nienawiść pozostaje jedynym spoiwem. Czasem brakuje nam siły, żeby powiedzieć „dość” – mówi Prusiński.

Utworu można, a nawet trzeba posłuchać w serwisie Spotify.



sobota, 1 marca 2025

Prusinski świetnie rockuje. Poznaj „80s Rockera”

Temu gwiazdorowi lepiej nie zawracać gitary, bo może się to skończyć przeciągnięciem struny. O kim mowa? O bohaterze nowego numeru Prusinskiego, „80s Rocker”. Historię tę, towarzyszącą energetycznej kompozycji, stworzyła niezastąpiona autorka tekstów, Anna Płaczkowska.



„80s Rocker” opowiada o muzyku rockowym, dla którego życie jest jednoosobowym show, a otaczający go ludzie są pełnymi uwielbienia fanami. Kroczy przed siebie w świetle jupiterów, raniąc każdego, kto pojawi się na jego drodze. Co się jednak stanie, gdy światła nagle zgasną, a on zostanie sam?





piątek, 6 września 2024

Proszę dosunąć się od krawędzi peronu. Nadjeżdża „Nocny pociąg” Piotra Prusińskiego

Odstawcie troski na boczny tor, bo oto nadjeżdża „Nocny pociąg”. Naszym przewodnikiem podczas tej podróży będzie Piotr Prusiński, a w warsie ucztę liryczną przygotuje dla nas Anna Płaczkowska. Piosenka opowiada o rozliczeniu się i pogodzeniu z dawnym życiem oraz z popełnionymi błędami, w nadziei na to, że na kolejnej stacji czeka lepsza przyszłość. Bo przecież taka jest kolej rzeczy.



Odpowiedzialnego tu ponadto za kompozycję Piotra kojarzyć możecie z zespołu Roxa, z którym jako gitarzysta basowy wystąpił na festiwalach w Jarocinie oraz stworzył między innymi utwory „A ona tańczy”, „Ostatni raz” i „Rajskie ogrody”. W roku 1986 dołączył do formacji Papa Dance, zastępując Kostka Joriadisa. Później wraz z muzykami Papa Dance, Markiem Karczmarkiem, Grzegorzem Wawrzyszakiem i Krzysztofem Kasprzykiem, powołał do życia grupę Ex-Dance, biorąc udział w nagraniu paru singli, jak „Powrót Donalda”, „Czarny smog” i „Między nami tania gra”.

Słowa napisała natomiast Anna Płaczkowska, autorka tekstów piosenek i poetka, z wykształcenia magister filologii polskiej. Ma na swoim koncie współpracę z Wojtkiem Jabłońskim, kapelami Zdobywcy Pewnych Oskarów i Anioły, składem perkusyjnym Walimy w Kocioł oraz Zofią Szulakowską, by wymienić tylko kilku spośród doceniających jej kunszt wykonawców. W swojej twórczości inspiracje czerpie głównie z emocji i własnych doświadczeń. 


piątek, 28 czerwca 2024

Ten „Półświadomy sen” warto zapamiętać! Nowy singiel projektu iWojtek

Jak zapamiętać „Półświadomy sen”? Odpowiedź na to pytanie zna Wojtek Jabłoński, twórca projektu iWojtek. Tym razem artysta zaprosił do współpracy wokalistkę Marikę Sowę i autorkę tekstów Annę Płaczkowską. Co powstało z połączenia intrygującego głosu, niesamowicie sprawnego pióra i iście Kultowej gitary? Przekonajcie się na własne uszy!



„Półświadomy sen” powstał jako trzeci singiel czwartej edycji tej wyjątkowej muzycznej inicjatywy. Teledysk towarzyszący piosence można znaleźć już w serwisie YouTube, na kanale Good Vibe Production Group.


czwartek, 13 czerwca 2024

Anioły dowodzą „Batalionami”

Zespół Anioły formułuje „Bataliony”, dowodząc tym samym, że rozpościera skrzydła coraz bardziej! To już kolejny singiel, do którego tekst napisała artystka młodego pokolenia, Anna Płaczkowska.



Kompozycją zajął się tradycyjnie już Tomasz Kalczyński. Piosence towarzyszy teledysk w formie live session.


wtorek, 11 czerwca 2024

„Mosty” nad falą wznoszącą! Posłuchaj nowego singla zespołu Anioły

Anioły znów uskrzydlają swoich fanów. Światło dzienne ujrzał właśnie kolejny singiel zespołu i należy powiedzieć to prosto z mostu... czy raczej prosto z „Mostów”: czeka Was kawał świetnej muzyki i równie świetnego tekstu!



Słowo, w dodatku niejedno, ponownie dała tu wszechstronnie utalentowana Anna Płaczkowska, za klimatyczną kompozycję odpowiada natomiast Tomasz Kalczyński. Sprawdźcie sami, jak łączą „Mosty”!


poniedziałek, 3 czerwca 2024

Siódme niebo z Aniołami. Posłuchaj utworu „Zgubiłem się”

W ten szary, wtorkowy poranek mamy dla Was podnoszącą na duchu porcję przebojowej energii. „Zgubiłem się” to bowiem utwór, dzięki któremu znajdziecie się w siódmym niebie... w dodatku w towarzystwie Aniołów! Za tekst odpowiada równie anielska, ale i diabelnie zdolna Anna Płaczkowska.



„Zgubiłem się” należy do grona piosenek niebanalnych, a równocześnie wpadających w ucho od pierwszych dźwięków. I, co ważne, niewypadających natychmiast drugim! Słowa i muzyka zadomowiają się od razu w sercu, zostając ze słuchaczem jeszcze długo po ich wybrzmieniu. Wspomniana już Anna Płaczkowska i Tomasz Kalczyński tworzą autorski tandem, z jakim warto się zgubić. 


piątek, 26 kwietnia 2024

Walimy w Kocioł i Paweł Borkowski z premierą singla „Głupkoliada”

„Głupkoliada” to kolejna propozycja projektu Walimy w Kocioł. Mądry tekst o niemądrych wybrykach napisała trafiająca piórem w sedno Anna Płaczkowska, a wyśpiewał go Paweł Borkowski. Nagrań dźwięku dokonano w Heaven’s Sound Studio, nic więc dziwnego, że słuchając tej piosenki, będziecie w siódmym niebie!



Za kompozycję odpowiada tu Janusz Zalewski, produkcją zajął się natomiast Tomasz Kinecki. W efekcie otrzymujemy piosenkę niebanalną, wciągającą od pierwszych dźwięków i słów. Tę historię po prostu musicie poznać!


środa, 24 kwietnia 2024

Zdobywcy Pewnych Oskarów ze specjalnym zaproszeniem. Posłuchaj singla „Dzisiaj bal”!

Jeżeli nie macie jeszcze planów na wieczór, przychodzimy do Was z doskonałą propozycją. Odbędzie się bowiem „Dzisiaj bal”, i to naprawdę wyjątkowy! Aby w nim uczestniczyć, nie musicie być mistrzami parkietu, ba, nie musicie nawet opuszczać domowego zacisza. Wystarczy, że cenicie sobie świetną muzykę i inteligentnie napisane teksty. Zapraszają Zdobywcy Pewnych Oskarów. Przybywajcie!



Za kompozycję odpowiadają Wojciech Jan Pytkowski Radek Chwieralski, właśnie dzięki nim utwór tak dobrze rockuje. Niebanalnym doborem słów zajęła się natomiast Anna Płaczkowska, której pióro podbiło już serce niejednego słuchacza.


czwartek, 7 grudnia 2023

Janusz Zalewski, Walimy w Kocioł i Pociąg Rock'n'Roll ogłaszają, że „Idą Święta”

Zespoły Walimy w Kocioł i Pociąg Rock'n'Roll połączyły właśnie siły, by jednym głosem oznajmić, że „Idą Święta”! Muzykę do tej nasyconej pozytywną energią piosenki skomponował Janusz Zalewski, a wywołujący uśmiech nie tylko na ustach, ale i w oczach tekst napisała Anna Płaczkowska.



Jeżeli szukacie utworu, który od pierwszego dźwięku podbije Wasze serca, trafiliście wprost doskonale. Posłuchajcie, a przekonacie się, że „Idą Święta” będziecie nucić jeszcze długo po Bożym Narodzeniu!


wtorek, 31 października 2023

„Klamka 2” zapadła. GieNek z premierą nowego singla

Klamka zapadła! A nawet „Klamka 2”, bowiem taki tytuł nosi nowy singiel wokalisty tworzącego pod pseudonimem GieNek. Za powstanie utworu odpowiadają Jay Suxcee i Greenlonely oraz Anna Płaczkowska, młoda mistrzyni pióra, o której jeszcze niejednokrotnie usłyszycie.



Motywem łączącym obie części tego audialnego poliptyku stała się kobieta będąca dla artysty inspiracją do ich napisania. Autorem tekstu pierwszej z nich, „Klamki”, jest Nikodem Kociński, przedstawiający się też jako Raznadwu. A tymczasem posłuchajcie, jak otwierają się przed Wami drzwi do pozytywnych emocji i świetnych, muzycznych doznań.



wtorek, 8 sierpnia 2023

[INTERVIEW] Alexz Johnson: "It's a real gift that I can share my experiences"

Alexz Johnson talked to Czarno na Czarnym on 8 May 2023, before a show taking place in the Gwarek club in Cracow. The interview was conducted by our great journalist and lyricist, Anna Płaczkowska. Enjoy reading!



Anna Płaczkowska: Is it your first visit in Poland?

Alexz Johnson: It's my first visit in Poland and I've been here like... feels like forty eight hours maybe. I just had my first pierogi two hours ago – it was delicious, and people have been so nice and kind so I will definitely already be coming back to Poland!

Anna Płaczkowska: Does anything surprise you here in Poland? Did you have time to see the city?

Alexz Johnson: Actually, I went to Auschwitz today. It has been on my bucket list and I wanted to experience it for a long time. It was obviously a pretty heavy day. I feel like I didn't have enough time today to jump around the city and I didn't really have the energy for that being on mid tour, so we just went to Auschwitz and checked out the memorial and came back and got ready for tonight's show. I haven't seen too much of Cracove on this trip, but I definitely feel like I'm immersed in a culture, because I'm playing music which is a part of Poland's culture tonight musically so I feel very grateful for that.

Anna Płaczkowska: Yesterday was your first concert in Poland, what are your feelings?

Alexz Johnson: I will say that it's been one of my favorite shows on tour so far. The audience was amazing, the people are so kind and passionate about the music and I was really blown away by the feeling in the room. I hope it's going to be a similar vibe tonight.

Anna Płaczkowska: Did you expect that so many tickets would be sold?

Alexz Johnson: No, I didn't! I added another date because the promoter of the venue said we should put it on another date here. I already booked my flight to France and I had to call and rebook it in order to stay another day. The venue's been kind enough to take care of my brother and me and put us up and make this so doable. I'm honestly really blown away at the amount of people that showed up for these shows. Especially since I haven't toured or released music in a couple of years. It's been really overwhelming and sweet.

Anna Płaczkowska: The lead single was "Hurt Me". Why did you pick this song to represent the whole album?

Alexz Johnson: Picking a single for "Seasons" was really hard. It was a tough decision. I'm an indie artist, I released this album to my own indie label. Funded the album with help from Patreon but also my husband and I funded this whole project. I felt emotional when I listened to "Hurt Me" when I heard it mastered. I wanted to give my fans that same feeling that I had and I thought that it was the right song to kinda grab them with and then come out with "Ain't That the Way" – it's kind of a more storytelling, softer song, so yeah, I decided on that because it's my album and I steer the ship, no one told me otherwise so "Hurt Me" was the single.

Anna Płaczkowska: You mentioned that you're an independent artist, what difficulties are related to this?

Alexz Johnson: A lot. It's like juggling a million different things. I'm not just getting on the stage and performing, I'm not just practicing my set or figuring out what I'm gonna wear for the night. I'm literally doing everything that goes in and behind the show from booking flights, to accommodation, to the eco rentals, to answering emails, to fulfilling store orders at shopalexz.com, to getting back to fans, who want refunds or fans, who have disability and they need a place to seat through the venues and getting back to. There are so many moving parts to being an artist. Kinda the last thing on the list is even the performance part so I kinda feel like when I get up on the stage and I play music I'm in such a vulnerable, wild place. All the pieces that went into me getting on stage, that I feel like the show ends up being incredibly real and sometimes emotional 'cause I'm exhausted but also really grateful that all this work has brought all these people together to enjoy the music. If I wasn't selling tickets and if people won't come to my shows I wouldn't do this anymore because it's way too much work. So the fact that people show up and I hear them enjoying it, it shows me that I should keep going.

Anna Płaczkowska: And you are doing great!

Alexz Johnson: Yeah, it's going pretty good. I know. I haven't even stopped to think about it yet. I was thinking about catching my flight tomorrow back to France and then getting to Milan and getting to the next show, to the next venue, so it's rolling.



Anna Płaczkowska: Let's go back to the album. What does the title "Seasons" mean to you?

Alexz Johnson: I just feel like where I live the seasons are so intense and this album to me represents all the different seasons of my life and it ends another season of my life. I just felt like it was a perfect title. The record was made over the course of two years, all the seasons changing. "Hurt Me" feels like winter, "Ain't That the Way" feels like kinda spring, and "Borderline" feels like summer. I wanted to really paint a picture of how life and death are natural. And like the year show us every single season, that it's ok to experience pain and grief and loss, and that we will continue through that. I find the resilience of the seasons. It's really beautiful. Making this album being a mom of two kids was a good example to me of what this record represents to me, which is resilience and freedom

Anna Płaczkowska: So can you say that "Seasons" is the concept album?

Alexz Johnson: Yeah, I would say that for sure. I didn't expect to make that as a concept album but it kinda just turned out to be.

Anna Płaczkowska: Which song from "Seasons" was the hardest to write when it comes to emotions?

Alexz Johnson: "Other Side". This song is about my sister who passed away. That was a tough song to record and write. But I also think that it's such a joyful song because it's spinning loose around and away, it's bringing light and joy to somebody not being in pain anymore, and I feel like those things are really awesome and wonderfull too, but "Other Side" was really tough to finish.

Anna Płaczkowska: So when you wrote this song, it sounds like it was kinda a therapy for you to process something, move from some situations in your life. Is it always a way for you to write? And also do you think that when someone listens to music can also process something the same way as someone who writes lyrics?
Alexz Johnson: Everything that I write and that ends up being made into a song it's always coming from my own personal experience or someone close to me in my life that I witnessed their experience. I don't really think about how people are gonna take my music. I think it's why I'm not a major label artist, because I'm very more interested in telling my stories and writing, what feels right to me and then if people feel connected to that – that's a bonus. But it really is for me a type of therapy, just speaking out how I feel authentically without thinking about how it sounds to other people. That channel for me has really helped heal me in a lot of ways. Also my fans tell me that my music has helped heal them so it's a real gift that I can share my experiences and it can help other people. That's amazing, so it's helping me, it's helping others – that's awesome, that's the dream.

Anna Płaczkowska: Yeah, music has a lot of power!

Alexz Johnson: Yes, I know and I'm seeing that. A lot of fans are really emotional. During this tour, I'm seeing a lot of people tell me that I've been a soundtrack to their lives for eighteen years and that they wanna live because of my music. It's crazy.

Anna Płaczkowska: Your brother is a musician too. How does your cooperation look like?

Alexz Johnson: He's a little shit, haha, no I'm just joking. He's my youngest brother. He's awesome and so talented. Being related we get the same vibe and we have a great connection when we make music, so it was just a no-brainer to have him come to my tour. He has very stripped out sets, so that's the only way I could make this happen, I couldn't do this with a full band this time around. He's great and his new EP "House of Colours" is beautiful. I'm really proud of him!

Anna Płaczkowska: How your artistic process looks like?

Alexz Johnson: It changes every time. You know, I come up with song ideas, I keep them on my phone. It's kinda like... any time I sit down to create music I feel like I have a whole pile of ideas that have been waiting to get to them. I feel like I'm never starting from scratch. And I'm starting from the idea I had or I pull from something from the past. But now it's not so much of a process, now that I'm a mom, it's more about just finding a time to create and get it finished. I don't feel like I have the luxury of a process anymore, until my kid will get older – but I think that itself it's a process.

Anna Płaczkowska: What comes to your mind first? Is it music or lyrics?

Alexz Johnson: Both at the same time. I never write them separately. Whenever I'm writing a song, the melody and the lyrics, I do the exact same thing.

Anna Płaczkowska: Who is the first listener if you write any song?

Alexz Johnson: My husband. Haha, poor guy.

Anna Płaczkowska: Why? I think he's lucky.

Alexz Johnson: Haha, I don't know.

Anna Płaczkowska: Is it hard to connect parenthood with travelling and being a singer?

Alexz Johnson: Yes, it is hard. It's kind of, you know, some things gotta give sometimes. And, unfortunately it's just the truth, you know... and people make it sound like it's easy being a mom and working full time, it isn't easy, it's hard. Especially when you are an independent artist and have a lot of stuff to manage. But I think my way is that I just separate the two, so when I'm working, I'm working and when I'm not working I'm not on my phone and I'm connected with my kids and I get them as much of me as I can. And I think, as they get older, I hope that they can have some kind of inspiration for independence and drive, and that you don't need anybody to make your dreams come true. You can do it with hard work. I come from a very middle class family and I love my mom and dad, but you know, me really as a kid had to figure out very young, get it there, get a job. I really didn't have any financial support in my life and I want to give my children a bit of a headstart in this tough world. I want them to understand that successful life requires hard work, so if I can leave that to my kids, so that's my goal. I'm willing to lose time here and there to that greater sacrifice.

Anna Płaczkowska: The final question. Which song from "Seasons" will you dedicate to polish fans?

Alexz Johnson: Mad world, cause my Polish fans love that one.

Anna Płaczkowska: Thank you for the interview.


zajrzyj po więcej:

Alexz Johnson on Facebook
Alexz Johnson on Instagram
Klub Gwarek on Facebook
Klub Gwarek on Instagram
Anna Płaczkowska on Facebook
Anna Płaczkowska on Instagram



poniedziałek, 7 sierpnia 2023

[WYWIAD] Alexz Johnson: „To prawdziwy dar, że mogę dzielić się swoimi doświadczeniami”

Czy pamiętacie tegoroczną wizytę Alexz Johnson w naszym kraju? Z pewnością tak, któż bowiem zapomniałby o jednym z najważniejszych wydarzeń w historii nie tylko krakowskiego Klubu Gwarek, ale i w historii koncertowej Polski w ogóle. Przy okazji drugiego z dwóch występów, który odbył się 8 maja 2023, mieliśmy możliwość przeprowadzenia niezwykle sympatycznego i ciekawego wywiadu z artystką wyjawiającą w nim między innymi... a zresztą przekonajcie się sami! Za mikrofon chwyciła Anna Płaczkowska. Zapraszamy do lektury!



Anna Płaczkowska: Czy to Twoja pierwsza wizyta w Polsce?
Alexz Johnson: Tak, to moja pierwsza wizyta w Polsce, a jestem tu już jakieś... wydaje mi się, że może czterdzieści osiem godzin, a dwie godziny temu zjadłam swoje pierwsze pierogi – były pyszne. Ludzie są tacy mili i życzliwi, więc na pewno jeszcze wrócę do Polski!

Anna Płaczkowska: Czy coś zaskoczyło Cię w Polsce? Miałaś czas, żeby zobaczyć miasto?
Alexz Johnson: Pojechałam dzisiaj do Auschwitz. To było na mojej liście rzeczy do zrobienia i od dawna chciałam tego doświadczyć. To był oczywiście dość ciężki dzień. Czuję, że nie miałam dzisiaj wystarczająco dużo czasu, żeby zobaczyć miasto i też nie miałam na to energii, będąc w połowie trasy, więc po prostu pojechaliśmy do Auschwitz, zwiedziliśmy memoriał i wróciliśmy, żeby się przygotować do dzisiejszego koncertu. Nie widziałam zbyt wiele Krakowa na tej wycieczce, ale zdecydowanie czuję, że jestem zanurzona w tutejszej kulturze, ponieważ gram muzykę, która dzisiejszego wieczoru jest jej częścią. Czuję się za to bardzo wdzięczna.

Anna Płaczkowska: Wczoraj odbył się Twój pierwszy w Polsce koncert, jakie są Twoje odczucia?
Alexz Johnson: Powiem, że do tej pory był to jeden z moich ulubionych koncertów na trasie. Publiczność była niesamowita, ludzie są bardzo życzliwi i pełni pasji do muzyki. Byłam naprawdę zachwycona nastrojem panującym na sali. Mam nadzieję, że dzisiejszego wieczoru będzie podobny klimat.

Anna Płaczkowska: Spodziewałaś się sprzedaży tylu biletów?
Alexz Johnson: Nie! Dodałam kolejną datę, ponieważ promotor miejsca powiedział, że powinniśmy wystąpić w jeszcze jednym terminie. Miałam już zarezerwowany lot do Francji i musiałam zadzwonić i przesunąć rezerwację, aby zostać tutaj jeszcze jeden dzień. Właściciele klubu byli tak mili, że zaopiekowali się moim bratem i mną, ugościli nas i sprawili, że mogło to wszystko dojść do skutku. Jestem naprawdę zdumiona liczbą ludzi, którzy pojawili się na tych koncertach. Zwłaszcza że od kilku lat nie byłam w trasie ani nie wydawałam muzyki. To było naprawdę fantastyczne i słodkie.

Anna Płaczkowska: Głównym singlem promującym Twój najnowszy album zostało „Hurt Me”. Dlaczego wybrałaś akurat ten utwór?
Alexz Johnson: Wybór singla do „Seasons” był naprawdę trudny. To była ciężka decyzja. Jestem artystką indie, wydałam tę płytę nakładem mojej własnej niezależnej wytwórni. Sfinansowałam album przy pomocy platformy Patreon oraz z pieniędzy moich i mojego męża. Wzruszyłam się, kiedy słuchałam zremasterowanej wersji „Hurt Me”. Chciałam dać moim fanom to samo uczucie, którego doświadczyłam, i pomyślałam, że to właściwa piosenka, aby ich chwycić, a potem wyjść z singlem „Ain't That the Way” – utworem trochę bardziej opowiadającym historię, delikatniejszym. Tak właśnie zdecydowałam się na to, ponieważ to mój album i to ja steruję statkiem, nikt mi nie powiedział inaczej, więc „Hurt Me” było pierwszym singlem.

Anna Płaczkowska: Wspomniałaś, że jesteś artystką indie (niezależną), jakie trudności się z tym wiążą?
Alexz Johnson: Bardzo dużo. To jak żonglowanie milionem różnych rzeczy. Nie tylko wychodzę na scenę, występuję, ćwiczę swój set i zastanawiam się, w co się ubiorę na wieczór. Dosłownie robię wszystko, co dzieje się w trakcie i po występie, od rezerwacji lotów, zakwaterowania, wypożyczenia aut, odpowiadania na e-maile, realizacji zamówień w sklepie na shopalexz.com, kontaktu z fanami, którzy chcą zwrotu pieniędzy lub fanów, którzy są niepełnosprawni i potrzebują miejsca do siedzenia w różnych obiektach. Jest tak wiele ruchomych części bycia artystą. W pewnym sensie ostatnią rzeczą na liście jest nawet sam występ, więc gdy wchodzę na scenę i gram muzykę, czuję, że znajduję się w tak delikatnym, ale też dzikim miejscu. Wszystkie elementy, które poprzedzają moje wejście na scenę, sprawiają, że czuję, iż koncert staje się dla mnie niesamowicie realistyczny i czasami emocjonalny, ponieważ jestem wyczerpana, ale także bardzo wdzięczna, że cała ta praca zgromadziła tych wszystkich ludzi razem, aby mogli cieszyć się muzyką. Gdybym nie sprzedawała biletów i ludzie nie przychodziliby na moje koncerty, nie robiłabym tego więcej, bo to zbyt dużo pracy. Więc fakt, że się pojawiają i słyszę, jak im się to podoba, pokazuje mi, że powinnam w to iść dalej.

Anna Płaczkowska: Radzisz sobie świetnie!
Alexz Johnson: Tak, idzie mi całkiem nieźle, wiem. Jeszcze nawet nie miałam okazji, żeby zatrzymać się i o tym pomyśleć. Myślałam raczej o złapaniu jutrzejszego lotu z powrotem do Francji, a następnie do Mediolanu i dostaniu się na kolejny koncert, do następnego miejsca, więc tak się to toczy.



Anna Płaczkowska: Wróćmy do albumu. Co oznacza dla Ciebie tytuł „Seasons”?

Alexz Johnson: Czuję, że tam, gdzie mieszkam, pory roku są bardzo intensywne, a ten album reprezentuje dla mnie różne pory roku w moim życiu i kończy kolejny etap. Poczułam, że to doskonały tytuł. Płyta powstawała w ciągu dwóch lat, a pory roku się zmieniały. „Hurt Me” przypomina zimę, „Ain't That the Way” przypomina wiosnę, a „Borderline” lato. Chciałam namalować obraz tego, jak życie i śmierć są naturalne. Zupełnie tak jak rok, który ma swoje etapy, pokazuje nam, że odczuwanie bólu, żalu i straty jest w porządku i że przetrwamy to. W porach roku odnajduję odporność. To naprawdę piękne. Tworzenie tego albumu będąc mamą dwójki dzieci, było dla mnie dobrym przykładem tego, co reprezentuje dla mnie ta płyta, czyli odporności i wolności.

Anna Płaczkowska: Czy zatem można powiedzieć, że „Seasons” to album koncepcyjny?
Alexz Johnson: Tak, powiedziałbym to na pewno. Nie spodziewałam się, że będzie to album koncepcyjny, ale tak wyszło.

Anna Płaczkowska: Która piosenka z „Seasons” była najtrudniejsza do napisania, jeśli chodzi o emocje?
Alexz Johnson: „Other Side”. To piosenka o mojej zmarłej siostrze. Ten utwór był trudny do nagrania i napisania. Ale myślę też, że jest radosna, ponieważ kręcąc się wokół straty, przynosi światło i radość komuś, żeby już nie cierpiał. Czuję, że te rzeczy są naprawdę niesamowite i cudowne, ale „Other Side” było naprawdę ciężko skończyć. 

Anna Płaczkowska: Proces pisania tej piosenki brzmi tak, jakby była to dla Ciebie w pewien sposób terapia, aby coś przetworzyć, wyjść z niektórych sytuacji w Twoim życiu. Czy zawsze jest to sposób, w jaki piszesz, oraz czy myślisz, że kiedy ktoś słucha muzyki, może przetwarzać coś w taki sam sposób, jak ktoś, kto pisze teksty?
Alexz Johnson: Wszystko, co piszę i co staje się piosenką, zawsze pochodzi z moich osobistych doświadczeń lub przeżyć kogoś mi bliskiego, których byłam świadkiem. Tak naprawdę nie myślę o tym, jak ludzie przyjmą moją muzykę. Sądzę, że z tego powodu nie jestem artystką dużej wytwórni, ponieważ bardziej interesuje mnie opowiadanie moich historii i pisanie tego, co wydaje mi się właściwe, a jeśli ludzie poczują się z tym związani – to bonus. To naprawdę jest dla mnie pewien rodzaj terapii: mówienie autentycznie o tym, co czuję, bez myślenia, jak to brzmi dla innych ludzi. Ten sposób naprawdę pomógł mi uzdrowić siebie na wiele sposobów. Także moi fani mówią mi, że moja muzyka pomogła im, więc to prawdziwy dar, że mogę dzielić się swoimi doświadczeniami i pomagać innym ludziom. To cudowne, że pomaga mi i innym – to niesamowite, zupełnie jak sen.

Anna Płaczkowska: Tak, muzyka ma wielką moc!
Alexz Johnson: Tak, wiem i widzę to. Wielu fanów jest naprawdę wzruszonych. Podczas tej trasy sporo osób mówi mi, że przez osiemnaście lat byłam ścieżką dźwiękową ich życia i że chcą żyć dzięki mojej muzyce. To jest szalone.

Anna Płaczkowska: Twój brat też jest muzykiem. Jak wygląda Wasza współpraca?
Alexz Johnson: Jest okropny, haha, nie, ja tylko żartuję. To mój najmłodszy brat. Jest niesamowity i taki utalentowany. Będąc spokrewnieni, mamy ten sam vibe i świetne połączenie, kiedy tworzymy muzykę, więc było to dla mnie oczywiste, żeby był ze mną w trasie. Ma bardzo okrojone sety, to jedyny sposób, w jaki mogłam postąpić, tym razem nie mogłam tego zrobić z pełnym zespołem. On jest świetny, a jego nowa EP-ka „House of Colours” jest piękna! Jestem z niego naprawdę dumna!

Anna Płaczkowska: Jak wygląda Twój proces artystyczny?
Alexz Johnson: Zmienia się za każdym razem. Wymyślam pomysły na piosenki, trzymam je w telefonie. To trochę tak, jakbym za każdym razem, gdy siadam do tworzenia muzyki, czuła, że mam cały stos pomysłów, które czekały, żeby je zrealizować. Mam wrażenie, że nigdy nie zaczynam od zera. Zaczynam od pomysłu, który miałam lub czerpię z czegoś z przeszłości. Ale teraz to nie jest proces, teraz, kiedy jestem mamą. Chodzi bardziej o znalezienie czasu na stworzenie i dokończenie. Nie czuję, żebym miała ten luksus procesu, dopóki moje dzieci nie dorosną – ale myślę też, że to samo w sobie jest procesem.

Anna Płaczkowska: Co jako pierwsze przychodzi Ci do głowy: muzyka czy teksty?
Alexz Johnson: Obie te rzeczy jednocześnie. Nigdy nie piszę ich osobno. Ilekroć tworzę piosenkę, melodia i tekst pojawiają się dokładnie tak samo.

Anna Płaczkowska: Kto jest pierwszym słuchaczem, kiedy piszesz piosenkę?
Alexz Johnson: Mój mąż. Haha, biedny facet.

Anna Płaczkowska: Dlaczego? Myślę, że ma szczęście.
Alexz Johnson: Haha, nie wiem.

Anna Płaczkowska: Czy trudno jest połączyć rodzicielstwo z podróżowaniem i byciem wokalistką?
Alexz Johnson: Tak, to trudne. No wiesz, czasami trzeba coś poświęcić. Niestety, to prawda... Ludzie sprawiają, że brzmi to tak, jakby było łatwo być mamą i jednocześnie pracować na pełen etat, a to wcale nie jest łatwe. To trudne. Zwłaszcza gdy jesteś niezależnym artystą i masz dużo rzeczy, którymi musisz zarządzać. Myślę, że moim sposobem na to jest po prostu oddzielenie tych dwóch rzeczy, więc kiedy pracuję, to pracuję, a kiedy nie pracuję, nie korzystam z telefonu i jestem z moimi dziećmi i daję im tyle siebie, ile tylko mogę. Myślę i liczę na to, że gdy dorosną, będą mieć jakąś inspirację do bycia niezależnymi i motywację, iż nie potrzebują nikogo, aby spełnić swoje marzenia. Można to osiągnąć ciężką pracą. Pochodzę z rodziny średniej klasy i kocham moją mamę i tatę, ale wiesz, będąc dzieckiem, musiałam zdecydować, czego chcę, dostać się tam, znaleźć pracę. Nie miałam żadnego wsparcia finansowego w moim życiu i chcę dać moim dzieciom trochę przewagi w tym trudnym świecie. Chcę, aby zrozumiały, że udane życie wymaga ciężkiej pracy, więc jeśli mogę zostawić to moim dzieciom, to taki jest mój cel. Jestem gotowa tracić czas tu i tam dla tego większego poświęcenia.

Anna Płaczkowska: Ostatnie pytanie. Którą piosenkę z „Seasons” zadedykujesz polskim fanom?
Alexz Johnson: „Mad World”, bo moi polscy fani ją uwielbiają.

Anna Płaczkowska: Dziękuję za rozmowę.


zajrzyj po więcej:

Alexz Johnson na Facebooku
Alexz Johnson na Instagramie
Klub Gwarek na Facebooku
Klub Gwarek na Instagramie
Anna Płaczkowska na Facebooku
Anna Płaczkowska na Instagramie


poniedziałek, 24 lipca 2023

Łukasz Jonkisz zapewnia: „Czekam na Ciebie”. Premiera wyjątkowej ballady

„Czekam na Ciebie”  zapewnia każdego słuchacza Łukasz Jonkisz. Taki bowiem tytuł nosi świeżo zaprezentowany singiel, dostępny w serwisie YouTube, a już wkrótce mający zapanować także na platformach streamingowych. Za wokal, muzykę i instrumenty klawiszowe odpowiada tu sam wokalista, miksem i masteringiem oraz brzmieniem gitary akustycznej zajął się Kacper Wójtowicz z Kameralnego Studia Muzycznego, a zaczarowane, poruszające słowa i okładkę stworzyła Anna Płaczkowska.



Wieczór, środek lipca. To dobra pora na odkrycie nowej ballady pt. „Czekam na Ciebie” – zachęca do odsłuchu autorka tekstu. – Jest to historia o tym, że nawet po największym upadku można zrobić krok w chmurach. Na wszystko przychodzi właściwy czas.



zajrzyj po więcej:


wtorek, 30 maja 2023

GieNek i jego „Spacer nad Niagarą”. Posłuchaj nowego singla wokalisty

GieNek znowu jest na fali! Wokalista zaprezentował właśnie swój najnowszy singiel, zatytułowany „Spacer nad Niagarą”. Czy dacie porwać się nurtowi?



Dokładnie tak jak w przypadku poprzedniej propozycji od GieNka historię tu przedstawioną w słowa ubrała niezwykle utalentowana Anna Płaczkowska, za produkcję odpowiada natomiast MILADSKI. Utwór znajdziecie między innymi w serwisie Spotify.



poniedziałek, 24 kwietnia 2023

Zdobywcy Pewnych Oskarów na fali. Premiera singla „Płynę sam”

Właśnie dziś, tj, 24 kwietnia 2023, światło dzienne ujrzał nowy singiel kultowego zespołu Zdobywcy Pewnych Oskarów. Utwór zatytułowany „Płynę sam” stanowi najlepszy dowód na to, że ta działająca od blisko trzech dekad formacja wciąż jest na fali, łączy on bowiem przebojowość brzmienia z niebanalnością kompozycji i przekazu.



Za taki stan rzeczy odpowiadają: twórcy muzyki Wojciech Jan PytkowskiRadek Chwieralski oraz młoda gwiazda polskiego pióra, autorka tekstu Anna Płaczkowska. Jeżeli chcecie popłynąć nie sami, a razem z nami, do czego gorąco zachęcamy, wciśnijcie czym prędzej przycisk play w serwisie Spotify, gdzie, odkąd wybiła północ, znajdziecie tę przepełnioną energią piosenkę, wciągającą w wir lub kierującą ku brzegowi. Wedle Waszego uznania!



zajrzyj po więcej:


środa, 4 stycznia 2023

GieNek z premierą utworu „Nowy Rok (podobno na wszystko przychodzi czas)”

Zaprezentowanym w sylwestra 2022 utworem „Nowy Rok (podobno na wszystko przychodzi czas)” wokalista działający jako GieNek żegna dwanaście starych miesięcy i przygotowuje się na kolejny ich tuzin. Za tekst odpowiada tu utalentowana Anna Płaczkowska, której słowa zataczają coraz szersze kręgi, produkcją natomiast zajął się MILADSKI.



Tą piosenką chcielibyśmy zakończyć rok 2022 –mówi GieNek. – Dziękujemy Tym, którzy nas wspierają w twórczości, tworzą z nami coś, co idzie w coraz to lepszą stronę. Na następny rok życzymy Wam przede wszystkim uśmiechu na twarzy, aby pomimo niełatwości miniony rok stał się dla Wszystkich otworem na nowe wspomnienia, umiejętności, cudowne chwile.


piątek, 23 września 2022

Utwór warty zachodu. Posłuchaj singla „Tysiąc słońc” Zofii Szulakowskiej

Wyjątkowe trio w składzie Zofia Szulakowska, Anna Płaczkowska i Janusz Zalewski znowu wkracza do akcji! Nowy singiel będący efektem współpracy tych artystów ukazał się właśnie dziś, tj. 23 września 2022. Piosenka zatytułowana „Tysiąc słońc”, gdyż o niej tu mowa, to parasol na deszczowe dni i koc na chłodne wieczory. Posłuchajcie koniecznie, pogoda ducha gwarantowana!



Zofia Szulakowska i Janusz Zalewski odpowiadają za muzykę, a Anna Płaczkowska napisała poruszający tekst. Tę balladę w stylu country znajdziecie między innymi w serwisie Spotify


„Tysiąc słońc” | tekst utworu 


1. Minął rok, odkąd powiedziałeś, że wróciłbyś, gdybyś tylko mógł.
Czy nie pomyliłeś którejś z map albo dróg?
Może przegapiłeś pociąg lub drogowy znak?
Może byłeś już i zawróciłeś w drzwiach?
Byłeś już?
Byłeś już?

ref. Nie muszę wiedzieć, którą z dróg obrałeś,
jeśli jest nadzieja, że wrócisz tu.
Nie muszę wiedzieć, kogo dziś spotkałeś,
jeśli jest możliwość, że przyjdziesz znów,
więc gdy, gdy okrążysz tysiąc słońc, to wróć po śladach snów.
Gdy okrążysz tysiąc słońc, to wróć.

2. Minął dzień, odkąd uwierzyłam, że może jeszcze przytrafi się mi cud.
Gra w mych myślach jak piosenka każde z twoich słów.
Spójrz, maluję trasy, które odwiedzimy znów,
używam kolorów tamtych ciepłych dni,
ciepłych dni,
ciepłych dni.

ref. Nie muszę wiedzieć, którą z dróg obrałeś,
jeśli jest nadzieja, że wrócisz tu.
Nie muszę wiedzieć, kogo dziś spotkałeś,
jeśli jest możliwość, że przyjdziesz znów,
więc gdy, gdy okrążysz tysiąc słońc, to wróć po śladach snów.
Gdy okrążysz tysiąc słońc, to wróć.

bridge: Wróć po śladach snów,
tutaj czeka nasz raj,
bez złamanych serc,
słów rzuconych na wiatr,
bez rozdartych ran,
wszystko zagoił czas,
chwyć więc moją dłoń,
nie rezygnuj już z nas.

outro: Wszystko dawno już zagoił czas,
wszystko dawno już zagoił czas,
wszystko dawno już zagoił czas,
wszystko dawno już zagoił czas,
wszystko dawno już zagoił czas,
wszystko dawno już zagoił czas,
wszystko dawno już zagoił czas,
wszystko dawno już zagoił czas,
wszystko dawno już zagoił czas,
wszystko dawno już zagoił czas.